Sejm grodzieński, który obradował od 17 czerwca do 23 listopada 1793 r., ma złą sławę. Posłów wybierano po przegranej wojnie toczonej w obronie Konstytucji 3 Maja, a właściwie - w obronie suwerenności Polski. Większość tych, którzy na Sejm się zjechali, była wybrana pod dyktando targowiczan i agentów rosyjskich, opozycja, która się ujawniła była niejednolita i niekonsekwentna w działaniach. W kraju i w samym Grodnie stacjonowały wojska rosyjskie, zaś ambasador Katarzyny II hrabia Jakub Johann Sievers, tak zakulisowo i podstępnie, jak też jawnie i brutalnie wywierał presję na decyzje polskiego parlamentu. Głównym jego zadaniem było wymuszenie akceptacji traktatów rozbiorowych z Rosją i Prusami. Większość posłów nie była jednak pozbawiona poczucia patriotyzmu, ponadto musiała "ratować twarz" przed wyborcami.
Kiedy 20 czerwca przedstawiono Izbie Poselskiej projekt uchwały zatwierdzającej traktat z Rosją, opozycjoniści, zwani zelantami, stawili zaciekły opór. Ale było ich około 25 na ogólną liczbę 140 posłów. Niemniej 17 lipca, mimo postawionego przez Sieviersa ultimatum, traktatu nie podpisano. Jednak drugą batalię opozycja przegrała i 22 lipca delegacja sejmowa złożyła podpisy pod traktatem. Wobec jeszcze silniejszego sprzeciwu w sprawie traktatu z Prusami, 2 września grenadierzy i artyleria rosyjska otoczyli zamek grodzieński, miejsce obrad Sejmu. Na salę wszedł generał rosyjski Raustenfeld i oświadczył posłom, że nikt nie będzie mógł wyjść, dopóki dokument nie zostanie podpisany. Udało się jednak Polakom sprawę odłożyć z przyczyn formalnych. W noc poprzedzającą 23 września kozacy wywlekli kilku opozycjonistów z ich kwater i usunęli z Grodna, nie pierwszy raz zresztą. Sytuacja z wojskiem, armatami i dyktandem Raustenfelda powtórzyła się. Po długich, męczących obradach, o czwartej godzinie nad ranem marszałek zapytał dwukrotnie o zgodę. Nikt nie odpowiedział i to milczenie zostało uznane za jednomyślną zgodę; zaborcy osiągnęli swoje.
Rzeczpospolita miała jednak trwać, byle nie w postaci, jaką wypracował Sejm Czteroletni. Jeszcze przed otwarciem obrad w Grodnie, marszałek nadworny koronny Kazimierz Raczyński oraz referendarz wielki litewski Fryderyk Moszyński, zwolennicy orientacji rosyjskiej, opracowali projekty nowego ustroju państwa. Od strony formalnej zajęła się nimi powołana 9 września Deputacja dla Ułożenia Projektu Formy Rządu, która ilościowo biorąc, wykonała ogromną pracę. Ustawodawstwo grodzieńskie łączyło elementy targowickiej reakcji przeciw reformom Sejmu Czteroletniego z częściową ich akceptacją. Mimo, że w praktyce nie zdążono go wprowadzić w życie, było wielostronnie badane przez historyków polskiego państwa i prawa.
Dokumentacja tego Sejmu dotyczy nie tylko ustroju politycznego Rzeczypospolitej. Dokonano przeglądu ustawodawstwa w wielu dziedzinach życia społecznego i gospodarczego, przeredagowano je i zaktualizowano. W tym zakresie projekty przygotowane przez izby połączone, cechował umiarkowany konserwatyzm, często zaś poszczególne akty prawne były nacechowane dążeniem do jakiegoś roztropnego wyjścia ze złej sytuacji. Jak na każdym Sejmie, projekty wnoszono do akceptacji w ostatnich dniach obrad; niektóre uchwały zmęczeni posłowie podejmowali wręcz mechanicznie, byle dobrnąć do końca.
