Powrót do poprzedniej strony

Posiedzenie Sejmu


Kronika Sejmowa Nr 164 (468) III kadencja
Obejmuje okres: 23 - 29 maja 2001 r.


109. posiedzenie Sejmu 22-25 maja 2001 r.


Ślubowania poselskie

Rozpoczynając posiedzenie, marszałek Sejmu poinformował, że w związku z wygaśnięciem mandatów posłów: Danuty Waniek oraz Aleksandra Łuczaka na podstawie art. 132 ust. 1 ustawy - Ordynacja wyborcza do Sejmu postanowił o wstąpieniu na ich miejsca Jerzego Wiatra i Józefa Mioduszewskiego.

Józef Mioduszewski i Jerzy Wiatr złożyli ślubowania poselskie.

Powrót do strony tytułowej


Zmiany w porządku obrad

Marszałek Sejmu podjął decyzję o uzupełnieniu porządku obrad o następujące punkty:

* głosowania nad wnioskami o odrzucenie w pierwszym czytaniu:

* rozpatrzenie sprawozdania Komisji Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Komisji Zdrowia o poselskim projekcie ustawy o zawodzie diagnosty laboratoryjnego i samorządzie zawodowym diagnostów laboratoryjnych - trzecie czytanie;

* rozpatrzenie sprawozdania Komisji Transportu i Łączności o rządowym projekcie ustawy o inspekcji Transportu Drogowego - trzecie czytanie;

* rozpatrzenie sprawozdania Komisji Nadzwyczajnej - Komisji Prawa Europejskiego o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Narodowym Banku Polskim;

* rozpatrzenie sprawozdania Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży o pilnym rządowym projekcie ustawy o ustanowieniu programu wieloletniego "Budowa Kampusu 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego";

* rozpatrzenie sprawozdania Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Małych i Średnich Przedsiębiorstw o komisyjnym projekcie ustawy o zmianie ustawy o rachunkowości;

* rozpatrzenie sprawozdania Komisji Obrony Narodowej o rządowym projekcie ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych RP w latach 2001 - 2006;

* rozpatrzenie sprawozdania Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Zdrowia o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o zakładach opieki zdrowotnej;

* rozpatrzenie sprawozdania Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o środkach żywienia zwierząt;

* rozpatrzenie sprawozdania Komisji Nadzwyczajnej - Komisji Prawa Europejskiego o rządowym projekcie ustawy o kredycie konsumenckim oraz o zmianie niektórych ustaw - trzecie czytanie;

* rozpatrzenie sprawozdania Komisji Finansów Publicznych o stanowisku Senatu w sprawie ustawy o skutkach wprowadzenia w niektórych państwach członkowskich Unii Europejskiej wspólnej waluty euro oraz o zmianie niektórych ustaw;

* rozpatrzenie poselskiego projektu uchwały w sprawie oddania hołdu Dzieciom Wrzesińskim w setną rocznicę strajku;

* zmiany w składach osobowych komisji sejmowych.

W związku z trwającymi pracami rządu w sprawie zakresu ulg podatkowych marszałek Sejmu podjął decyzję o skreśleniu z porządku obrad punktów obejmujących rozpatrzenie sprawozdań komisji o poselskich projektach ustaw o dodatku rodzinnym oraz o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz o zmianie niektórych innych ustaw.

Na prośbę posła sprawozdawcy marszałek Sejmu podjął decyzję o skreśleniu z porządku obrad punktu obejmującego rozpatrzenie sprawozdania komisji o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach.

Marszałek Sejmu poinformował, że Komisja Spraw Zagranicznych przedłożyła sprawozdanie, w którym nie zgłosiła zastrzeżeń co do zamiaru przedłożenia przez prezesa Rady Ministrów Prezydentowi RP do ratyfikacji Umowy między Rządem RP a Rządem Państwa Izrael o współpracy, wzajemnej pomocy w sprawach celnych, bez zgody wyrażonej w ustawie.

Powrót do strony tytułowej


Obywatelska inicjatywa ustawodawcza o zaopatrzeniu emerytalnym służb mundurowych

(druk nr 2804)

22 maja 2001 r. Sejm rozpatrzył w I czytaniu obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym żołnierzy zawodowych oraz ich rodzin i ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Urzędu Ochrony Państwa, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Więziennej oraz ich rodzin.

Uzasadnienie projektu przedstawił pełnomocnik Komitetu Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej Jerzy Żyżelewicz. Poinformował, że przedłożenie zostało poparte przez prawie 300 tys. osób. Ma ono na celu przywrócenie objętym nim środowiskom uprawnień odebranych obowiązującymi obecnie regulacjami, naruszającymi zasadę lex retro non agit. Chcemy spełnić oczekiwania szerokiej rzeszy emerytów, których poziom życia znacznie się obniżył na skutek kolejnych nowelizacji ustaw normujących ich uprawnienia - dodał, wskazując na akty prawne powodujące, że wysokość świadczeń ustalono na poziomie 75% podstawy wymiaru. Podkreślił, że emeryci mundurowi zgodzili się na to, rozumiejąc potrzeby państwa związane z transformacją ustrojową. Jednak ich sytuację pogorszyło dodatkowo wprowadzenie waloryzacji cenowej w miejsce płacowej, obowiązującej do 1998 r. Mówca stwierdził, że uzasadniono to koniecznością realizacji konstytucyjnej zasady równości. Mimo to zdecydowano się na zastosowanie odmiennych, korzystniejszych, rozwiązań dla sędziów i prokuratorów - kontynuował J. Żyżelewicz, informując o świadczeniach związanych z tzw. stanem spoczynku oraz o połączeniu podwyżek emerytur dla tych grup zawodowych z wysokością płac w resorcie. Zaakcentował jednocześnie, że sędziowie i prokuratorzy nie ponoszą bezpośredniej odpowiedzialności za stan porządku i bezpieczeństwa publicznego, gdyż działają " na zapleczu walki z przestępczością".

Mówca przytoczył orzeczenie TK z 20 grudnia 1999 r., z którego wynika, że możliwe jest funkcjonowanie odrębnego systemu emerytalnego dla służb mundurowych, a odstępstwa od powszechnych regulacji nie godzą w zasadę sprawiedliwości. Trybunał uznał również, że przyjęcie innych reguł waloryzacji rent i emerytur dla części grup zawodowych nie jest sprzeczne z Konstytucją RP. Dlatego inicjatorzy proponują, aby w przypadku służb mundurowych przywrócić waloryzację płacową - powiedział J. Żyżelewicz. Poinformował, że celem proponowanych zmian jest także dostosowanie polskich przepisów w zakresie uposażeń i świadczeń emerytalnych żołnierzy zawodowych do standardów państw NATO. Szacując, że koszty realizacji ustawy, która - jego zdaniem - powinna wejść w życie jeszcze w 2001 r., wyniosą ok. 500 mln zł, wniósł o skierowanie projektu do właściwych komisji.

Poseł Janusz Zemke (SLD) zaznaczył, że Klub zawsze uważał, iż sprawy dotyczące służb mundurowych powinny być rozpatrywane z najwyższą uwagą, zgodną ze znaczeniem tych grup zawodowych w państwie i społeczeństwie. W tym kontekście mówił o inicjatywach podejmowanych przez poprzedni rząd z myślą o tych środowiskach. Podkreślił, że posłowie Sojuszu przestrzegali koalicję AWS-UW przed skutkami forsowanych przez nią zmian w systemie zaopatrzenia emerytalnego żołnierzy i funkcjonariuszy. Nie posłuchano nas jednak i w rezultacie powstał bałagan, któremu towarzyszy poczucie krzywdy w tych środowiskach - dodał, oceniając, że wiele z przyjętych rozwiązań prowadzi do absurdu. Podkreślił, że można było tego uniknąć, gdyby rządzący wykazali się większą wyobraźnią i wzięli pod uwagę specyfikę pracy służb mundurowych, a w szczególności niebezpieczeństwa związane z wykonywaniem tych zawodów.

Poseł poparł propozycję powiązania podwyżek rent i emerytur z aktualną wysokością uposażeń. Zaakcentował, że wprowadzenie tej zmiany wymaga dobrej orientacji w realizowanej dziś polityce płacowej, która - zdaniem mówcy - w stosunku do poszczegółnych służb ma charakter wybiórczy (największe podwyżki przyznawane są w UOP). Trzeba także dobrze przeanalizować kształtowanie się wynagrodzeń, aby - wbrew dobrym intencjom - nie doprowadzić do pogorszenia sytuacji części emerytów - dodał.

Proponując przekazanie projektu ustawy do komisji: Polityki Społecznej, Obrony Narodowej oraz Administracji i Spraw Wewnętrznych, J. Zemke obiecał, że SLD zrobi wszystko, aby poprawić stan finansów publicznych.

Posłanka Ewa Tomaszewska (AWS) podkreśliła, że istota zaproponowanych zmian polega na objęciu emerytur mundurowych korzystniejszymi, w stosunku do świadczeń powszechnych, warunkami waloryzacji. Przypomniała jednocześnie, że gdy w poprzedniej kadencji zmieniono środowiskom prawniczym zasady naliczania świadczeń z płacowych na cenowe, to ani wojskowi, ani policjanci nie twierdzili, że jest to niesprawiedliwe. Dodała, że równość obywateli wobec prawa powinna skutkować również w tej dziedzinie. Przecież od reguł waloryzacji emerytur nie zależą ceny towarów - stwierdziła, podkreślając, że na kształtowanie systemów wynagrodzenia można patrzeć z innego punktu widzenia. Mówczyni stwierdziła, że przyjęcie płacowej waloryzacji w stosunku do tych grup zawodowych powinno oznaczać objęcie tymi regułami także innych środowisk, na co budżetu nie stać. Zaznaczyła jednocześnie, że zdaje sobie sprawę ze specyfiki pracy służb mundurowych, ale nie jest to wystarczający argument za przyjęciem projektu. E. Tomaszewska uznała jednocześnie, że godna rozważenia jest propozycja dotyczącą wyliczania tzw. wysługi emerytalnej.

Poseł Marek Zieliński (UW) stwierdził, że idee przyświecające inicjatorom są słuszne, i - w zasadzie - wymagają poparcia. Jednak nie można przy tym abstrahować od tego, że przyjęcie korzystniejszych zasad dla jednej grupy emerytów może być ocenione jako niesprawiedliwe w stosunku do innych środowisk. Powinni o tym pamiętać posłowie SLD powołujący się na te uwarunkowania przy innych okazjach - dodał. Przytaczając dane dotyczące wzrostu płac w sferze budżetowej, stwierdził, że nie jest prawdziwa teza o pauperyzacji służb mundurowych, bo na tle innych grup zawodowych tej sfery widać, że wynagrodzenia policjantów i wojskowych nieco wzrosły.

Poseł wskazał na inne przepisy zawarte w projekcie, głównie dotyczące wyliczania tzw. wysługi emerytalnej. Zaznaczył, że - mimo krytycznych uwag do części propozycji - Klub jest za skierowaniem projektu do dalszych prac. Jesteśmy bowiem zdania, że do problemów służb mundurowych trzeba podchodzić z troską i z uwagą je analizować - dodał.

Poseł Tadeusz Gajda (PSL) stwierdził, że w poprzedniej kadencji Sejmu koalicja SLD-PSL przygotowała dobrą i przystającą do ówczesnych warunków ustawę regulującą świadczenia dla służb mundurowych. Podkreślił, że przepisy prawne powinny być dostosowane do możliwości finansowych państwa. Jeśli ignoruje się tę zależność, to powstaje prawo skazane na bycie "martwą literą" - dodał. Mówca zaznaczył, że nie powinna się powtarzać sytuacja, w której każdorazowa zmiana rządzącego ugrupowania skutkuje nowymi przepisami regulującymi uprawnienia służb mundurowych.

Poseł zaakcentował, że w tej grupie zawodowej potrzebna jest stabilizacja, także w zakresie uposażeń i systemu emerytalnego. Opowiedział się za skierowaniem projektu do komisji i stworzenie takiej ustawy, która będzie niezależna od koniunktury politycznej.

Poseł Ireneusz Niewiarowski (SKL) skupił się głównie na sprawach związanych z uposażeniami i emeryturami żołnierzy zawodowych. Zaznaczył, że Klub rozumie ich problemy, że zorientowany jest także w sytuacji innych służb mundurowych. Mają one ograniczone możliwości dodatkowego zarobkowania. Dlatego autorzy obywatelskiego projektu słusznie dążą do takiego ukształtowania świadczeń emerytalnych, aby zapewnić im stabilne i godne warunki życia po zakończeniu służby - dodał. Podkreślił, że trzeba mieć jednocześnie świadomość, że pociągnie to wydatki z budżetu, a zatem trzeba będzie zrezygnować z finansowania innych celów, aby mogły być sfinansowane proponowane rozwiązania.

Nawiązując do przyjętego przez MON planu przebudowy i modernizacji armii i wiążących się z tym wydatków, mówca poinformował, że Klub uzależnia swoje poparcie dla obywatelskiego projektu od możliwości zrealizowania zadań ujętych w tym programie.

Poseł Stanisław Misztal (niezrz.) uznał projekt za słuszny, nie naruszający zasady sprawiedliwości. Oświadczył, że udzieli mu poparcia w głosowaniu, będąc przekonany, że rozwiązania przyjęte w 1998 r. (inne zasady waloryzacji emerytur i rent) oznaczają dyskryminację służb mundurowych. Stwierdził, że argumentem za dokonaniem nowelizacji jest stosowne orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego.

Mówca zadał jednocześnie pytanie wnioskodawcom i przedstawicielowi rządu.

Pytania zadali również posłowie SLD: Jerzy Zakrzewski, Marek Lewandowski, Bogdan Lewandowski, Seweryn Kaczmarek.

Podsekretarz stanu w MSWiA Piotr Stachańczyk stwierdził, że część kwestii zawartych w projekcie została już rozwiązana ustawą z 8 grudnia 2000 r., która została przyjęta z poparciem rządu i jest tożsama z propozycjami wnioskodawców. Zatem aktualne rozwiązania dotyczą waloryzacji świadczeń dla funkcjonariuszy zatrudnionych od 1 stycznia 1999 r. - dodał. Ocenił jednocześnie, że wspomniana ustawa z ubiegłego roku usunęła wytknięte wcześniej przez TK naruszenia Konstytucji RP.

Mówca poinformował, że rząd jest przeciwny proponowanym w projekcie zasadom rewaloryzowania świadczeń, uważając, że jednolity system jest sprawiedliwy i społecznie akceptowany, a ponadto w budżecie nie ma środków na dokonanie jego zmiany. Podobne stanowisko zajął swojego czasu rząd wobec przepisów zawierających nowe reguły wynagradzania funkcjonariuszy zatrudnionych od 1 stycznia 1999 r. - powiedział P. Stachańczyk, wskazując na uwarunkowania towarzyszące podjęciu tej decyzji.

Sekretarz stanu w MPiPS Ewa Lewicka podkreśliła, że dokonanie reformy systemu zabezpieczenia społecznego nie jest zadaniem tylko jednego rządu. Zaznaczyła, że kierunek zmian w tej dziedzinie został ustalony w 1997 r. i co roku nie należy nowelizować stosownych ustaw.

Mówczyni przypomniała zmiany dokonane w kolejnych etapach reformy oraz argumenty towarzyszące nowelizowaniu przepisów dotyczących służb mundurowych, związane głównie z zaletami powszechności systemu emerytalnego i konstytucyjną zasadą sprawiedliwości.

E. Lewicka mówiła także m.in. o: składkach emerytalnych; sytuacji funkcjonariuszy zatrudnionych od 1 stycznia 1999 r.; łączeniu pracy z pobieraniem świadczeń; porównaniu systemu emerytalnego służb mundurowych z powszechnym; kosztach realizacji ustawy proponowanej przez wnioskodawców; relacji obowiązujących w Polsce rozwiązań do standardów UE.

Pełnomocnik KOIU J. Żyżelewicz przyznał, że zasady uposażenia służb mundurowych zostały ostatnio dostosowane do systemu wynagradzania pracowników państwowych. Omówił jednocześnie reguły obowiązujące aktualnie w tym zakresie. Wskazał na rozwiązania stosowane w Polsce zaraz po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. Uwzględniały one specyfikę służb mundurowych, choć państwo nie było wtedy bogate - dodał. Polemizował także z argumentami opartymi na zasadzie sprawiedliwości społecznej, wskazując w tym kontekście na trudności kadrowe Policji oraz niebezpieczeństwa związane z wykonywaniem zawodów "mundurowych". Podkreślił konieczność przyjęcia stabilnych przepisów emerytalnych.

Sejm, przy braku sprzeciwu, skierował obywatelski projekt do komisji: Administracji i Spraw Wewnętrznych; Obrony Narodowej, Polityki Społecznej w celu rozpatrzenia.

Powrót do strony tytułowej


Projekt nowelizacji Karty Nauczyciela

(druk nr 2803)

22 maja 2001 r. Sejm rozpatrzył w pierwszym czytaniu obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy - Karta Nauczyciela.

Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Sławomir Broniarz poinformował, że projekt - przygotowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego - podpisało ponad 600 tys. osób. Powiedział, że dobiega końca drugi rok wprowadzania reformy oświatowej. Czas ten wykazał jej negatywne strony, przed którymi ZNP wielokrotnie przestrzegał i sugerował lepsze rozwiązania. Domagał się m.in. lepszego usytuowania materialnego nauczycieli, adekwatnego do nowych zadań w reformującej się szkole. Dla ZNP nie do przyjęcia jest fakt, że wraz z rosnącymi zadaniami nie następuje zwiększenie nakładów z budżetu państwa na oświatę. Dzieje się wręcz przeciwnie - maleją one z roku na rok - podkreślił mówca. Wnioskodawcy przestrzegali także przed skutkami niefrasobliwego przerzucania na samorządy terytorialne odpowiedzialności za pospieszne wdrażanie nieprzygotowanej reformy połączonej ze zmianą statusu zawodowego nauczycieli, w tym systemu wynagradzania. W przekonaniu ZNP system ten jest niezwykle skomplikowany i występują trudności związane z jego wdrażaniem. Zostały rozbudzone nadzieje i oczekiwania wśród nauczycieli. Rzeczywistość okazała się jednak szara i prozaiczna, a Ministerstwo Edukacji Narodowej nie policzyło rzetelnie rzeczywistych skutków wprowadzanych zmian dla budżetu. Błąd ten zrodził poważne skutki o charakterze społecznym - stwierdził S. Broniarz.

Przepisy zawarte w znowelizowanej Karcie Nauczyciela pozostawiły decyzje o wysokości płac pedagogów samorządom terytorialnym, bez zagwarantowania w pełni potrzebnych na to środków. W efekcie, w przeważającej liczbie samorządów, u podstaw kształtowania poziomu składników wynagradzania nie leżało wartościowanie pracy, a jedynie poziom zasobności kasy gminnej. Sytuacja ta spowodowała, że skala podwyżki płac nauczycieli pracujących w takich samych typach szkół, zajmujących to samo stanowisko i legitymujących się takim samym poziomem wykształcenia i podobnymi wynikami w pracy - waha się od kilku do kilkuset złotych. Mówca dodał, że część pedagogów nie otrzymała żadnej podwyżki, a u wielu zachodziła wręcz konieczność wypłaty tzw. dodatku wyrównawczego, do czego zobowiązuje stosowny przepis znowelizowanej Karty. Zdaniem S. Broniarza, nauczyciele zostali po raz kolejny oszukani. Spowodowało to fatalną atmosferę w wielu szkołach, a nauczyciele jako cyniczne i prowokacyjne oceniają stwierdzenia przedstawicieli władz, że omawiana podwyżka jest najwyższa od 50 lat. W tym kontekście mówca przytoczył konkretne przykłady. Poinformował ponadto, że przy wyliczaniu średniej płacy przepisy nakazują brać pod uwagę wysokość wynagrodzenia zasadniczego oraz aż 15 dodatków. Jednakże zdecydowana większość nauczycieli otrzymuje co miesiąc jeden-dwa dodatki. Powoduje to, iż istnieje znaczna rozbieżność między podawanymi średnimi zarobków nauczycieli a faktycznymi poborami. W tej sytuacji setki pedagogów dochodzą swych praw w sądach pracy, które - jak wynika z danych posiadanych przez wnioskodawców projektu - orzekają na korzyść nauczycieli.

Mówca, przedstawiając relacje między płacami nauczycieli a wynagrodzeniami w sferze budżetowej w ostatniej dekadzie, stwierdził, że w 1990 r. pobory pedagogów stanowiły 103% przeciętnego wynagrodzenia w kraju. Niestety, z początkiem 1991 r. mechanizm okresowej waloryzacji ich płac przestał działać i relacja zmieniła się na niekorzyść pedagogów. Tak jest do dnia dzisiejszego.

W związku z tym ZNP podjął inicjatywę obywatelską, której celem jest znowelizowanie art. 30 ustawy - Karta Nauczyciela, tak aby możliwe było kształtowanie poziomu składników płacy nauczycielskiej w drodze rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej, a rzeczywisty element motywacyjny pozostawić władzom samorządowym. Innymi słowy, państwo winno gwarantować nauczycielom ich zasadnicze wynagrodzenie - podkreślił S. Broniarz. Przypomniał w tym kontekście, że w krajach Unii Europejskiej status prawny nauczycieli szkół publicznych ustalany jest przez państwo. W Szkocji, Finlandii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Luksemburgu, Niemczech, Portugalii i Włoszech - nauczyciele mają status urzędników państwowych. Natomiast w Anglii, Walii, Belgii, Holandii, Danii oraz Irlandii - warunki ich zatrudnienia określane są w wyniku centralnych negocjacji i aprobowane przez czynniki państwowe. A zatem, jak z powyższego wynika, w UE - mimo decentralizacji i rozwoju autonomii szkół - nie ma zróżnicowania w uposażeniach nauczycieli.

Mówca podkreślił, że zaproponowana nowelizacja art. 30 Karty nie narusza uprawnień jednostek samorządu terytorialnego. Natomiast zapewnia zagwarantowanie w całości przez państwo środków na płace pedagogów, z możliwością ich zwiększenia zgodnie z możliwościami finansowymi i polityką oświatową samorządów.

S. Broniarz, w imieniu tysięcy nauczycieli, prosił Sejm o przychylne ustosunkowanie się do przedstawionej inicjatywy.

Poseł Jan Zaciura (SLD) stwierdził, że celem inicjatywy ZNP jest zagwarantowanie w budżecie państwa środków finansowych na wynagradzanie nauczycieli, w tym na obligatoryjne dodatki oraz ustalenie przez MEN jednolitych w skali kraju ich minimalnych wysokości.

SLD podziela troskę wszystkich sygnatariuszy inicjatywy o: dobro wspólne, wysoki poziom edukacji narodowej, godne warunki nauki dzieci i młodzieży oraz godne warunki życia i pracy nauczycieli. Klub uważa także, że społeczna krytyka przeprowadzanej reformy oświaty jest słuszna. Wyliczając negatywne zjawiska towarzyszące reformie oświaty, poseł wymienił m.in.: zerwanie dialogu jej twórców z rodzicami, nauczycielami i samorządami; degradację nadzoru pedagogicznego i utratę kontroli państwa nad jakością kształcenia oraz przerzucenie na barki rodziców i samorządów terytorialnych nieudolnie oszacowanych kosztów planowanych zmian.

Mówca zgodził się z S. Broniarzem, że uregulowane w Karcie zasady wynagradzania nauczycieli są nie tylko skomplikowane i nieczytelne, ale wręcz nierzetelne, albowiem zawierają zasady rozbieżne z przepisami UE w tym zakresie. Ponadto nie sprzyjają wspieraniu oświaty i nie motywują pedagogów do zwiększonego wysiłku. Co więcej antagonizują nauczycieli i nie podnoszą prestiżu tego zawodu. Egzemplifikując powyższą opinię, poseł poinformował, że w szkolnictwie specjalnym wypłaca się dodatki motywacyjne od 1 do 3 zł. Z danych, które przytoczył wynika, że reforma oświaty ma bardzo niski stopień akceptacji społecznej.

Zdaniem mówcy, powyższe powinno skłonić wszystkie kluby parlamentarne do poparcia propozycji nowelizacji Karty Nauczyciela.

J. Zaciura powiedział, że SLD wnosi o skierowanie obywatelskiego projektu do Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży.

Poseł Kazimierz Marcinkiewicz (AWS), nawiązując do jednego z elementów uzasadnienia inicjatywy, stwierdził, że ze stanowiska KIE wynika, iż zakres przedmiotowy projektu nowelizacji Karty Nauczyciela nie jest objęty prawem wspólnotowym i obowiązkiem dostosowawczym, wynikającym z Układu Europejskiego.

Powiedział, że reforma oświaty w dużej mierze polega na decentralizacji i w 1993 r. panowała w tej kwestii powszechna zgoda. Mówca podkreślił, że z jednej strony szkoła jest instytucją państwową, narodową - poprzez standardy wymagań edukacyjnych. Z drugiej jednak - jest placówką, która musi być zakorzeniona w lokalnym środowisku. Powyższy model szkoły ma być - zdaniem posła - zmieniony poprzez "wyrwanie" z niego nauczyciela i regulację spraw związanych z jego zawodem przez centralę w Warszawie - co proponuje się w zaprezentowanej inicjatywie.

K. Marcinkiewicz podkreślił ponadto, że system płac proponowany w projekcie uczyni nauczyciela urzędnikiem państwowym, co będzie ze szkodą dla społeczności lokalnych. Poseł stwierdził także, że projekt jest inicjatywą tylko jednej nauczycielskiej centrali związkowej.

Mówca określił zaprezentowane przedłożenie jako "projekt biednej równości"; równości za wszelką cenę. Ocenił, że jest ono sprzeczne z wdrażaną reformą i dlatego nie może spotykać się z aprobatą.

Poseł Stanisław Kracik (UW) wyraził pogląd, że nie istnieje obecnie dylemat "wyrywania" nauczyciela z gminy do Warszawy i odwrotnie. Stwierdził jednak, że nowelizacja Karty Nauczyciela, po roku jej stosowania, podzieliła parlament. Odnosząc się do problemu płac nauczycieli, podkreślił, że niedopuszczalne są działania i sugestie Ministra Finansów, który poprzez różnego rodzaju interpretacje nie uruchamia mechanizmu (zapisanego w ustawie budżetowej), a dotyczącego co najmniej waloryzacji płac nauczycieli o poziom inflacji plus 1%. UW protestuje przeciwko takiemu stanowi rzeczy - oznajmił poseł.

Mówca wyraził jednak wątpliwości wobec projektu nowelizacji dotyczące rozporządzenia w sprawie standardów zatrudnienia nauczycieli. Gdyby przyjąć zaproponowane rozwiązanie, to Sejm nie miałby pola manewru w tym zakresie - ocenił poseł.

Pytał ponadto wnioskodawców, czy z faktu przyjęcia nowelizacji przybędzie pieniędzy w budżecie. Natomiast zwracając się do posłów SLD, życzył nauczycielom i twórcom następnej ustawy budżetowej, aby w przyszłości można było przeznaczyć więcej środków na edukację.

Poseł Mirosław Pawlak (PSL) stwierdził, że projekt nowelizacji zmierza przede wszystkim do tego, by nie było już żadnych wątpliwości ani niedomówień, jeżeli chodzi o status prawny nauczyciela. Uznał, iż sprawne zebranie podpisów pod inicjatywą świadczy o dużej mobilności środowiska nauczycielskiego i rozumieniu przez nie omawianej kwestii. Dowodzi także, że pedagodzy umieją korzystać z demokratycznych procedur.

Poseł, podkreślając wagę problemu edukacji dla przyszłości kraju, stwierdził, że realizacja 30 art. Karty Nauczyciela spowodowała, że jeżeli chodzi o sprawy płacowe, to Polska stała się swego rodzaju konfederacją prawie 3 tysięcy samorządowych gmin. W wyniku tego nauczyciele o porównywalnych kwalifikacjach formalnych, podobnym stażu i zbliżonych rezultatach pracy dydaktyczno-wychowawczej są różnie uposażani.

Poseł powiedział, że sprawa płac nauczycieli pilnie wymaga rozwiązania i dlatego Klub w pełni popiera przedłożenie i wnosi o jego przekazanie do dalszej pracy w Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży.

Poseł Stanisław Misztal (niezrz.) uznał, że projekt nowelizacji zmierza do słusznego celu, jakim jest zniesienie często znacznych rozpiętości (niekiedy dochodzących do 30-40%) wynagrodzeń nauczycieli o tych samych kwalifikacjach, stażu i osiągnięciach zawodowych.

Pytania zadali posłowie: Stanisław Misztal (niezrz.), Marian Cycoń (UW), Krzysztof Baszczyński (SLD), Ryszard Stanibuła (PSL) i Tadeusz Gajda (PSL).

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Lech Sprawka powiedział, że resort ma dwa zasadnicze zastrzeżenia do projektu. Po pierwsze wprowadza on ponownie zniesione w ubiegłym roku zasady kształtowania przez Ministra wysokości minimalnego wynagrodzenia zasadniczego na poziomie 75% średniej płacy nauczycieli. Regulacja ta nie mogła być stosowana z powodu niemożności zbilansowania wszystkich pozostałych składników wynagrodzenia na poziomie 25%. W przypadku uchwalenia nowelizacji zostanie przywrócony błąd z wszelkimi tego konsekwencjami.

Resort nie zgadza się ponadto z wprowadzeniem do projektu zasady centralnego (przez Ministra) ustalania wysokości wszystkich składników wynagrodzenia nauczyciela. Mówca powiedział, że wbrew twierdzeniom zawartym w uzasadnieniu do przedłożenia, Karta Nauczyciela w obowiązującym brzmieniu zabezpiecza wysokość średnich płac. Podkreślił, że wysokość gwarantowanego wynagrodzenia nauczyciela nie jest w żaden sposób uzależniona od kondycji finansowej danego samorządu. Kondycja ta ma natomiast znaczenie w momencie ewentualnego zaangażowania dodatkowych środków własnych ze strony samorządu i poprzez to kreowanie dodatków.

L. Sprawka, nawiązując do informacji przedstawiciela wnioskodawców o procesach wytaczanych indywidualnie przez nauczycieli, podkreślił, że dopiero obowiązujące przepisy umożliwiły im wykorzystanie tej drogi do dochodzenia swoich roszczeń. Ponadto, oceniając system wynagradzania w szkolnictwie, uznał, że zasadniczo jest on słuszny.

Zdaniem mówcy, przedłożenie usuwa sprawdzony w praktyce w 2000 r. tryb opiniowania i kontrolowania przez lokalne środowiska oświatowe przyjmowanych rozwiązań płacowych poddanych rygorom stanowienia aktów prawa miejscowego na poziomie samorządów.

Przedstawiciel MEN podkreślił ponadto, że przepisy w omawianej dziedzinie nie są objęte zakresem prawa Unii Europejskiej, a także obowiązkiem dostosowawczym.

L. Sprawka, odnosząc się do pytań, poruszył sprawy związane m.in. z: wysokością dodatków dla nauczycieli; rozstrzygnięciami związanymi z ich awansem zawodowym; kwestią "spychania" obowiązków na samorządy oraz mechanizmem waloryzacyjnym płac w oświacie.

Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Sławomir Broniarz, odnosząc się do dyskusji, polemizował z posłem K. Marcinkiewiczem, stwierdzając, że w projekcie nie ma żadnej wzmianki o tym, iż nauczyciele na terenie całego kraju mieliby mieć równe zarobki. Dodał, że w inicjatywie dąży się natomiast do tego, aby zagwarantować stabilną i godziwą płacę, aby organy prowadzące szkołę miały prawo dodatkowo gratyfikować nauczycieli, a nie wypłacać im jałmużnę w postaci 10-cio złotowego dodatku motywacyjnego. ZNP dąży do tego, żeby w trakcie debaty parlamentarnej wypracować mechanizmy, które zagwarantują, że środki na wynagrodzenia nauczycieli nie będą zależały od zamożności gminy, a samorządy będą uzbrojone w dodatkowe instrumenty wartościowania pracy pedagogów.

S. Broniarz poruszył ponadto sprawy związane m.in. z: systemem wynagradzania nauczycieli w państwach UE; ilością osób, które podpisały inicjatywę; dodatkami motywacyjnymi oraz trudnościami finansowymi samorządów, związanymi z wdrażaniem znowelizowanej Karty Nauczyciela.

Mówca podkreślił także, że zamiast prawa do sądowego dochodzenia swoich praw, nauczyciele wolą mieć zagwarantowane godziwe wynagrodzenie - tego oczekują od Sejmu.

Prowadzący obrady wicemarszałek Sejmu Stanisław Zając, poinformował, że Prezydium Sejmu proponuje, aby inicjatywę obywatelską skierować do Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej w celu rozpatrzenia. Natomiast w dyskusji zgłoszono wniosek o przekazanie przedłożenia wyłącznie do Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży.

23 maja 2001 r. Sejm skierował obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy - Karta Nauczyciela do Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej (za wnioskiem w tej sprawie głosowało - 406 posłów, przeciw 6, wstrzymało się 5).

Powrót do strony tytułowej


Inicjatywa zmian w regulacjach dotyczących łączności

(druki nr: 2851, 2878)

22 maja 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Transportu i Łączności o pilnym rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o łączności.

Sprawozdanie przedstawił poseł Karol Działoszyński (UW), informując, że potrzeba nowelizacji wynika ze zmian wprowadzonych ustawą - Prawo działalności gospodarczej. Zmieniono wtedy zasadę jej podejmowania na terenie Polski, ograniczając m.in. zdecydowanie liczbę dziedzin objętych koncesjonowaniem. Jednocześnie wprowadzono obowiązek uzyskiwania w niektórych przypadkach zezwoleń, pod warunkiem, że w innych ustawach wskaże się ich zakres i warunki udzielania. W Sejmie znajduje się obecnie inna inicjatywa dotycząca zmian w regulacjach obejmujących funkcjonowanie poczty. Nie jest jednak pewne, czy zawarte w niej unormowania wejdą w życie w stosownych terminach związanych z koniecznością uzyskiwania wspomnianych zezwoleń. Dlatego pilny projekt rządowy jest podyktowany potrzebą uniknięcia trudności z tym związanych, dążąc do wypełnienia ewentualnej luki w prawie - dodał mówca. Podkreślił, że jego celem jest adoptowanie przedmiotowych regulacji do ustawy - Prawo działalności gospodarczej.

