W pierwszym dniu posiedzenia marszałek Sejmu poinformował, że w związku z wygaśnięciem mandatu posła Pawła Jarosa, powołanego na funkcję Rzecznika Praw Dziecka, postanowił o wstąpieniu na jego miejsce Mariusza Ambroziaka.
Mariusz Ambroziak złożył ślubowanie poselskie.
W trzecim dniu obrad, marszałek Sejmu powitał przysłuchującą się obradom delegację Izby Obywateli Parlamentu Federalnego Federalnej Republiki Jugosławii, z jej przewodniczącym Dragoljubem Mićunoviciem.
Marszałek Sejmu podjął decyzję o uzupełnieniu porządku obrad o następujące punkty:
W związku z chorobą posła sprawozdawcy marszałek Sejmu zadecydował o zdjęciu z porządku obrad punktu obejmującego rozpatrzenie sprawozdania Komisji Polityki Społecznej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji.
Wycofanie poparcia dla przedłożenia spowodowało, iż bezprzedmiotowym stał się punkt obejmujący rozpatrzenie w pierwszym czytaniu poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks spółek handlowych.
Na prośbę Klubu AWS, marszałek odłożył na jedno z najbliższych posiedzeń Sejmu głosowanie nad poprawkami Senatu do ustawy o zmianie ustawy - Kodeks pracy.
W związku z wątpliwościami regulaminowymi, w trakcie głosowań nad poprawkami Senatu do ustawy o reprywatyzacji, marszałek Sejmu ogłosił przerwę w posiedzeniu do 7 marca br. Marszałek Sejmu poinformował także o zdjęciu z porządku obrad punktów obejmujących:
1 marca 2001 r., po rozpoczęciu obrad, marszałek Sejmu, uznając sytuację za wyjątkową, udzielił głosu posłowi Gabrielowi Janowskiemu (niezrz.), który wygłosił oświadczenie (omówienie oświadczenia zamieszczone jest w dziale - Oświadczenia poselskie).
(druki nr: 2316, 2598)
28 lutego 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o rządowym projekcie ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzaniu ścieków.
Sprawozdanie przedstawił poseł Jerzy Jankowski (SLD). Przypomniał, że nowa regulacja uchyli przepisy, które obowiązują w Polsce już prawie 30 lat i w związku z tym nie są dostosowane do zachodzących przemian ustrojowych, które zdecentralizowały sektor gospodarki komunalnej. Dlatego konieczne stało się wprowadzenie w życie nowych zasad funkcjonowania przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych, uwzględniających wszystkie aspekty techniczne i organizacyjne - ekonomiczne zbiorowego zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków.
Zgodnie z projektowanymi przepisami, gminy będą odpowiedzialne za organizowanie działalności w zakresie usług wodociągowo-kanalizacyjnych, m.in. poprzez udzielanie zezwoleń, zatwierdzanie taryf, uchwalanie regulaminu dostarczania wody i odprowadzenia ścieków oraz ustalanie w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego kierunków rozwoju sieci wodociągowo-kanalizacyjnej. Specjalistyczne przedsiębiorstwa będą natomiast odpowiadać za jakość świadczonych usług, sporządzanie taryf oraz wieloletnich planów rozwoju i modernizacji sieci. W przedłożeniu określono szczegółowo zasady tworzenia i zatwierdzania taryf, a także kryteria udzielania zezwoleń na prowadzenie działalności gospodarczej w zakresie dostawy wody i odprowadzania ścieków.
Komisja wniosła do projektu rządowego poprawki uzupełniające i precyzujące niektóre przepisy. Dotyczą one m.in. sposobu przerywania dostawy wody do lokalu bez zakłócenia jej dostarczania do pozostałych użytkowników oraz zasad wydawania decyzji przez powiatowego inspektora sanitarnego w sprawie odcięcia dostaw wody lub zamknięcia przyłącza kanalizacyjnego.
