Sejm obradował pod hasłem: "Szkoła - przyjaznym i bezpiecznym środowiskiem".
Jeszcze przed rozpoczęciem obrad z młodymi parlamentarzystami spotkali się: marszałek Sejmu Maciej Płażyński, minister edukacji narodowej Edmund Wittbrodt, rzecznik praw dziecka Paweł Jaros, a także małżonka Prezydenta RP Jolanta Kwaśniewska.
Otwierając Sesję, Maciej Płażyński powitał młodych posłów i życzył im owocnych obrad. Stwierdził, że dorośli posłowie poważnie podchodzą do opracowanych przez młodzież wniosków. Marszałek zapewnił uczniów, że ich najważniejszym kapitałem jest wiedza i na nią powinni stawiać.
Następnie M. Płażyński przekazał swój fotel 15-letniemu Markowi Kabzińskiemu z Częstochowy. Poprowadził on pierwszą część obrad poświęconą przemocy i nałogom w szkole.
W dyskusji młodzi posłowie stwierdzili, że kontakty z alkoholem, tytoniem i narkotykami mają już 13-latkowie. Ich zdaniem, przyczyny leżą m.in. w kontaktach z nauczycielami, którzy traktują oceny jak rodzaj represji. Proponowali zamienić "suche prelekcje", jakie wygłaszają nauczyciele, na - przynajmniej dwa razy w miesiącu - ciekawe filmy fabularne pokazujące skutki alkoholizmu i narkomanii.
Zdaniem uczniów, przemoc w środowiskach młodzieżowych wywołują m.in. filmy w telewizji, ostra muzyka, moda i żądza posiadania. "Należy ciągle mówić o tym, że agresja jest zła. Uświadamiać, że nie jest ona sposobem na życie. Szkoła powinna pomóc młodym kształtować właściwą hierarchię wartości" - stwierdzali młodzi posłowie.
Sejm Dzieci i Młodzieży podjął uchwałę, w której postuluje zwiększenie liczby zajęć wychowawczych, spotkań z ludźmi, którzy przeciwdziałają alkoholizmowi, narkomanii i przemocy oraz zwiększenie funduszy na programy pomocy dla uzależnionych.
Za przyjęciem uchwały opowiedziało się 399 młodych posłów, przeciw było 12, 21 wstrzymało się od głosu.
W drugim punkcie porządku dziennego obrad (pod przewodnictwem marszałka Michała Króla z Kielc) młodzi parlamentarzyści zastanawiali się czy sieć informatyczna zbliża ludzi czy też oddala.
Należy zwrócić uwagę, by młodzi ludzie, dążąc do doskonałości w sferze postępu, nie zatracili swego człowieczeństwa. Komputer jest tylko przedmiotem, ma służyć człowiekowi na jego drodze ku ważnym wartościom i ideałom - podkreślali w trakcie dyskusji.
Uchwałę w sprawie oddziaływania sieci informatycznej na młodzież przyjęto 256 głosami, przy 51 przeciwnych i 102 wstrzymujących się od głosu.
Trzeci projekt uchwały dotyczył roli uczniów w samorządności szkolnej (tę część Sesji prowadził marszałek Michał Brzeziński z Olsztyna). Młodzi posłowie uznali, że samorządność szkolna jest dla nich praktyczną nauką demokracji, która procentować będzie w przyszłości. Obecnie - zdaniem wielu uczniów - samorząd szkolny jest nieskuteczny, bo działa pod presją nauczycieli; a w radzie samorządowej zasiadają nie uczniowie, którzy faktycznie są zaangażowani w życie szkoły, tylko ulubieńcy nauczycieli.
Uczestnicy obrad zaproponowali, by w każdej szkole powstała Rada Szkoły, w której głos mogliby zabierać uczniowie. Uchwałę przyjęto 324 głosami, przy 15 przeciwnych i 74 wstrzymujących się.
(Pełnie teksty uchwał publikujemy w specjalnej wkładce "Kroniki Sejmowej").
Po przyjęciu uchwał młodzi parlamentarzyści zadawali pytania i składali oświadczenia. Odpowiadał na nie minister edukacji narodowej Edmund Wittbrodt.
Młodzi posłowie pytali m.in. o to, co można zrobić, by zwiększyć dostęp do Internetu i ograniczyć "monopolistyczne praktyki Telekomunikacji Polskiej" w tym zakresie (chodzi o wysokie, narzucane przez TP SA stawki za połączenia telefoniczne). Pytano również o to, jakie są rezultaty działań rządu w przeciwdziałaniu przemocy i patologiom w szkołach.
Postulowano, aby Sejm RP poważnie traktował uchwały podjęte przez parlament dzieci i młodzieży, a dorośli posłowie, podejmując decyzje, częściej zasięgali zdania młodych ludzi.