20 czerwca 2001 r. marszałek Sejmu powitał przysłuchującego się obradom Izby przewodniczącego Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE Adriana Severina.
Marszałek Sejmu podjął decyzję o uzupełnieniu porządku obrad o następujące punkty:
Na prośbę klubów SLD i AWS marszałek Sejmu podjął decyzję o skreśleniu z porządku obrad punktu obejmującego rozpatrzenie sprawozdania Komisji Polityki Społecznej o poselskim projekcie ustawy o Trójstronnej Komisji do spraw Społeczno-Gospodarczych oraz o zmianie niektórych ustaw, a także rządowym projekcie ustawy o Komisji do spraw Społeczno-Gospodarczych oraz o zmianie niektórych ustaw.
(druki nr: 2635, 2791, 2945)
19 czerwca 2001 r. Sejm przystąpił do rozpatrzenia sprawozdania Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o poselskich projektach ustaw o zmianie ustawy o pracownikach samorządowych.
Poseł sprawozdawca Paweł Bryłowski (UW) przypomniał, że projekty związane są z przepisami ustawy z dnia 3 marca 2000 r. o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi, zgodnie z którymi pracownicy zarządów gmin, powiatów oraz województw mogą otrzymywać nagrody roczne i uznaniowe, których łączna wysokość nie może przekroczyć trzykrotności ich przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego z roku poprzedzającego przyznanie nagród. Okazało się, że po wprowadzeniu tych regulacji przyznawanie nagród stało się szeroko stosowaną, niedobrą praktyką. Zdaniem projektodawców takie postępowanie w sposób nieuzasadniony wyróżnia członków zarządów jednostek samorządu terytorialnego. Dlatego w przedłożeniu proponuje się wprowadzić istotne ograniczenie polegające na zakazie wypłacania im nagród z wyłączeniem nagród jubileuszowych. Mówca dodał, że członkom zarządów przysługują za wykonywaną pracę godziwe wynagrodzenia i nie powinni oni, choćby ze względu na publiczny charakter pełnionych funkcji, liczyć na znaczne zwiększenie dochodów.
Poseł wskazał, że Komisja uznała tę propozycję za trafną i godną poparcia.
Do sprawozdania dołączony został wniosek mniejszości zmierzający do zrównania wysokości odpraw przysługujących po zakończeniu kadencji członkom zarządu jednostki samorządu terytorialnego.
Poseł Witold Gintowt-Dziewałtowski (SLD) powiedział, że Klub nie jest entuzjastycznie nastawiony do przedłożenia, ale w związku ze zdarzającymi się przypadkami przyznawania członkom zarządów jednostek samorządu terytorialnego bardzo wysokich nagród, opowie się za uporządkowaniem systemu ich wynagradzania. Zwrócił uwagę, że posłowie SLD byli autorami innego projektu w tej samej sprawie, który został tylko w pewnym stopniu wykorzystany przez Komisję w trakcie prac nad sprawozdaniem. Ocenił zaproponowane w nim rozwiązanie jako bardziej praktyczne i mniej radykalne niż obecnie dyskutowane. Sprowadza się ono do tego, że wysokość nagrody rocznej oraz łączna wysokość nagród uznaniowych dla członków zarządów w danym roku nie mogłaby przekraczać ich przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w roku poprzedzającym przyznanie nagrody. Zapowiedział złożenie poprawki, w której zawarta będzie wspomniana regulacja.
Mówca wyjaśnił, że pozbawianie pracowników zajmujących najwyższe stanowiska w organach samorządowych prawa do nagród narusza zasadę równości praw pracowniczych. Dodał, że zaakceptowanie rozwiązania popartego przez Komisję obniży motywacyjną funkcję płac i pozbawi samorządy możliwości nagradzania za szczególne osiągnięcia w pracy na rzecz gminy, powiatu i województwa.
Poseł opowiedział się przeciwko wnioskowi mniejszości, którego przyjęcie spowodowałoby konieczność wypłaty znacznych odpraw także tym członkom zarządów, którzy zostali odwołani z funkcji przed upływem kadencji.
Poseł Tadeusz Wrona (AWS) stwierdził, że najlepszym rozwiązaniem byłoby pozostawienie społecznościom lokalnym prawa do swobodnego decydowania o tym, ile chcą płacić swym przedstawicielom zatrudnionym w samorządach. Niestety w praktyce okazywało się, że uprawnienie to było nadużywane i w efekcie płace w samorządach osiągały niekiedy poziom budzący społeczną niechęć.
Zdaniem mówcy, przyjęcie nowelizacji odbierze samorządom możliwość nagradzania swych pracowników za szczególnie dobrą, efektywną pracę na rzecz społeczności lokalnych. Jednak rzeczywistość nakazuje wprowadzenie pewnych ograniczeń w tym względzie, gdyż zbyt często przyznawane nagrody i premie nie miały nic wspólnego z jakością pracy, lecz jedynie z układami politycznymi.
Poseł poparł wniosek w sprawie wypłacania członkom zarządów, z którymi został rozwiązany stosunek pracy przed upływem kadencji, odpraw w wysokości trzymiesięcznego uposażenia.
W imieniu Klubu zgłosił poprawkę, zgodnie z którą w nowelizacji ustaw dotyczących samorządów terytorialnych sprecyzowano by, iż zmniejszenie liczby radnych i członków zarządów nastąpiłoby nie w tej kadencji, lecz dopiero po najbliższych wyborach samorządowych.
Poseł Adam Jacek Żyliński (UW) określił rozwiązanie zawarte w sprawozdaniu jako nerwową reakcję części posłów, obliczoną na uzyskanie poklasku społecznego. Stwierdził, że nie powinno się popadać w skrajność i likwidować funduszu nagród w jednostkach samorządu terytorialnego. Przyznał jednak, że ostatnio mnożyły się przypadki niefrasobliwego przyznawania wysokich, uznaniowych nagród marszałkom, starostom, wójtom i burmistrzom. Czy jednak kilkadziesiąt przypadków nieodpowiedzialnych zachowań samorządowych liderów ma zadecydować o przyjmowaniu przez Sejm ustawy, która doprowadzi jedynie do pogłębienia się chaosu w sferze uposażeń samorządowców - pytał poseł.
Mówca zaproponował, aby wprowadzić jasne reguły wynagradzania wszystkich pracowników administracji rządowej i samorządowej. Powinni oni otrzymywać godziwe pensje stosownie do ich kompetencji, inwencji i pracowitości, które nie powinny być uzupełniane, wywołującymi tyle kontrowersji, uznaniowymi nagrodami.
Klub, aby nie być posądzonym o popieranie patologii w działalności samorządu terytorialnego, opowie się za uchwaleniem ustawy w brzmieniu zaproponowanym przez Komisję.
Poseł Wiesław Woda (PSL) poparł postulat, aby utrzymać nagrody dla członków zarządów jednostek samorządu terytorialnego, ale dodał, że powinny one być umiarkowane i przyznawane jedynie za konkretne osiągnięcia. Za dobre rozwiązanie uznał przyjęcie zasady, że ich wysokość nie będzie przekraczała miesięcznego wynagrodzenia.
Jako budzący wątpliwości określił wniosek, aby przyznać prawo do odpraw w wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia osobom, które tylko przez krótki czas pełniły funkcje kierownicze w samorządach terytorialnych.
Klub jest za skierowaniem przedłożenia ponownie do Komisji.
Poseł Wojciech Włodarczyk (ROP-PC) opowiedział się za uchwaleniem ustawy. Podkreślił, że nagrody nie mogą być w samorządach narzędziem nacisku lub zapłaty za budowanie na szczeblu lokalnym zaplecza partyjnego.
Poseł Jan Rulewski (niezrz.) uznał, że nagrody dla najwyższych urzędników samorządowych, ludzi pochodzących z wyboru, a więc pełniących służbę publiczną, mogłyby być przyznawane jedynie w sytuacjach nadzwyczajnych. Zaapelował do posłów SLD o wycofanie poprawki zmierzającej do utrzymania nagród w ograniczonym zakresie.
Poseł Stanisław Misztal (niezrz.) złożył poprawkę, która jego zdaniem spowoduje, że pracownicy starostw powiatowych nie będą przechodzili na emerytury na gorszych warunkach niż zatrudnieni w powiatach grodzkich, urzędach gmin i urzędach marszałkowskich.
Pytania zadali posłowie: Ryszard Stanibuła (PSL), Michał Kaczmarek (SLD), Władysław Józef Skrzypek (AWS), Jerzy Barzowski (AWS), Jan Kochanowski (SLD), Marek Wikiński (SLD), Tadeusz Wrona (AWS), Tadeusz Iwiński (SLD).
Odpowiadając na pytania, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Kazimierz Ferenc zapowiedział, że rząd zdąży, w wymaganym terminie, przedstawić Sejmowi informację o funkcjonowaniu ustawy o pracownikach samorządowych. Oświadczył, że choć rząd nie był inicjatorem przedłożenia, to wyraża dla niego poparcie i opowie się także za niektórymi poprawkami zgłoszonymi w trakcie drugiego czytania.
Poseł sprawozdawca Paweł Bryłowski, ustosunkowując się do głosów w dyskusji, stwierdził, że poprawka zgłoszona przez Klub SLD i poparta przez Klub PSL, zmierzająca do utrzymania, choć w ograniczonym zakresie, nagród dla członków zarządów, może zmniejszyć zjawiska patologiczne z tym związane, ale do końca ich nie zlikwiduje. Dodał, że jeżeli nagrody pozostaną, to ich przyznanie powinno być uzależnione od uzyskania przez zarząd absolutorium. Zapewnił, że uchwalenie ustawy nie pozbawi pracowników samorządowych wypłat tzw. trzynastej pensji.
Mówca przyznał, że kwestia pobierania odpraw przez członków zarządu, z którymi rozwiązano stosunek pracy przed upływem kadencji, jest kontrowersyjna. Komisja opowiada się zdecydowanie jednak za tym, aby nie były one wypłacane w takiej samej wysokości, jaka przysługuje tym samorządowcom, którzy przepracowali całą kadencję.
W związku ze zgłoszeniem poprawek Sejm ponownie skierował projekt ustawy o zmianie ustawy o pracownikach samorządowych do Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej w celu przedstawienia dodatkowego sprawozdania.
22 czerwca br. Sejm przystąpił do trzeciego czytania projektu ustawy. Poseł sprawozdawca Paweł Bryłowski, przypominając o poprawkach, wskazał, że dotyczą one nie tylko omawianego projektu, ale także innych ustaw dotyczących całego systemu samorządu terytorialnego w Polsce. Chodzi w nich m.in. o usunięcie rozbieżności w przepisach.
Sejm przyjął poprawki powodujące zmiany w ustawach: o samorządzie gminnym, o samorządzie powiatowym, o samorządzie województwa, Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików wojewódzkich. W związku z tym zmianie uległ tytuł ustawy.
Zaakceptowano także poprawki polegające na dodaniu nowego artykułu w ustawie, w myśl którego do końca obecnej kadencji organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego przepisy w zakresie ustalającym liczbę członków zarządu powiatu mają zastosowanie w brzmieniu dotychczasowym oraz że nie przeprowadza się wyborów do nowych rad jednostek samorządu objętych zmianami w podziale terytorialnym państwa.
Posłowie odrzucili pozostałe poprawki oraz wniosek mniejszości.
Sejm, 242 głosami, przy 11 przeciwnych i 120 wstrzymujących się, uchwalił ustawę o zmianie ustawy o pracownikach samorządowych oraz o zmianie niektórych innych ustaw.
(druki nr: 1206, 2641)
19 czerwca 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji Łączności z Polakami za Granicą o senackim projekcie ustawy o Karcie Polaka i trybie stwierdzania przynależności do Narodu Polskiego osób narodowości polskiej lub polskiego pochodzenia.
Przedstawiając sprawozdanie, poseł Ryszard Czarnecki (AWS) stwierdził, że projekt Karty Polaka jest czymś wyjątkowym w dziejach ustawodawstwa i parlamentaryzmu polskiego. Karta jest oczekiwana przez wielu Polaków, w tym szczególnie przez zamieszkujących poza granicami kraju. Głównym celem projektu jest to, aby ci, którzy pozostali wierni polskiej tradycji, tożsamości, kulturze, dziedzictwu narodowemu, wierze i swoim korzeniom, nie byli traktowani w granicach Rzeczypospolitej jak cudzoziemcy. Ustawa ma zagwarantować naszym rodakom szereg praw podstawowych, ma być alternatywą dla tych Polaków, którzy nie zechcą skorzystać z możliwości uzyskania polskiego obywatelstwa, ale pragną zachować także formalny związek z Ojczyzną. Karta służyć będzie tym, którzy mieszkają w państwach o ustawodawstwie wykluczającym podwójne obywatelstwo. Jednakże - jak zaznaczył mówca - projekt zrodził się przede wszystkim z myślą o Polakach na Ukrainie, Białorusi, Litwie, Łotwie i w Estonii, a także w Rosji. Dodał, że uchwalenie Karty jest moralnym obowiązkiem polskiego parlamentu.
W preambule do ustawy mówi się o tym, że w celu wzmocnienia więzi naszych rodaków na obczyźnie z Ojczyzną, należy im się głęboki szacunek i zadośćuczynienie moralne za utratę obywatelstwa polskiego. Przede wszystkim w projekcie proponuje się, aby osoby polskiego pochodzenia niebędące obywatelami RP i zamieszkałe na stałe poza granicami naszego państwa, otrzymały prawo uzyskania dokumentu osobistego zwanego Kartą Polaka. Za osobę pochodzenia polskiego będzie się uważać tę, której jedno z rodziców lub jedno z dziadków deklarowało w przeszłości narodowość polską lub w ten czy w inny sposób manifestowało swój związek z polskością. Ponadto w tym przypadku m.in. należałoby wykazać się znajomością i używaniem języka polskiego w rodzinie jako języka ojczystego, a także kultywowaniem polskich zwyczajów i tradycji, wiedzą o Polsce, a także aktywną działalnością w polskich organizacjach za granicą. Poseł podkreślił, że w projekcie precyzyjnie wymienia się wszelkie dowody polskiego pochodzenia. Skrupulatna procedura w tym zakresie może być pominięta w przypadku osób szczególnie zasłużonych dla państwa polskiego, których polskie pochodzenie nie budzi wątpliwości - dodał mówca. Zaznaczył jednocześnie, że Karta byłaby wydawana na czas nieokreślony.
Mówca poinformował, że posiadacz Karty byłby uprawniony do uzyskania bezpłatnej wizy w celu osiedlenia się w Polsce na stałe i - oczywiście - podjęcia pracy. R. Czarnecki podkreślił, że Senat uważa, iż wprowadzenie Karty Polaka nie pociągnie za sobą żadnych skutków budżetowych. Zdaniem mówcy, tak nie będzie, ponieważ poza prawem do pracy, ustawa gwarantuje np. świadczenia dla bezrobotnych z zakresu pomocy społecznej, a także opieki zdrowotnej.
Projekt określa także przypadki, w których państwo polskie będzie musiało odmówić wydania omawianego dokumentu lub spowodować jego unieważnienie. Zdarzy się to np. w przypadku stwierdzenia sfałszowania dokumentów wymaganych w procedurze uzyskiwania Karty.
R. Czarnecki zaapelował, aby uchwalić przedkładany projekt, mimo że - jak przyznał - nie jest on idealny pod względem legislacyjnym.