Do sprawozdania dołączone są trzy wnioski mniejszości. Zgodnie z jednym z nich zatwierdzanie taryf za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków powinno należeć nie do zarządu lecz rady gminy. Inny wniosek mniejszości zmierza do tego, aby inwestorzy budownictwa mieszkaniowego nieodpłatnie przekazywali przedsiębiorstwom wodociągowo-kanalizacyjnym wybudowane przez siebie sieci wodociągowe i kanalizacyjne. Wpłynie to niewątpliwie na koszty oddawanych do użytku mieszkań.
Przedłożenie dostosowuje prawo krajowe do norm obowiązujących w Unii Europejskiej - oświadczył mówca.
Poseł Zbigniew Wawak (AWS) podkreślił, że omawiana ustawa ma ogromne znaczenie gospodarcze. Do najbardziej skomplikowanych zaliczył przepisy dotyczące zasad ustalania taryf za dostarczanie wody i odprowadzanie ścieków. Chodzi o to, aby były one tak skonstruowane, żeby przedsiębiorstwa wodno- kanalizacyjne nie wykorzystywały swej monopolistycznej pozycji do narzucania coraz wyższych cen za świadczone usługi i osiągania nieuzasadnionych zysków. Z drugiej strony, ustawodawca nie mógł dopuścić do sytuacji, w której gminy będą ze względów politycznych zatwierdzały zaniżone taryfy, co w konsekwencji może doprowadzić do nieopłacalności działania firm wodno-kanalizacyjnych. Trzeba też pamiętać o zabezpieczeniu interesów odbiorców, i to nie tylko indywidualnych, ale także takich jak podmioty gospodarcze - dodał.
Poseł zgłosił kilka poprawek, w tym dotyczącą sprecyzowania definicji przyłącza kanalizacyjnego i rozgraniczenia własności sieci pomiędzy dostawcą a odbiorcą usług, a także przywrócenia z przedłożenia rządowego definicji sprzedaży hurtowej wody i przyjmowania hurtowego ścieków, a także dodania w przepisie, iż sprzedaż tych usług jest realizowana w oparciu o przepisy Kodeksu cywilnego.
Mówca domagał się także zastosowania 5-letniego okresu dostosowawczego na doprowadzenie jakości wody pitnej przeznaczonej do spożycia przez ludzi do określonych norm jakościowych. Opowiedział się za ustawowym zobowiązaniem odpowiednich resortów do wydania, w terminie 6 miesięcy od wejścia ustawy w życie, aktów wykonawczych.
Zapowiedział poparcie AWS dla projektu.
Poseł Jan Chojnacki (SLD) stwierdził, że omawiana ustawa będzie miała fundamentalne znaczenie dla każdego Polaka i dlatego państwo nie powinno zrzucać z siebie odpowiedzialności za dostarczanie wody dla ludności i wprowadzać wolną grę rynkową na ten typ usług.
Zwrócił uwagę na to, iż obecnie przedsiębiorstwa prowadzące gospodarkę wodno-ściekową w miastach mają bardzo zróżnicowaną strukturę prawną. Dodał, że projekt nie obejmuje sieci wodno-kanalizacyjnej na terenach prywatnych i nie należących do gmin. Ocenił krytycznie funkcjonującą w kraju politykę kształtowania cen za dostawy wody. Jest ona sprzedawana odbiorcom przemysłowym po cenach nawet trzykrotnie wyższych niż indywidualnym klientom. Mimo tego przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne nie potrafią zgromadzić środków na odtworzenie i rozwój infrastruktury. Zdaniem posła, pod rządami nowej ustawy gminy nie poradzą sobie z wyposażaniem terenów wiejskich w sieć wodociągowo-kanalizacyjną.
W imieniu Klubu, zgłosił poprawki do projektu. Domagał się m. in. wprowadzenia zasady, że decyzję zarządu jednostki terytorialnej na prowadzenie zbiorowego zaopatrzenia w wodę lub zbiorowego odprowadzania ścieków będzie poprzedzała stosowna uchwała rady gminy lub miasta. Chodzi o to, aby o tym, kto będzie przez wiele lat miał monopol na doprowadzanie wody i odprowadzanie ścieków podejmowało jak najbardziej reprezentatywne gremium. Również rady gmin powinny decydować, w formie uchwał, o cenach usług wodno- kanalizacyjnych i dopłatach dla ich odbiorców.