Mówca zacytował przepisy zawarte w pilnej inicjatywie rządowej. Wynika z nich m.in., że zezwoleniami objęte byłyby usługi kurierskie oraz mające charakter powszechny, polegające na przyjmowaniu i doręczaniu przesyłek o masie powyżej 2000 g. K. Działoszyński podkreślił, że rozwiązanie to jest uzasadnione szczególną rolą tych czynności w życiu społecznym i gospodarczym kraju oraz konstytucyjnym obowiązkiem państwa zapewnienia komunikowania się obywateli. Zaznaczył, że PP"Poczta Polska" jest obecnie restrukturyzowana. W państwach UE tego typu podmioty nie są jeszcze prywatyzowane, ale zaczyna się już dyskutować o tym procesie.

Mówca poinformował, że Komisja nie wniosła korekt do przedłożenia rządowego. Powołując się na konsultacje ze służbami legislacyjnymi Sejmu, zaproponował wprowadzenie do art. 3 ust. 1 poprawki o charakterze porządkującym i redakcyjnym.

Poseł Jacek Piechota (SLD) podkreślił, że Klub opowiada się za stopniową i bardzo rozważną liberalizacją rynku pocztowego. Nie uważamy, że w tej dziedzinie powinniśmy wyprzedzać kraje UE - dodał, popierając przedłożenie. Zaznaczył, że wprowadzenie zezwoleń jest uzasadnione w okresie przejściowym, do czasu wejścia w życie kompleksowego prawa pocztowego.

Sygnalizując, że Klub nie rozumie dlaczego rząd tak późno wystąpił z inicjatywą, zaakcentował, że opowiada się za obowiązywaniem proponowanych unormowań od 1 lipca br.

Poseł Zdzisław Denysiuk (AWS) zapowiedział poparcie Klubu dla pilnego projektu ustawy, podkreślając, że wprowadza on jedynie zmiany o charakterze adaptacyjnym. Omówił krótko treść przepisów i wskazał na wiążące się z nimi terminy.

Mówca podkreślił, że za przeprowadzeniem zmian przemawia także konstytucyjny obowiązek ochrony przez państwo tajemnicy korespondencji. Powiedział, że Klub popiera także poprawki zgłoszone przez posła sprawozdawcę. Zaapelował jednocześnie o jak najszybsze przyjęcie ustawy.

Poseł Karol Działoszyński (UW) udzielając projektowi poparcia, złożył wniosek o pilne przejście do III czytania. Zaznaczył, że przedłożenie dąży głównie do dostosowania przepisów do innych ustaw. Podkreślił, że nie jest ono sprzeczne ze standardami UE i koresponduje z polskimi realiami, głównie z potrzebą bezpiecznego i równomiernego rozwoju PP "Poczta Polska".

Poseł Krzysztof Oksiuta (SKL) wskazał na powody przemawiające za potrzebą szybkiego dokonania nowelizacji, w tym także jej związek z innymi już ustawami (dotyczącymi m.in. upadłości, telekomunikacji oraz rejestrów sądowych). Podkreślił, że rezultatem ustawy będzie wypełnienie powstałej luki prawnej.

Mówca zapowiedział poparcie Klubu dla projektu ustawy.

Wobec zgłoszenia poprawek - Sejm ponownie skierował projekt do Komisji Transportu i Łączności w celu przedstawienia dodatkowego sprawozdania.

Powrót do strony tytułowej


Kampus Uniwersytetu Jagiellońskiego

(druki nr: 2853, 2873)

22 maja 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży o pilnym rządowym projekcie ustawy o ustanowieniu programu wieloletniego "Budowa Kampusu 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego".

Poseł sprawozdawca Stanisław Kracik (UW) poinformował, że w programie mówi się o stworzeniu ogromnej infrastruktury, składającej się z 200 obiektów, w tym służących dydaktyce - ale nie tylko. Na realizację tego przedsięwzięcia przeznaczy się w najbliższej dekadzie (lata 2001-2010) 600 mln zł ze środków budżetu państwa, tj. o 250 mln zł mniej niż zakładano pierwotnie, co wynika - zdaniem posła - z poczucia realizmu.

Mówca podkreślił m.in. wkład miasta Krakowa w inwestycje w postaci budowy drogi, mostów i linii szybkiego tramwaju. Stwierdził ponadto, że po ukończeniu inwestycji, w Krakowie będzie mogło studiować 50 tys. osób.

Stanisław Kracik powiedział, że podczas prac w komisjach nikt nie kontestował projektu, a dyskusja była rzetelna i odpowiedzialna. Pytano tylko, czy przyjęcie ustawy nie zmniejszy nakładów na szkolnictwo wyższe w pozostałych ośrodkach akademickich.

Poseł Kazimierz Chrzanowski (SLD) stwierdził, że nie sposób zanegować ogromnych zasług Uniwersytetu Jagiellońskiego dla historii polskiej nauki, narodowej kultury i w ogóle polskiej państwowości i cywilizacji. Jednakże - jak podkreślił mówca - dyskusja w Klubie na temat ustawy nie była łatwa, ponieważ możliwości budżetu państwa są ograniczone, a potrzeb jest bez liku. Ponadto posłowie SLD zastanawiali się, czy realizacja omawianego przedsięwzięcia nie zamknie możliwości innych inwestycji w dziedzinie nauki.

Mimo tych wątpliwości Klub, mając na uwadze swój stosunek do nauki, poprze projekt ustawy, tak samo jak w poprzedniej kadencji w maju 1997 r. poparł uchwałę Sejmu w sprawie jubileuszu 600-lecia odnowienia Uniwersytetu, wspierającą inicjatywę władz uczelni zmierzającą do budowy nowego kampusu - poinformował poseł, wyrażając jednocześnie przekonanie, że rozbudowa UJ służyć będzie nie tylko Krakowowi i Małopolsce, ale i całemu krajowi.

Poseł Kazimierz Kapera (AWS) stwierdził, że dzięki ustawie zostanie zrealizowane zobowiązanie złożone przez premiera Jerzego Buzka podczas uroczystości jubileuszu 600-lecia odnowienia Akademii Krakowskiej w ubiegłym roku. Podkreślił, że UJ - matka wszystkich uniwersytetów w Polsce - zasługuje na szacunek i szczególną opiekę państwa, tym bardziej, że w ciągu ostatnich 45 lat prawie 10-krotnie zwiększyła się liczba studentów tej uczelni, a nie towarzyszyły temu niezbędne inwestycje. Powiedział, że dopiero zbudowanie Kampusu 600-lecia UJ stworzy godziwe warunki pracy dla studentów i kadry naukowej.

K. Kapera - podkreślając, że propozycja należy do tych, które mogą pogodzić wszystkie opcje polityczne - wniósł o uchwalenie ustawy.

Wystąpienie klubowe posła K. Kapery uzupełnił poseł Kazimierz Barczyk. Raz jeszcze przypomniał obietnicę złożoną przez premiera J. Buzka, a także uchwałę Rady Ministrów z 31 października 2000 r. w sprawie udzielenia przez rząd poparcia i pomocy Uniwersytetowi Jagiellońskiemu. Decyzję rządu uznał za historyczną. Mówca poinformował ponadto, że do połowy bieżącego roku zakończona zostanie budowa kompleksu nauk biologicznych, w skład którego wchodził będzie Instytut Biologii Molekularnej i Biotechnologii.

Poseł wyraził oczekiwanie, że Sejm głosami wszystkich klubów przyjmie projekt ustawy bez poprawek.

Poseł Józef Lassota (UW) stwierdził, że projekt chociaż krótki (zawiera 4 artykuły), ma w sobie dużo treści i jest przykładem odwagi rządu i parlamentu - w przypadku uchwalenia. Mówca podkreślił, że po wojnie Kraków, jako niepokorny wobec władzy, nie miał szczęścia do inwestycji, w których uczestniczył budżet państwa. Dlatego propozycja rządu jest wydarzeniem historycznym ocenił poseł, zaznaczając, że UJ nie czekając na nią sam rozpoczął realizację omawianej inwestycji.

Unia Wolności zawsze była za tym, aby wyrównywać szanse edukacyjne, aby edukacja i nauka była priorytetem w polityce państwa - dlatego bez zastrzeżeń poprze projekt ustawy - powiedział J. Lassota.

Poseł Mirosław Pawlak (PSL) uznał, że omawiany problem jest ważny nie tylko dla Krakowa i Polski, ale także dla kultury i nauki europejskiej, a nawet światowej. Podkreślił także zaangażowanie władz UJ przy planowaniu przedsięwzięcia i pozyskiwaniu terenów pod budowę Kampusu.

Poinformował, że Klub będzie głosował za przyjęciem projektu ustawy.

Pytania zadali posłowie: Zofia Krasicka-Domka (AWS), Stanisław Misztal (niezrz.), Józef Lassota (UW), Stanisław Stec (SLD) i Mirosław Pawlak (PSL).

Do dyskusji odniósł się podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Jerzy Zdrada. Stwierdził, że sprawozdanie jest całkowicie zgodne z przedłożeniem rządowym. Komisje sprecyzowały tylko niektóre sformułowania. Odpowiadając na pytania, poinformował m.in., że nadzór nad realizacją merytoryczną programu będzie sprawował Minister Edukacji Narodowej. Natomiast środki finansowe z budżetu państwa, przeznaczone na realizację przedsięwzięcia będą uwzględniane każdego roku w ustawie budżetowej, tak, aby w ciągu 10 lat zakończyć program finansowania Kampusu 600-lecia Odnowienia UJ. Mówca zaznaczył, że te nakłady nie spowodują zmniejszenia środków dla innych uczelni. J. Zdrada poinformował także o dotacjach dla niektórych uczelni w ciągu ostatnich 5 lat.

Wniósł o uchwalenie ustawy.

Poseł sprawozdawca Stanisław Kracik, odpowiadając na jedno z pytań, przypomniał, że uchwała Sejmu o objęciu patronatu nad jubileuszem 600-lecia odnowienia Uniwersytetu została podjęta pod koniec poprzedniej kadencji.

Ponieważ podczas drugiego czytania nie zgłoszono poprawek, 23 maja 2001 r. Sejm przystąpił do głosowania nad całością projektu i uchwalił ustawę o ustanowieniu programu wieloletniego "Budowa Kampusu 600-lecia Odnowienia Uniwersytetu Jagiellońskiego". Głosowało 415 posłów, za - 409, przeciw - 1, wstrzymało się - 5.

Powrót do strony tytułowej


Inicjatywa zmian w regulacjach dotyczących NIK

(druk nr 2794)

22 maja 2001 r. Sejm odbył pierwsze czytanie komisyjnego projektu ustawy o zmianie ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli.

Uzasadnienie projektu, w imieniu Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych, przedstawił poseł Ludwik Dorn (ROP-PC), który powiedział, że asumptem do jego przygotowania było wspólne posiedzenie Komisji ds. Kontroli Państwowej, na którym dyskutowano nad opracowaniem NIK dotyczącym obszarów korupcjogennych. Poinformował, że przedłożenie zostało przyjęte przy braku sprzeciwu, przy kilku posłach wstrzymujących się od głosu.

Mówca zaznaczył, że zasadniczym celem inicjatywy jest wprowadzenie obowiązku zajmowania stanowiska przez rząd, premiera lub danego ministra wobec formułowanych przez NIK wniosków dotyczących zmian w powszechnie obowiązujących przepisach. Zgodnie z przedłożeniem, relacja ta powinna zawierać m.in. odpowiedzi na pytania, czy wskazany podmiot podziela w całości lub w części wniosek zawarty w wystąpieniu, a jeśli tak, to kiedy podejmuje odpowiednie działania (zmiana rozporządzenia lub inicjatywa ustawodawcza). Poseł podkreślił, że obecny stan prawny przewiduje w tym zakresie taką możliwość, ale nie obliguje do działania. Ponadto nie wyznacza merytorycznych elementów ewentualnej odpowiedzi. W tym kontekście L. Dorn mówił o aktualnej praktyce, stwierdzając, że dziś jeśli organy państwa zajmują stanowisko wobec wystąpienia pokontrolnego, to - z reguły - unikają zobowiązań. Przytoczył jednocześnie dane statystyczne dotyczące formułowanych przez NIK wniosków de lege ferenda, obejmujące lata 1997-2001 (do końca I kwartału). Wynika z nich, że na ogólną liczbę 249 uwag w całości zanalizowano 78, częściowo 32, natomiast resztę pozostawiono bez realizacji. W tej ostatniej grupie znalazły się wnioski dosyć oczywiste - dodał poseł, informując również o sytuacji jaka w tym zakresie kształtuje się w niektórych resortach. Zaakcentował, że nie podjęto żadnej propozycji związanej z gospodarką finansową w funduszach celowych i agencjach rządowych. Spytał o przyczyny tego stanu rzeczy, tolerowanego przez kolejne ekipy rządzące. Podobną uwagę odniósł mówca do niewydania rozporządzenia dotyczącego zasad ustalania kursu złotego.

W imieniu wnioskodawców poseł L. Dorn, wniósł o skierowanie przedłożenia do Komisji ds. Kontroli Państwowej.

Poseł Zdzisław Kałamaga (SLD) poinformował, że Komisja Europejska, zajmując się sprawami kontroli wewnętrznej w krajach kandydujących, wysoko oceniła pracę NIK. W stosownym raporcie zwrócono jednocześnie uwagę, że "w Kancelarii Prezesa RM nie ma szczególnego trybu rozpatrywania sprawozdań z kontroli" - dodał, cytując także inne stwierdzenia zawarte w tym dokumencie.

Mówca ocenił, że praktyka jest różna, zależna od kwalifikacji szefów resortów. Często ich odpowiedzi na wystąpienia pokontrolne są żenujące. W tym kontekście ocenił, że przedstawiony projekt idzie w dobrym kierunku. Podkreślił, że Klub przyjmuje inicjatywę komisyjną z zadowoleniem, gdyż jest zainteresowany w uporządkowaniu obowiązującego prawa. Dodał, że jest ona tym bardziej potrzebna, że rząd nie jest dobrze zorientowany w przepisach, o czym świadczą opóźnienia w stanowieniu aktów wykonawczych.

Z. Kałamaga poparł wniosek o skierowanie przedłożenia do właściwej komisji.

Poseł Józef Polaczek (AWS) wskazał na najważniejsze rozwiązania zawarte w projekcie. Podkreślił, że ani rząd, ani parlament nie mają skutecznych instrumentów oceny skuteczności przyjmowanych przepisów, zwłaszcza rozporządzeń. Przypomniał, że w tej kadencji Sejmu wielokrotnie można było się zetknąć ze zrutynizowanymi reakcjami organów państwa na informację o wadach tworzonego prawa, w tym o sprzecznościach norm. Uwagę tę mówca odniósł głównie do rządu i poszczególnych ministrów.

Poseł zaznaczył, że przyjęcie przedłożenia bardziej ukierunkuje NIK na analizowanie rządowego procesu legislacyjnego. Wnioski stąd płynące z pewnością przydadzą się w pracy Sejmu i jego organów - dodał, proponując skierowanie projektu także do Komisji ds. Kontroli Państwowej.

Posłanka Helena Góralska (UW) oświadczyła, że inicjatywa nie byłaby potrzebna, gdyby urzędnicy różnych szczebli, od najwyższego począwszy, rzetelnie wykonywali swoje obowiązki.

Mówczyni podkreśliła, że obecnie mamy w Polsce do czynienia z inflacją prawa. Stanowi się ogromną ilość ustaw, potem nowelizuje się je. Pojawia się wiele rozporządzeń, z których część nie jest realizowana. Stan ten trwa mimo zmiany rządów, niezależnie od koalicji, która sprawuje władzę - dodała, podając przykłady ilustrujące tę tezę.

Posłanka stwierdziła, że reakcje na raporty NIK nie zawsze są właściwe. Często pomija się poważne sygnały, skupiając uwagę na kwestiach o małym ciężarze gatunkowym, głównie o charakterze ciekawostek. Nawiązując do wystąpienia sprawozdawcy, zaznaczyła, że również jest wrogiem agencji rządowych i funduszy. Przypomniała, że w Komisji Finansów Publicznych od dłuższego czasu znajduje się materiał zawierający ocenę celowości ich funkcjonowania. H. Góralska zaapelowała o szybkie zakończenie analizy tego opracowania.

Poseł Józef Zych (PSL) poinformował o pracach Komisji ds. Kontroli Państwowej, wskazując m.in. na analizy dotyczące reakcji na wnioski NIK kierowane do prokuratury. Jesteśmy zainteresowani tym, aby ten organ kontrolny był poważnie traktowany - dodał, zaznaczając, że gdyby taka była praktyka organów administracji, to ustawa nie byłaby potrzebna. Mówca poparł skierowanie projektu do Komisji ds. Kontroli Państwowej, która w swych pracach nad nim powinna współdziałać z komisją właściwą w sprawach administracji.

J. Zych podkreślił, że w przyszłości trzeba będzie się zastanowić nad statusem ustrojowym NIK. Należy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy utrzymać dotychczasowy model, czy też zdecydować się na przyjęcie rozwiązań stosowanych w części państw europejskich, przyznając NIK uprawnienia decyzyjne.