Poseł Wit Majewski (SLD) powiedział, że Klub, zarówno w trakcie pierwszego czytania, jak i podczas prac w komisjach, deklarował gotowość do pracy nad projektem w celu urealnienia go i doprowadzenia do tego, żeby nie szkodził podstawowym interesom Polski. Mówca podkreślił, że rząd wyraził negatywne stanowisko wobec pierwotnego przedłożenia oraz w ostatniej chwili wypracował opinię dotyczącą sprawozdania komisji. Komisje nie zdążyły jej jednak szczegółowo rozważyć. Poseł uznał, iż będzie na to czas przy pracy nad ewentualnymi poprawkami.
W. Majewski, omawiając niektóre regulacje zawarte w projekcie, stwierdził, że przed rządem staną poważne zadania przy realizacji przepisów Karty Polaka. W tym kontekście przypomniał, że niedawny zjazd Polonii zaapelował do parlamentu o uchwalenie Karty. Należy zrozumieć to stanowisko, ale trzeba też wziąć pod uwagę realne możliwości państwa w omawianym zakresie - podkreślił mówca. Uznał ponadto, że Karta może stać się źródłem konfliktów między Polską a państwami, w których żyją Polacy.
Poseł poinformował, że Klub zgłosi szereg poprawek i od sposobu ich rozpatrzenia uzależnia swoje stanowisko wobec projektu.
Poseł Michał Tomasz Kamiński (AWS) stwierdził, że omawiany projekt ustawy ma w jakimś stopniu uregulować status osób, które poczuwając się do łączności z narodem polskim, z różnych powodów nie mogą posiadać obywatelstwa polskiego i nie zamieszkują na terytorium Rzeczypospolitej.
Zdaniem mówcy, dla tej grupy Polaków, która żyje i jest zakorzeniona np. w USA, Kanadzie, Ameryce Południowej czy w Europie Zachodniej - Karta miałaby znaczenie wyłącznie symboliczne. Natomiast inaczej wygląda sprawa z Polakami żyjącymi na Wschodzie, którzy nie z własnej woli znaleźli się poza granicami Ojczyzny. Wyciągnięcie ręki do nich jest zatem konieczne - podkreślił poseł. Dlatego Klub odrzuca sceptyczne głosy na temat przedłożenia - poinformował M.T. Kamiński, polemizując jednocześnie z przedmówcą w sprawie ewentualnych konfliktów RP z państwami, w których zamieszkują Polacy. Uznał w tym kontekście, że zadaniem polskiej dyplomacji będzie budowanie pozytywnego wizerunku ustawy w krajach ościennych.
AWS opowiada się za dalszymi pracami nad projektem - oznajmił poseł.
Poseł Bogdan Borusewicz (UW), omawiając przyczyny rozrzucenia Polaków w świecie, stwierdził, że mamy wobec nich wszystkich moralne zobowiązania. Dotyczy to w szczególności rodaków na Wschodzie. Zdaniem posła, sprawa będąca przedmiotem debaty budzi zrozumiałe emocje. Jednakże Sejm musi brać pod uwagę także i to, że powinien przede wszystkim stanowić dobre ustawy, które będą możliwe do realizacji. W tym kontekście B. Borusewicz pytał, czy w opinii rządu w projekcie nie ma już przepisów, które budziły jego wątpliwości na początku prac oraz czy ustawa jest zgodna z prawem Unii Europejskiej. Mówcę interesowały ponadto m.in. koszty związane z wdrażaniem Karty, wziąwszy pod uwagę, że jej posiadacze będą mieli takie same prawa jak obywatele polscy np. w zakresie pobierania nauki.
Wątpliwości i krytycyzm Klubu wobec projektu nie są skierowane przeciwko wspieraniu Polonii i Polaków na Wschodzie - podkreślił poseł i po zgłoszeniu poprawek wniósł o jego przekazanie do dalszych prac w komisjach.
Poseł Mirosław Pawlak (PSL) uznał, że Karta Polaka jest potrzebna. Wynika to z oczekiwań naszych rodaków żyjących poza granicami kraju, chociażby na Litwie.
Mówca poinformował, że Klub opowiada się za uchwaleniem projektu. Musi to być jednak ustawa dobra, niewywołująca sprzeczności i kontrowersji oraz trudności z jej realizacją, zarówno dla rządu, jak i samorządów. Jest to szczególnie istotne w kontekście rosnącego bezrobocia w Polsce. M. Pawlak wypowiedział się także w kwestii kryteriów, według których będzie się przyznawać zainteresowanym osobom Kartę Polaka.
Poseł Krzysztof Kamiński (SKL) poinformował, że Klub nie może poprzeć projektu w jego aktualnym stanie, dlatego też zgłasza szereg poprawek. Ewentualne poparcie SKL dla przedłożenia będzie zależeć od wyniku dalszych prac komisji.
Mówca stwierdził, że zasadniczym pytaniem, na które jak dotąd - jego zdaniem - nie ma odpowiedzi, jest to, czy Polakom zamieszkującym za granicą, a szczególnie na Wschodzie potrzeba jest Karta Polaka, w sytuacji gdy mamy ustawy o repatriacji i cudzoziemcach, które regulują szereg zagadnień, będących także przedmiotem omawianego przedłożenia.
Omawiając zgłoszone przez Klub poprawki, poseł odniósł się m.in. do: treści preambuły, kwestii kryteriów, których spełnienie wymagane jest przy uznawaniu zainteresowanych za osoby pochodzenia polskiego oraz zagadnień związanych np. z opieką zdrowotną, która przysługiwałaby posiadaczom Karty Polaka.
Poseł Andrzej Zapałowski (KP-Alternatywa) ocenił, że zarówno publiczna dyskusja, jak i proces legislacyjny w omawianej sprawie trwają już wystarczająco długo i stwarzają - zdaniem mówcy - złą atmosferę wśród Polaków zamieszkujących poza granicami kraju. Oczekują oni uchwalenia Karty, ponieważ dokument ten będzie stwierdzał ich przynależność do narodu polskiego; odsunie ponadto strach przed ponownym utrudnieniem kontaktów z Ojczyzną po ewentualnym przystąpieniu RP do Unii Europejskiej; stworzy możliwości poprawienia ich statusu poprzez zamieszkanie w Polsce i uzyskanie stosownych praw.
Poseł wniósł poprawki do projektu i oznajmił, że Koło optuje za uchwaleniem Karty Polaka.
Poseł Edward Daszkiewicz (niezrz.) powiedział, że potrzeba ustanowienia Karty wynika z obowiązków państwa polskiego wobec rodaków żyjących za granicą. Dodał jednak, że należy brać przy tym pod uwagę możliwości państwa oraz złożoną sytuację prawną i społeczną Polaków w krajach, w których zamieszkują.
Poseł poparł projekt ustawy i złożył do niego poprawki.
Pytanie zadał poseł Tadeusz Wrona (AWS).
Podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski przypomniał, że rząd zajął negatywne stanowisko wobec pierwotnego przedłożenia. Także aktualnie ocenia projekt krytycznie i zgłasza wobec niego wiele uwag, a wątpliwości rządu dotyczą podstawowych kwestii. Mówca podkreślił, że uprawnienia posiadacza Karty Polaka dotyczące przekraczania granicy oraz pobytu w Polsce winny być spójne ze zobowiązaniami, jakie kraj nasz przyjął bądź zamierza przyjąć w związku z akcesją do UE. Poinformował ponadto, że projekt nakłada na urzędników państwowych - konsulów obowiązek sprawdzania pochodzenia polskiego, co w świetle standardów międzynarodowych jest trudne do przyjęcia. R. Sikorski poruszył także sprawę kosztów związanych z realizacją ustawy, które - jak stwierdził - są praktycznie niemożliwe do oszacowania.
Mówca zaznaczył, że obok wyżej przedstawionych słabości projekt zawiera - w opinii rządu - szereg niespójności z innymi ustawami. Rząd uważa także, że przedłożenie, w obecnym kształcie, służy realizacji założonych w nim celów - tylko w niewielkim stopniu.
Odnosząc się do szczegółów, podsekretarz stanu poruszył m.in. problem związany z uprawnieniami posiadaczy Karty Polaka i ewentualnym ich dramatem, który może nastąpić po zderzeniu się ich oczekiwań z zastaną w Polsce rzeczywistością, w której staną przed koniecznością zapewnienia sobie zamieszkania i utrzymania.
R. Sikorski poinformował, że rząd proponuje, aby Sejm rozważył możliwość utworzenia funduszu wspierania przedsiębiorczości polonijnej - jednostki finansowanej z budżetu państwa. Mogłoby to stymulować rozwój inicjatyw gospodarczych w środowiskach polskich na Wschodzie. Należy także zwiększyć nakłady na repatriację i akcję stypendialną dla młodzieży, także w państwach jej zamieszkania. Mówca stwierdził, że rząd, podzielając opinię o konieczności wspierania naszych rodaków za granicą, proponuje także podjęcie innych działań, skierowanych w przyszłość, których realizacja przybliżyłaby osiągnięcie celów, przyświecających inicjatorom projektu ustawy - Karta Polaka.
Poseł sprawozdawca Ryszard Czarnecki, odnosząc się do debaty, poruszył sprawy związane m.in. z: rozszerzeniem możliwości stypendialnych dla młodzieży polonijnej; ewentualnym odłożeniem w czasie wejścia w życie istotnych przepisów zawartych w projekcie; uwagami rządu do przedłożenia.
Mówca wyraził nadzieję, że projekt, choć w innym kształcie, zostanie jednak uchwalony.
W związku z tym, że zgłoszone zostały poprawki, Sejm ponownie skierował senacki projekt ustawy o Karcie Polaka i trybie stwierdzania przynależności do Narodu Polskiego osób narodowości polskiej lub polskiego pochodzenia do Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji Łączności z Polakami za Granicą w celu przedstawienia dodatkowego sprawozdania.
(druki nr: 1998, 2951)
19 czerwca 2001 r. posłowie przystąpili do rozpatrzenia sprawozdania Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Komisji Transportu i Łączności o rządowym projekcie ustawy o ustanowieniu programu wieloletniego "Program dla Odry 2006".
Poseł sprawozdawca Kazimierz Szczygielski (UW) poinformował, że projekt był konsultowany ze środowiskami ekologicznymi w czterech regionach: Szczecinie, Zielonej Górze, Wrocławiu i Opolu. Podczas rozmów podniesiono szereg kwestii, spośród których najważniejszy był problem pogodzenia funkcji transportowej z ekologiczno-przyrodniczą Odry.
Powodem do opracowania programu była przede wszystkim powódź w 1997 r. Skala tej klęski żywiołowej wykazała, że należy podjąć kompleksowe działania w celu rozwiązania problemu. Prezentowany dokument jest syntezą wcześniejszych, z których jeden dotyczył spraw bardziej technicznych, a drugi - ekologicznych - poinformował mówca i dodał, że równolegle opracowane zostały: "Program dla Wisły" i "Program dla Przymorza".
Zakłada się, że "Program dla Odry 2006" ma być naturalną i przemyślaną koncepcją kontynuowania "Narodowego programu odbudowy po powodzi", który miał przywrócić stan wyjściowy sprzed lipca 1997 r. "Program" jest zgodny z koncepcją polityki przestrzennego zagospodarowania kraju - powiedział poseł. Rządowe przedłożenie składa się z 9 artykułów, w których m.in. zakłada się, że "Program" będzie realizowany do 2016 r. Proponuje się także powołanie urzędu Pełnomocnika Rządu do spraw Programu dla Odry 2006. W tej kwestii zgłoszony został wniosek mniejszości, w myśl którego Pełnomocnika będzie powoływał Prezes Rady Ministrów (i tak stanowi projekt), ale - jak chcą wnioskodawcy - na wniosek ministra właściwego do spraw gospodarki wodnej. Określone zostały ponadto koszty całego przedsięwzięcia (łącznie nie mają one przekroczyć kwoty 9 048 960 385 zł, w tym 5 561 591 582 z budżetu państwa). Zakłada się także, że nie później niż do dnia 31 marca, Rada Ministrów będzie przedstawiać Sejmowi roczną informację o realizacji zadań wynikających z "Programu". Mówca poinformował, że ustawa ma wejść w życie w 14 dni od dnia ogłoszenia.
Poseł wniósł o przejście do trzeciego czytania i uchwalenie ustawy.
Posłanka Krystyna Herman (SLD) oceniła, że przedstawiony projekt jest propozycją wszechstronnej modernizacji odrzańskiego systemu wodnego. Jego celem jest stworzenie racjonalnej gospodarki wodnej dorzecza Odry, poprawa bezpieczeństwa przeciwpowodziowego oraz umożliwienie zrównoważonego rozwoju społeczno-gospodarczego regionów, których dotyczy ustawa. Najważniejszym jednak zadaniem jest ochrona przed powodzią - uznała posłanka, przypominając tragiczny bilans żywiołu z 1997 r., w tym 54 ofiary śmiertelne.
SLD uważa, że "Program" jest praktyczną realizacją koncepcji Odry jako rzeki czystej i bezpiecznej. Ponadto łączy w sobie zagadnienia ekologiczne z postulatem odtworzenia ciągłości transportu na rzece i przywrócenia jej znaczenia jako drogi wodnej. Spowoduje także rozwój infrastruktury, ożywienie gospodarcze, nowe szanse dla turystyki wodnej i, co bardzo istotne, powstanie nowych miejsc pracy.
Zdaniem K. Herman, przedstawiona w sprawozdaniu propozycja górnej granicy nakładów uniemożliwia aktualizację, korektę czy uzupełnienie "Programu". Może on jednak spełnić rolę gospodarczej dźwigni dla całego obszaru nadodrza - stwierdziła posłanka i poinformowała, że Klub będzie za nim głosował.
Poseł Maciej Jankowski (AWS) stwierdził, że kataklizm z 1997 r. obliguje nas do podjęcia skutecznych działań prowadzących do tego, aby prawdopodobieństwo jego powtórzenia się maksymalnie ograniczyć. Zdaniem mówcy, można to uczynić realizując "Program dla Odry 2006". Poseł uznał, że będzie to przedsięwzięcie bezprecedensowe, mieszczące się jednocześnie w koncepcji polityki zrównoważonego rozwoju kraju.
M. Jankowski zaproponował i omówił kilka redakcyjnych poprawek do przedłożenia.
Wyraził poparcie Klubu dla projektu.
Poseł Radosław Gawlik (UW) ocenił, że projekt, mimo że został poprawiony w ciągu ostatniego roku, nadal ma słabe punkty. W związku z tym zaproponował stosowne poprawki, w tym dotyczące roli ministra właściwego ds. gospodarki wodnej przy powoływaniu Pełnomocnika Rządu do spraw Programu dla Odry. Inna poprawka dotyczy skorelowania niektórych przepisów z Prawem wodnym.
Mówca stwierdził, że głównym celem projektu jest zabezpieczenie przed powodzią. Ponadto podczas jego realizacji dążyć się będzie do poprawy czystości wód Odry oraz do zachowania walorów przyrodniczych doliny tej rzeki.
R. Gawlik zgodził się z poglądem przedstawicielki SLD w sprawie środków finansowych przeznaczonych na realizację omawianego przedsięwzięcia.
Poseł Janusz Dobrosz (PSL), nawiązując do powodzi z roku 1997, stwierdził, że Klub uważa realizację "Programu" za jedno z fundamentalnych zadań w procesie budowania biernego i czynnego zabezpieczenia przeciwpowodziowego. Omawiane przedsięwzięcie będzie ponadto poważną ofertą inwestycyjną, infrastrukturalną wobec Ziem Odzyskanych, które - zdaniem posła - były i niestety nadal są w niektórych dziedzinach traktowane przez władze centralne po macoszemu.
Mówca stwierdził, że Klub zdaje sobie sprawę z tego, iż "Program dla Odry 2006" wywołuje wiele kontrowersji w środowiskach ekologicznych. Wyraził jednak przekonanie, że uwzględnienie zgłaszanych w dyskusji poprawek wyeliminuje obawy związane z realizacją przedsięwzięcia.