Posłowie SLD opowiedzą się także za poprawką powodującą, że centralnym organem administracji rządowej, właściwym w sprawach zbiorowego zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków, będzie minister właściwy do spraw gospodarki przestrzennej i mieszkaniowej, a nie Urząd Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast. W ten sposób państwo nie przerzuci na gminy całej odpowiedzialności za gospodarkę wodno-ściekową na terenach miejskich jak i wiejskich - argumentował mówca.
Poseł Radosław Gawlik (UW) zaznaczył, że wdrożenie w życie regulacji zawartych w projekcie będzie szczególnie kosztowne, jednak jest ono niezbędne dla wypełnienia zobowiązań Polski wobec Unii Europejskiej. Szacuje się, że na dostosowanie gospodarki wodno-ściekowej do norm unijnych trzeba będzie wydać, w ciągu najbliższych 15 lat, około 15 mld euro. Konieczne będzie w tym okresie zaopatrzenie w sieć kanalizacyjną i oczyszczalnie ścieków wszystkich jednostek powyżej 2 tys. mieszkańców. Dodał, że obecnie tylko ok. 5 proc. ścieków odprowadzanych siecią kanalizacyjną jest oczyszczana w oczyszczalniach.
Mówca opowiedział się za tym, aby zaopatrzenie zbiorowe w wodę i odprowadzanie ścieków stały się zadaniami własnymi gminy, gdyż, jak stwierdził, nie mogą one być realizowane ani na szczeblu powiatu, ani województwa.
Poparł przepisy, które normują zawieranie umów na dostawy wody i odprowadzanie ścieków z właścicielami lokali i budynków lub ich zarządcami. Zgodził się z rozwiązaniem, które obliguje odbiorców do zakładania indywidualnych liczników poboru wody. Sprawi to, iż tym, którzy za nią nie płacą będzie można odciąć jej dostawę. Wskazał również na zasadność rozdzielenia w przyszłości systemu kanalizacji wód deszczowych od kanalizacji sanitarnej. Za idące w dobrym kierunku uznał mówca przepisy powodujące, że gminy będą mogły dopuścić do świadczenia usług przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne, które będą chciały zaoferować niższe, konkurencyjne ceny.
Do kontrowersyjnych kwestii poseł zaliczył możliwość uchwalania wieloletnich planów rozwoju i modernizacji urządzeń wodociągowych i kanalizacyjnych przez zarządy gmin. Plany takie powinny uchwalać rady gmin - stwierdził - i zapowiedział złożenie stosownej poprawki. Poparł natomiast pozostawienie zarządom gmin możliwość zatwierdzania wysokości taryf.
W dalszej części wystąpienia poseł skoncentrował się na kwestii rozwiązania problemu opróżniania zbiorników bezodpływowych, czyli szamb. Przypomniał, że w projekcie wyraźnie zostało zapisane, iż przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne musi określić miejsca zlewania nieczystości z szamb oraz że określono w nim kary, jakie spotkają tych, którzy nie będą przestrzegali tego przepisu.
Zdaniem posła Stanisława Żelichowskiego (PSL), Sejm powinien w pierwszej kolejności uchwalić ustawę - Prawo wodne, a dopiero potem zająć się regulowaniem gospodarki wodno-ściekowej. Wskazał, że Polska dysponuje najniższymi w Europie zasobami wody pitnej na 1-go mieszkańca, stąd szczególnie pilnym wydaje się znalezienie najlepszych mechanizmów oszczędzania i magazynowania wody, między innymi poprzez zalesianie i budowę małych urządzeń retencyjnych. Poseł spytał czy można obciążać samorządy gminne, zwłaszcza wiejskie, kosztami utrzymania i rozbudowy wodociągów i kanalizacji w sytuacji, gdy brakuje im około 2 mld złotych na reformę oświaty.