Poseł Edward Maniura (SKL) wskazał na zasadnicze rozwiązania proponowane w projekcie oraz na aktualnie obowiązujące przepisy regulujące podobne zagadnienia. Podkreślając, że dziś nie ma dobrego instrumentu kontroli postlegislacyjnej, oświadczył, że Klub popiera przedłożenie i jest za skierowaniem go do dalszych prac legislacyjnych.

Pytania zadali posłowie: Stanisław Stec (SLD), Stanisław Misztal (niezrz.), Jan Sieńko (SLD), Ewa Sikorska-Trela (AWS).

Ustosunkowując się do debaty, prezes NIK Janusz Wojciechowski podkreślił, że przedstawiony projekt trafia w sedno problemów, z którymi często boryka się Najwyższa Izba Kontroli. Nie jest ona uczestnikiem procesu legislacyjnego, ale jej wnioski mogłyby go wspomóc - dodał, przytaczając dane świadczące o stopniu ich nieskuteczności.

Mówca zaznaczył, że NIK nie ma prawa formułować wiążących uwag. Jest raczej swego rodzaju doradcą, którego nie zawsze się słucha - kontynuował, wskazując na kontrolę firm ochroniarskich, jako na przykład uwzględnienia propozycji NIK (w jej wyniku uchwalono ustawę, która stworzyła podstawę prawną ich funkcjonowania). Podjęty został także wniosek dotyczący weryfikacji oświadczeń majątkowych osób sprawujących funkcje publiczne. Prezes wspomniał także o licznych przypadkach braku reakcji na wystąpienia pokontrolne.

J. Wojciechowski mówił także m.in. o: kontroli urzędów skarbowych i stosunku szefa resortu finansów do jej wyników; braku realizacji niektórych wniosków de lege ferenda; ich przydatności w pracach Sejmu i jego organów.

Poseł sprawozdawca Ludwik Dorn przypomniał zakres przedmiotowy proponowanej regulacji. Stwierdził, że ewentualna odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu wchodziłaby w grę tylko wówczas, jeśli odpowiedni organ w swoich kontaktach z NIK naruszyłby konkretną ustawę.

Sejm, przy braku sprzeciwu, skierował komisyjny projekt ustawy o zmianie ustawy o NIK do Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych oraz Komisji ds. Kontroli Państwowej w celu rozpatrzenia.

Powrót do strony tytułowej


Inicjatywa wspomożenia rodzin

(druk nr 2886)

22 maja 2001 r. Sejm przystąpił do pierwszego czytania rządowego projektu ustawy o jednorazowym dodatku rodzinnym dla rodzin wielodzietnych z 2001 r.

Uzasadnienie przedłożenia przedstawiła sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, pełnomocnik rządu ds. rodziny Maria Smereczyńska, przypominając podobne inicjatywy z dwóch poprzednich lat. Podkreśliła, że najtańszym, najbardziej odbiurokratyzowanym sposobem wspierania rodziny są zniżki podatkowe uzależnione od liczby dzieci i preferencyjne opodatkowanie niektórych towarów. Brak stosownych ulg nakazuje jednak poszukiwanie innych rozwiązań - takich jak dodatki. Dodała, iż są sprawdzoną już formą, korzystną dla rodzin posiadających minimum troje potomków. Duża ich część znajduje się w trudnej sytuacji materialnej, co szczególnie dotyczy ludzi młodych. Około 68% rodzin z trojgiem i 84% z czworgiem dzieci nie osiąga minimum socjalnego - kontynuowała mówczyni, przytaczając inne dane uzasadniające inicjatywę rządową.

M. Smereczyńska poinformowała, że wypłaty dodatków w 2000 i 1999 r. przebiegały bez zakłóceń. Nie ma sygnałów, że zniesienie kryterium dochodowego spowodowało ich pobieranie przez rodziny bogate. Jeśli były takie przypadki, to miały one charakter incydentalny - dodała, akcentując, że instytucja ta najwięcej korzyści przyniosła rodzinom rolniczym (łącznie ponad 225 tys. dodatków). Mówczyni podała dane ukazujące przekrój przyznawanej pomocy w różnych województwach.

Stwierdziła, że na realizację omawianej ustawy przeznaczono w budżecie 150 mln zł, o 50 mln mniej niż w ubiegłym roku. Do otrzymnia dodatku, którego wysokość wyniesie 115 zł uprawnione będą rodziny mające minimum troje dzieci w wieku do 16 lub 20 lat, jeśli się uczą. Ograniczenia te nie dotyczą osób pobierających zasiłek pielęgnacyjny. Korzystający z zasiłku rodzinnego otrzymują tę pomoc z urzędu, zaś inni muszą w tej sprawie złożyć stosowny wniosek. Nowością jest przepis zakazujący wliczania dodatku do dochodu, od którego zależy uzyskanie świadczenia z pomocy społecznej - poinformowała M. Smereczyńska, akcentując, że ta forma wspomagania rodzin wielodzietnych spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem w społeczeństwie.

Posłanka Jolanta Banach (SLD) oceniła, że rząd popełnia dziś te same błędy co w ubiegłym roku. W zasadzie, nie wiadomo do kogo adresowane jest świadczenie i nie wiadomo jaki cel chce się osiągnąć, przyznając je - dodała. Poinformowała, że Klub będzie proponował powrót do rozwiązania z 1999 r., czyli do wprowadzenia kryterium dochodowego przy przyznawaniu dodatku, co spowoduje, że pieniądze trafią do tych, którzy rzeczywiście ich potrzebują. Zaproponowała również, aby pomoc skoncentrować na rodzinach wielodzietnych, posiadających dzieci w wieku szkolnym. Polemizując z przedmówczynią, posłanka powołała się na badania CBOS, z których wynika, że tylko 6% respondentów godzi się na przyznawanie dodatku każdej rodzinie wielodzietnej, niezależnie od jej sytuacji materialnej.

Mówczyni poinformowała, że Klub złożył alternatywny projekt ustawy odwołujący się do zasad z 1999 r. Zgodnie z nim, pomoc przysługiwałaby tylko tym, którzy spełniają określone kryteria dochodowe, co pozwoli objąć dodatkami prawie 100% rodzin wiejskich. Unikniemy w ten sposób sytuacji naruszającej zasadę sprawiedliwości społecznej - argumentowała J. Banach, akcentując, że tworzący prawo nie mogą "godzić się na pisanie scenariuszy niemoralnych, społecznie nieakceptowanych". Stwierdziła jednocześnie, że wówczas jednorazowy dodatek byłby niższy niż w wersji rządowej i wynosiłby 70 zł na każde uprawnione dziecko.

Mówczyni zaapelowała o skierowanie obu projektów do Komisji Polityki Społecznej i Komisji Rodziny, postulując, aby zostały one rozpatrzone łącznie.

Poseł Adam Łoziński (AWS) podkreślił, że projekt ustawy jest konsekwencją polityki prorodzinnej prowadzonej przez obecny rząd. Jej podstawą jest zasada samodzielności rodzin oraz możliwości decydowania o wychowaniu swoich dzieci - dodał, oceniając, że w Sejmie zbyt mało mówi się o tej problematyce i dotychczas nie wypracowano wystarczająco jasnej polityki w tym zakresie. Mówca przypomniał decyzje Izby o charakterze prorodzinnym. Wśród nich wymienił m.in.: wydłużenie urlopów macierzyńskich, podwyższenie zasiłku porodowego, wprowadzenie instytucji separacji małżeńskiej oraz zakazu rozpowszechniania pornografii.

Poseł podkreślał, że - zdaniem Klubu - projekt należy przyjąć z uwagi na trudną sytuację rodzin wielodzietnych oraz względy demograficzne. Mówiąc o tym drugim czynniku, wskazał na tzw. współczynnik zastępowalności pokoleń wynoszący u nas tylko 1,43, gdy norma wynosi 2.

A. Łoziński wniósł o skierowanie przedłożenia do Komisji Finansów Publicznych i Komisji Rodziny.

Poseł Stanisław Brzózka (PSL) podkreślił trudną sytuację materialną dużej części rodzin wielodzietnych. Prawie 90% z nich oczekuje na finansową pomoc państwa - dodał. Projekt uznał za propozycję rozwiązania doraźnego, akcentując, że w budżecie na realizację ustawy przewidziano zbyt skromne środki. Mówiąc o ewentualnym zastosowaniu kryterium dochodowego, stwierdził, że byłoby to szczególnie trudne w stosunku do rodzin rolniczych, a wśród wielodzietnych stanowią one ok. 53%. Mówca powołał się na badania wyspecjalizowanych placówek, z których wynika, że w ostatnich latach zdecydowanie pogorszyła się relacja dochodów rodzin wiejskich do średniej płacy netto w skali kraju. Dlatego w ubiegłym roku Klub opowiedział się przeciwko wprowadzeniu do ustawy o dodatkach kryterium dochodowego - powiedział S. Brzózka. Wniósł o skierowanie przedłożenia do Komisji Polityki Społecznej i Komisji Rodziny. Zaapelował także do rządu o przedstawienie analiz dotyczących wypłat dodatków w poprzednich latach.

Poseł Andrzej Wojtyła (SKL) stwierdził, że u podstaw wystąpienia przez rząd z rozpatrywaną inicjatywą leżą problemy populacyjne. Polska przeżywa dziś kryzys demograficzny. Od 1999 r. mamy ujemny przyrost naturalny, a tzw. współczynnik dzietności spadł z 2,04 do 1,4 - dodał, akcentując, że zjawisko to zaczyna obejmować także wieś. Mówca podkreślił, że tendencja ta jest bardzo niebezpieczna, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę względy geopolityczne, gdyż położenie Polski wymaga posiadania dużej ilości mieszkańców. Poseł zaakcentował, że od tego będzie zależała także nasza pozycja w UE. Stwierdził, że wzorem rozwiniętych krajów powinniśmy dążyć do tego, aby rodziny o wysokich dochodach miały więcej dzieci.

A. Wojtyła oświadczył, że Klub popiera projekt rządowy i jest za skierowaniem go do właściwych komisji.

Poseł Jan Rulewski (niezrz.) stwierdził, że rządowi należy się pochwała za konsekwentne sięganie po tę formę pomocy dla rodzin wielodzietnych. Wątpliwości budzi jednak fakt, że z roku na rok wysokość dodatku maleje - dodał, krytykując rząd za brak podliczenia środków przeznaczonych w budżecie na cele związane z rodziną, o które wystąpiła komisja sejmowa.

Mówca zaakcentował, że w tym zakresie polityka finansowa powinna być stabilna. Zaproponował, aby na stałe zwiększyć zasiłki rodzinne przyznawane rodzinom posiadającym liczne potomstwo. Tego typu pomoc ma sens jeśli kształtuje się na poziomie 6% przeciętnej płacy, a tymczasem dziś wynosi ona tylko 3% - powiedział J. Rulewski, apelując o kontynuowanie prac nad projektem ustawy, który przyjęła Komisja Rodziny z jego inicjatywy.

Wniósł jednocześnie o skierowanie rozpatrywanego przedłożenia rządowego do komisji właściwej do spraw edukacji narodowej.

Pytania zadali posłowie: Edward Maniura (SKL), Stanisław Kalemba (PSL), Zofia Grzebisz-Nowicka (SLD), Ewa Sikorska-Trela (AWS), Jan Rulewski (niezrz.).

Ustosunkowując się do debaty, sekretarz stanu w KPRM Maria Smereczyńska wyjaśniła m.in. problem uprawnień do zasiłków rodzinnych przysługujących cudzoziemcom przebywającym w Polsce. Stwierdziła także, iż Sejm może zdecydować, że proponowana ustawa na stałe wejdzie do naszego systemu prawa, przyjmując stosowne zasady waloryzacji dodatków. Zaznaczyła, że świadczenie to nie jest opodatkowane oraz że rząd nie przedstawił stosownej komisji sejmowej informacji o realizacji ustawy w 2000 r., gdyż posłowie tego nie postulowali. Ponadto było to dotychczas niemożliwe, gdyż odpowiednie dane ZUS opracowuje dopiero pod koniec kwietnia lub na początku maja br. M. Smereczyńska podkreśliła, że dotąd nie zanotowano ani jednego wniosku o dodatek od rodzin zamożniejszych.

Przedstawicielka rządu mówiła również m.in. o: dodatkach dla rodzin rolniczych i raporcie o ich sytuacji materialnej; konsultacji projektu ze związkami zawodowymi oraz zasadach polityki prorodzinnej rządu.

23 maja 2001 r. Sejm przyjął wniosek o skierowanie dodatkowo projektu ustawy do Komisji Finansów Publicznych (392 - za, 18 - przeciw, 2 - wstrzymujących się). Odrzucono wniosek o skierowanie przedłożenia także do Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży (198 - za, 205 - przeciw, 3 - wstrzymujących się).

Rządowy projekt ustawy o jednorazowym dodatku rodzinnym dla rodzin wielodzietnych w 2001 r. został skierowany do Komisji Polityki Społecznej, Komisji Rodziny i Komisji Finansów Publicznych w celu rozpatrzenia.

Powrót do strony tytułowej


O świadczeniach dla represjonowanych żołnierzy

(druki nr: 1997, 2163, 2832)

22 maja 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej o poselskich projektach ustaw: o zmianie ustawy o świadczeniach pieniężnych i uprawnieniach przysługujących żołnierzom zastępczej służby wojskowej, przymusowo zatrudnianym w kopalniach węgla, kamieniołomach i zakładach wydobywania uranu (druk nr 1997) oraz o zmianie ustawy z dnia 2 września 1994 r. o świadczeniach pieniężnych i uprawnieniach przysługujących żołnierzom zastępczej służby wojskowej, przymusowo zatrudnianym w kopalniach węgla, kamieniołomach i zakładach wydobywania uranu (druk nr 2163).

Poseł sprawozdawca Krzysztof Anuszkiewicz (AWS) poinformował, że akceptacji Komisji nie uzyskała propozycja, aby rozszerzyć katalog osób uprawnianych do świadczeń z tytułu represji o żołnierzy służby czynnej i osoby cywilne bezpośrednio uczestniczące w latach 1945 - 1956 w wykrywaniu i usuwaniu zapór minowych w ramach operacji całkowitego rozminowania kraju. Mówca wskazał, że Centralne Archiwum Wojskowe nie jest w stanie sporządzić wykazu żołnierzy ok. 110 jednostek inżynieryjno-saperskich, które bezpośrednio uczestniczyły w rozminowaniu. Nie ma także dowodów, że udział w tych operacjach był formą politycznej represji.

Komisja zaaprobowała natomiast rozwiązanie proponujące objęciem przepisami ustawy również żołnierzy służby zastępczej, przymusowo zatrudnianych w batalionach budowlanych. Argumentem przemawiającym za jego przyjęciem były m.in.: rozkaz ówczesnego ministra obrony K. Rokossowskiego z 2 lutego 1951 r., w który np. wyszczególniono - według kryteriów politycznych - kategorie osób kierowanych do odbycia zastępczej służby wojskowej oraz zarządzenie Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego z 22 lutego 1951 r., dotyczące kwalifikacji przedpoborowych m.in. do zastępczej służby wojskowej. W świetle tych dokumentów represyjny charakter poboru do batalionów budowlanych nie budzi wątpliwości - stwierdził poseł.

Mówca poinformował, że Komisja dokonała w projekcie dwóch zmian, zgodnie z którymi przepisy ustawy obejmowałyby tylko żołnierzy batalionów budowlanych, którzy odbywali służbę w latach 1949 - 1959. Komisja zmieniła także - na 1 stycznia 2002 r. - termin jej wejścia w życie. W trakcie prac przeanalizowano także uwarunkowania finansowe związane z wdrożeniem przepisów ustawy, uznając, że podana przez Ministerstwo Obrony Narodowej kwota 197 mln zł rocznie jest zawyżona, gdyż zgodnie z przyjętymi szacunkami założono, że przepisami ustawy zostaliby objęci wszyscy spośród 82 tys. zarejestrowanych żołnierzy batalionów budowlanych.

Poseł Marek Dyduch (SLD) wyraził zaniepokojenie faktem, że przed zakończeniem kadencji Sejm rozpatruje tak wiele projektów ustaw, których skutki finansowe będą odczuwalne dopiero w 2002 r. Według szacunków SLD łączna kwota wydatków z budżetu państwa z tego tytułu ma wzrosnąć od nowego roku o ok. 5 mld zł.

Mówca przypomniał, że zawarte w projekcie ustawy propozycje były już wielokrotnie rozpatrywane przez Izbę i nie udało się jednoznacznie rozstrzygnąć wątpliwości związanych zarówno z zakresem represji stosowanych wobec żołnierzy batalionów budowlanych w porównaniu np. z żołnierzami zatrudnianymi w kopalniach w warunkach nieporównywalnie trudniejszych, jak i z oszacowaniem kosztów jej wdrożenia. W jego ocenie przedłożona propozycja ma na celu przede wszystkim zyskanie przychylności wyborców, a nie rzeczywiste rozwiązanie problemu. Stwierdził, także, że po przyjęciu przez Sejm zaproponowanych przepisów Trybunał Konstytucyjny może uznać, że dyskryminują ona prawie milionową rzeszę osób wcielonych w czasach stalinowskich do innych formacji zmilitaryzowanych, co oznaczałoby katastrofę dla budżetu państwa.

Klub nie może poprzeć zaproponowanych w projekcie rozwiązań - stwierdził M. Dyduch.