Poseł, zwracając uwagę, że Sejm będzie sprawował kontrolę nad "Programem", poinformował, że PSL popiera projekt ustawy.
Pytania zadali posłowie: Elżbieta Piela-Mielczarek (SLD), Jan Chmielewski (AWS), Franciszek Szelwicki (AWS), Zbyszek Zaborowski (SLD), Antoni Tyczka (AWS), Jerzy Jankowski (SLD) i Radosław Gawlik (UW).
Podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska Janusz Radziejowski podkreślił, że "Program dla Odry 2006" ma charakter makroregionalny, ponieważ obejmuje ponad 1/3 powierzchni kraju. Powiedział, że najwięcej środków zostanie przeznaczonych na oczyszczanie ścieków oraz działania przeciwpowodziowe. Poinformował, że możliwe jest uzyskanie pomocy Unii Europejskiej w realizacji omawianego przedsięwzięcia, trzeba jednak, aby rząd przedłożył Wspólnocie konkretne propozycje. Wówczas mogą zostać uruchomione fundusze programu PHARE, a także ISPA, który jest związany właśnie z ochroną środowiska. Mówca zaznaczył jednak, że najpierw strona polska musi pokazać, iż dokładnie wiemy, co chcemy zrobić, a po drugie, że dysponujemy określonymi rezerwami środków na te cele. J. Radziejowski stwierdził ponadto, że na uruchomienie "Programu" oczekują samorządy i gotowe są partycypować w kosztach.
Przedstawiciel resortu, odpowiadając na zadane pytania, poruszył sprawy związane m.in. z: zabezpieczeniem przeciwpowodziowym na Odrze; ekorozwojem obszaru objętego "Programem" oraz problem żeglugi na Odrze i głównych jej dopływach.
Mówca zapewnił, że w intencji rządu, a także - jego zdaniem - posłów, którzy pracowali nad projektem, realizacja "Programu" nie będzie szkodzić walorom przyrodniczym i wypoczynkowym tych obszarów, a wręcz przeciwnie - posłuży ich zachowaniu i poprawie.
Poseł sprawozdawca Kazimierz Szczygielski, odnosząc się do dyskusji, poruszył m.in. zagadnienia dotyczące: finansowania przedsięwzięcia; utrzymania niektórych załączników projektu; partycypowania samorządów w realizacji "Programu"; funduszów na inwestycje w dorzeczu Warty oraz kontroli nad środkami zewnętrznymi przeznaczonymi na omawiane cele.
Ponieważ w czasie drugiego czytania zgłoszono poprawki, Sejm ponownie skierował rządowy projekt ustawy o ustanowieniu programu wieloletniego "Program dla Odry 2006" do Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Komisji Transportu i Łączności w celu przedstawienia dodatkowego sprawozdania.
(druki nr: 1265, 1426, 2880)
19 czerwca 2000 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o poselskich projektach ustaw: o spółdzielniach oraz Prawo spółdzielcze.
Sprawozdawca, poseł Marek Zieliński (UW) przypomniał, że obowiązujące Prawo spółdzielcze było wielokrotnie nowelizowane. Nie doprowadziło to jednak, jego zdaniem, do poprawy efektywności działania spółdzielni, wywołało natomiast liczne wątpliwości interpretacyjne. Stąd projekt nowej ustawy, a nie nowelizacji obowiązującej. Projekt dotyczy całokształtu funkcjonowania spółdzielni. Jego istotą jest także to, że proponuje wydzielenie przepisów dotyczących poszczególnych rodzajów spółdzielni w odrębnych ustawach. Mówca przypomniał, że już obecnie funkcjonują odrębne przepisy dotyczące m.in. banków spółdzielczych, spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych, spółdzielczości mieszkaniowej. Resort rolnictwa przygotowuje projekt ustawy o spółdzielniach rolniczych, zaś resort pracy powinien przygotować regulacje dotyczące spółdzielczości pracy. Wszystko to, zadaniem mówcy, przemawia za przyjęciem rozwiązania, zgodnie z którym Prawo spółdzielcze powinno zawierać wyłącznie ogólne regulacje, a kwestie szczegółowe powinny być zawarte w szczegółowych ustawach. Nowy ogólny akt powinien nawiązywać do ustawy z 1920 r. i nosić nazwę - ustawa o spółdzielniach.
Mówca przedstawił główne propozycje zawarte w projekcie nowej ustawy. Dotyczą one m.in.: wprowadzenia nowej definicji spółdzielni, ustanowienia przepisów określających źródła powstawania majątku spółdzielni, a także zmniejszenia minimalnej liczby członków-założycieli spółdzielni z obecnych 10 do 5 osób (obecnie wyjątek taki przewidziano tylko dla spółdzielni rolniczych). Wśród nowych propozycji należy odnotować zmiany w przepisach dotyczących praw i obowiązków członków, służące zwiększeniu ochrony ich uprawnień. W dziedzinie podejmowania uchwał przez organy spółdzielni proponuje się m.in. wprowadzenie wymogów co do kworum w odniesieniu do wszystkich organów spółdzielni. Uchwały walnego zgromadzenia członków będą mogły być, na podobnych zasadach jak w Prawie spółek handlowych, zaskarżane do sądu. Proponuje się, by członkami rady nadzorczej nie mogły być osoby zatrudnione w spółdzielni (z wyjątkiem spółdzielni pracy). W niektórych spółdzielniach, np. zrzeszających poniżej 10 członków, jeśli w statucie jest odpowiedni przepis - nie będzie konieczne wybieranie rady nadzorczej. Kadencja rady nie będzie mogła być dłuższa niż 4 lata, a jej członków można będzie wybierać na maksimum dwie kadencje.
Poseł przedstawił także propozycje zmian przepisów dotyczących finansowania spółdzielni, w tym m.in. dostosowujące je do regulacji o prowadzeniu działalności gospodarczej, zwłaszcza ustawy o rachunkowości, o biegłych rewidentach itp. W sprawie podziału majątku spółdzielni przy jej likwidacji, projekt przewiduje możliwość całkowitego jego rozdzielenia pomiędzy członków. Mówca poparł propozycję utworzenia Rady Spółdzielczej w miejsce obecnej Krajowej Rady Spółdzielczej, która, w jego opinii, nie ma charakteru korporacyjnego, gdyż nie zrzesza spółdzielni.
Poseł poinformował, że do projektu zgłoszono 31 wniosków mniejszości. Dotyczą one m.in. powrotu do przepisu, że majątek spółdzielni jest prywatną własnością członków; korzystania na własny koszt z pomocy prawnej ekspertów; zasad podziału majątku spółdzielni; odpowiedzialności członków rady nadzorczej i zarządu za wyrządzone szkody; włączenia do projektu przepisów szczegółowych dla spółdzielni produkcyjnych i pracy; alternatywnych koncepcji związków spółdzielczych i KRS; zakresu i celu działania związku rewizyjnego.
Poseł Jerzy Jankowski (SLD) przypomniał, że zgodnie z uchwałą kongresu spółdzielczości z 1995 r. został opracowany projekt nowego Prawa spółdzielczego, który uzyskał aprobatę środowisk spółdzielców. Został on skierowany do Sejmu jako projekt poselski posłów SLD. Jednocześnie wpłynął do parlamentu inny projekt ustawy o spółdzielnich. Podczas prac w komisjach niewiele rozwiązań pierwszego z wymienionych projektów znalazło się w treści obecnie omawianego. Mówca stwierdził, że projekt rozbija Prawo spółdzielcze na oddzielne ustawy, pomija przepisy zmierzające do wzmocnienia pozycji gospodarczej i finansowej spółdzielni, w sposób nieuzasadniony liberalizuje przepisy w zakresie likwidacji spółdzielni, znosi zasadę odpowiedzialności członków rady i zarządu spółdzielni za szkody wyrządzone spółdzielni tylko do wysokości trzykrotnego miesięcznego wynagrodzenia. Dodatkowo, zdaniem posła, przepisy projektu dyskryminują niektóre grupy członków poprzez ograniczenie ich biernego prawa wyborczego. W sposób nieuzasadniony znosi się w nim instytucję kongresu spółdzielczości, jako najwyższej reprezantacji tego środowiska, wprowadza przepisy karne wymierzone w członków spółdzielni pełniących często swoje funkcje społecznie. Projekt pomija także rozwiązania wypracowane przez Międzynarodowy Związek Spółdzielczy i Międzynarodową Organizację Pracy.
Mówca zapowiedział złożenie poprawek do projektu i od ich przyjęcia uzależnił głosowanie Klubu nad projektem.
Głos zabrali także posłowie SLD: Romuald Ajchler, Stanisław Stec, Zofia Grzebisz- Nowicka, Franciszek Potulski.
Poseł Tomasz Feliks Wójcik (AWS) wyraził poparcie dla projektu, zapowiadając jednak wniesienie poprawek. Opowiedział się przeciwko wnioskom mniejszości. Przypomniał, że w przedwojennej ustawie o spółdzielczości były przepisy karne. Stwierdził, że na kończącej się właśnie 89. sesji MOP dyskutowano m.in. nad przypadkami patologii w spółdzielczości w kontekście komercjalizacji i globalizacji. Zdaniem mówcy, omawiane przedłożenie zawiera rozwiązania przeciwdziałające zarówno tym zagrożeniom, jak i patologiom, które powstały w spółdzielczości w czasach socjalizmu. Podkreślił znaczenie przepisów, które pozwolą egzekwować odpowiedzialność władz spółdzielni, łamiących rażąco prawo. Odwołał się do przykładów, m.in. do uporczywego niezwoływania zebrań organów spółdzielni, co pozwala na sprawowanie niekontrolowanej władzy przez mniejszościowe grupy.
Głos zabrali także posłowie AWS: Krzysztof Jurgiel i Czesław Ryszka.
Poseł Paweł Bryłowski (UW) stwierdził, że po burzliwych dyskusjach udało się osiągnąć wstępne porozumienie co do kształtu projektu, jednak pozostaje w nim nadal wiele propozycji wzbudzających wątpliwości. Kierunek zmian uznał za właściwy, odpowiadający współczesnym wymogom i sprzyjający ujednoliceniu procedur obrotu gospodarczego. Za kontrowersyjne natomiast mówca uznał nowe propozycje ponoszenia odpowiedzialności materialnej przez władze i członków spółdzielni. Jego zdaniem, przepisy w tej kwestii wymagają jeszcze przedyskutowania. W sprawie KRS opowiedział się za tworzeniem struktur, które będą działały efektywnie i służyły rozwojowi działalności spółdzielni.
Poseł zaapelował o uważne procedowanie nad projektem, by uniknąć błędów spowodowanych nadmiernym pośpiechem. Natomiast sposób głosowania przez Klub uzależnił od ostatecznego kształtu przedłożenia.
Poseł Mirosław Pawlak (PSL) uznał spółdzielczy sposób gospodarowania za jedną z form przeciwstawienia się spychaniu przez współczesny kapitalizm na margines coraz większej części społeczeństwa. W jego opinii, trwa manipulowanie Prawem spółdzielczym, podyktowane motywami politycznymi. Przedłożony projekt określił jako daleki od doskonałości, podkreślając, że spółdzielnie są w znacznej mierze instytucjami zaufania publicznego, które wymagają większej kontroli ze strony samorządu i państwa. Opowiedział się za tworzeniem ogólnych norm dla spółdzielczości i pozostawieniem dużej swobody dla stosowania szczegółowych regulacji w statutach spółdzielni. Ustawa o spółdzielniach powinna także uwzględniać specyfikę spółdzielczości w kształtowaniu jej systemu finansowego, a także umacniać rolę i rangę krajowej reprezentacji spółdzielczości w postaci KRS.
Poseł zadeklarował poparcie dla wniosków mniejszości dotyczących tych spraw. Wniósł także poprawki. Od ich uwzględnienia uzależnił poparcie Klubu dla projektu.
Pytania pod adresem sprawozdawcy skierowali posłowie: Romuald Ajchler (SLD), Ewa Tomaszewska (AWS), Sergiusz Plewa (SLD).
Poseł sprawozdawca Marek Zieliński stwierdził, że wiele spraw, o których mówili w debacie posłowie, było już dyskutowanych w Komisji, jak np. problem rozdzielenia Prawa spółdzielczego od poszczególnych regulacji dotyczących wybranych dziedzin spółdzielczości, czy kwestia odpowiedzialności karnej władz spółdzielni. Jego zdaniem, istnieją liczne przykłady potwierdzające konieczność wprowadzania sankcji, np. w przypadkach, gdy mała grupa może faktycznie bez kontroli zarządzać w sposób przestępczy majątkiem tysięcy członków spółdzielni. Opowiedział się za rozdzieleniem funkcji członka zarządu i pracownika spółdzielni. Ocenił, że zawarte w projekcie przepisy wystarczająco określają, iż majątek spółdzielni powstaje z prywatnych środków jej członków. Przypomniał, że decyzję o dokonaniu podziału majątku spółdzielni podejmuje sąd. Odwołał się także do przykładów z początku lat 90., gdy niekontrolowane przez nikogo władze spółdzielni przejmowały majątek spółdzielców. Zmiany proponowane w projekcie mówca określił jako wychodzące naprzeciw oczekiwaniom wielu spółdzielców.
Sejm, wobec braku sprzeciwu, ponownie skierował projekty ustaw dotyczących spółdzielczości do Komisji Nadzwyczajnej w celu przedstawienia dodatkowego sprawozdania.
(druki nr: 2077, 2861, 3010, 3012)
19 czerwca 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o dwóch poselskich projektach ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
Sprawozdawca, poseł Marek Zieliński (UW) stwierdził, że pierwszy z projektów (druk nr 2861) zakłada wprowadzenie do ustawy nielicznych poprawek, dotyczących przede wszystkim kosztów zawarcia umowy oraz założenia ksiąg wieczystych. Dotychczasowe przepisy w tym zakresie stanowią, że koszty zawarcia umowy notarialnej oraz koszty założenia księgi wieczystej i wpisu do niej obciążają członka spółdzielni, na rzecz którego dokonuje się przeniesienia własności lokalu. Stosowne opłaty za te czynności będą obecnie wynosić odpowiednio jedną trzecią najniższego wynagrodzenia ogłoszonego przez ministra właściwego ds. pracy. Inna istotna zmiana zakłada, że Skarb Państwa nie bierze na siebie odpowiedzialności za zabezpieczenie kredytów zaciągniętych przez spółdzielnie. Kluczowe znaczenie ma natomiast zmiana wynikająca z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który zakwestionował przepis o przekształceniu prawa do lokatorskiego spółdzielczego lokalu w prawo własności po jego wykupieniu za 3 proc. wartości rynkowej mieszkania - jako niezgodny z Konstytucją RP. Stąd wynikło wprowadzenie do projektu nowelizacji przepisu o referendum członków spółdzielni w tej sprawie, którego wyniki byłyby ważne bez względu na liczbę członków spółdzielni, którzy wzięliby w nim udział.
W sprawie projektu ustawy zawartego w druku nr 2077 mówca stwierdził, że Komisja opowiedziała się za odrzuceniem go w pierwszym czytaniu - o co wniósł sprawozdawca.
Poseł Jerzy Jankowski (SLD) stwierdził, że projekt usuwa większość wątpliwości sygnalizowanych przez ekspertów i przedstawicieli rządu. Zauważył jednak, że zastrzeżenia budzi tryb i zasady przeprowadzenia proponowanego w projekcie referendum, które mogą stać się zarzewiem długotrwałych procesów sądowych.
Mówca zapowiedział złożenie 18 poprawek do projektu.