"Zalecenia skarbowe", które otrzymała Komisja Skarbu, odpowiadały fatalnej sytuacji finansowej zadłużonego i pomniejszonego terytorialnie państwa. Miano więc ograniczyć wszelkie wydatki, tak na wojsko, jak i na cele cywilne, dostosowując je do przewidywanych wpływów. Tymczasem Rzeczpospolita miała długi zagraniczne i te trzeba było spłacać, począwszy od najpilniejszych.
Gdy nam doniesiono o blisko następującym terminie na dniu pierwszym listopada roku bieżącego zapłacenia procentu zaległego od 10 milionów długu w Holandii przez Rzeczpospolitą zaciągnionego, przeto znając jak wiele zależy na utrzymaniu kredytu publicznego, My Król wraz z Stanami skonferedorowanymi zalecamy Komisji Skarbu Koronnego, aby nie czekając nowego względem długów Obojga Narodów urządzenia, tymczasem sumę, jaka za ten procent na terminie pierwszego listopada bankierom holenderskim należy, nieodwłocznie wypłaciła.
Budżet Rzeczypospolitej ustanowiła specjalnie obrana deputacja sejmowa. Aby wykonać swe zadania, deputacja postawiła sobie dwa cele: pierwszy - zbadać w jakiej wysokości spodziewać się należy wpływów, drugi - ułożyć na tej podstawie tabelę wydatków na listę cywilną, odliczając przy tym fundusz na umorzenie długów. Liczba wojsk Rzeczypospolitej została osobno ustalona według (konsultowanego z Sieviersem) projektu posła czernihowskiego Ignacego Łobarzewskiego, oficera niegdyś wojsk koronnych, ale w czasie wojny 1792 r. oficera wojsk rosyjskich. 15 tysięcy żołnierzy - to liczba rażąco niska, a i tak stale zalegano z wypłatami żołdu.
Efektem prac Komisji Skarbowej była uchwała o podatkach na 1796 r. oraz następujące uchwały szczegółowe:
"Ustąpienie dochodów Naszych pocztowych skarbowi Rzeczypospolitej";
"Dochód z lasów i borów w starostwach";
"Uchylenie podatku flisowego" (za spławianie towarów rzekami);
"Zaspokojenie części długów Rzeczypospolitej";
"Wyznaczenie komisji dla oblikwidowania długów Rzeczypospolitej";
"Pozwolenie zaciągnięcia długu 10 milionów złotych polskich Komisjom Skarbowym Obojga Narodów";
"Deklaracja względem starostw";
"Deklaracja względem wartości i kursu złota";
"Ubeśpieczenie fabryk solnych dla Korony i W. Księstwa Litewskiego";
"Oszczędność krajowa";
"Warunek względem przedaży szarż i urzędów".
Uchwała o "Oszczędności krajowej", oblatowana w Grodnie 18 listopada 1793 r., zachowała się w rękopisie w zbiorach Biblioteki Czartoryskich w Krakowie (rękopis 982, str. 200), została zaś opublikowana w X tomie edycji "Volumina Legum" (s. 231-232). Ten, jeden z ostatnich sejmowych aktów prawnych dawnej Rzeczypospolitej, dotyczy nie państwa, lecz społeczeństwa. Zdawano sobie sprawę, że zamożniejsze warstwy żyją według dawnego stylu - ponad stan. Uchwała zakazuje więc zbytku w strojach i w życiu codziennym, przymusowo wdraża posiadających do oszczędności, zaś milcząco - do inwestowania, do obrotu posiadanymi środkami kosztem konsumpcji. Jest też ograniczenie importu w obronie wytwórczości krajowej. Zakaz stosunków handlowych z rewolucyjną Francją jest wyraźnie wydany z przyczyn politycznych. Ta uchwała Sejmu Grodzieńskiego pozostała również "na papierze" stanowi jednak historyczną ciekawostkę, godną bliższego poznania.
Wziąwszy przed się na pilną uwagę, iż z powodu licznych klęsk i doświadczonych nieszczęść, nigdy Rzplta nasza w większej nie znajdowała się potrzebie myślenia o swej ekonomice wewnętrznej ku zapobieżeniu powszechnemu zubożeniu, którym widzi się być zagrożoną. Nadto zważywszy przerwę cyrkulacji pieniężnej, niedostatek gotowizny i upadek bankierów, które nas przekonywają iż bilans handlowy jest przeciwko nam oczywiście.