Opowiedział się zdecydowanie przeciwko przepisowi, który pozwala odciąć dostęp do wody lub zamknąć przyłącze kanalizacyjne odbiorcom zalegającym z opłatami za usługi. Wskazał, że nie można wielu milionów ludzi, którzy znajdują się obecnie w trudnej sytuacji materialnej, pozbawiać podstawowego produktu jakim jest woda. Mówca postulował, aby w projekcie inaczej także podejść do kwestii opłat za odprowadzanie ścieków z gospodarstw rolnych oraz ogródków przydomowych. Wyjaśnił, że rolnicy pojący trzodę chlewną lub właściciele ogródków podlewający swoje uprawy nie będą mogli zapłacić za zainstalowanie wodomierzy, a tym samym ponieść kosztów odprowadzenia ścieków równych ilości dostarczanej wody.
Klub poprze projekt, o ile Sejm zaakceptuje zgłoszone przez niego poprawki - oświadczył mówca.
Poseł Piotr Krutul (Porozumienie Polskie) zapowiedział głosowanie Koła za odrzuceniem ustawy, gdyż - jego zdaniem - spowoduje ona, iż mieszkańcy małych miast i wsi będą musieli zapłacić ogromne kwoty za wdrożenie jej w życie, a tym samym za dostosowanie systemu wodno-ściekowego w Polsce do norm UE. Regulacja stworzy także możliwość przedsiębiorcom z Unii do wykonywania zadań z zakresu zbiorowego zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków, co oznacza pogorszenie warunków funkcjonowania rodzimych przedsiębiorstw wodno-kanalizacyjnych.
Ponadto, jeżeli przepisy ustawy wejdą w życie i jednocześnie realizowane będą rozporządzenia dotyczące podniesienia jakości wody pitnej, to jej cena, a także cena ścieków, wzrośnie w najbliższym czasie dwa, a nawet trzy razy. Jeżeli do tego przeforsowana zostanie zasada, iż o taryfach będą decydowały zarządy gmin, to można przewidywać, iż usługi wodno-kanalizacyjne zdrożeją nawet dziesięciokrotnie - wskazał P. Krutul, negatywnie oceniajac także przepis, który dopuszcza możliwość odcięcia wody osobom niepłacącym za jej dostawę.
Poseł Stanisław Misztal (niezrz.) wyraził obawę, że nierealistyczne mogą okazać się zawarte w projekcie rozwiązania, których celem jest dostosowanie systemu wodno-ściekowego do norm stosowanych w Unii Europejskiej. Powiedział, że nie widzi źródeł finansowania wszystkich zaplanowanych zadań, zwłaszcza że do chwili obecnej nie wiadomo na jaką pomoc ze strony UE można liczyć.
Pytania pod adresem posła sprawozdawcy i przedstawicieli rządu zadali posłowie i posłanki: Władysław Józef Skrzypek (AWS), Wojciech Nowaczyk (SLD), Marian Cycoń (UW), Czesław Śleziak (SLD), Tadeusz Wrona (AWS), Krystyna Cencek (SLD), Wiktor Osik (SLD), Marek Kaczyński (AWS), Stanisław Pawlak (SLD), Ewa Sikorska-Trela (AWS), Józef Korpak (AWS), Stanisław Kracik (UW), Andrzej Zając (SLD), Jerzy Zakrzewski (SLD), Bogumił Andrzej Borowski (SLD), Jan Chmielewski (AWS), Romuald Ajchler (SLD), Stanisław Stec (SLD), Piotr Krutul (Porozumienie Polskie), Edward Maniura (AWS), Jan Rzymełka (UW), Michał Kaczmarek (SLD), Anna Bańkowska (SLD), Marek Wikiński (SLD), Seweryn Kaczmarek (SLD), Andrzej Skorulski (SLD).
Odpowiadając na pytania, wiceprezes Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast Dionizy Beda ocenił, że ustawa będzie miała duże znaczenie dla rozwoju cywilizacyjnego Polski, w tym dla: ochrony środowiska; produkcji zdrowej żywności; rozwoju turystyki oraz polepszenia stanu sanitarno-epidemiologicznego. Przyznał jednak, że nie rozwiązuje ona wszystkich problemów i, w zasadzie, odnosi się tylko do kwestii prowadzenia gospodarki wodno-ściekowej w nowych warunkach gospodarczych.