Poseł Tomasz Feliks Wójcik (AWS) zwrócił uwagę na fakt, iż usankcjonowanie 3-proc. opłaty przy zamianie prawa do lokalu jest nie tyle sprawą naruszenia Konstytucji RP, ile fundamentalnej dla spółdzielczości zasady kosztowego rozliczania. Jego zdaniem, spółdzielnie uzurpują sobie prawo do uwzględnienia kosztów umorzenia kredytów poniesionych przez budżet państwa i stosownych dotacji. Mówca stwierdził, że członkowie spółdzielni, którzy spłacili cały kredyt, powinni mieszkanie otrzymać nieodpłatnie. Zapowiedział zgłoszenie poprawki w tej sprawie.
Poseł Paweł Bryłowski (UW) stwierdził, że poprawki wniesione w ramach nowelizacji są oczywiste w części dotyczącej opłat za zawarcie umowy i założenie księgi wieczystej. Poparł także propozycję usunięcia przepisu o poręczaniach Skarbu Państwa dla długów spółdzielni. Wyraził obawę, że instytucja referendum przyczyni się do powstania nowych problemów w związku z realizacją przepisów ustawy.
Poseł opowiedział się za dalszymi pracami nad projektem.
Poseł Mirosław Pawlak (PSL) poparł stanowisko Komisji. Zapowiedział także wniesienie poprawek oraz uważną obserwację dalszych prac nad projektem.
Pytania zadali posłowie: Marek Mazurkiewicz (SLD), Stanisław Stec (SLD), Andrzej Skorulski (SLD), Zofia Krasicka-Domka (AWS) i Zofia Grzebisz-Nowicka (SLD).
Wiceprezes Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast Ewa Bończak-Kucharczyk zapewniła, że UMiRM będzie czuwał nad tym, by w projekcie budżetu na 2002 r. przewidziano środki na scalanie i podział nieruchomości. Jednak uchwalenie ustawy budżetowej na następny rok będzie już zależało od Sejmu następnej kadencji.
Poseł sprawozdawca Marek Zieliński zauważył, że ustawa przewiduje dwie formy prawa do lokalu: spółdzielcze lokatorskie i w formie odrębnej własności. Natomiast spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu ma być prawem wygasającym. Mówca zapowiedział zgłoszenie poprawek dotyczących zwracania spółdzielniom kosztów podziałów geodezyjnych. Stwierdził ponadto m.in., że dla spółdzielców, który otrzymali mieszkanie na początku lat 90. koszty przekształcenia prawa do lokalu będą olbrzymie.
Sejm skierował ponownie projekt ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (druk nr 3010) do Komisji Nadzwyczajnej w celu przedstawienia dodatkowego sprawozdania.
20 czerwca 2001 r. Sejm rozpatrzył projekt ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych (druk nr 3012) w trzecim czytaniu.
Sejm - przy 223 głosach za, 179 głosach przeciwnych, 10 wstrzymujących się - przyjął wniosek o odrzucenie projektu ustawy o zmianie ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.
(druki nr: 2886, 3029)
19 czerwca 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych, Komisji Polityki Społecznej oraz Komisji Rodziny o rządowym projekcie ustawy o dodatku rodzinnym dla rodzin wielodzietnych.
Poseł sprawozdawca Antoni Szymański (AWS) poinformował, iż rząd proponuje, aby w roku bieżącym dodatek rodzinny dla rodzin wielodzietnych był dodatkiem powszechnym na trzecie i każde następne dziecko. Na realizację wypłat zagwarantowano w budżecie państwa 150 mln złotych. Komisje poparły rządowy projekt, nie wnosząc do niego poprawek.
Mówca poinformował, że zgłoszony został wniosek mniejszości, w którym zaproponowano m.in: zmianę tytułu ustawy na: "o jednorazowym dodatku rodzinnym przysługującym w 2001 r.", a ponadto wniesiono, aby dodatek przyznać na każde dziecko w rodzinie, w zależności od określonego progu dochodowego.
A. Szymański powiedział, że większość posłów w połączonych komisjach uznała, że propozycje rządowe są korzystniejszym rozwiązaniem systemowym w zakresie polityki rodzinnej.
Poseł Tadeusz Bernard Lewandowski (AWS) oznajmił, że Klub w całości popiera projekt rządowy. Jednakże zgłosił do niego poprawkę, w myśl której, zasiłek miałby być wypłacany co roku, a nie tylko tymczasowo.
Mówca stwierdził ponadto, że uzasadniony, jako optymalny, wydaje się być model rodziny 2+3, z uwagi na trudności demograficzne, jakie można aktualnie zaobserwować w Polsce.
Poseł Andrzej Wielowieyski (UW) stwierdził, że instytucja jednorazowego dodatku rodzinnego jest jednym z niewielu naprawdę wartościowych i skutecznych środków pomocy polskiej rodzinie, które zdołano wprowadzić w ostatnich latach.
Mówca uznał, że poprawka zgłoszona przez jego przedmówcę jest uzasadniona.
Poseł Stanisław Brzózka (PSL) ocenił, że podstawowym problemem, który wymaga rozstrzygnięcia jest to, czy należy zastosować w omawianych regulacjach kryterium dochodowe, o co wnosi się we wniosku mniejszości. Stwierdził, że z jednej strony kryteria dochodowe stosowane wobec rodzin rolniczych są mocno oderwane od rzeczywistości, z drugiej jednak - przy ograniczonych środkach budżetowych - nie można kierować pomocy do wielodzietnych rodzin zamożnych.
PSL opowiada się za skierowaniem jednorazowej pomocy do najbardziej potrzebujących - oznajmił mówca.
Poseł Jerzy Feliks Budnik (SKL) poinformował, że Klub popiera stanowisko komisji w omawianej sprawie, aczkolwiek robi to nie bez wahań, ponieważ rozwiązanie zaproponowane we wniosku mniejszości także nie jest pozbawione racji, szczególnie jeżeli chodzi o zasadę równego traktowania wszystkich dzieci.
Za przyjęciem propozycji rządowej przemawia jednak to, że generalnie - przede wszystkim rodziny wielodzietne sytuują się w grupie rodzin najuboższych i rzadko osiągają przeciętny poziom zamożności. Ponadto dodatek wypłacony zgodnie z propozycją rządu jest wyższy (wynosi 115 zł) od świadczenia proponowanego we wniosku mniejszości (66 zł), co ma istotne znaczenie dla rodzin ubogich - ocenił mówca.
Posłanka Jolanta Banach (SLD) stwierdziła, że w projekcie rządowym, w porównaniu z rokiem ubiegłym, powtórzono te same wady. Mówczyni uznała za słuszny argument o ubóstwie rodzin wielodzietnych. Podkreśliła jednak, że przekazywanie dodatku rodzinom o wysokich dochodach mija się po prostu z celem i jest nieracjonalne ze względów społecznych, a także z punktu widzenia finansów państwa.
W ocenie J. Banach, propozycje zawarte we wniosku mniejszości, praktycznie nie eliminują biednych rodzin wiejskich z przyznawania dodatku.
Mówczyni poparła wniosek mniejszości, który zgłosili posłowie SLD.
Sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, pełnomocnik rządu do spraw rodziny Maria Smereczyńska nie zgodziła się z opinią posłanki J. Banach w sprawie rodzin wiejskich, stwierdzając, że spora ich grupa nieznacznie przekracza jednak próg dochodowy i nie mogłaby otrzymać dodatku według kryteriów zaproponowanych we wniosku mniejszości.
Mówczyni rozwiała obawy posła J. F. Budnika, że w przypadku dokonania zapowiadanych "cięć" budżetowych może zabraknie pieniędzy na dodatki. Stwierdziła, że rząd podtrzymuje swoją wersję projektu ustawy.
W związku z tym, że w czasie drugiego czytania zgłoszono poprawkę, Sejm ponownie skierował rządowy projekt ustawy o jednorazowym dodatku rodzinnym dla rodzin wielodzietnych w 2001 r. do Komisji Finansów Publicznych, Komisji Polityki Społecznej oraz Komisji Rodziny w celu przedstawienia dodatkowego sprawozdania.
(druki nr: 2564, 2314, 2801, 3018, 3018-A)
19 czerwca 2001 r. Sejm przystąpił do rozpatrzenia sprawozdania Komisji Polityki Społecznej o rządowym i poselskich projektach ustaw o zmianie ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu.
Sprawozdawca, poseł Stanisław Szwed (AWS) powiedział, że Komisja jako bazowy przyjęła projekt rządowy, do którego nie zgłoszono poważniejszych uwag. Jego głównym celem było przywrócenie kontroli przestrzegania przepisów ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu, w tym legalności zatrudnienia.
Omawiając proponowane zmiany, poseł poinformował, że chodzi także m.in. o umożliwienie obywatelom polskim zamieszkałym w Polsce zaliczenia do okresu uprawniającego do zasiłków, także innej pracy zarobkowej, którą podejmują za granicą u zagranicznego pracodawcy. Inne zmiany dotyczą słowniczka i mają na celu dostosowanie terminologii używanej w ustawie do przyjętej w regulacjach o systemie oświaty i szkolnictwie wyższym. Nowelizacja dotyczy także kwestii wysokości minimalnego wynagrodzenia. Przepisy w tym zakresie należy dostosować do Konstytucji RP. Mówca odniósł się także do zagadnienia dostosowania regulacji w omawianym zakresie do norm Unii Europejskiej.
Istotną zmianą jest propozycja, aby formalne decyzje administracyjne w sprawach wynikających z ustawy o zatrudnieniu mógł wydawać starosta. Miałby on poza tym prawo do upoważniania w tym zakresie osób innych niż kierownik powiatowego urzędu pracy. Poseł skoncentrował się na przepisach dotyczących prawa osób bezrobotnych do zasiłku okresowego zagwarantowanego. W tym zakresie wprowadzono m.in. specjalną kategorię 36-miesięcznego zasiłku z pomocy społecznej. Da to samotnym matkom, pozbawionym dochodów, możliwość spokojnego wychowywania dzieci w pierwszym okresie życia bez groźby utraty zasiłku. Proponuje się ponadto, aby do okresu uprawniającego do zasiłku można było zaliczyć również okres zatrudnienia obywateli polskich w byłych: Niemieckiej Republice Demokratycznej i Republice Czechosłowacji przypadający przed dniem 1 grudnia 1991 r. Głównie chodzi tu o możliwość przejścia na wcześniejszy zasiłek przedemerytalny.
Poseł poinformował, że w projekcie wnosi się, aby przywrócić przepis stanowiący, że Rada Ministrów może w powiatach zagrożonych strukturalną recesją przyznać prawo do zasiłku przedemerytalnego w wysokości 160% zasiłku dla bezrobotnych.
Najwięcej emocji wzbudził problem związany z tym, że w ustawie okołobudżetowej skreślono możliwość zaliczania okresu pobierania zasiłku dla bezrobotnych do prawa do nabycia uprawnień do zasiłku lub świadczeń przedemerytalnych. Obecnie proponuje się, aby przywrócić poprzedni stan prawny - poinformował sprawozdawca, przypominając, że w tej sprawie ze skargą do Trybunału Konstytucyjnego wystąpiło OPZZ.
Poseł Jacek Kasprzyk (SLD) stwierdził, że w sierpniu 2000 r. nie uwzględniono stanowiska SLD i znowelizowano ustawę o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu, w taki sposób, że odebrano prawo do zarobkowania osobom pobierającym zasiłki lub świadczenia przedemerytalne oraz możliwość zaliczenia okresu pobierania zasiłku dla bezrobotnych do nabywania uprawnień do świadczenia przedemerytalnego. Klub ostrzegał wówczas, że wynikną z tego określone problemy zarówno prawne, jak i społeczne. Dziś proponuje się w projekcie powrót do wykreślonych wówczas rozwiązań - powiedział J. Kasprzyk.
Zdaniem mówcy, pojawił się jednak w związku z powyższym nowy problem wynikający z tego, że przy tworzeniu ustawy budżetowej nie przewidziano wzrostu świadczeń i zasiłków przedemerytalnych. Przedstawiciel SLD pytał, czy mamy do czynienia z kolejną próbą tworzenia prawa bez zabezpieczenia finansowego.
Poseł poinformował, że Klub zgłasza poprawkę dotyczącą przyznania prawa zaliczenia okresu zasiłku gwarantowanego do prawa pobierania zasiłku dla bezrobotnych. Klub ma w tej sprawie wątpliwości, czy proponowane rozwiązanie jest rozsądne i czy nie kłóci się z poczuciem sprawiedliwości społecznej.
Posłanka Ewa Tomaszewska (AWS) uznała, że omawiany projekt jest szczególnie ważny w obliczu narastającego bezrobocia. Harmonizuje ponadto polskie prawo ze standardami Unii Europejskiej.
Mówczyni, odnosząc się do niektórych z proponowanych przepisów, zwróciła m.in. uwagę na ten, który powierza wojewodom nadzór nad przestrzeganiem przepisów ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu, w tym kontrolę legalności zatrudnienia. Uznała, że jest to niezwykle ważne przy ograniczaniu szarej strefy w gospodarce.
E. Tomaszewska oznajmiła, że Klub popiera proponowane zmiany. Jej zdaniem, w dobrym kierunku idzie także poprawka zaproponowana przez SLD. Posłanka wyraziła nadzieję, że Komisja rozpatrzy ją pozytywnie.
Poseł Stanisław Brzózka (PSL) ocenił, że większość proponowanych zmian ma charakter porządkujący i przystosowujący polskie przepisy do norm UE. Propozycje zawarte w projekcie mają ponadto na celu wyeliminowanie niespójności i wątpliwości interpretacyjnych.
Mówca za bardzo ważną uznał zmianę przywracającą wykreślone wcześniej z ustawy przepisy w sprawie zaliczania aktualnie pobieranego zasiłku dla bezrobotnych do okresu uprawniającego do zasiłku lub świadczenia przedemerytalnego.
Klub będzie głosował za przyjęciem nowelizacji - oznajmił poseł, stwierdzając jednocześnie, że trzeba rozważyć poprawkę zgłoszoną przez posła J. Kasprzyka.
Pytania zadali posłowie: Renata Szynalska (SLD), Joanna Fabisiak (AWS), Jan Rulewski (niezrz.), Jan Kulas (AWS) i Jacek Kasprzyk (SLD).
Podsekretarz stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej Piotr Kołodziejczyk przypomniał, że projekt rządowy miał trzy cele. Pierwszym było przywrócenie w Polsce skutecznej kontroli legalności zatrudnienia. Drugi polegał na uporządkowaniu spraw związanych z zatrudnieniem cudzoziemców. Natomiast trzecim celem było ustanowienie przepisów dotyczących praktyki funkcjonowania urzędów przy obsłudze bezrobotnych. Jest to o tyle ważne, że obowiązujące regulacje nakazują staroście podpisywanie każdego, najdrobniejszego nawet zaświadczenia.
Nawiązując do rzekomo popełnionego w ustawie okołobudżetowej błędu i faktu skierowania w tej sprawie skargi do Trybunału Konstytucyjnego, mówca uznał, że należy poczekać na wyrok TK, co ostatecznie rozwiąże problem. Zatem, jego zdaniem, nowelizacja w tym zakresie jest zbędna.
P. Kołodziejczyk stwierdził ponadto, że przepisy ustawy okołobudżetowej, do których nawiązywano podczas debaty, a które mają być zgodnie z projektem zmienione, była zaproponowana na podstawie ważnych przesłanek merytorycznych, a posłowie je uchwalili.