Zaczym My Król wraz z skonfederowanemi Rzplitej sejmującemi stanami, w celu zapobieżenia dalszej ruinie kraju i przywiedzenia do egzekucji oszczędności prawa, stanowiemy, iż odtąd nikomu nie będzie wolno wprowadzać materii bogatych, złotem lub srebrem tkanych pod karą 2000 złotych, robienie zaś pasów i szlaków, tudzież onychże używanie i noszenie dozwalamy. Nadto nie wolno będzie odtąd nikomu dawać innej liberii, jak z sukna krajowego, lub takiego, któregoby łokieć nie był droższy nad 6 złotych, tym bardziej zaś u tejże liberii lub u kapeluszów dawać galony srebrne i złote, jako też pasamony jedwabne pod podobnąż zwyż wyrażoną za każdym przewinieniem naznaczyć się mającą karą, ostrzegając znoszenie już danej liberji. Również zakazujemy wszelkiego wprowadzania klejnotów, koronek, gaz, haftów, galonów jakichkolwiek, powozów, porcelany, wyjąwszy filiżanek bez pozłoty, stołowego szkła angielskiego, wszelkiego gatunku luster i żyrandolów, bronzów, marmurów i wszelkiej stolarskiej roboty sprzętów, z wolnością jednak sprowadzania drzewa wszelkiego na stolarską robotę. Jako zaś w ustawie niniejszego prawa cel nasz nie jest inny nad ten, aby wszelkiemu zbytkowi tamę założyć, tak stanowiemy, żeby cywilni i wojskowi u dworu i w dni galowe nie w innym ubiorze, jak tylko mający order w orderowych, bez orderów w mundurach wojewódzkich, a wojskowi w wojskowych prezentowali się, czego dozór marszałkom Obojga Narodów polecamy.
Oprócz stanu rycerskiego wolno także będzie nosić szable i szpady osobom magistrat składającym, posiadającym urzędy uprzywilejowanych od Nas Króla, równie jako i członkom akademiów i szkół publicznych, tudzież palestrze miejskiej, jako i tym, którzy urzędy w mieście odbyli, tudzież osobom kunsztów wyzwolonych i aktualnym kupcom. Nadto osoby stanu miejskiego obojej płci nie będą mogły nosić i używać aksamitów, koronek ani też sreber nowych sprawować (wyjąwszy sztućców do jedzenia i drobnych sreber), a to pod karą 2000 złotych. Niemniej zakazujemy Żydom i Żydówkom używać srebra i złota na strojach, klejnotów, koronek, jadania na srebrach i kosztownych futer noszenia, a to pod karą 2000 złotych.
Szlachcic przestępny niniejszemu prawu odpowiadać będzie w komisji porządkowej, respective swych dóbr lub mieszkań, mieszczanin zaś w magistracie. A lubo każdemu pignus responsionis sufficiens mającemu w takowym razie wolno być delatorem, któremu za dowiedzeniem zarzutu połowa będzie przysądzona win sądowych, druga zaś naznacza się na szpital. Z tym wszystkim dla tym skuteczniejszego zapobieżenia bezkarności komisje porządkowe i magistraty wyznaczą jednę, lub kilka osób dla szczególniejszego dopilnowania egzekucji niniejszego prawa, którym będzie obowiązkiem pociągać przestępnych do sądu; a w takowym razie czwarta część winy pieniężnej dostanie się instygatorowi, trzy zaś części na szpital obrócone będą. W przypadku jednak nie dowiedzenia zarzutu delator równej karze podpadać będzie. Nadto, ile razy będzie kto ukarany za przestępstwo niniejszemu prawu, sąd rozkaże swój dekret publikować przez narodowe gazety.