Poseł Krzysztof Anuszkiewicz - zabierając głos w imieniu Klubu AWS - zwrócił uwagę, że na podstawie dostępnych dokumentów można uznać, że osoby wcielane w ramach poboru do batalionów budowlanych były represjonowane. Wskazał ponadto, że w niektórych państwach tzw. bloku wschodniego: w Czechach, Słowacji oraz częściowo na Węgrzech problem zadośćuczynienia krzywdom wyrządzonym tym ludziom przez system komunistyczny udało się rozwiązać. W jego ocenie przyznanie świadczeń dla żołnierzy batalionów budowlanych odwlekane jest w Polsce przede wszystkim z powodów politycznych.

Klub opowiada się za przyjęciem przedłożonego projektu ustawy - stwierdził poseł.

Poseł Józef Gruszka (PSL) wyraził zdziwienie stanowiskiem Klubu SLD, stwierdzając, że w trakcie prac w Komisji ugrupowanie to prezentowało inne poglądy w sprawie przyznania świadczeń żołnierzom batalionów budowlanych. Poseł zaznaczył, że celem nowelizacji - w przygotowaniu której aktywnie uczestniczyli posłowie PSL - jest zadośćuczynienie krzywdom wyrządzonym tym osobom, tym bardziej że nie ma wątpliwości, iż służba w tych formacjach była formą represji. Mówca podkreślił jednocześnie, że na podstawie liczebności organizacji kombatanckich skupiających osoby represjonowane w czasach stalinowskich szacuje się ich liczbę najwyżej na ok. 4 tys. i wypłata należnych im świadczeń nie nadwyręży nadmiernie budżetu państwa.

Poseł zgłosił także poprawkę, dotyczącą podwyższenia świadczeń dla osób, które stały się inwalidami w trakcie pełnienia służby w kopalniach węgla, uranu oraz batalionach budowlanych, stwierdzając, że stanowisko Klubu podczas głosowania nad całością projektu będzie uzależnione od tego czy zostanie ona uwzględniona.

Poseł Witold Tomczak (Porozumienie Polskie) powiedział, że z aprobatą przyjmuje stanowisko Komisji rekomendujące uchwalenie projektu przyznającego świadczenia żołnierzom batalionów budowlanych. Przypomniał, że do tych jednostek wcielano przede wszystkim tzw. wrogów Polski Ludowej, którzy swoją patriotyczną postawę często przepłacali zdrowiem lub życiem.

Pytania zadali posłowie: Stanisław Kalemba (PSL), Tadeusz Tomaszewski (SLD), Eugeniusz Kłopotek (PSL), Ewa Sikorska-Trela (AWS) oraz Witold Tomczak (Porozumienie Polskie).

Sekretarz stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej Ewa Lewicka poinformowała, że rząd przed zajęciem stanowiska wobec omawianego projektu zwrócił się do Wojskowego Instytutu Historycznego Akademii Obrony Narodowej o wydanie ekspertyzy na temat zaproponowwanej nowelizacji. Wynika z niej, że warunki służby oraz stosunki panujące w batalionach budowlanych nie dają podstaw do formułowania ocen o represyjnym charakterze służby w tych jednostkach - stwierdziła mówczyni. W jej ocenie na podstawie dostępnej dokumentacji nie można dokładnie ustalić liczby żołnierzy wcielonych do batalionów budowlanych. Wysokość kwot, które z tego tytułu należałoby wydatkować z budżetu państwa można więc określić tylko szacunkowo.

E. Lewicka ustosunkowała się także do pytań dotyczących: kryterium, na podstawie którego rozróżnia się represje "żołnierzy-górników" i żołnierzy wcielanych do batalionów budowlanych, a także możliwości pokrycia przez system ubezpieczeniowy zwiększonych świadczeń dla osób, które stały się inwalidami w trakcie pełnienia służby w kopalniach węgla, uranu oraz batalionach budowlanych.

Zabierając ponownie głos poseł sprawozdawca Krzysztof Anuszkiewicz przytoczył ekspertyzę Wojskowego Instytutu Historycznego, inną niż przedstawiła E. Lewicka, w której stwierdzono, że wszystkie pozostające w strukturach MON bataliony górnicze, budowlane, z kopalni uranu i kamieniołomów miały represyjny charakter. Do tych jednostek wcielano osoby pozbawione zaocznie pełni praw obywatelskich, które zmuszane były do niewolniczej pracy, narażone na utratę życia, ciężkie kontuzje i choroby. Komisja dysponuje również innymi materiałami dokumentującymi represyjny charakter batalionów budowlanych - stwierdził poseł.

Mówca ustosunkował się ponadto do pytań dotyczących: zasady konstytucyjnej równości w odniesieniu do "żołnierzy-górników" i żołnierzy batalionów budowlanych, zakresu uprawnień i wysokości świadczeń, które miałyby przysługiwać żołnierzom batalionów budowlanych oraz sposobu udokumentowania tego rodzaju represji.

W związku z tym, że w trakcie drugiego czytania zgłoszono poprawki do rozpatrywanego przedłożenia Sejm ponownie skierował projekt do Komisji Polityki Społecznej w celu przedstawienia dodatkowego sprawozdania.

Powrót do strony tytułowej


Odrzucenie projektów nowelizacji Kodeksu pracy

(druki nr: 2564, 2793, 2805)

23 maja 2001 r. Sejm przystąpił do głosowania, zgłoszonych na 108. posiedzeniu, wniosków o odrzucenie w pierwszym czytaniu:

Sejm, przy 416 głosach przeciwnych i braku wstrzymujących się, nie przyjął wniosku o odrzucenie w pierwszym czytaniu rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o zatrudnieniu i przeciwdziałaniu bezrobociu.

Sejm skierował przedłożenie do Komisji Polityki Społecznej w celu rozpatrzenia.

Sejm, 308 głosami, przy 93 przeciwnych i 11 wstrzymujących się, przyjął wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks pracy.

Sejm, 311 głosami, przy 88 przeciwnych i 13 wstrzymujących się, przyjął wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz o zmianie niektórych ustaw.

Powrót do strony tytułowej


Ustawa o modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych RP

(druki nr: 2745, 2882, 2882-A)

23 maja 2001 r. Sejm przystąpił do rozpatrzenia sprawozdania Komisji Obrony Narodowej o rządowym projekcie ustawy o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2001-2006.

Poseł sprawozdawca Stanisław Głowacki (AWS) powiedział, że Polska jako członek Sojuszu Północnoatlantyckiego musi budować swój system obrony zgodnie z postanowieniami Traktatu Waszyngtońskiego. Szczegółowe wymogi w tym zakresie zawarte są w dokumentach przyjętych przez państwa członkowskie Paktu: "Koncepcji strategicznej Sojuszu"; "Inicjatywy zdolności obronnych" (DCI) oraz "Wytycznych ministerialnych NATO".

Poseł omówił najistotniejsze rozwiązania projektu ustawy, zaznaczając, że Komisja dokonała jego modyfikacji, ujawniając np. niektóre informacje zawarte w szczegółowym programie modernizacji armii załączonym do rządowego przedłożenia. Wydatki z budżetu państwa na realizację programu modernizacji Sił Zbrojnych w latach 2002 - 2006 będą nie niższe niż 1,95% produktu krajowego brutto. W 2002 r. nie mogą być jednak mniejsze niż 16,1 mld zł, - a w 2006 r. osiągną 20,2 mld. Wydatki majątkowe (np. na sprzęt i uzbrojenie) mają wzrosnąć z obecnych 10 % budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej - do 23%, co odpowiada "normie" w krajach Paktu. Nowe rozwiązania zmierzają do tego, aby w ciągu kilku lat jedna trzecia polskiej armii - pod względem uzbrojenie, mobilności i zdolności do prowadzenia działań bojowych - dorównywała standardom NATO. W 2003 r. w wojsku nie będzie służyło więcej niż 150 tys. żołnierzy zawodowych.

Przewiduje się utworzenia środka specjalnego Ministra Obrony Narodowej, który ma być m.in. zasilany wpływami uzyskanymi z udostępniania polskich poligonów jednostkom wojskowym innych państw oraz za wykonywanie specjalistycznych usług szkoleniowych. Przepisy ustawy umożliwiają zawieranie przez polski przemysł obronny wieloletnich umów na dostawę sprzętu wojskowego. Ponadto w kompleksowy i bardziej korzystny niż obecnie sposób rozwiązują problem konwersji kadry zawodowej w likwidowanych garnizonach oraz zasad zagospodarowania mienia wojskowego.

Mówca podkreślił nowatorski charakter rozwiązań zawartych w przedłożeniu oraz jego znaczenie dla należytego zabezpieczenia suwerenności Polski. Wskazał także, że przyjęcie ustawy zapewni uzyskanie stabilnych środków finansowych na modernizację polskiej armii w dłuższej perspektywie czasowej.

Przyjęcie zaproponowanych rozwiązań zgodne jest z interesem polskiej armii. Pozwoli to nie tylko na realizację celów i wymagań NATO, ale także zapewni bezpieczeństwo państwa i zagwarantuje wiarygodność Polski na arenie międzynarodowej - stwierdził S. Głowacki.

Poseł Janusz Zemke (SLD) stwierdził, że projekt ma fundamentalne znaczenie dla przyszłości polskiego wojska, zwiększenia jego zdolności bojowych i pozycji wśród armii NATO. Zwrócił jednocześnie uwagę, że przedłożenie wpłynęło do Sejmu w okresie, gdy - w rezultacie prowadzonej przez rząd premiera Jerzego Buzka polityki - dramatycznie pogorszył się stan budżetu państwa i finansów publicznych. Rośnie zadłużenie ZUS i Funduszu Pracy oraz kas chorych. Zwiększa się także bezrobocie. Najważniejszym problemem dla realizacji projektu ustawy jest spadek tempa wzrostu PKB, co spowoduje zmniejszenie środków przekazanych do dyspozycji Ministerstwa Obrony Narodowej na zaplanowaną restrukturyzację Sił Zbrojnych - stwierdził mówca. W jego ocenie przedłożenie powinno być przygotowane przez rząd, gdy Polska wstępowała do NATO, a nie pod koniec kadencji Sejmu i zbliżającej się zmiany rządu.

Poseł zwrócił uwagę, że z przewidzianych ustawą środków można będzie unowocześnić tylko jedną trzecią armii. W przyszłości konieczne jest więc także podjęcie działań zmierzających do powstrzymania degradacji jej pozostałej części. Podkreślił, że planowana modernizacja wojska stanowi szansę rozwoju dla polskiego przemysłu zbrojeniowego i w negocjacjach z zagranicznymi koncernami powinno się uzyskać korzystne warunki w tym zakresie.

Wątpliwości mówcy wzbudził wprowadzany już w życie program zmian organizacyjno-etatowych w wojsku oraz brak szczegółowego programu osłon dla zwalnianych żołnierzy i zagospodarowania mienia wojskowego pozostałego po likwidowanych garnizonach. Przypomniał jednocześnie, że negatywne skutki działań podjętych przez rząd w tym zakresie łagodzą nieco znowelizowane przepisy ustawy o służbie żołnierzy zawodowych oraz ustawa o Agencji Mienia Wojskowego.

Klub, pomimo zgłoszonych zastrzeżeń, popiera działania zmierzające do technicznej modernizacji wojska i zapewnienia armii stabilnego, wieloletniego finansowania i opowiada się za przyjęciem rozwiązań, które proces ten umożliwią - stwierdził J. Zemke.

Poseł Andrzej Gargaś (AWS) przypomniał, że przedłożony projekt określa kierunki modernizacji technicznej naszych Sił Zbrojnych oraz źródła ich finansowania. Zwrócił także uwagę, że podejmowane do tej pory próby restrukturyzacji polskiej armii kończyły się fiaskiem. Dokonywane redukcje stanu osobowego armii nie przyniosły efektu - armia stawała się mniejsza, ale niewydolna i wcale nie lepiej uzbrojona. W jego ocenie rozpatrywany projekt zarysowuje wizję sprawnych, profesjonalnych, dobrze uzbrojonych Sił Zbrojnych, a przewidziane w nim kwoty pozwolą na stabilne i konsekwentne wdrażanie tego programu.

Poseł omówił zmiany jakich dokonała Komisja w przedłożeniu rządowym, dotyczące m.in.: jednoznacznego określenia odpowiedzialności parlamentu, rządu i MON za planowaną modernizację armii; sprecyzowania kierunków przebudowy poszczególnych rodzajów Sił Zbrojnych oraz jego liczebności i struktury etatowej, a także ustalenia kwot, które mają być wydatkowane z budżetu państwa na realizację programu w poszczególnych latach do roku 2006, co zapewnia jego stabilność finansową. Podkreślił jednocześnie, że przyjęcie zaproponowanych rozwiązań umożliwi sprawniejsze funkcjonowanie polskiego przemysłu obronnego. Istotnym novum - stwierdził mówca - jest pakiet przepisów dotyczący podstawowych zabezpieczeń finansowych dla żołnierzy służby zawodowej, którym w ramach restrukturyzacji wypowiedziano stosunek służbowy. Zwrócił także uwagę, że zaproponowane przepisy w tym zakresie zostały zaakceptowane przez dowódcę wojsk lądowych oraz dowódców okręgów wojskowych.

Klub popiera projekt ustawy w wersji przedstawionej przez Komisję Obrony Narodowej - stwierdził A. Gargaś.

Poseł Janusz Onyszkiewicz (UW) przypomniał, że za czasów rządów koalicji SLD-PSL przyjęto program modernizacji wojska o nazwie "Armia 2012", który jednak nie był oparty na żadnych rozsądnych podstawach budżetowych. Jego modyfikacja przeprowadzona w późniejszych latach była obarczona tym samym błędem - nie wskazano precyzyjnie źródeł finansowania zaplanowanych działań w tym zakresie.

Mówca wskazał, że realizowana obecnie przez Polskę strategia bezpieczeństwa państwa uwzględnia ogólną doktrynę bezpieczeństwa przyjętą przez Sojusz Północnoatlantycki w trakcie szczytu waszyngtońskiego w 1999 r. Zauważył także, że przygotowany przez rząd program modernizacji polskiej armii został oparty na wytycznych Rady Ministrów opracowanych jeszcze w czasach, kiedy Unia Wolności wchodziła w skład koalicji rządzącej. Jednym z wariantów tego planu była redukcja do 150 tys. liczebności zawodowych żołnierzy w polskiej armii - stwierdził mówca.

W jego ocenie plan modernizacji Sił Zbrojnych nie ma jeszcze ostatecznego kształtu i będzie wymagał rozmaitych modyfikacji, a jego najważniejszym atutem jest stabilna, długotrwała perspektywa jego finansowania.

Klub opowiada się za uchwaleniem ustawy - stwierdził J. Onyszkiewicz. Zaproponował jednocześnie wprowadzenie dwóch poprawek stanowiących, że do roku 2006 udział kadry oficerskiej w kadrze zawodowej nie przekroczy 30%, a także zapewnieniających środki - w formie rezerw celowych lub rezerwy ogólnej Rady Ministrów - na przeprowadzanie operacji pokojowych za granicą z udziałem polskich żołnierzy.

Poseł Tadeusz Gajda (PSL) zwrócił uwagę, że rozpatrywany projekt ustawy w kompleksowy sposób reguluje problem modernizacji polskiej armii, a zaproponowane w nim rozwiązania zapewnią stabilny dopływ środków na ten cel. Wskazał także, że w drodze konsensusu udało się ustalić ponad partyjnymi podziałami wysokość wydatków z budżetu państwa na ten cel - 1,95 PKB. Zauważył jednak, że jeśli sytuacja gospodarcza ulegnie pogorszeniu, to może to spowodować niedostatek nakładów koniecznych na kosztowną restrukturyzację polskiej armii. Mówca negatywnie ocenił sposób zarządzania Agencją Mienia Wojskowego, która - jak przypomniał - ma także finansowo wspierać ten proces. W jego ocenie mankamentem przedstawionego przez rząd projektu jest brak ustawowych uregulowań dotyczących unowocześnienia w przyszłości całej polskiej armii, a nie tylko jej części. Poseł podkreślił konieczność zwiększenia inwestycji w polskim przemyśle zbrojeniowym. W jego przekonaniu przyjęcie długoletniego, kompleksowego planu przezbrojenia armii powinno ułatwić poszukiwanie rozwiązań w tym zakresie.

Klub opowiada się za przyjęciem projektu ustawy - stwierdził T. Gajda.

Poseł Ireneusz Niewiarowski (SKL) wskazał na potrzebę gruntownej modernizacji polskiej armii, przypominając jednocześnie, że dotychczasowe próby w tym zakresie - głównie z braku odpowiednich środków - zakończyły się niepowodzeniem. W jego ocenie rozpatrywany projekt został przygotowany na podstawie rzetelnych wyliczeń finansowych. Mówca zwrócił ponadto uwagę, że przedstawione uregulowania nie tylko precyzują wysokość nakładów na obronność, ale również strukturę wydatków w tej sferze oraz wyraźnie określają jaki odsetek budżetu państwa mają do roku 2006 stanowić inwestycje majątkowe, przeznaczone na zakup sprzętu bojowego i uzbrojenia. Poseł z aprobatą odniósł się także do rozwiązań dotyczących zmiany struktury kadrowej i zmniejszenia liczebności armii. Podkreślił także, że w trakcie prac w Komisji projekt został uzupełniony m.in. o przepisy dotyczące działań osłonowych i socjalnych dla żołnierzy, z którymi zostanie rozwiązany stosunek służbowy.