Przedstawiciel resortu, odpowiadając na zadane pytania, poruszył m.in. sprawy związane z: rolą rad zatrudnienia; restrukturyzacją wielu gałęzi gospodarki w warunkach gospodarki rynkowej; przywróceniem możliwość dorabiania pewnej grupie bezrobotnych; ewentualnym podwyższeniem zasiłku przedemerytalnego oraz propozycją wstecznego obowiązywania niektórych przepisów.
Mówca zwrócił ponadto uwagę na legislacyjnie wadliwe - jego zdaniem - przepisy przejściowe zawarte w art. 4. Powiedział, że powinny one zostać skreślone.
Przedstawiciel MPiPS wniósł o przyjęcie omawianych regulacji w brzmieniu zaproponowanym przez rząd z ewentualnymi niezbędnymi poprawkami. Prosił jednocześnie o to, by nie uwzględniać propozycji, które prowadzą do zwiększenia wydatków Funduszu Pracy w roku bieżącym i latach następnych. Gdyby tak się nie stało, rząd opowie się za odrzuceniem ustawy w całości - oświadczył mówca.
Poseł sprawozdawca Stanisław Szwed, odnosząc się do debaty, poruszył m.in. sprawy związane z: działalnością osłonową prowadzoną przy restrukturyzacji przemysłu; nierozpatrywanymi jeszcze projektami poselskim i senackim dotyczącymi podobnych do rozpatrywanych problemów oraz z możliwością zgłaszania poprawek przez rząd podczas drugiego czytania.
W związku z tym, że podczas drugiego czytania zgłoszono poprawki, Sejm ponownie skierował projekt do Komisji Polityki Społecznej w celu przedstawienia dodatkowego sprawozdania.
22 czerwca 2001 r. posłowie przystąpili do trzeciego czytania.
Sprawozdanie przedstawił poseł Stanisław Szwed. Zgłoszono 9 poprawek. Mówca poinformował, że Komisja proponuje przyjąć 3 i odrzucić 6 z nich.
Sejm głosował zgodnie ze stanowiskiem Komisji i przyjął m.in. poprawki, w myśl których:
Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu oraz ustawy o pomocy społecznej. Głosowało 369 posłów, za - 361, przeciw - 5, wstrzymało się - 3.
(druki nr: 2852, 2909)
20 czerwca 2001 r. Sejm przystąpił do rozpatrzenia w trzecim czytaniu sprawozdania Komisji Skarbu Państwa, Uwłaszczenia i Prywatyzacji o pilnym rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych.
Marszałek Sejmu przypomniał, że na poprzednim posiedzeniu Izba wysłuchała sprawozdania Komisji oraz przeprowadziła dyskusję, w trakcie której nie zgłoszono poprawek.
Sejm, 407 głosami, przy 1 przeciwnym i 2 wstrzymujących się, uchwalił ustawę o zmianie ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych.
(druki nr: 1656, 1656-A, 2751, 2751-A)
20 czerwca 2001 r. Sejm rozpatrzył w trzecim czytaniu rządowy projekt ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych.
Dodatkowe sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka przedstawiła posłanka Teresa Liszcz (AWS). Przypomniała, że w trakcie drugiego czytania zgłoszono 84 poprawki, z których zdecydowana większość ma charakter uściślający przepisy oraz stylistyczny i redakcyjny.
Omawiając poprawki merytoryczne, posłanka zwróciła uwagę na dwie z nich, które dotyczą sprawy odwoływania przez Ministra Sprawiedliwości prezesa i wiceprezesów sądów w trakcie trwania kadencji. Komisja opowiedziała się za przyjęciem jednej z nich, która stanowi, że do odwołania mogłoby dojść jedynie po wyrażeniu zgody przez Krajową Radę Sądownictwa. Natomiast nie zyskała aprobaty Komisji poprawka, która powodowałaby, że Minister mógłby odwołać prezesa i wiceprezesów po zasięgnięciu jedynie opinii właściwego kolegium sądu.
Członkowie Komisji poparli także poprawkę, zgodnie z którą sędziów sądów powszechnych do pełnienia urzędu na stanowisku sędziowskim powołuje Prezydent RP, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa. Również Prezydent RP wyznaczałby miejsce służbowe (siedzibę) sędziego.
Komisja nie popiera poprawki, która wprowadza zmianę trybu dochodzenia do urzędu sędziego. Polega ona na likwidacji aplikacji sędziowskiej po ukończeniu studiów i oparciu drogi do urzędu na pracy w wysokokwalifikowanych zawodach prawniczych, a w szczególności w zawodzie adwokackim, radcowskim i prokuratorskim.
Aprobatę zyskała poprawka wprowadzająca zasadę, że sędzia przechodzić będzie w stan spoczynku z dniem ukończenia 65 roku życia, chyba że Krajowa Rada Sądownictwa, na wniosek sędziego, po zasięgnięciu opinii właściwego sądu, wyrazi zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska, nie dłużej jednak niż do ukończenia przez sędziego 70 roku życia. W sprawozdaniu proponuje się natomiast odrzucić poprawkę, która przewiduje przejście w stan spoczynku w wieku 70 lat.
Kolejna poprawka, którą Komisja rekomenduje przyjąć, dotyczy pełnego podporządkowania dyrektora sądu jego prezesowi, bez wyłączeń, o których mowa w projekcie, dotyczących m. in. realizacji budżetu. Komisja zgodziła się także, aby w projekcie dodać przepis stanowiący, że Biurem Trybunału Konstytucyjnego kieruje szef, którego powołuje Zgromadzenie Ogólne Sędziów Trybunału Konstytucyjnego na wniosek Prezesa Trybunału oraz że do szefa Biura TK stosuje się przepisy ustawy z dnia 31 lipca 1981 r. o wynagradzaniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe, w zakresie dotyczącym sekretarza stanu.
Wbrew pozytywnej rekomendacji Komisji Sejm odrzucił poprawkę, w której proponowano, aby odwołanie prezesa lub wiceprezesa sądu następowało po uzyskaniu zgody Krajowej Rady Sądownictwa.
Pozostałe poprawki zostały przyjęte lub odrzucone zgodnie z rekomendacjami Komisji.
Sejm, 387 głosami, przy 5 przeciwnych i 2 wstrzymujących się, uchwalił ustawę - Prawo o ustroju sądów powszechnych.
(druki nr: 1135, 2714, 1714-A)
20 czerwca 2001 r. Sejm rozpatrzył w trzecim czytaniu komisyjny projekt ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.
Przedstawiając dodatkowe sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, poseł Aleksander Bentkowski (PSL) powiedział, że w trakcie drugiego czytania zgłoszono 6 poprawek, które, jako nie budzące kontrowersji, Komisja proponuje przyjąć.
Zgodnie z rekomendacją Komisji Sejm przyjął poprawki stanowiące, że:
(druki nr: 2294, 2857, 2857-A)
20 czerwca 2001 r. Sejm przystąpił do trzeciego czytania komisyjnego projektu ustawy o kuratorach sądowych.
Dodatkowe sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka przedstawił poseł Marek Markiewicz (AWS). Przypomniał, że w drugim czytaniu zgłoszono 9 poprawek, z których 1 została wycofana. 4 poprawki poseł określił jako redakcyjne bądź legislacyjne i zaproponował ich przyjęcie.
Jedną z poprawek uznał za mającą charakter ustrojowy, gdyż zmierza ona do ograniczenia uprawnień samorządu kuratorów sądowych poprzez wprowadzenie zasady, iż Krajowa Rada Kuratorów nie ma prawa występowania z wnioskami dotyczącymi warunków pracy i płacy do organów państwowych innych niż Minister Sprawiedliwości. Komisja nie widzi powodów do wprowadzenia takiego ograniczenia.
Komisja opowiedziała się za przyjęciem poprawki, która spowoduje, iż Rada Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, mnożnik wynagrodzenia zasadniczego kuratorów zawodowych, w takiej wysokości, aby począwszy od dnia 1 stycznia 2002 r. ich średnie wynagrodzenie zasadnicze stanowiło nie mniej niż wynikające z mnożnika 1,8 kwoty bazowej, o której mowa w przepisie ustawy. Dzięki temu ulegną poprawie zarobki kuratorów.
Komisja nie zgodziła się natomiast z zawartymi w dwóch poprawkach postulatami dotyczącymi przesunięcia terminu wejścia w życie niektórych przepisów ustawy, choć w praktyce wydaje się to obecnie konieczne dla jej prawidłowego funkcjonowania.
Zgodnie z rekomendacją Komisji Sejm przyjął 5 i odrzucił 2 poprawki.
Wbrew rekomendacji Komisji uchwalono, że ustawa, z wyjątkiem określonych przepisów, wejdzie w życie z dniem 1 października 2001 r.
Sejm, 372 głosami, przy 4 przeciwnych i przy braku głosów wstrzymujących się, uchwalił ustawę o kuratorach sądowych.
(druki nr: 1997, 2163, 2832, 2832-A)
20 czerwca 2001 r. Sejm w trzecim czytaniu rozpatrzył poselskie projekty ustaw: o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych i uprawnieniach przysługujących żołnierzom zastępczej służby wojskowej przymusowo zatrudnianym w kopalniach węgla, kamieniołomach i zakładach wydobywania rud uranu oraz o zmianie ustawy z dnia 2 września 1994 r. o świadczeniach pieniężnych i uprawnieniach przysługujących żołnierzom zastępczej służby wojskowej przymusowo zatrudnianym w kopalniach węgla, kamieniołomach i zakładach wydobywania rud uranu.
Poseł sprawozdawca Krzysztof Anuszkiewicz (AWS), przedstawiając dodatkowe sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej, stwierdził, że jedna z dwóch rozpatrywanych poprawek ma charakter legislacyjny polegający na uzupełnieniu tytułu ustawy. Komisja opowiedziała się za jej przyjęciem. Druga poprawka, którą Komisja proponuje odrzucić, zmierza m. in. do przyznania inwalidom pierwszej grupy, którzy w czasie odbywania zastępczej służby doznali trwałego kalectwa i nieuleczalnej choroby powodującej inwalidztwo oraz zostali zwolnieni ze służby wojskowej z kategorią "E", świadczenia emerytalnego w wysokości średniej emerytury górniczej.
Sejm, zgodnie z rekomendacją Komisji przyjął 1 i odrzucił 1 poprawkę.
Sejm, 245 głosami, przy 162 przeciwnych i 4 wstrzymujących się, uchwalił ustawę o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych i uprawnieniach przysługujących żołnierzom zastępczej służby wojskowej przymusowo zatrudnianym w kopalniach węgla, kamieniołomach i zakładach wydobywania rud uranu oraz ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
(druki nr: 2814, 2869, 2869-A)
20 czerwca 2001 r. Sejm rozpatrzył w trzecim czytaniu komisyjny projekt ustawy o zmianie ustawy o rachunkowości.
Przedstawiając dodatkowe sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Małych i Średnich Przedsiębiorstw, poseł Adam Stanisław Szejnfeld (niezrz.) poinformował, że komisje proponują przyjęcie 1 i odrzucenie 2 poprawek. Jedna poprawka została wycofana.
Sejm, zgodnie z rekomendacją komisji przyjął poprawkę wprowadzającą zmiany do ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, a także w Kodeksie spółek handlowych.
Posłowie odrzucili dwie poprawki dotyczące sprecyzowania przypadków, w których można nie zamykać i nie otwierać ksiąg rachunkowych.
Sejm, 377 głosami, przy 5 przeciwnych i 1 wstrzymującym się, uchwalił ustawę o rachunkowości oraz o zmianie niektórych innych ustaw.
(druki nr: 1881, 2876, 2876-A)
20 czerwca 2001 r. Sejm rozpatrzył w trzecim czytaniu rządowy projekt ustawy o środkach żywienia zwierząt.
Dodatkowe sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi przedstawił poseł Czesław Pogoda (SLD). Stwierdził, że Komisja postuluje przyjęcie 3 z 6 poprawek.
W trakcie głosowania jedna z poprawek została wycofana.
Sejm zgodnie z rekomendacją Komisji przyjął poprawkę, zgodnie z którą mi.in. mieszanka paszowa dietetyczna powinna zawierać materiały paszowe w ilościach i proporcjach zapewniających właściwe wykorzystanie jej przez zwierzęta, u których wystąpiły zakłócenia procesów trawiennych i przemian metabolicznych.
Izba przyjęła także poprawkę określającą, że minister właściwy do spraw rolnictwa będzie określał, w drodze rozporządzenia, również metodykę postępowania analitycznego w zakresie określania zawartości składników pokarmowych i dodatków paszowych w materiałach paszowych, premiksach i mieszankach paszowych.
Sejm odrzucił dwa wnioski mniejszości oraz 3 poprawki.
Sejm, 391 głosami, przy braku przeciwnych i wstrzymujących się, uchwalił ustawę o środkach żywienia zwierząt.
(druki nr: 1315, 2943)
20 czerwca 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Obrony Narodowej o rządowym projekcie ustawy o Żandarmerii i wojskowych organach porządkowych.
Sprawozdanie Komisji przedstawił poseł Waldemar Pawłowski (AWS), który powiedział, że w projekcie ustawy określono sposób organizacji Żandarmerii Wojskowej, zakres jej działań i uprawnień, zadania i obowiązki, a także uprawnienia i obowiązki żołnierzy wojskowych organów porządkowych. Celem projektu było kompleksowe uregulowanie statusu prawnego Żandarmerii Wojskowej w nowych uwarunkowaniach wewnętrznych i zewnętrznych. Poseł podkreślił, że w trakcie prac nad projektem uwzględniono większość uwag zgłoszonych w trakcie pierwszego czytania. Stwierdził, że Komisja rozszerzyła zadania Żandarmerii Wojskowej o zwalczanie klęsk żywiołowych, nadzwyczajnych zagrożeń środowiska i likwidację ich skutków oraz o czynne uczestniczenie w akcjach poszukiwawczych, ratowniczych i humanitarnych, mających na celu ochronę życia, zdrowia oraz mienia. Żandarmeria otrzymała uprawnienia do prowadzenia czynności operacyjno- rozpoznawczych, gromadzenia i przetwarzania informacji, uzyskiwania i utrwalania dowodów przestępstw, podobne do uprawnień Policji i innych służb, z którymi ma współpracować. Poseł stwierdził, że projekt ustawy jest jasny, precyzyjny i poprawny legislacyjnie.
Zgłosił wniosek o przyjęcie projektu w brzmieniu przedstawionym w sprawozdaniu Komisji.
Poseł Andrzej Brachmański (SLD) powiedział, że rozwiązania zawarte w projekcie ustawy pozwolą na utworzenie policji wojskowej wzorowanej na tego typu służbach funkcjonujących w armiach krajów NATO, która spełniać będzie wszystkie zadania przewidziane dla tego typu formacji w siłach zbrojnych. Podkreślił, że Żandarmeria Wojskowa stanie się odrębną formacją, która będzie podlegać bezpośrednio Ministrowi Obrony Narodowej. Zdaniem posła, dzięki takiemu rozwiązaniu Żandarmeria Wojskowa nie będzie podlegać nadzorowi i naciskom ze strony dowódców wojskowych spoza tej formacji. Poseł stwierdził, że ze względu na potrzebę szybkiego uchwalenia ustawy, nie będzie możliwości doprecyzowania niektórych zapisów. Zaznaczył, że projekt został przyjęty w drodze konsensu, w związku z czym nie zgłoszono do niego wniosków mniejszości. Omówił problemy dotyczące zadań Żandarmerii Wojskowej, uprawnień tej formacji oraz funkcjonowania wojskowych służb porządkowych. Zaznaczył, że Żandarmeria Wojskowa będzie miała możliwości działania poza granicami kraju, a jednym z jej zadań będzie zwalczanie alkoholizmu i narkomanii. Posiadać będzie takie same uprawnienia jak Policja i Straż Graniczna, w tym także możliwość prowadzenia czynności operacyjno- rozpoznawczych. Poseł przypomniał, że w projekcie reaktywowano izby zatrzymań, w których zatrzymywani będą żołnierze naruszający przepisy porządkowe.