Na koniec gdy drożyzna nadzwyczajna towarów francuskich równie jak i polityczne uwagi wskazują nam potrzebę przerwania wszelkiej komunikacji z narodem w bezrządzie zanurzonym i obłąkanym szkodliwemi dla społeczności maksymami, zaczym z tych dwóch powodów zakazujemy od pierwszego lutego roku następującego 1794 wprowadzania wszelkich towarów francuskich, równie jako i wszelkich trunków jakiegożkolwiek bądź nazwiska przychodzących z tego kraju, (prócz spiritum vini i wszelkich rzeczy aptekarskich i chirurgicznych, szczególnie dla aptek potrzebnych i ku ratunkowi zdrowia ludzkiego służących) niemniej wina białego ordynaryjnego francuskiego, pod karą onych konfiskaty i zapłaty podwójnego waloru zakazanych towarów przez przestępnych temu prawu. Czego dozór Komisjom Skarbowym Obojga Narodów zalecamy, chcąc nieodzownie, aby strażnicy i wszelcy oficjaliści na cłach i komorach przekonani o niedbalstwo w tej mierze, natychmiast utratą swoich miejsc karani byli. Z tym wszystkim zakaz przywozu towarów francuskich będzie mógł być podniesiony przez władzę wykonawczą wtedy, gdy spokojność i porządek przywrócone we Francji dozwolą komunikacji i związków z tym królestwem. Aby zaś z przyczyny tego zapadłego prawa, kupcy mający w sklepach swoich towary francuskie ceny onych nie podwyższali, zalecamy władzy wykonawczej dostrzegać pilnie przez Policją, iżby wszelkie towary francuskie w kraju jeszcze będące drożej nad cenę dotąd trwającą przedawane nie były, a to pod karą 2000 złotych.
Dla uniknienia wszelkiej defraudacji deklarujemy, iż kupcy mający w sklepach swoich towary, których wprowadzenie odtąd zabronione, nie inaczej one będą mogli sprzedawać, aż po zastęplowaniu onych przez oficjalistów od Komisji Skarbowych Obojga Narodów wyznaczonych. Takowe zaś zastęplowanie, aby bezpłatnie nastąpiło w przeciągu najdalej czterech tygodni zalecamy. A że z powodu zakazanego przywozu win niektórych francuskich, konsumpcja wina węgierskiego zwiększona zostanie, zaczym mieć chcemy, iżby Komisje Skarbowe opłatę od win węgierskich do połowy zmniejszyły. To prawo w niczym nie obowiązuje Nas Króla, tak jednak, iż ekscepcja od reguł onegoż, samej tylko Naszej osobie Królewskiej służyć może.
Bibliografia
Volumina Legum, T.X. Konstytucje Sejmu Grodzieńskiego z 1793 r. Wydał Z. Kaczmarczyk przy współudziale J. Matuszewskiego, M. Sczanieckiego i J. Wąsickiego, Poznań 1952.
T. Korzon, Wewnętrzne dzieje Polski za Stanisława Augusta. Wyd. 2, t. V, Warszawa 1897;
R. H. Lord, Drugi rozbiór Polski. Przełożył z angielskiego A. Jaraczewski. Wstępem poprzedził J. Łojek, Warszawa 1984;
R. Łaszewski, Sejm polski w l. 1764-1793. Studium historyczno-prawne, Warszawa - Poznań 1973;
Z. Mann, Stanisław August na Sejmie ostatnim, Warszawa 1938;
A. Rosner, M. Wąsowicz, Sejm polski 1493-1993, Warszawa 1995;
J. E. Sievers, Jak doprowadziłem do drugiego rozbioru Polski, Warszawa 1992;
W. Smoleński, Ze studiów nad historią Sejmu Grodzieńskiego z 1793 r., "Przegląd Historyczny" t. VIII, Warszawa 1919;
Społeczeństwo obywatelskie i jego reprezentacja (1493-1993). Praca zbiorowa pod red. nauk. J. Bardacha przy współudziale W. Sudnik, Warszawa 1995;
Uchwalanie konstytucji na sejmach w XVI-XVIII w. Pod red. S. Ochmann, Wrocław 1979;
J. Wąsicki, Diariusze Sejmu Grodzieńskiego 1793 roku, "Czasopismo prawno- historyczne" III, Poznań 1951, s. 356-364;
J. Wąsicki, Konfederacja Targowicka i ostatni Sejm Rzeczypospolitej z 1793 r. Studium historyczno-prawne, Poznań 1952;
L. Wegner, Sejm Grodzieński ostatni, Poznań 1866.
Oprac. dr Stanisław Dzięciołowski