Mówca podkreślił, że przyjęcie ustawy stanowić będzie pierwszy etap realizacji zobowiązań Polski wobec sojuszników z NATO. Uwiarygodni także i umocni naszą pozycję wśród państw Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Klub wyraża pełne poparcie dla przedstawionego przez Komisję projektu - powiedział I. Niewiarowski.

Poseł Andrzej Zapałowski (KP-Alternatywa) powiedział, że w okresie ostatnich trzech wieków niewłaściwie prowadzona polityka polityczno-wojskowa przyczyniła się do upadku Polski, śmierci milionów jej obywateli oraz niewyobrażalnych strat w dorobku kulturalnym, majątku narodowym oraz środowisku naturalnym. W jego ocenie jesteśmy obecnie jedynym państwem w Europie, które permanentnie od 11 lat niszczy dotychczasowy, ofensywny system wojskowy i istniejące struktury organizacyjne i szkoleniowe nie tworząc nic w zamian. Winą za ten stan rzeczy obarczył poprzednie kierownictwo MON. Zaznaczył jednocześnie, że w ocenie strategów wojskowych nasz kraj ma istotne znaczenie dla zapewnienia bezpieczeństwa strefy euroazjatyckiej.

Mówca negatywnie ocenił rozpatrywany projekt, który - jak stwierdził - jest nieznacznie zmienioną wersją poprzednich planów modernizacji polskiej armii i stanowi "przeciwieństwo powszechności obrony, która powinna być jej fundamentem". W tym kontekście mówca skrytykował m.in. zaproponowaną redukcję liczebności polskiej armii oraz pominięcia w projekcie zagadnień związanych z obroną terytorialną.

Pomimo pozytywnych przepisów w zakresie finansowania armii Koło nie poprze przedstawionego projektu ustawy - stwierdził A. Zapałowski.

Poseł Stanisław Misztal (niezrz.) pozytywnie ocenił rozpatrywany projekt, który umożliwi modernizację polskiej armii oraz zapewni stabilne środki finansowe na ten cel. Mówca zwrócił uwagę na problem znalezienia pracy dla zwalnianych z wojska oficerów i podoficerów. Jego zdaniem powinni być oni zatrudnieni na stanowiskach związanych z obronnością kraju, administracji państwowej oraz instytucjach "zarządzania kryzysowego". Opowiedział się także za nowelizacją ustawy o służbie cywilnej, a także za opracowaniem przepisów umożliwiających przeniesienie żołnierzy zawodowych do Straży Granicznej, Policji, Biura Ochrony Rządu, Głównego Urzędu Ceł itp. Ponadto poseł wyraził swoją dezaprobatę wobec planów likwidacji orkiestry wojskowej w Zamościu.

Pytania zadali posłowie: Stanisław Misztal (niezrz.), Władysław Józef Skrzypek (AWS), Ryszard Stanibuła (PSL), Andrzej Osnowski (AWS), Longin Pastusiak (SLD), Jerzy Zakrzewski (SLD), Jan Sieńko (SLD), Andrzej Brachmański (SLD), Jan Rejczak (AWS), Janusz Zemke (SLD), Marek Wikiński (SLD), Zbyszek Zaborowski (SLD), Czesław Fiedorowicz (UW), Stanisław Stec (SLD), Seweryn Kaczmarek (SLD), Władysław Stępień (SLD), Edward Daszkiewicz (niezrz.), Marek Kaczyński (AWS) oraz Janusz Onyszkiewicz (UW).

Minister obrony narodowej Bronisław Komorowski powiedział, że działania związane z reformowaniem polskiej armii można było podjąć kilka lat wcześniej. "Wygodniej było jednak udawać, że wierzymy w uzyskanie z budżetu państwa wielkich dodatkowych pieniędzy, za które zmodernizujemy Siły Zbrojne i podniesiemy wynagrodzenia w wojsku i poczujemy się bezpieczniejsi" - stwierdził mówca. Przypomniał także nieudane próby w tym zakresie podejmowane przez parlament poprzedniej kadencji oraz chybione, jego zdaniem, plany modernizacyjne przygotowywane przez ówczesne kierownictwo MON.

Minister omówił najistotniejsze propozycje projektu ustawy, podkreślając, że koniecznymi warunkami powodzenia zaplanowanych reform jest zapewnienie stabilnych środków finansowych oraz wprowadzenie zmian w strukturze kadrowej armii. Oszczędności ma przynieść nie tylko redukcja zbędnych etatów, lecz także wycofanie z użycia przestarzałego technicznie sprzętu wojskowego. Dodatkowymi źródłami finansowania mają być środki uzyskiwane m.in. z tytułu tzw. usług poligonowych, wykonywania specjalistycznych usług w czasie realizacji zadań szkoleniowych, a także dochody uzyskiwane przez Agencję Mienia Wojskowego.

Mówca odniósł się także do pytań dotyczących m.in.: planowanej wysokości redukcji Sił Zbrojnych; zasad finansowania polskich jednostek wojskowych wysyłanych za granicę na misje pokojowe; planów zatrudnienia i osłon socjalnych dla żołnierzy zawodowych zwalnianych ze służby wojskowej; wielkości środków przewidzianych w budżecie państwa na modernizację armii; niekonsultowania z władzami samorządowymi spraw związanych z likwidacją garnizonów wojskowych; sytuacji zakładów zbrojeniowych; wprowadzenia nowych zasad szkolenia żołnierzy oraz unowocześnienia szkolnictwa wojskowego.

W konkluzji swojej wypowiedzi minister podkreślił, że ustawowe ustalenie wysokości środków przyznawanych z budżetu państwa daje pewność, że armia otrzyma zaplanowane fundusze.

Zabierając ponownie głos poseł sprawozdawca Stanisław Głowacki zapewnił, że Komisja z uwagą rozpatrzy zgłoszone w trakcie debaty poprawki.

25 maja 2001 r. Sejm rozpatrzył projekt ustawy w trzecim czytaniu.

Przedstawiając dodatkowe sprawozdania Komisji Obrony Narodowej poseł Stanisław Głowacki (AWS) poinformował, że w trakcie drugiego czytania posłowie zgłosili 4 poprawki. W trakcie prac Komisji dwie z nich wnioskodawcy wycofali.

Komisja rekomenduje przyjęcie 2 zaproponowanych poprawek - pierwsza z nich ma charakter redakcyjny; druga dotyczy zasad finansowania polskich jednostek wojskowych wysyłanych za granicę na misje pokojowe.

Posłowie przyjęli zaproponowane poprawki zgodnie ze stanowiskiem Komisji. Odrzucili natomiast wniosek mniejszości proponujący skreślenie przepisu stanowiącego, że do końca 2003 r. liczebność Sił Zbrojnych nie przekroczy 150 tys. stanowisk etatowych.

Sejm uchwalił ustawę o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej w latach 2001-2006. Za jej przyjęciem głosowało 384 posłów, 30 było przeciwnych, 7 posłów wstrzymało się od głosu.

Powrót do strony tytułowej


O działalności ubezpieczeniowej

(druki nr: 1859, 1859-A, 2825, 1860, 2826, 1857, 1857-A, 2824)

23 maja 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o działalności ubezpieczeniowej, sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o pośrednictwie ubezpieczeniowym oraz sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych.

Sprawozdania Komisji przedstawił poseł Kazimierz Kapera (AWS), który powiedział, że w trakcie prac podkomisji rząd złożył autopoprawki do rozpatrywanych projektów, a podkomisja dokonała wielu zmian w przedłożeniu rządu. Komisja rozpatrzyła sprawozdanie podkomisji na posiedzeniu, które odbyło się 25 kwietnia 2001 r. Poseł stwierdził, że obowiązująca ustawa o działalności ubezpieczeniowej wymagała zmiany, gdyż nie regulowała w wystarczający sposób wszystkich kwestii dotyczących ubezpieczenia, a sprawy o kluczowym znaczeniu były odsyłane do uregulowania w rozporządzeniach. W nowym projekcie w systemowy sposób uregulowano organizację i funkcjonowanie nadzoru ubezpieczeniowego, wzmocniono ochronę ubezpieczonych i zwiększono bezpieczeństwo obrotu ubezpieczeniowego, uregulowano zasady wykonywania zawodu aktuariusza, organizację i funkcjonowanie ubezpieczeniowego samorządu gospodarczego zwanego Polską Izbą Ubezpieczeń oraz wzmocniono uprawnienia Rzecznika Ubezpieczonych. Komisja zmieniła przepisy dotyczące składu Komisji Nadzoru Ubezpieczeniowego oraz sposobu jej pracy. Zmianie uległy także przepisy dotyczące wydawania zezwoleń na wykonywanie działalności ubezpieczeniowej, które Komisja dostosowała do przepisów ustawy Prawo działalności gospodarczej oraz 4 dyrektyw Unii Europejskiej. Komisja przyjęła także odmienne od przedłożenia rządowego rozwiązania dotyczące samorządu zawodowego aktuariuszy uznając, że ta grupa zawodowa będzie mogła zrzeszać się na podstawie przepisów prawa o stowarzyszeniach. Wzmocniono pozycję Rzecznika Ubezpieczonych przyjmując, że będzie on powoływany przez prezesa Rady Ministrów. Zakłady ubezpieczeniowe zostały zobowiązane do zachowania tajemnicy ubezpieczeniowej. Poseł podkreślił, że przyjęte przez Komisję przepisy dotyczące uprawnień zakładu ubezpieczeniowego do uzyskiwania informacji o stanie zdrowia osoby ubezpieczonej wzbudzały wiele kontrowersji.

W ustawie o pośrednictwie ubezpieczeniowym określone zostały zasady wykonywania pośrednictwa ubezpieczeniowego w zakresie ubezpieczeń osobowych i majątkowych. Poseł zaznaczył, że pośrednictwo ubezpieczeniowe służy zdobywaniu większej liczby klientów, a także pozwala ubezpieczonym na lepszą orientację w mechanizmach rynku ubezpieczeniowego i podnosi świadomość ubezpieczeniową społeczeństwa. W trakcie prac nad tym projektem posłowie zwracali szczególną uwagę na odpowiedzialność za szkody, które mogą zostać wyrządzone przez agenta ubezpieczeniowego w związku z wykonywaniem czynności agencyjnych. Komisja zmieniła przepisy dotyczące agenta ubezpieczeniowego, który prowadzi działalność na rzecz wielu zakładów ubezpieczeniowych. W tym przypadku trudno jest ustalić, który zakład ubezpieczeniowy powinien ponosić odpowiedzialność za jego działania. Komisja przyjęła, że agent działający na rzecz wielu zakładów będzie sam ponosił odpowiedzialność za ewentualne szkody w związku z czym musi ubezpieczyć się od odpowiedzialności cywilnej.

W projekcie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych określono zasady zawierania i wykonywania umów obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej: posiadaczy pojazdów mechanicznych oraz rolników, obowiązkowego ubezpieczenia budynków wchodzących w skład gospodarstwa rolnego, sposób kontroli spełniania obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia, konsekwencje niespełnienia tego obowiązku oraz podstawowe zasady dotyczące innych umów ubezpieczeń obowiązkowych. W ustawie określono także zadania i zasady działania Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, który zaspokajać będzie roszczenia z tytułu ubezpieczeń obowiązkowych za szkodę powstałą na terytorium RP na osobie lub mieniu, w przypadkach określonych w ustawie. Fundusz będzie także zaspokajał niektóre roszczenia z umów ubezpieczenia w przypadku, gdy wobec zakładu ubezpieczeń prowadzone jest postępowanie upadłościowe. Fundusz będzie prowadził rejestr umów ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, gromadził dane dotyczące reprezentantów do spraw roszczeń każdego zakładu ubezpieczeń oraz organu odszkodowawczego ustanawianego w każdym państwie członkowskim Unii Europejskiej. Dane te będą udostępniane podmiotom, które zostały określone w ustawie. W projekcie zdefiniowane zostały także zadania i zasady działania Polskiego Biura Ubezpieczeń Komunikacyjnych. Członkami Biura będą zakłady ubezpieczeń wykonujące na terenie Polski działalność w zakresie ubezpieczeń obowiązkowych. Przynależność do Biura będzie obligatoryjna. Przedmiotem działalności Biura będzie wystawianie dokumentów ubezpieczeniowych ważnych w innych państwach, zawieranie z zagranicznymi biurami narodowymi umów o wzajemnym uznawaniu dokumentów ubezpieczeniowych oraz likwidacja szkód spowodowanych na terytorium RP przez posiadaczy pojazdów mechanicznych zarejestrowanych za granicą. Komisja zwiększyła minimalną sumę gwarancyjną w ubezpieczeniu komunikacyjnym odpowiedzialności cywilnej w odniesieniu do szkód na mieniu ze 100 tys. do 200 tys. euro. Minimalna suma gwarancyjna w komunikacyjnym ubezpieczeniu OC została określona na 350 tys. euro w przypadku szkód na osobie i 200 tys. euro w przypadku szkód na mieniu. Komisja rozszerzyła także odpowiedzialność Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego na budynki rolnicze, w sytuacji gdy nastąpi upadłość zakładu ubezpieczeniowego. Poseł zgłosił wniosek o uchwalenie ustawy.

Poseł Wiesław Ciesielski (SLD) powiedział, że przyjęcie nowych uregulowań w zakresie ubezpieczeń jest potrzebne, gdyż dotychczasowe przepisy są przestarzałe i niedostosowane do sytuacji sektora ubezpieczeniowego oraz nowych zjawisk występujących na rynku ubezpieczeniowym. Zaznaczył, że konieczne jest także dostosowanie przepisów ubezpieczeniowych do wymogów Unii Europejskiej. Przypomniał, że jego Klub zawsze opowiadał się za doskonaleniem obowiązujących regulacji wraz z rozwojem sektora ubezpieczeniowego. Stwierdził, że podkomisja pracowała nad projektami efektywnie i bez zbędnej zwłoki rozstrzygała wiele trudnych i spornych problemów. Uznał jednak, że przyjęte rozwiązania nie są w pełni satysfakcjonujące, a nad projektami trzeba jeszcze popracować. Stwierdził, że ustawy w niewystarczającym stopniu odnoszą się do realnych zjawisk, które występują w sektorze ubezpieczeń. Powiedział, że coraz częściej podmioty rynku finansowego wkraczają w sferę działania sektora ubezpieczeniowego, czego nie zauważono w przepisach ustawy o działalności ubezpieczeniowej. Zgłosił zastrzeżenia do przedstawionego w projekcie modelu organizacji i finansowania nadzoru ubezpieczeniowego. Opowiedział się za powołaniem jednoosobowego organu nadzoru ubezpieczeniowego. Krytycznie ocenił rozwiązania dotyczące Generalnego Inspektora Nadzoru Ubezpieczeniowego. Uznał, że koszty tego nadzoru nie powinny obciążać budżetu państwa lecz zakłady ubezpieczeń, jak jest w wielu państwach Unii Europejskiej. Opowiedział się przeciwko obowiązkowemu udziałowi podmiotów ubezpieczeniowych w samorządzie gospodarczym. Stwierdził, że przyjęte rozwiązania nie służą zwiększeniu zakresu działania i kompetencji Rzecznika Ubezpieczonych. Zaznaczył, że do ustawy nie wprowadzono przepisów zwiększających zakres ochrony ubezpieczonych z tytułu ubezpieczeń dobrowolnych i obowiązkowych. Uznał, że należy reaktywować Fundusz Ochrony Ubezpieczonych, który działał do 1996 r.

Podkreślił, że przyjęte przepisy nie dają gwarancji jednakowej ochrony interesów ubezpieczonych i osób trzecich w przypadku wszystkich ubezpieczeń obowiązkowych. Uznał, że jedynie rozwiązania dotyczące ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych i rolników przewidują system instytucji, które gwarantują zaspokojenie roszczeń osób poszkodowanych i uprawnionych. Stwierdził, że nie wprowadzono jednolitego systemu kontroli spełnienia obowiązku zawarcia wszystkich obowiązkowych umów ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Uznał, że powołanie nowych instytucji ubezpieczeniowych może spowodować dodatkowe obciążenia dla budżetu państwa na poziomie przekraczającym 200 mln zł. Zapowiedział zgłoszenie poprawek do projektów ustaw.

W dyskusji wzięli także udział posłowie SLD Bogumił Andrzej Borowski oraz Zofia Grzebisz- Nowicka.