Zgłosił wniosek o uchwalenie ustawy.
Poseł Andrzej Osnowski (AWS) powiedział, że projekt dość długo oczekiwał na rozpatrzenie, w związku z czym trzeba było wprowadzić do niego pewne zmiany w związku ze zmianą obowiązującego prawa. Podkreślił, że Komisja opowiedziała się za utrzymaniem nazwy "Żandarmeria Wojskowa", chociaż rząd proponował, żeby nowa formacja nosiła nazwę "Żandarmeria". Poseł zaznaczył, że do tej pory przepisy dotyczące tej służby znajdowały się w 10 różnych ustawach. Stwierdził, że podstawowym celem projektu było kompleksowe uregulowanie statusu prawnego Żandarmerii Wojskowej. Powiedział, że jego Klub popiera tę inicjatywę i deklaruje udział w intensywnych pracach nad uchwaleniem ustawy. Zaznaczył, że do projektu ustawy nie dołączono projektów aktów wykonawczych.
Omówił zadania Żandarmerii Wojskowej, jej właściwość oraz uprawnienia. Podkreślił, że Żandarmeria Wojskowa ma obowiązek respektowania godności człowieka, przestrzegania i ochrony praw człowieka oraz wykonywania czynności w taki sposób, żeby w jak najmniejszym stopniu zostały naruszone dobra osobiste. Opowiedział się za ustanowieniem święta ŻW na 12 grudnia, gdyż tego dnia w 1930 r. dekret Prezydenta RP powołał do życia Żandarmerię. Omówił możliwość stosowania przez ŻW środków przymusu bezpośredniego i broni palnej.
Powiedział, że Klub będzie głosował za uchwaleniem ustawy.
Poseł Zbigniew Janas (UW) powiedział, że Żandarmeria Wojskowa powstała w 1990 r. i zastąpiła Wojskową Służbę Wewnętrzną. Podkreślił, że nazwa formacji nawiązuje do tradycji II Rzeczypospolitej. Uznał, że nie można było dłużej utrzymywać sytuacji, w której uregulowania dotyczące Żandarmerii Wojskowej były rozproszone w różnych ustawach. Zaznaczył, że zgodnie z Konstytucją RP formacje zajmujące się bezpieczeństwem państwa i porządkiem publicznym powinny działać na podstawach ustawowych. Uznał, że w związku z tym uchwalenie ustawy jest konieczne.
Podkreślił, że nowe regulacje muszą uwzględniać problemy związane z członkostwem Polski w NATO, w tym z działaniami wobec polskich żołnierzy pełniących służbę za granicą, a także żołnierzy państw obcych przebywających na terenie Polski. Stwierdził, że uprawnienia przewidziane dla Żandarmerii Wojskowej są zbliżone do uprawnień Policji i Straży Granicznej. Wyraził żal, że projekt ustawy, skierowany do Sejmu w 1999 r., dopiero w tej chwili trafił do drugiego czytania.
Powiedział, że Klub opowiada się za uchwaleniem ustawy.
Pytania zadali posłowie: Jerzy Wenderlich (SLD) i Ryszard Stanibuła (PSL).
Podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Tadeusz Diem powiedział, że przygotowano już 30 projektów aktów wykonawczych do ustawy o Żandarmerii Wojskowej. Stwierdził, że rozwiązania zawarte w projekcie są całkowicie zgodne z rozwiązaniami przyjętymi dla innych formacji uzbrojonych.
W odpowiedzi na zadane pytania wyjaśniał problemy dotyczące: porównania przyjętych rozwiązań z regulacjami obowiązującymi w krajach NATO; stosowania kary grzywny; możliwości korzystania przez Żandarmerię Wojskową ze źródeł i technik informacyjnych przewidzianych dla Wojskowych Służb Informacyjnych.
Poseł Waldemar Pawłowski (AWS) omówił problemy dotyczące zatrzymania żołnierza znajdującego się pod wpływem alkoholu, a także uprawnień Żandarmerii Wojskowej. Wyraził nadzieję, że wszystkie służby mundurowe będą ze sobą współpracować przy zwalczaniu przestępczości.
21 czerwca 2001 r. posłowie przystąpili do trzeciego czytania projektu ustawy. Sejm, 380 głosami, przy braku głosów przeciwnych i wstrzymujących się, uchwalił ustawę o Żandarmerii Wojskowej i wojskowych organach porządkowych.
(druki nr: 2344, 2952)
20 czerwca 2001 r. posłowie rozpatrzyli sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o izbach rolniczych oraz o zmianie niektórych ustaw.
Poseł sprawozdawca Zdzisław Pupa (AWS) powiedział, że ustawa z grudnia 1995 r. odrodziła izby rolnicze w Polsce. Jednakże, jak pokazała praktyka, regulacja ta mają sporo mankamentów i wymaga zmian, których celem jest przede wszystkim wzmocnienie roli samorządu rolniczego. Mówca zauważył, że w trakcie tworzenia ustawy o izbach rolniczych, dominował pogląd, iż przynajmniej w początkowym okresie działalności samorząd ten powinien przede wszystkim spełniać rolę opiniodawczą i doradczą wobec organów władzy publicznej. Realizacja wniosków i postulatów zgłaszanych przez izby zależy od władz rządowych i samorządowych, a te rzadko się tego podejmowały - podkreślił Z. Pupa.
Obecnie, wziąwszy pod uwagę doświadczenia z ponaddwuletniej działalności izb, a także wprowadzenie z dniem 1 stycznia 1999 r. trójstopniowego zasadniczego podziału administracyjnego kraju, przedstawiciele samorządu rolniczego wskazują na potrzebę wprowadzenia powiatowego organu izby rolniczej. Należy także rozwiązać problem sprawowania mandatów przez członków walnych zgromadzeń izb rolniczych, który pojawił się z chwilą wprowadzenia nowego podziału administracyjnego, a ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z wdrożeniem reformy ustrojowej państwa nie ujednoliciła kadencji walnych zgromadzeń. Mówca stwierdził, że omawiany projekt dąży do uregulowania tej kwestii, zakładając jednocześnie zmniejszenie liczebności walnych zgromadzeń izb.
Krajowa Rada Izb Rolniczych od początku wskazuje na potrzebę zwiększenia kompetencji samorządu rolniczego, poprzez zapewnienie izbom uprawnień, pozwalających im na prawidłową realizację powierzonych zadań. Poseł poinformował, że w nowelizacji proponuje się m.in., aby wzmocnić rolę opiniodawczo-badawczą izb poprzez rozszerzenie kręgu podmiotów, do których mogłyby one występować z wnioskami w sprawie sytuacji w rolnictwie oraz inicjatywami w zakresie regulacji prawnych.
Zdaniem mówcy, projektowana ustawa, choć nie spełnia wszystkich oczekiwań izb, to jednak wzmacnia je jako instytucję samorządową, która wyraźnie wpisuje się w krajobraz zmian na polskiej wsi, jako wyraziciel jej rzeczywistych interesów.
Z. Pupa zaapelował do Sejmu o poparcie zaprezentowanych w sprawozdaniu komisji propozycji.
Poseł Stanisław Kopeć (SLD) stwierdził, że projekt dostosowuje ustawę do nowego podziału administracyjnego kraju. Ujednolica także termin - na październik 2002 r. - upływu kadencji walnych zgromadzeń, jako że wojewódzkie izby powstawały w różnych terminach. Mówca pozytywnie ocenił propozycję zmniejszenia liczby członków walnego zgromadzenia poprzez wprowadzenie dwustopniowych wyborów: na szczeblu gminy i powiatu. Podkreślił, że w projekcie precyzyjnie określono kompetencje rady powiatowej izb oraz Krajowej Rady Izb Rolniczych, a także warunki odpisu 2-procentowego wpływu z tytułu podatku rolnego na obszarze działania izb, co stanowi główne źródło ich utrzymania.
Klub będzie głosować za przyjęciem sprawozdania bez zmian - poinformował S. Kopeć.
Poseł Marek Kaczyński (AWS) stwierdził, że regulacje ustawowe z 1995 r. pozwoliły izbom jedynie na podejmowanie głównie działań konsultacyjno-opiniodawczych, o charakterze często tylko życzeniowym. Nie dają natomiast możliwości do podejmowania niezbędnych i ważnych dla rolników decyzji. Ponadto problemy nawarstwiły się po wejściu w życie reformy administracyjnej państwa, kiedy to po połączeniu izb z dotychczasowych liczniejszych województw okazało się, że liczba delegatów wynosi często więcej niż 300. Proponuje się w związku z tym ujednolicenie kadencji walnych zgromadzeń, a także przeprowadzenie wyborów do izb razem z wyborami samorządowymi.
Poseł omówił niektóre proponowane przepisy, w tym dotyczące: kompetencji izb powiatowych oraz trybu i terminu przekazywania przez gminy 2-procentowych odpisów z podatku rolnego na działalność izb.
AWS popiera projekt nowelizacji - poinformował mówca.
Poseł Marian Cycoń (UW) uznał, że celem nowelizacji ustawy jest zwiększenie efektywności funkcjonowania samorządu rolniczego poprzez zwiększenie roli izb i zapewnienie im rzeczywistego wpływu na politykę państwa wobec rolnictwa i obszarów wiejskich.
W ocenie mówcy, projekt oprócz zalet ma także wady. Do mankamentów należy zaliczyć m.in.: rozwiązanie dotyczące daty wyborów do walnego zgromadzenia oraz niejasne regulacje dotyczące określenia momentu przejścia od systemu budżetowego finansowania izb na system udziału w środkach uzyskanych z podatku rolnego.
UW, mając świadomość zarówno zalet, jak i zasygnalizowanych wad zawartych w przedłożeniu, nie będzie blokować uchwalenia projektu, zaś stosowne poprawki przedłoży w Senacie - oznajmił poseł.
Poseł Wojciech Szczęsny Zarzycki (PSL) ocenił, że projekt nowelizacji oczekiwany w środowisku wiejskim, jako głęboka reforma samorządu rolniczego w Polsce, która wyposaży jego jednostki organizacyjne, czyli izby, w kompetencje stanowiące i decyzyjne - w istocie sprowadza się do uregulowania jedynie kwestii natury organizacyjnej. Obecnie działalność izb sprowadza się głównie do sporządzania analiz, ocen, opinii i wniosków z zakresu rolnictwa oraz ich przedstawiania właściwym organom rządowym i samorządowym. Izby mogą także występować do tych organów z inicjatywą regulacji prawnych. Jednakże słuszne i istotne wnioski oraz oceny samorządu rolniczego rzadko znajdują zrozumienie u adresatów - podkreślił mówca.
Poseł przypomniał główne propozycje zawarte w projekcie, dotyczące ujednolicenia kadencji walnych zgromadzeń izb rolniczych. Ponadto zasygnalizował potrzebę włączenia do struktur izb ośrodków doradztwa rolniczego. Sugerował także, aby z budżetu państwa przeznaczyć na funkcjonowanie izb 2% odpisu z wpływów z podatku VAT na podstawowe produkty rolne. Powyższe propozycje mówca zgłosił pod adresem Senatu, aby nie przedłużać procesu legislacyjnego w Sejmie. Wyraził także nadzieję, że podczas kolejnej nowelizacji izby uzyskają podobne kompetencje do tych, jakie mają samorządy rolnicze w UE, np. we Francji.
PSL będzie głosować za uchwaleniem ustawy - poinformował poseł.
Poseł Jacek Janiszewski (SKL) stwierdził, że albo izby rolnicze będą kreatorem polityki wobec wsi w państwie, albo staną się zbędne. Jeżeli mają one być rzeczywistym samorządem rolniczym, to muszą otrzymać zdecydowanie większe kompetencje niż to ma miejsce obecnie - podkreślił mówca. Dodał jednocześnie, że w wielu państwach w Unii Europejskiej stosowane są takie właśnie rozwiązania.
Poseł oznajmił, że Klub popiera omawianą nowelizację, jednakże w przyszłości trzeba będzie rozstrzygnąć wyżej postawiony problem. SKL nie będzie popierać istnienia izb, jeżeli nie uzyskają one większych kompetencji - podkreślił mówca.
Poseł Piotr Krutul (Porozumienie Polskie) uznał, że ustawa nie musi być przyjęta w dniu dzisiejszym, bowiem - jego zdaniem - de facto nic nie zmienia, stanowiąc tylko element kampanii wyborczej. Chodzi o to, aby wyborcy odnosili wrażenie, że cokolwiek robi się dla samorządu rolniczego.
Mówca zwrócił uwagę, że w uzasadnieniu do projektu wskazuje się wyraźnie, iż łączne dochody izb z odpisów od podatku rolnego kształtować się będą na niższym poziomie niż obecnie przekazywana dotacja z budżetu. Spowoduje to, że wiele izb może zbankrutować - stwierdził mówca. Ocenił ponadto, że kompetencje samorządu rolniczego istnieją w istocie tylko "na papierze". Dlatego też izby oczekują przyznania im realnych uprawnień, w tym przekazania ośrodków doradztwa rolniczego.
Aby nie stwarzać wrażenia, że Porozumienie Polskie jest przeciwne samorządowi rolniczemu, będziemy głosować za przyjęciem nowelizacji, mimo jej braków - oznajmił poseł.
Pytania zadali posłowie: Stanisław Stec (SLD), Piotr Krutul (Porozumienie Polskie), Jerzy Wenderlich (SLD), Ryszard Stanibuła (PSL), Stanisław Pawlak (SLD), Szymon Józef Niemiec (AWS), Romuald Ajchler (SLD) i Ewa Sikorska-Trela (AWS).
Sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Robert Gmyrek stwierdził, że wszystkie izby rolnicze mają kłopoty finansowe. Wyraził nadzieję, że wejście w życie rozpatrywanego projektu pozwoli na ich rozwiązanie. Istnieją także możliwości pozyskania, poprzez fundacje i spółki, z którymi powiązane są izby rolnicze, środków pomocowych z UE. Mówca podkreślił także, że dyskutowany projekt uzgadniany był z izbami rolniczymi.
Przedstawiciel resortu odniósł się ponadto do spraw związanych m.in. z: ustawą o paliwie rolniczym; możliwościami aktywnego udziału izb w procesie legislacyjnym oraz finansowaniem samorządu rolniczego.
Poseł sprawozdawca Zdzisław Pupa, odnosząc się do dyskusji, stwierdził, iż rolnicy oczekują, aby izby były instytucjami apolitycznymi. Wyraził w związku z tym opinię, że w ich skład nie powinni wchodzić posłowie czy radni.
Mówca odniósł się ponadto do spraw związanych m.in. z: relacjami pomiędzy izbami a agencjami rolniczymi; ich kadencyjnością; ewentualnym prowadzeniem przez izby działalności gospodarczej oraz zwiększeniem możliwości opiniodawczo-konsultacyjnych izb.
Sekretarz stanu Robert Gmyrek oraz poseł sprawozdawca Zdzisław Pupa odpowiadali ponadto na dodatkowe pytania posłów SLD: Romualda Ajchlera i Stanisława Steca.
21 czerwca 2001 r. posłowie przystąpili do trzeciego czytania.
Sejm uchwalił ustawę o zmianie ustawy o izbach rolniczych oraz niektórych innych ustaw. Głosowało 392 posłów, za - 391, 1 - wstrzymał się od głosu.
(druki nr: 1895, 2987)
20 czerwca 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Gospodarki oraz Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o ochronie przed przywozem na polski obszar celny towarów po cenach dumpingowych.
Sprawozdanie przedstawił poseł Zbigniew Kaniewski (SLD). Przypomniał, że celem dumpingu jest pozyskiwanie nabywców, zdobycie rynku, wyprzedzenie, a bywa też często, że zniszczenie konkurencji. Powiedział, że przyjęcie międzynarodowych jednolitych i wspólnych środków chroniących przed dumpingiem dokonało się po raz pierwszy w 1967 r. za sprawą państw członkowskich Generalnego Porozumienia w Sprawie Taryf i Handlu (GAD). Porozumienie w tym zakresie zawarły także kraje zrzeszone w Światowej Organizacji Handlu (WTO). W Polsce od 1997 r. obowiązuje ustawa antydumpingowa. Jednakże praktyka wykazała jej niedostatki czy wręcz wadliwe rozwiązania. Do najważniejszych z nich należy zaliczyć nadanie rozstrzygnięciom antydumpingowym formy decyzji administracyjnych. Powodowało to negatywne konsekwencje proceduralne. Podobnie rzecz się miała z pozostałymi postępowaniami ochronnymi. Potrzeba zmiany obowiązujących regulacji nie budzi zatem wątpliwości - podkreślił mówca.
W projekcie za dumping uznaje się sprzedaż towarów po cenie niższej niż cena normalna, tzn. faktycznie płacona w zwykłym obrocie handlowym w kraju eksportu, którym najczęściej jest kraj pochodzenia. Sprecyzowano także sposoby ustalania tej ceny. Mówca zaznaczył, że samo występowanie dumpingu nie jest wystarczającym powodem do przeciwdziałania mu. Drugim elementem niezbędnym do takich działań jest szkoda wyrządzona przemysłowi krajowemu, przy czym mieści się w tym pojęciu zarówno szkoda rzeczywiście zaistniała, jak i realna groźba jej wyrządzenia, a także istotne opóźnienie w powstaniu przemysłu krajowego, produkującego podobny towar.
Poseł powiedział, że postępowanie antydumpingowe opiera się na zasadach jawności i szerokiego udziału stron. Uczestniczą w nim organizacje konsumenckie oraz producenci wykorzystujący w procesie produkcji towar objęty postępowaniem. Pozwala to na wszechstronne rozpatrzenie sprawy. Postępowanie, o którym mowa, jest trudne i długotrwałe. Zwykle wystarczający jest termin 12-miesięczny. Może być jednak przedłużony o 6 miesięcy - podkreślił mówca i dodał, że wszystkie rozstrzygnięcia w omawianym zakresie opiniowane są przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Natomiast Minister Gospodarki, rozstrzygając sprawę, musi rozważyć interes publiczny, w tym w szczególności interes przemysłu krajowego.
Mówca stwierdził, że środkami antydumpingowymi są cła antydumpingowe i zobowiązania cenowe. Cła mogą mieć charakter tymczasowy, gdy są wprowadzane w toku postępowania, lub ostateczny, kiedy są ustanawiane po jego zakończeniu. Są one ustanawiane przez Ministra Gospodarki w formie rozporządzenia. Natomiast zobowiązania cenowe są dobrowolnie zaciągane przez zagranicznego eksportera i dotyczą zmiany cen lub zaprzestania dumpingu. Z. Kaniewski poinformował, że powyższe postanowienia podlegają kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego.
W projekcie proponuje się też m.in. środki przeciwdziałąjące tzw. obejściu ceł antydumpingowych, co jest częstym zjawiskiem, także w Polsce.
Poseł wniósł o uchwalenie ustawy w brzmieniu zawartym w sprawozdaniu.
Poseł Zbigniew Kaniewski zaprezentował także stanowisko Klubu SLD wobec projektu. Uznał, że jest on realizacją zobowiązania, aby dokonać nowelizacji wszystkich czterech ustaw okołocelnych. Mówca podkreślił, że w pracach legislacyjnych brali udział przedstawiciele przemysłu, a ich uwagi w dużej części zostały uwzględnione. Stwierdził ponadto m.in., że w omawianej dziedzinie niezwykle ważna jest współpraca wszystkich instytucji państwowych związanych z ochroną rynku wewnętrznego.
Poseł poinformował, że Klub w pełni popiera projekt ustawy w brzmieniu przedłożonym w sprawozdaniu.
Poseł Dariusz Kubiak (AWS) powiedział, że omawiany projekt jest propozycją trzeciej z kolei nowelizacji w ramach tzw. ustaw okołocelnych. Pierwszą była ustawa o ochronie przed nadmiernym przywozem towarów na polski obszar celny, natomiast druga regulowała ten problem w odniesieniu do niektórych towarów tekstylnych i odzieżowych.
Poseł, omawiając niektóre z proponowanych regulacji, poruszył m.in. sprawy związane z: środkami ochronnymi mającymi zapobiec przywozowi do Polski towarów po cenach dumpingowych; uczestnictwem organizacji konsumenckich i producenckich w postępowaniu ochronnym; wymiarem i poborem ceł.
Mówca przypomniał, że nowelizowana ustawa jest realizacją przyjętej przez rząd w październiku ub. r. strategii dla przemysłu lekkiego, w części dotyczącej zapewnienia uczciwej konkurencji na rynku krajowym.
Klub będzie głosował za przyjęciem ustawy w wersji przedstawionej przez połączone komisje - oznajmił poseł.
Poseł Stanisław Kracik (UW) powiedział, że Klub nie zgłasza do sprawozdania żadnych poprawek. Podkreślił jednocześnie, iż nie ulega wątpliwości, że projektowana ustawa jest niezbędna. Mówca z uznaniem wyraził się o niektórych regulacjach, w tym dotyczących: jasnej definicji towaru podobnego; dokładnego określenia, co jest warunkiem wszczęcia postępowania antydumpingowego oraz prawa do wprowadzenia tymczasowego cła antydumpingowego.
Poseł uznał, że projekt realizuje nadrzędną rację, jaką jest ochrona polskiego rynku produkcyjnego.
Poseł Czesław Siekierski (PSL) powiedział, że doświadczenia wynikające z ponad 3-letniego okresu stosowania tzw. ustaw okołocelnych, pozwalają na stwierdzenie, iż przyjęte rozwiązania nie chronią na zadawalającym poziomie polskiego rynku przed nadmiernym importem. Dlatego też - zdaniem mówcy - należy pozytywnie ocenić inicjatywę nowelizacji całego ich pakietu, w tym omawianej ustawy antydumpingowej.
Poseł, omawiając niektóre przepisy, podkreślił m.in. wagę regulacji dotyczących elastyczności w stosowaniu środków tymczasowych. Powiedział ponadto, że ustawa będzie obowiązywać do chwili przyjęcia Polski do Unii Europejskiej. Od tego momentu będziemy objęci systemem ochrony jednolitym dla Wspólnoty.
Cz. Siekierski oznajmił, że Klub będzie głosować za przyjęciem ustawy.
Poseł Zbigniew Eysmont (SKL) uznał, że rządowy projekt ustawy jest kolejnym ważnym krokiem podjętym w celu ochrony polskiego przemysłu i polskiej gospodarki. Mówca podkreślił że projekt jest precyzyjny, a zawarte w nim określenia i pojęcia nie powinny wywoływać problemów interpretacyjnych.
Nawiązując do niektórych regulacji, poseł podkreślił m.in. wagę przepisu stanowiącego, iż za szkodę uważa się nie tylko wyrządzoną przemysłowi krajowemu, ale również samą groźbę jej wyrządzenia. Ponadto w projekcie dokładnie określono pojęcie nieznacznego przywozu, co również pozytywnie świadczy o jego jakości i precyzyjności.
Z. Eysmont omówił także warunki, które muszą być spełnione, aby można było zastosować postępowanie antydumpingowe.
Poinformował, że SKL będzie głosować za przyjęciem ustawy.
Pytania zadali posłowie: Andrzej Słomski (SLD) i Marek Kaczyński (AWS).
Odpowiadając, sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki Bernard Błaszczyk stwierdził, że kwestia dotycząca tzw. niskich faktur czy też ich fałszowania nie wchodzi w zakres omawianej ustawy. Natomiast jest związana z problemem rzetelności w działaniu służb celnych. Dodał, że bardziej kompetentne w kwestiach postawionych przez posłów byłoby Ministerstwo Finansów, któremu podlega Główny Urząd Ceł.
Poseł sprawozdawca Zbigniew Kaniewski odniósł się do stanowiska, jakie zajął wobec ustawy KIE. Stwierdził, że Komitet nie zgłosił wątpliwości do aktualnego brzmienia projektu.
21 czerwca 2001 posłowie przystąpili do trzeciego czytania.
Sejm uchwalił ustawę o ochronie przed przywozem na polski obszar celny towarów po cenach dumpingowych. Głosowało 394 posłów, za - 391, przeciw - 1, wstrzymało się - 2.
(druki nr: 2817, 2949)
20 czerwca 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Komisji Spraw Zagranicznych o rządowym projekcie ustawy o ratyfikacji Konwencji o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska.
Sprawozdanie Komisji przedstawił poseł Czesław Śleziak (SLD), który powiedział, że komisje przyjęły projekt rządowy bez poprawek. Przypomniał, że postanowienia Konwencji z Aarhus zostały wypracowane przez Europejską Komisję Gospodarczą Organizacji Narodów Zjednoczonych. Konwencję podpisało 35 krajów, w tym Polska oraz Wspólnota Europejska. Celem Konwencji jest przyjęcie w postaci traktatu deklaracji politycznych ministrów, złożonych w 1995 r. na trzeciej paneuropejskiej konferencji w Sofii w sprawie dostępu do informacji i udziału społeczeństwa w podejmowaniu decyzji dotyczących środowiska. Wyjaśnił, że Konwencja wejdzie w życie po ratyfikowaniu jej przez 16 państw. Do chwili obecnej uczyniło to 11 krajów.
Poseł podkreślił, że postanowienia Konwencji budzą szerokie zainteresowanie na całym świecie, rozpatruje się nawet możliwość rozszerzenia zakresu stosowania jej postanowień. Powiedział, że Polska aktywnie uczestniczyła w przygotowaniu Konwencji i miała wpływ na jej treść. Stwierdził, że jest to jedna z pierwszych prób wprowadzenia do prawa międzynarodowego zagadnień związanych z funkcjonowaniem tzw. otwartych społeczeństw obywatelskich. Uznał, że zasada uspołecznienia zagadnień ekologicznych została wyeksponowana w polityce ekologicznej państwa przyjętej przez Sejm w 1991 r. Omówił rozwiązania Konwencji dotyczące dostępu do informacji, udziału obywateli w procesach decyzyjnych oraz dostępu do wymiaru sprawiedliwości. Podkreślił, że jej postanowienia nie są sprzeczne z polskim porządkiem prawnym, w związku z czym ratyfikowanie Konwencji nie będzie powodowało potrzeby wprowadzenia zmian legislacyjnych. Stwierdził, że już w tej chwili wiele polskich rozwiązań prawnych idzie dalej niż postanowienia Konwencji.
Zgłosił wniosek o uchwalenie ustawy. Zaznaczył, że Konwencja powinna wejść w życie przez końcem 2001 r. Dodał, że w 2002 r. strony Konwencji mają się spotkać w celu podjęcia decyzji o kierunku dalszych prac nad Konwencją. Zwrócił uwagę, że szybkie jej ratyfikowanie może wzmocnić pozycję Polski w negocjacjach z Unią Europejską.
Poseł Włodzimierz Cimoszewicz (SLD) powiedział, że Klub opowiada się za szybką ratyfikacją Konwencji. Podkreślił, że w Polsce rośnie społeczna świadomość spraw związanych z ochroną środowiska, w związku z czym społeczeństwo chce mieć coraz większy dostęp do informacji oraz wpływ na podejmowane w tym zakresie decyzje. Zaznaczył, że obowiązujące rozwiązania prawne wypełniają postanowienia Konwencji. Uznał, że jej poparcie będzie sygnałem, iż Polska przywiązuje dużą wagę do zagadnień ochrony środowiska.
Poseł Radosław Gawlik (UW) przedstawił informację na temat Konwencji z Aarhus. Stwierdził, że jej znaczenie jest wyjątkowe, gdyż zajmuje się ona sferą prawnych gwarancji praw społeczeństwa w ochronie środowiska. Podkreślił, że sekretarz generalny ONZ uznał Konwencję za najbardziej ambitne przedsięwzięcie w jej dziedzinie. Zaznaczył, że jest to pierwsza próba wprowadzenia do prawa międzynarodowego regulacji dotyczących funkcjonowania otwartego społeczeństwa obywatelskiego. Stwierdził, że ratyfikacja Konwencji będzie miała znaczenie dla przyszłej integracji Polski z Unią Europejską. Uznał, że do naszego prawa zostały już wprowadzone zasady określone w Konwencji. Zwrócił uwagę na potrzebę nadzoru nad wdrażaniem rozwiązań ustawowych.
Powiedział, że Klub opowiada się za uchwaleniem ustawy. Zgłosił wniosek o przejście do trzeciego czytania projektu.
Poseł Stanisław Żelichowski (PSL) powiedział, że najbardziej wyraźna poprawa stanu środowiska następuje tam, gdzie społeczeństwo ma największą świadomość występujących zagrożeń. Przypomniał, że przedstawiciele Polski aktywnie uczestniczyli w pracach nad Konwencją. Stwierdził, że jej ratyfikacja leży w interesie polskiego społeczeństwa. Wyraził nadzieję, że wraz ze wzrostem świadomości ekologicznej obywateli wzrastać będzie także odpowiedzialność polityków. Zaznaczył, że trudno będzie przekonać decydentów do tego, żeby społeczeństwo uczestniczyło w podejmowaniu decyzji w sprawach dotyczących ochrony środowiska. Przypomniał, że zebrano prawie milion podpisów pod wnioskiem dotyczącym obrony lasów przed zagrożeniami, jednak Sejm opowiedział się przeciwko przeprowadzeniu w tej sprawie referendum. Opracowano w tej sprawie projekt obywatelski, jednak jego rozpatrzenie zostało odłożone do czasu uregulowania spraw związanych z reprywatyzacją. Poseł zaznaczył, że w tym przypadku Sejm nie uszanował woli obywateli. Wyraził nadzieję, że ratyfikowanie Konwencji przyczyni się do tego, że społeczeństwo będzie mogło w pełni korzystać ze swoich praw.
Powiedział, że Klub będzie głosował za uchwaleniem ustawy.
Poseł Krzysztof Oksiuta (SKL) opowiedział się za ratyfikowaniem Konwencji. Podkreślił, że w Polsce mogą wystąpić trudności związane z realizacją obowiązku przygotowania elektronicznej wersji informacji związanych z ochroną środowiska. Zaznaczył, że ochrona środowiska wiąże się z ochroną ludzi. Przypomniał, że resort Ochrony Środowiska od 4 lat nie potrafi rozwiązać problemu wykupu gruntów dla utworzonego 25 lat temu Kampinoskiego Parku Narodowego. Uznał, że problem ten należy szybko rozwiązać. Wyraził nadzieję, że ratyfikowanie Konwencji spowoduje zmianę podejścia do rozstrzygnięć zawartych w decyzjach administracyjnych.
Pytania zadali posłowie SLD: Zdzisław Tuszyński i Bogumił Andrzej Borowski.
Podsekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska Janusz Radziejowski powiedział, że Polska jest dość dobrze przygotowana do wdrożenia postanowień Konwencji. Omówił obowiązujące w tym zakresie regulacje prawne. Zwrócił uwagę na rolę organizacji pozarządowych w propagowaniu informacji o środowisku. Omówił problemy dotyczące wykupu ziemi w Kampinoskim Parku Narodowym oraz tworzenia nowych parków narodowych. Podkreślił, że duże znaczenie dla działań podejmowanych przez resort ma czynnik społeczny. Uznał, że bez udziału społeczeństwa nie będzie sukcesów w ochronie środowiska.