Poseł Henryk Dykty (AWS) powiedział, że jego Klub popiera projekty ustaw w brzmieniu przedstawionym w sprawozdaniu Komisji. Zaznaczył, że przedstawiony przez rząd pakiet ustaw zawiera spójne rozwiązania reformujące ubezpieczenia gospodarcze. Podkreślił, że obecnie obowiązująca ustawa o działalności ubezpieczeniowej nie zawiera wszystkich niezbędnych regulacji. Stwierdził, że nowa ustawa dostosuje przepisy do wymogów Unii Europejskiej. Zauważył, że przyjęte przez Komisję rozwiązania wprowadzają systemowe zmiany w organizacji i funkcjonowaniu nadzoru ubezpieczeniowego. Uznał, że regulacje dotyczące powołania kolegialnego organu, którym będzie Komisja Nadzoru Ubezpieczeń, są zbliżone do rozwiązań obowiązujących w nadzorze bankowym. Powiedział, że ustawa doprecyzowała zasady prowadzenia działalności ubezpieczeniowej wzmacniając ochronę ubezpieczonych i zwiększając bezpieczeństwo obrotu. Nowe rozwiązania dotyczą także zasad wykonywania zawodu aktuariusza oraz wzmocnienia uprawnień Rzecznika Ubezpieczonych. Poparł rozwiązania dotyczące nadania Generalnemu Inspektorowi Kontroli Skarbowej i Generalnemu Inspektorowi Informacji Finansowej prawa do uzyskiwania od zakładów ubezpieczeniowych informacji o poszczególnych umowach i odebranie tych uprawnień Urzędowi Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Pozytywnie ocenił rozwiązania przyznające zakładowi ubezpieczeń prawo do żądania, żeby osoba ubezpieczona poddała się badaniom lekarskim w celu oceny ryzyka ubezpieczeniowego, a także poszerzające listę dokumentów niezbędnych do wydania zezwolenia na wykonywanie działalności ubezpieczeniowej oraz doprecyzowujące wykonywanie działalności przez zagraniczne zakłady ubezpieczeń i ograniczające listę podmiotów upoważnionych do wysuwania kandydatur na stanowisko Rzecznika Ubezpieczonych. Poparł zgłoszony do projektu ustawy wniosek mniejszości, a także rozwiązania zawarte w projektach ustaw o ubezpieczeniach obowiązkowych oraz o pośrednictwie ubezpieczeniowym. Wyraził nadzieję, że nowe ustawy będą dobrze służyć wszystkim ubezpieczonym.

Poseł Henryk Wujec (UW) powiedział, że obowiązująca ustawa o działalności ubezpieczeniowej funkcjonowała od 11 lat, w związku z czym wymagała zmian. Podkreślił, że podkomisja wykonała ogromną pracę poprawiając wraz z ekspertami projekty rządowe. Przypomniał, że rząd przedstawiając pakiet ustaw ubezpieczeniowych podkreślał, że celem ustaw jest poszerzenie i doprecyzowanie uregulowań dotyczących rynku ubezpieczeniowego, a nie wprowadzanie zmian systemowych. Poseł zaznaczył, że Komisja wprowadziła do projektów wiele nowych rozwiązań. Uznał, że w dużym stopniu zrealizowane zostały zamierzenia rządu dotyczące zmian w systemie organizacji nadzoru ubezpieczeniowego. Stwierdził, że przepisy przyjęte przez Komisję wzmocniły rolę Generalnego Inspektora Nadzoru Ubezpieczeniowego oraz Rzecznika Ubezpieczonych. Omówił problemy dotyczące zgodności przyjętych rozwiązań z prawem Unii Europejskiej. Zwrócił uwagę, że niezgodnie z prawem Unii Europejskiej uzależniono prawo do wykonywania działalności brokerskiej przez brokera z państwa członkowskiego Unii Europejskiej od posiadania zezwolenia. Podkreślił, że projekty przewidują wydanie ok. 50 aktów wykonawczych, ale Sejmowi przedstawiono tylko kilkanaście projektów tych aktów. Wyraził obawę, że nie wszystkie akty wykonawcze zostaną przygotowane do czasu wejścia ustawy w życie. Omówił wniosek mniejszości dotyczący niestosowania przepisów o zamówieniach publicznych przy zawieraniu umów ubezpieczenia mienia komunalnego z towarzystwem ubezpieczeń wzajemnych, którego członkami są jednostki samorządu terytorialnego zawierające taką umowę. Zaznaczył, że Klub popiera przyjęcie tego wniosku. Omówił także przepisy, które wymagać będą zmian w trakcie dalszych prac nad projektami ustaw. Zapowiedział zgłoszenie poprawek na piśmie. Powiedział, że UW opowiada się za przyjęciem ustaw wraz z poprawkami.

Poseł Mirosław Pietrewicz (PSL) powiedział, że nowe regulacje zwiększają ochronę ubezpieczonych i dostosowują polskie przepisy do wymogów Unii Europejskiej. Stwierdził, że mają one duże znaczenie dla całego rynku ubezpieczeniowego i są korzystne dla korzystających z usług zakładów ubezpieczeniowych. Zaznaczył, że przyjęte rozwiązania służą wzmocnieniu bezpieczeństwa ubezpieczonych, zwiększając wymagania wobec zakładów ubezpieczeń i wzmacniają państwowy nadzór nad ich działalnością. Nowe przepisy ułatwiają m.in. dochodzenie swoich praw przez ubezpieczonych, zwłaszcza gdy szkoda miała miejsce za granicą lub została wyrządzona przez obywatela państwa członkowskiego Unii Europejskiej. Pozytywnie ocenił nowe rozwiązania dotyczące nadzoru ubezpieczeniowego oraz wzmacniające pozycję Rzecznika Ubezpieczonych. Uznał, że finansowanie działalności Rzecznika z budżetu państwa zakończy niepotrzebne dyskusje na temat skomplikowanego sposobu ustalania wysokości składek, które do tej pory były przeznaczone na jego utrzymanie. Poinformował, że zgłosił na piśmie poprawki, których celem jest ochrona interesów ubezpieczonych. Uznał, że państwo, które nakłada na obywatela obowiązek ubezpieczenia, musi kontrolować prawidłowość składki pobieranej przy zawieraniu umów obowiązkowych. Stwierdził, że jego Klub będzie popierał uchwalenie ustaw, jeśli uwzględnione zostaną zgłoszone poprawki.

Poseł Zygmunt Berdychowski (SKL) stwierdził, że nowe ustawy są od dawna oczekiwane przez środowisko ubezpieczeniowe. Podkreślił, że przyjęte przez Komisję projekty nie w pełni realizują cele przedstawione w uzasadnieniu przedłożenia rządowego. Uznał także, że przepisy zawarte w projektach nie zostały w pełni dostosowane do norm obowiązujących w Unii Europejskiej. Podkreślił, że prace podkomisji koncentrowały się na zapewnieniu ochrony swobody prowadzenia działalności gospodarczej przez zakłady ubezpieczeniowe, a w mniejszym stopniu dotyczyły poszukiwania rozwiązań służących ochronie ubezpieczonych i zabezpieczenia ich interesów w przypadku zagrożenia wypłacalności zakładów ubezpieczeniowych. Zaznaczył, że nie stworzono mechanizmów, które powinny budować zaufanie do działalności zakładów ubezpieczeń. Poseł uznał, że zamiast zająć się wyposażeniem instytucji nadzoru ubezpieczeniowego w instrumenty umożliwiające skuteczną realizację ich zadań, skupiono się na tworzeniu nowych bytów administracyjnych, odpowiedzialnych za bezpieczeństwo funkcjonowania całego rynku. Stwierdził, że do wszystkich projektów należy wprowadzić poprawki, które zwiększałyby zakres ochrony konsumenta na rynku ubezpieczeń. Omówił przepisy, które - jego zdaniem - wymagają zmian. Zapowiedział zgłoszenie poprawek na piśmie. Uznał, że wszystkie proponowane zmiany powinny być szybko rozpatrzone przez Komisję Finansów Publicznych.

Posłanka Elżbieta Radziszewska (niezrz.) uznała, że projekty ustaw wymagają dopracowania. Zaznaczyła, że nie w pełni dostosowano polskie prawo do przepisów Unii Europejskiej. Zapowiedziała zgłoszenie poprawek dotyczących przesunięcia terminu wejścia ustaw w życie o 1 rok, utworzenia jednoosobowego organu nadzoru ubezpieczeniowego, doprecyzowania przepisów nakładających obowiązek przedstawienia planu przywrócenia prawidłowych stosunków finansowych w przypadku zagrożenia niewypłacalnością oraz podwyższenia wymogów kwalifikacyjnych dla członków zarządów firm ubezpieczeniowych.

Pytania zadali posłowie Ryszard Stanibuła (PSL) i Edward Maniura (SKL).

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów Rafał Zagórny powiedział, że rozpatrywany pakiet ustaw można uznać za kodeks ubezpieczeń gospodarczych, który będzie fundamentem rozwoju rynku ubezpieczeniowego w Polsce przez wiele lat. Uznał, że projekty zostały poprawione i dostosowane do obowiązujących przepisów, dzięki czemu rząd może rekomendować Sejmowi przyjęcie rozwiązań zaproponowanych przez Komisję. Odnosząc się do debaty oraz zadanych pytań minister wyjaśniał problemy dotyczące m.in. powodów utworzenia kolegialnego organu nadzoru ubezpieczeniowego, sposobu powoływania przewodniczącego Komisji Nadzoru Ubezpieczeniowego, finansowania działalności nadzoru ubezpieczeniowego i Rzecznika Ubezpieczonych, oraz jego uprawnień, gwarancji wypłaty ubezpieczeń dobrowolnych, stanu przygotowania aktów wykonawczych do ustawy, niedostatecznego dostosowania jej przepisów do wymogów Unii Europejskiej, ubezpieczenia upraw rolniczych, konsekwencji wobec osób, które nie zawarły umowy ubezpieczenia obowiązkowego, funduszu prewencyjnego firmy ubezpieczeniowej, przesunięcia terminu wejścia w życie ustaw o rok, rozwiązań przeniesionych z rozporządzeń do ustawy, możliwości zgłaszania sprzeciwu przez ubezpieczonych wobec łączenia się zakładów ubezpieczeniowych lub przekazania portfela ubezpieczeń oraz wielostronnych porozumień gwarancyjnych. Minister poparł wniosek mniejszości dotyczący zwolnienia samorządów z obowiązku przeprowadzania procedury zamówienia publicznego w przypadku ubezpieczania mienia komunalnego w towarzystwach ubezpieczeń wzajemnych, których udziałowcem jest samorząd dokonujący ubezpieczenia. W odpowiedzi na dodatkowe pytanie, zadane przez posła Henryka Wujca (UW), minister Rafał Zagórny wyjaśniał sprawę zgodności z prawem Unii Europejskiej przepisów dopuszczających wykonywanie działalności brokerskiej przez podmioty z państw członkowskich Unii Europejskiej na podstawie zezwolenia.

Poseł Kazimierz Kapera (AWS) wyjaśniał problemy dotyczące warunków zlecania działalności ubezpieczeniowej innym podmiotom, terminu wypłaty dokonywanej przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny oraz możliwości czasowego przerwania ubezpieczenia OC w wyniku okresowego wyrejestrowania pojazdu samochodowego.

W związku ze zgłoszeniem poprawek, Sejm ponownie skierował rządowe projekty ustaw o działalności ubezpieczeniowej, o pośrednictwie ubezpieczeniowym, o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczeń Komunikacyjnych do Komisji Finansów Publicznych w celu przedstawienia dodatkowego sprawozdania.

Powrót do strony tytułowej


O usługach detektywistycznych

(druki nr: 2412, 2722)

23 maja 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych o rządowym projekcie ustawy o usługach detektywistycznych.

Sprawozdanie Komisji przedstawił poseł Marek Lewandowski (SLD), który powiedział, że jest to całkowicie nowa ustawa, która tworzy podstawy do podejmowania działalności gospodarczej w zakresie usług detektywistycznych. W projekcie określono prawa i obowiązki detektywa, zasady prowadzenia działalności gospodarczej, wymagania kwalifikacyjne detektywów, przepisy karne, a także przepisy przejściowe i końcowe.

Firmy będą mogły prowadzić usługi detektywistyczne po uzyskaniu zezwolenia od ministra właściwego do spraw wewnętrznych. Usługi będą mogły wykonywać osoby fizyczne oraz przedsiębiorcy, którzy spełnią określone warunki. Osoba wykonująca czynności detektywa będzie musiała posiadać licencję, która może być przyznana osobie posiadającej obywatelstwo polskie lub państwa członkowskiego Unii Europejskiej, biegłą znajomość języka polskiego, wykształcenie co najmniej średnie i pełną zdolność do czynności prawnych, która ukończyła 21 lat i przeciwko której nie toczy się postępowanie karne lub postępowanie w sprawach o przestępstwo lub wykroczenie skarbowe popełnione z winy umyślnej. O wydanie licencji nie będzie mogła ubiegać się osoba, która w ostatnich trzech latach została zwolniona dyscyplinarnie z Policji, Straży Granicznej, Urzędu Ochrony Państwa, wojska, prokuratury, sądu lub innego urzędu administracji publicznej w Polsce lub państwie członkowskim Unii Europejskiej. Kandydat na detektywa musi posiadać nienaganną opinię oraz zdolność fizyczną i psychiczną do wykonywania czynności w zakresie usług detektywistycznych oraz zdać egzamin przed właściwą komisją. Poseł podkreślił, że tak szczegółowe kryteria zostały przyjęte po to, żeby wskazać, że działalność ta jest obarczona wysokim ryzykiem zawodowym, w związku z czym powinni ją wykonywać jedynie profesjonaliści. Warunki uzyskania licencji mają gwarantować klientowi detektywa, że zlecona przez niego usługa będzie wykonana profesjonalnie i zgodnie z prawem. Poseł zaznaczył, że najwięcej kontrowersji wzbudzały przepisy dotyczące pojęcia usług detektywistycznych, praw i obowiązków detektywa oraz metod i technik zdobywania informacji. Szczególne kontrowersje wzbudzał przepis umożliwiający detektywowi przetwarzanie danych osobowych zebranych w toku wykonywania czynności, a szczególnie tzw. danych wrażliwych, dotyczących np. nałogów, przekonań religijnych i filozoficznych. Ostatecznie Komisja wykreśliła z projektu upoważnienie do zbierania i przetwarzania takich danych. W tej sprawie zgłoszony został wniosek mniejszości, którego autorzy wskazywali, że brak takich uprawnień może uniemożliwić wykonywanie usług przez detektywów, gdyż większość zleceń może dotyczyć zadań związanych ze zbieraniem takich danych. Komisja uznała, że w państwie prawa takie dane mogą przetwarzać tylko instytucje i organy państwa, które spełnią określone warunki. Poseł podkreślił, że potrzeba uregulowania tej sfery działalności nie wzbudzała żadnych zastrzeżeń. Zgłosił wniosek o uchwalenie ustawy.

Poseł Marek Lewandowski (SLD) powiedział, że jego Klub będzie głosować za uchwaleniem ustawy. Zaznaczył, że w tej chwili działalność detektywów nie jest uregulowana ustawowo. Detektywi mogą wykonywać wszystkie czynności, które nie są zakazane przez prawo. Poseł uznał, że przy braku odpowiednich przepisów w trakcie działań detektywów może dochodzić do naruszenia dóbr osobistych obywatela lub przepisów prawa. Poseł omówił obowiązujące rozwiązania prawne w tej sferze. Stwierdził, że jego Klub opowiada się za przyznaniem detektywom uprawnień, których nie mają zwykli obywatele, jednak po spełnieniu warunków określonych w ustawie. Zaznaczył, że detektywi muszą być profesjonalni i działać pod odpowiednią kontrolą. Poseł uznał, że ustawa zawiera rozwiązania, które dają gwarancje, że w trakcie wykonywania usług detektywistycznych nie będzie dochodzić do naruszenia konstytucyjnych gwarancji praw człowieka oraz innych przepisów prawa. Zaznaczył, że w projekcie nie przedstawiono katalogu metod, które może stosować detektyw lecz precyzyjnie określono, czego nie wolno mu robić. Opowiedział się za zakazem gromadzenia i przetwarzania przez detektywów tzw. danych wrażliwych. Uznał, że przyznanie takich uprawnień detektywom jest ryzykowne i powoduje zagrożenie dla praw obywatela.

Poseł Grzegorz Cygonik (AWS) powiedział, że ustawa wychodzi naprzeciw oczekiwaniom społecznym, gdyż do tej pory działalność detektywistyczna była prowadzona na podstawie koncesji wydawanych na mocy przepisów ustawy o działalności gospodarczej z 23 grudnia 1988 r. Stwierdził, że w projekcie określono m.in. prawa i obowiązki detektywa, zasady prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie usług detektywistycznych oraz wymagania kwalifikacyjne detektywów. Zaznaczył, że do wykonywania zawodu detektywa potrzebna będzie licencja, którą będzie można otrzymać po spełnieniu określonych warunków. Detektyw będzie miał prawo do przetwarzania danych osobowych zebranych w toku wykonywanych czynności bez zgody osób, których dotyczą. Opowiedział się za przyjęciem wniosku mniejszości, upoważniającego detektywa do zbierania i przetwarzania tzw. danych wrażliwych. Stwierdził, że przyjęcie tego wniosku przyczyni się do precyzyjnego określenia obszaru zleceń realizowanych przez detektywa oraz sprawowanie pełnej kontroli nad przetwarzanymi przez detektywów danymi przez Generalnego Inspektora Danych Osobowych. Omówił warunki prowadzenia działalności detektywistycznej przez przedsiębiorców. Zaznaczył, że w projekcie określono przesłanki wydania decyzji odmownej lub cofnięcia zezwolenia na prowadzenie usług detektywistycznych. Dodał, że przedsiębiorca prowadzący usługi detektywistyczne będzie miał obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone podczas wykonywania czynności detektywa. Prowadzona działalność będzie kontrolowana przez organ wydający zezwolenia. Za prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie usług detektywistycznych bez wymaganego zezwolenia przewidziane zostały sankcje karne. Sankcje dotyczą także wykonywania podczas świadczenia usług detektywistycznych czynności ustawowo zastrzeżonych dla organów i instytucji państwowych. Poseł zaznaczył, że dotychczas obowiązujące zezwolenia i koncesje muszą być wymienione na nowe zezwolenia i licencje do 30 czerwca 2003 r. Przypomniał, że konsekwencją nie uchwalenia ustawy będzie możliwość podjęcia działalności gospodarczej w zakresie usług detektywistycznych na zasadach ogólnych, określonych w ustawie - Prawo działalności gospodarczej. Zgłosił wniosek o uchwalenie ustawy wraz z wnioskiem mniejszości.