Poseł sprawozdawca Czesław Śleziak (SLD) wyjaśniał problemy dotyczące: skutków budżetowych ratyfikowania Konwencji; przewidzianych w Konwencji możliwości odmowy udzielenia informacji o środowisku; mechanizmów kontroli realizacji postanowień Konwencji oraz państw, które do tej pory ratyfikowały Konwencję.
21 czerwca 2001 r. posłowie przystąpili do trzeciego czytania projektu ustawy.
Sejm, 392 głosami, przy braku głosów przeciwnych i wstrzymujących się, uchwalił ustawę o ratyfikacji Konwencji o dostępie do informacji, udziale społeczeństwa w podejmowaniu decyzji oraz dostępie do sprawiedliwości w sprawach dotyczących środowiska.
(druki nr: 1995, 1995A, 2932)
20 czerwca 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o cenach.
Sprawozdawca posłanka Ewa Mańkowska (AWS) poinformowała, że projekt ma zastąpić obowiązującą ustawę o cenach z 1982 r., która powstała w innych realiach gospodarczych i politycznych. Podstawowe cele nowej ustawy to: zagwarantowanie swobody ustalania cen, z wyjątkiem nielicznych ograniczeń administracyjnych uzasadnionych ważnym interesem publicznym; ochrona interesów przedsiębiorców i nabywców towarów; ochrona konsumentów przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi. W opinii mówczyni, projekt sprowadza do niezbędnego minimum zakres administracyjnej ingerencji w ustalanie cen. Za bardzo istotne uznała proponowane nowe zasady ustalania i stosowania cen na środki farmaceutyczne i materiały medyczne - produkowane w kraju i importowane. Nowe przepisy określają m.in. szczegółowe zasady umieszczania w sposób widoczny cen oraz kary za nieprzestrzeganie tych zasad. Posłanka podkreśliła, że przyjęcie ustawy nie spowoduje ujemnych skutków finansowych dla budżetu państwa, może natomiast pozwolić na oszczędności w wydatkach na środki medyczne. Projekt uzyskał pozytywną opinię Komitetu Integracji Europejskiej, co do zgodności z prawem europejskim.
E. Mańkowska wniosła o przyjęcie projektu i przejście do trzeciego czytania.
Poseł Wiesław Szweda (SLD) przypomniał, że podczas pierwszego czytania projekt wzbudził duże kontrowersje i rząd musiał wprowadzić autopoprawki - na co trzeba było czekać osiem miesięcy. Za szczególnie ważne mówca uznał propozycje regulacji odnoszących się do cen leków i materiałów medycznych. Nie podzielił poglądu, że sytuacja w sektorze handlu lekami jest dobra, wskazując, że np. sporo osób jeździ aby się w nie zaopatrzyć do Czech.
Ze względu na wagę projektu mówca zapowiedział poparcie zawartych w nim rozwiązań.
Poseł Krzysztof Jurgiel (AWS) stwierdził, że projekt dostosowuje regulacje dotyczące cen do obowiązującego systemu prawnego. Jego zdaniem, aby nowy system regulacji cen leków był efektywny muszą być spełnione minimalne warunki, w tym przejrzyste mechanizmy decyzyjne i odwoławcze, umożliwienie konkurencyjności i czytelny system refundacji. Mówca wniósł kilka poprawek do projektu.
Zapowiedział głosowanie Klubu za przyjęciem projektu ustawy.
Pytania pod adresem przedstawiciela rządu skierował poseł Ryszard Stanibuła (PSL).
Odpowiadając, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów Dorota Safjan stwierdziła m.in., że w przypadku wykazu leków, na które ustala się ceny urzędowe, chodzi w istocie o ustalenie cen nielicznych produktów i przepis ten będzie stosowany w wyjątkowych przypadkach. Poinformowała, że nie ma potrzeby stosowania na szerszą skalę cen urzędowych, bowiem szpitale przy ich zakupie stosują tryb przetargowy. Za niewłaściwą uznała propozycję włączenia procedury ustalania cen leków do Kodeksu postępowania administracyjnego i umożliwienie skargi do NSA, bowiem postępowanie przed tym sądem może trwać nawet trzy lata i lek "zestarzeje się" w tym czasie.
Sejm, wobec braku sprzeciwu, skierował ponownie rządowy projekt ustawy o cenach do Komisji Finansów Publicznych w celu przedstawienia dodatkowego sprawozdania.
(druki nr: 2896, 2991)
20 czerwca 2001 r. Sejm przystąpił do rozpatrzenia sprawozdania Komisji Polityki Społecznej oraz Komisji Rodziny o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia w razie choroby i macierzyństwa.
Poseł sprawozdawca Jan Lityński (UW) przypomniał, że celem nowelizacji było dostosowanie przepisów ustawy do zmiany w Kodeksie pracy, która wprowadziła możliwość udzielania ojcu części urlopu macierzyńskiego. Jednak żadne z zaproponowanych przez posłów rozwiązań dotyczących przyznania ojcu dziecka zasiłku, który będzie wypłacany w okresie wspomnianego urlopu, nie zyskało aprobaty większości członków komisji i wnoszą one o odrzucenie projektu w całości.
W tej sytuacji do sprawozdania dołączony został wniosek mniejszości w postaci oddzielnego przedłożenia. Proponuje się w nim dodanie w ustawie przepisu, zgodnie z którym w razie skrócenia okresu pobierania zasiłku macierzyńskiego na wniosek ubezpieczonej - matki dziecka po wykorzystaniu przez nią zasiłku za okres co najmniej 16 tygodni, zasiłek ten przysługuje ubezpieczonemu - ojcu dziecka, który uzyskał prawo do urlopu macierzyńskiego lub przerwał działalność zarobkową w celu sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem.
Mówca zwrócił uwagę, że obecnie Sejm będzie musiał zadecydować czy poprze stanowisko komisji i odrzuci projekt w całości, czy też opowie się za rozwiązaniem zaproponowanym we wniosku mniejszości.
Posłanka Renata Szynalska (SLD) stwierdziła, że nie rozumie postawy posłów AWS, którzy z jednej strony uznają za niezgodne z Konstytucją RP pozbawienie ojca prawa do zasiłku w przypadku dzielenia urlopu macierzyńskiego, zaś z drugiej strony sprzeciwiają się wprowadzeniu stosownych poprawek do ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia w razie choroby i macierzyństwa.
Posłanka Ewa Tomaszewska (AWS) wyjaśniła przyczyny, dla których Klub jest przeciwny skracaniu matkom urlopu macierzyńskiego o 10 tygodni i przekazywania go ojcom. Dodała, że urlop ten w pełnym wymiarze powinien służyć kobietom na regenerację sił po porodzie, karmienie dziecka w sposób naturalny i jak najtroskliwszą pielęgnację niemowlęcia. Dodała, że najlepszym rozwiązaniem byłoby stworzenie możliwości przyznawania ojcom dodatkowego urlopu, który powinien zostać wykorzystany na opiekę nad osłabioną po porodzie matką. Ponadto zdaniem Klubu występuje niespójność pomiędzy przepisem zawartym w projekcie a regulacjami, które znajdują się w Kodeksie pracy.
Posłanka Barbara Imiołczyk (UW) oświadczyła, że Klub będzie konsekwentnie zabiegał o to, aby matki i ojcowie mogli sami decydować, które z nich będzie opiekowało się dzieckiem w drugiej części urlopu macierzyńskiego. Opowiada się także za tym, żeby ojcom w tym czasie przysługiwał odpowiedni zasiłek, co zostało zapisane we wniosku mniejszości.
B. Imiołczyk skrytykowała stanowisko Klubu AWS, które jej zdaniem dyskryminuje ojców i szkodzi polskim rodzinom.
Poseł Stanisław Brzózka (PSL) powiedział, że logiczną konsekwencją zmiany w Kodeksie pracy umożliwiającej ojcu dziecka wykorzystanie drugiej części urlopu macierzyńskiego jest przyznanie mu prawa do pobierania w tym okresie zasiłku macierzyńskiego. Dlatego Klub poprze wniosek mniejszości dołączony do sprawozdania komisji.
22 czerwca br. Sejm przystąpił do trzeciego czytania projektu ustawy.
Sejm nie przyjął wniosku o odrzucenie projektu ustawy (142 głosy za wnioskiem, 227 przeciwko, 5 wstrzymujących się).
Sejm odrzucił także wniosek mniejszości polegający na nadaniu treści ustawy nowego brzmienia (154 głosy za wnioskiem, 184 przeciwko, 36 wstrzymujących się).
Następnie w głosowaniu, 128 posłów opowiedziało się za przyjęciem projektu ustawy w brzmieniu przedłozenia, 162 było przeciwnych, 43 wstrzymało się od głosu.
Tym samym Sejm nie uchwalił ustawy o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia w razie choroby i macierzyństwa.
Posłanka Barbara Imiołczyk (UW) stwierdziła, że prawdopodobnie część posłów pomyliła się w głosowaniu i dlatego prosi Prezydium Sejmu i Konwent Seniorów o rozpatrzenie, czy w tej sytuacji nie należy przeprowadzić reasumpcji głosowania.
Marszałek Sejmu poinformował, że zgodnie z opinią Konwentu Seniorów procedura głosowania była prawidłowa i nie zachodzi możliwość reasumpcji głosowania.
(druki nr: 2894, 2939)
20 czerwca 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej oraz Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o stanowisku Senatu w sprawie ustawy u zmianie ustawy o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego przysługującego osobom fizycznym w prawo własności.
Sprawozdawca, poseł Krzysztof Śmieja (AWS) poinformował, że Senat zgłosił 9 poprawek. Mają one charakter merytoryczny, formalny i redakcyjny. Komisje wniosły o przyjęcie sześciu spośród nich i odrzucenie trzech. Dwie poprawki, które nie uzyskały poparcia dotyczyły skreślenia przepisów, które zostały na mocy orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego uchylone, a nadal funkcjonują w ustawie, choć nie mają już mocy prawnej. Zdaniem posłów, powinny one pozostać, bo są istotne dla osób, które z dobrodziejstw tych przepisów skorzystały. Komisje zaproponowały także odrzucenie poprawki mówiącej o tym, by prawo przekształcenia prawa wieczystej dzierżawy w prawo własności przysługiwało wszystkim tym, którzy je nabyli do dnia wejścia ustawy w życie - bez wskazania terminu wystąpienia z wnioskiem w tej sprawie. Komisje poparły natomiast poprawki dotyczące uprawnień osób, którym oddano nieruchomość w użytkowanie wieczyste w zamian za przejęcie innych nieruchomości przez Skarb Państwa przed dniem 5 grudnia 1990 r. Osoby te nabędą to prawo nieodpłatnie.
Pozostałe rekomendowane do przyjęcia poprawki mają charakter redakcyjny i formalny.
Poseł Marian Blecharczyk (AWS) zadeklarował głosowanie nad poprawkami Senatu zgodnie ze stanowiskiem komisji.
Poseł Kazimierz Szczygielski (UW) zapowiedział poparcie dla stanowiska komisji, z wyjątkiem poprawki dotyczącej terminu wystąpienia przez osobę fizyczną z wnioskiem o przekształcenie prawa użytkowania wieczystego w prawo własności. Zdaniem mówcy, przepis ten jest wewnętrznie sprzeczny, a przywilej prawny nie powinien być limitowany w czasie. Stąd poparcie dla poprawki Senatu w tej sprawie.
Poseł Janusz Dobrosz (PSL) stwierdził, że kwestia przekształcenia prawa użytkowania wieczystego w prawo własności ma bardzo duże znaczenie w sytuacji, gdy władze Niemiec uważają kwestię własności osób prywatnych za otwartą. Uzyskanie przez Polskę statusu członka UE może oznaczać lawinowe roszczenia ze strony obywateli Niemiec - tym bardziej, że w 1998 r. Bundestag w pewnym sensie poparł roszczenia majątkowe tamtejszego związku wypędzonych. Mówca opowiedział się w związku z tym za stanowieniem w Polsce mocnych praw dotyczących własności indywidualnej. Dyskutowaną ustawę mówca uznał za "protezę" takiego prawa. Poparł stanowisko komisji w sprawie poprawek Senatu.
Poseł Edward Maniura (SKL) zapowiedział głosowanie nad poprawkami Senatu zgodnie ze stanowiskiem komisji.
Ponownie zabierając głos, poseł Krzysztof Śmieja stwierdził, że granice nowelizacji omawianej ustawy wyznaczają dwa orzeczenia TK w sprawie konstytucyjności jej przepisów. Przypomniał, że jednym z celów ostatniej nowelizacji było objęcie jej przepisami także osób, które zostały wywłaszczone, a przed 1989 r. nie mogły nabyć praw do własności Skarbu Państwa, bo nie było to dopuszczalne prawnie.
21 czerwca 2001 r. Sejm, w kolejnych głosowaniach, przyjął rekomendowane przez komisje poprawki Senatu do ustawy o zmianie ustawy o przekształceniu prawa użytkowania wieczystego przysługującego osobom fizycznym w prawo własności, odrzucając poprawki, których komisje nie poparły.
(druki nr: 2907, 2929)
20 czerwca 2001 r. Sejm przystąpił do rozpatrzenia sprawozdania Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o stanowisku Senatu w sprawie ustawy o regulacji rynku cukru.
Poseł sprawozdawca Zdzisław Pupa (AWS) przypomniał, że Senat zaproponował 62 poprawki do ustawy, z których tylko 5 Komisja proponuje odrzucić. Przyjęcie pozostałych poprawek, zdaniem członków Komisji, wpłynie na lepszą regulację rynku cukru.
Poseł zwrócił uwagę na dwie poprawki, które budzą wątpliwości co do ich zgodności z przepisami Konstytucji RP. Chodzi w nich o przypisanie Prezesowi Agencji Rynku Rolnego zadań, które należą do kompetencji ministra właściwego do spraw rynków rolnych.
Komisja rekomenduje także przyjęcie 5 poprawek, które dotyczą przepisów o powołaniu Krajowej Spółki Cukrowej.
Poseł Seweryn Kaczmarek (SLD) stwierdził, że poprawki Senatu, które uzyskały poparcie Komisji, dostosowują funkcjonowanie rynku cukru w Polsce do norm obowiązujących w Unii Europejskiej i dlatego Klub będzie głosował za ich przyjęciem.
Posłanka Elżbieta Barys (AWS) powiedziała, że posłowie będą musieli zdecydować, czy przyjąć poprawki Senatu dostosowujące ustawę do norm UE i zgodzić się na to żeby zawierała ona przepisy niezgodne z normami konstytucyjnymi. Chodzi o regulacje, które umożliwiają organowi niebędącemu organem administracji państwowej ustalanie powszechnie obowiązujących przepisów. Zaproponowała, aby - pomimo wskazań Komisji - rozdzielnie głosować niektóre poprawki.
Mówczyni wskazała na niektóre przepisy ustawy niekorzystne - jej zdaniem - dla plantatorów buraków. Stwierdziła, że mogą one zostać poprawione, jeżeli zostaną przyjęte poprawki Senatu dotyczące powołania Krajowej Spółki Cukrowej, która będzie zawierała umowy kontraktacyjne i zajmowała się eksportem cukru.
Poseł Jan Wyrowiński (UW) zauważył, że poprawki Senatu w zasadniczy sposób zmieniają ustawę uchwaloną przez Sejm. Ich przyjęcie oznacza w praktyce, że powstanie nowa ustawa,