Poseł Marek Zieliński (UW) powiedział, że Komisja nie wprowadziła do projektu ustawy zasadniczych zmian. Stwierdził, że uchwalenie ustawy jest niezbędne, gdyż prowadzenie usług detektywistycznych na podstawie przepisów ustawy - Prawo działalności gospodarczej może stwarzać poważne problemy. Uznał, że państwo powinno sprawować nadzór nad usługami detektywistycznymi, aby nie dochodziło do nadużyć. Podkreślił, że w ustawie ściśle określono kompetencje detektywa wskazując, że nie może on stosować technik operacyjnych zastrzeżonych dla innych instytucji. Opowiedział się przeciwko przyjęciu wniosku mniejszości. Stwierdził, że Klub popiera ustawę w brzmieniu przedstawionym przez Komisję.

Poseł Mirosław Pawlak (PSL) powiedział, że ustawa jest bardzo potrzebna. Zaznaczył, że jej przepisy są czytelne - ściśle określono w nich prawa i obowiązki detektywów, wymogi kwalifikacyjne oraz zasady wykonywania działalności gospodarczej. Opowiedział się za uchwaleniem ustawy oraz za odrzuceniem wniosku mniejszości.

Poseł Zbigniew Eysmont (SKL) powiedział, że projekt ustawy zawiera regulacje, które "cywilizują" ten obszar działalności gospodarczej. Zaznaczył, że obecnie agencje detektywistyczne funkcjonują bez jakichkolwiek ograniczeń i kontroli. Często dochodzi do konfliktów między detektywami a policjantami lub przedstawicielami służb specjalnych, zwłaszcza w sprawach dotyczących przestępstw. Podkreślił, że usługi detektywistyczne świadczą ludzie, którzy nie mają odpowiednich kwalifikacji. Zgodził się z twierdzeniem, że usługi detektywistyczne powinny znaleźć się pod szczególną kontrolą. Omówił zasady dotyczące wydawania licencji i zezwoleń. Pozytywnie ocenił obowiązek ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej w trakcie prowadzenia działalności detektywistycznej. Opowiedział się przeciwko przyjęciu wniosku mniejszości, uznając, że zaproponowane w nim rozwiązanie może doprowadzić do naruszania praw obywateli. Powiedział, że jego Klub będzie głosować za uchwaleniem ustawy.

Pytania zadali posłowie SLD Wojciech Nowaczyk i Zdzisław Tuszyński.

W odpowiedzi na zadane pytania podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Marek Naglewski wyjaśniał problemy dotyczące obowiązku zdania egzaminu przez wszystkich kandydatów na detektywów oraz dopuszczenia do wykonywania usług detektywistycznych obywateli państw będących członkami Unii Europejskiej. Minister powiedział, że obowiązujące przepisy nie dają narzędzi, które umożliwiałyby odpowiednią kontrolę działalności detektywistycznej. Zaznaczył, że profesjonalizm detektywów pozostawia wiele do życzenia, a ich działania prowadzone są często z naruszeniem prawa lub stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli. Stwierdził, że ustawa zawiera regulacje, które będą gwarantować rzetelne wykonywanie usług detektywistycznych. Omówił rozwiązania dotyczące warunków niezbędnych do uzyskania licencji detektywa, a także jego praw i obowiązków. Zaznaczył, że rząd popiera wniosek mniejszości, który przyznaje detektywowi prawo do przetwarzania danych wrażliwych, jeśli jest to niezbędne do dochodzenia praw przed sądem. Podkreślił, że przyjęcie tego rozwiązania umożliwi Głównemu Inspektorowi Danych Osobowych sprawowanie pełnej kontroli nad danymi przetwarzanymi przez detektywa. Omówił także rozwiązania dotyczące wydawania zezwoleń przedsiębiorcom, przewidzianych w ustawie sankcji oraz wymiany zezwoleń i koncesji.

24 maja 2001 r. Sejm przystąpił do trzeciego czytania projektu ustawy o usługach detektywistycznych. Sejm 390 głosami, przy 5 przeciwnych i 3 wstrzymujących się, uchwalił ustawę o usługach detektywistycznych.

Powrót do strony tytułowej


Sejm o Prawie bankowym i NBP

(druki nr: 2535, 2879)

23 maja 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdania Komisji Nadzwyczajnej - Komisji Prawa Europejskiego: o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Narodowym Banku Polskim.

Sprawozdawca, poseł Jerzy Osiatyński (UW), stwierdził, że prace nad nowelizacją Prawa bankowego oraz ustawy o NBP były dość skomplikowane, stąd przedstawienie proponowanych zmian może być tylko skrótowe. W Prawie bankowym proponuje się doprecyzowanie i lepsze zredagowanie szeregu przepisów, w tym m.in.: lepszego zdefiniowania pojęcia banku zagranicznego; umowy leasingu; podmiotu dominującego; bliskich powiązań pomiędzy podmiotami. Redakcyjny charakter mają zmiany dotyczące: wprowadzenia definicji instytucji pośredniczącej; pojęcia pieniądza elektronicznego; prawa wykonywania czynności bankowych; trybu powoływania i odwoływania prezesa i pozostałych członków zarządów banków; sposobu prowadzenia rachunku bankowego; zdefiniowania pojęcia czeku gotówkowego i czeku rozrachunkowego. Za istotną poprawkę w odniesieniu do przedłożenia rządowego mówca uznał zamianę określenia "pobierać prowizję" określeniem "pobierać przewidziane w umowie prowizje i opłaty" - co oznacza, że banki będą mogły pobierać od klientów wyłącznie prowizje i opłaty przewidziane w umowie. Bardziej klarowną definicję otrzymało także pojęcie funduszy podstawowych banku. Proponowane są także uściślenia dotyczące zasad nadzoru skonsolidowanego oraz uprawnień Komisji Nadzoru Bankowego w zakresie kontrolowania zmian w akcjonariacie banków.

W projekcie nowelizacji ustawy o NBP proponowane jest m.in. nadanie NBP prawa do członkostwa w międzynarodowych instytucjach finansowych i pokrywania z własnych środków wydatków związanych z tym członkostwem. Odnosi się to także do członkostwa w Międzynarodowym Funduszu Walutowym. Pozostałe zmiany mają charakter redakcyjno-legislacyjny. Mówca poinformował, że do projektu zgłoszone zostały trzy wnioski mniejszości. Pierwszy proponuje zmianę celów działalności NBP - w miejsce obecnego sformułowania "Podstawowym celem działalności NBP jest utrzymanie stabilnego poziomu cen, przy jednoczesnym wspieraniu polityki gospodarczej rządu, o ile nie ogranicza to podstawowego celu NBP" wnioskodawcy proponują określenie "Podstawowym celem działalności NBP jest dbanie o wartość polskiego pieniądza. W realizacji tego celu NBP wspiera politykę gospodarczą rządu". Drugi wniosek mniejszości dotyczy Rady Polityki Pieniężnej. Proponuje się w nim, by w posiedzeniach RPP uczestniczyli wiceprezesi NBP oraz - bez prawa udziału w głosowaniu - przedstawiciel Rady Ministrów. Istotą różnicy pomiędzy obecnym stanem prawnym a tą propozycją jest to, że dotychczas przedstawiciel rządu mógł przedstawiać na posiedzeniach RPP wnioski do rozważenia przez Radę. NBP jest za usunięciem tej możliwości, argumentując, że stwarza on możliwość ingerowania rządu w prace RPP, a więc ogranicza niezależność NBP. Dodatkowym argumentem jest fakt, iż przepis ten nie był dotychczas praktycznie wykorzystywany. Trzeci wniosek mniejszości dotyczy zwiększania funduszu rezerwowego NBP, poprzez przekazywanie 5 proc. rocznego zysku aż do osiągnięcia przez ten fundusz równowartości funduszu statutowego. Komisje proponowały, by było to 2 proc.

Poseł Stanisław Stec (SLD) z uznaniem odniósł się do faktu, iż nowelizacja Prawa bankowego nie będzie miała negatywnych skutków dla budżetu państwa, przyczyni się natomiast do zwiększenia bezpieczeństwa działania banków i poprawy sytuacji klientów. Podkreślił znaczenie wprowadzenia nowych rozwiązań, w tym nadzoru skonsolidowanego oraz transgranicznego. Wskazał na istotne znaczenie wprowadzanych nowych zasad kontroli Komisji Nadzoru Bankowego nad przepływem akcji banków. Za bardzo ważne dla klientów banków mówca uznał proponowane rozwiązanie zakładające, że wszystkie opłaty i prowizje banku muszą być uwzględnione w umowie z klientem. Zdaniem mówcy, szczególnie ważne jest to dla drobnych przedsiębiorców, którzy od czerwca będą musieli opłacać składki na ZUS za pośrednictwem rachunku bankowego. Opowiedział się jednocześnie za uściśleniem przepisów w tej sprawie. Mówca poparł generalnie propozycje dotyczące nowelizacji ustawy o NBP, opowiadając się jednocześnie za możliwością zgłaszania wniosków przez uczestniczącego w posiedzeniach RPP przedstawiciela rządu. Poparł także propozycję, by nie zwiększać wysokości odpisów z zysku NBP na fundusz rezerwowy. Zadeklarował złożenie dwóch poprawek do projektów. Opowiedział się za przyjęciem projektów ustaw.

Poseł Andrzej Woźnicki (AWS) podkreślił intensywny charakter prac nad przedłożeniami rządowymi, czego efektem było wprowadzenie 45 poprawek. Wskazał na motywy nowelizacji ustaw oraz podstawowe kierunki proponowanych zmian. Jego zdaniem, najbardziej kontrowersyjne okazały się propozycje zmian w projekcie ustawy o NBP mówiące o celu działalności NBP oraz pracach RPP zawarte we wnioskach mniejszości. Mówca stwierdził przy tym, że propozycja zawarta w pierwszym wniosku mniejszości jest niezgodna z prawodawstwem UE, a jej przyjęcie oznaczałoby cofnięcie się na drodze dostosowania prawa do przepisów unijnych. Mówca poparł obydwa projekty, opowiadając się za przyjęciem drugiego i trzeciego wniosku mniejszości.

Poseł Jerzy Osiatyński (UW) poparł propozycje zawarte w sprawozdaniu Komisji, zapowiadając głosowanie przeciwko pierwszemu wnioskowi mniejszości i poparcie dwóch pozostałych. Jego zdaniem, proponowane nowelizacje przybliżą polskie prawodawstwo do standardów UE, przyczynią się do wyrównania szans polskich banków w konkurencji z zagranicznymi, a także zapewnią lepszą ochronę praw klientów banków. W sprawie projektu ustawy o NBP mówca zauważył, że podczas prac w Komisji wystąpiły tendencje do wychodzenia poza materię, nad którą miała pracować Komisja, czego skutkiem były m.in. propozycje ograniczenia niezależności banku centralnego. Zapowiedział poparcie dla ewentualnych zmian, jeśli nie będą naruszały autonomii NBP.

Poseł Mirosław Pietrewicz (PSL) stwierdził, że zasadniczy cel proponowanych nowelizacji, czyli dostosowanie ustaw do prawa UE, nie budzi zastrzeżeń, natomiast projektodawcy wykazali się - jego zdaniem - niepotrzebną nadgorliwością. Opowiedział się przeciwko propozycji pozbawienia przedstawiciela rządu możliwości składania wniosków podczas posiedzeń RPP. Poparł natomiast propozycję ograniczenia z 5 proc. do 2 proc. odpisu z zysku na fundusz rezerwowy NBP. Jego zdaniem, oznaczać to będzie co najmniej 100 mln zł dodatkowych wpływów do budżetu państwa. Mówca zapowiedział wniesienie szeregu poprawek do projektu, dotyczących: modyfikacji celu działalności NBP; przyznania Sejmowi prawa ustosunkowania się do sprawozdań o wykonaniu założeń polityki pieniężnej w formie uchwały; zmiany zasad wynagradzania członków RPP, tak aby nie przekraczały one wynagrodzeń innych osób na kierowniczych stanowiskach w państwie. Mówca poparł projekt zmian w Prawie bankowym, zapowiadając wniesienie poprawki nakazującej prowadzenie obrad zarządów polskich banków po polsku.

Poseł Jerzy Feliks Budnik (SKL) podkreślił, że w ocenie unijnych ekspertów polskie Prawo bankowe już w obecnym brzmieniu posiada wysoką zgodność z prawodawstwem UE. Przypomniał podstawowe proponowane zmiany w obecnej nowelizacji. Poparł projekt w wersji przedłożonej przez komisje. Mówca poparł także projekt nowelizacji ustawy o NBP. Zapowiedział jednocześnie głosowanie przeciwko pierwszemu wnioskowi mniejszości, zadeklarował zaś poparcie dla dwóch pozostałych wniosków.

Pytania pod adresem przedstawiciela rządu oraz sprawozdawcy skierowali posłowie: Małgorzata Ostrowska (SLD), Grzegorz Walendzik (AWS), Jan Chmielewski (AWS), Stanisław Stec (SLD), Jerzy Feliks Budnik (SKL).

Głos zabrał podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów Rafał Zagórny, który opowiedział się przeciwko pierwszemu wnioskowi mniejszości do projektu nowelizacji ustawy o NBP. Jego zdaniem, proponowana zmiana jest sprzeczna ze stanowiskiem negocjacyjnym Polski. Opowiedział się zaś za przyjęciem pozostałych wniosków mniejszości. W sprawie 2-proc. odpisu z zysku NBP na fundusz rezerwowy mówca stwierdził, że wysokość odpisu ma wtórne znaczenie wobec wysokości zysku, którego prognozy mogą okazać się zawyżone. Odpowiadając na pytanie w sprawie dostępu do informacji kredytowej dla Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych, mówca stwierdził, że SKOK nie podlegają pełnej kontroli nadzoru bankowego, stąd nie można od nich wymagać przestrzegania tajemnicy bankowej. Niemniej za zgodą osoby, która będzie chciała zaciągnąć kredyt w SKOK, nie powinno być przeszkód w uzyskaniu informacji na jej temat w centralnym systemie informacji kredytowej. Mówca opowiedział się za obniżeniem stóp procentowych banku centralnego, wskazując na bardzo duży obecnie realny koszt kredytu.

Ponownie zabierając głos, poseł Jerzy Osiatyński stwierdził, że NBP i rząd są obecnie bliskie decyzji o oprocentowaniu rezerw obowiązkowych odprowadzanych obecnie przez banki na nieoprocentowane konta w NBP. W sprawie uprawnień SKOK w dostępie do informacji kredytowej mówca zauważył, że kasy mogą stworzyć własną sieć informacyjną. Spór wokół uprawnień przedstawiciela rządu na posiedzeniach RPP mówca określił jako w znacznej mierze akademicki, wynikający z różnych interpretacji proponowanego przepisu.

W związku z tym, że w trakcie drugiego czytania zgłoszono poprawki do obydwu projektów ustaw, Sejm skierował projekty do Komisji Nadzwyczajnej - Komisji Prawa Europejskiego w celu przedstawienia dodatkowego sprawozdania.

Powrót do strony tytułowej


O kuratorach sądowych

(druki nr: 2294, 2857)

23 maja 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o komisyjnym projekcie ustawy o kuratorach sądowych.

Sprawozdanie Komisji przedstawił poseł Marek Markiewicz (AWS), który powiedział, że Komisja przejęła projekt ustawy przygotowany przez Stowarzyszenie Kuratorów Sądowych, uznając, że zawarte w nim rozwiązania mają istotne znaczenie dla funkcjonowania tej grupy zawodowej. Przypomniał, że do tej pory kuratorzy sądowi funkcjonują na podstawie rozporządzenia wydanego w dniu 24 listopada 1984 r., które nie rozwiązuje występujących obecnie problemów. Stwierdził, że rząd pomimo obowiązku opracowania zasad funkcjonowania kuratorskiej służby sądowej oraz składanych obietnic nie przygotował odpowiedniego projektu ustawy. Zwrócił uwagę, że kuratorzy sądowi wykonują poważne zadania zlecane im przez sądy i wymaga się od nich wysokich kwalifikacji. Ich pozycja w hierarchii zawodów prawniczych jest obecnie znacznie niższa niż powinna być. Poseł omówił problemy dotyczące wykonywania zawodu kuratora sądowego w Polsce oraz w innych krajach. Zwrócił uwagę, że w wielu krajach kuratorzy są przede wszystkim doradcami, pomocnikami oraz nauczycielami swoich podopiecznych, a dopiero w ostatniej kolejności osobami, któr