Przypomniał, że wiele z jej rozwiązań (takich jak określenie, iż dostarczanie wody jest zadaniem własnym gminy oraz zapisanie, iż rady gmin kształtują ceny za usługi wodno-kanalizacyjne) jest jedynie usankcjonowaniem obowiązującej już praktyki. Istotnym nowum jest natomiast zobowiązanie przedsiębiorstw dostarczających wodę i odprowadzających ścieki do opracowywania planów rozwoju, które muszą być zaakceptowane przez jednostki samorządu terytorialnego. Gminy mogą na tej podstawie podejmować decyzje o dofinansowywaniu gospodarki wodno-ściekowej, a zwłaszcza nowych inwestycji. Mówca wyjaśnił, że zarządy, podejmując uchwały zatwierdzające taryfy, będą musiały realizować ogólną politykę rad gmin w zakresie utrzymania i rozwoju infrastruktury wodno-ściekowej.
Przedstawiciel rządu wyraził pogląd, że obowiązek dostarczania wody mieszkańcom spoczywa na gminie. Oznacza to jednak, że jeżeli nie będzie ona w stanie wygospodarować lub pozyskać środków na infrastrukturę wodno-kanalizacyjną, to nie można liczyć na to, iż ktoś inny na jej terenie wybuduje nowe wodociągi lub oczyszczalnie. Opowiedział się za przekazywaniem zarządzania urządzeniami wodno-ściekowymi w prywatne ręce, lecz przeciwko prywatyzowaniu ujęć wody, a także instalacji doprowadzających ją do odbiorców i odprowadzających ścieki. Ocenił, że nałożenie przez ustawę obowiązku instalacji indywidualnych wodomierzy przyczyni się znacząco do zmniejszenia oszczędności w zużyciu wody, a tym samym do zmniejszenia kosztów jej poboru.
D. Beda powiedział, że opóźnienia Polski w zakresie infrastruktury wodno-ściekowej oraz w ustalaniu parametrów jakości wody w stosunku do innych państw UE są bardzo duże i ich nadrobienie wiąże się z ogromnymi nakładami. Jednak trzeba także zauważyć, że w ostatnich latach samorządy wykazały wiele inicjatyw, dzięki którym powstało w kraju kilka tysięcy oczyszczalni i kilkanaście tysięcy wodociągów. Wskazał na źródła finansowania inwestycji wodno-ściekowych, między innymi, takie jak dotacje z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a także preferencyjne kredyty na modernizację infrastruktury komunalnej.
Poseł sprawozdawca Jerzy Jankowski wyjaśnił motywy jakimi kierowała się Komisja przy akceptacji niektórych, najbardziej dyskusyjnych, rozwiązań w projekcie.
Do takich zaliczył między innymi przyjęcie zasady, iż każdy powinien płacić za ilość zużytej wody oraz że nie będzie ona dostarczana tym, którzy notorycznie zalegają z płaceniem za usługi wodno-kanalizacyjne. Podkreślił, że ustawodawcy chodziło o to, aby doprowadzić do sytuacji, iż woda odcinana będzie tylko indywidualnym odbiorcom, a nie np. mieszkańcom całego bloku lub osiedla.
Odpowiadając na dodatkowe pytania, Dionizy Beda wyjaśnił, że koszty zużycia wody przez jednostki Straży Pożarnej do gaszenia pożaru będą musiały pokryć samorządy terytorialne, a nie przedsiębiorstwa ją dostarczające.
W związku ze zgłoszeniem w trakcie drugiego czytania poprawek, Sejm - przy braku sprzeciwu - skierował ponownie projekt ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzaniu ścieków do Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa w celu przedstawienia dodatkowego sprawozdania.
(druki nr: 1018, 2559)
28 lutego 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o poselskim projekcie ustawy o przeznaczeniu gruntów rolnych na grunty leśne.
Sprawozdanie przedstawił poseł Stanisław Żelichowski (PSL). Podkreślił, że celem przedłożenia jest m.in. ułatwienie restrukturyzacji rolnictwa poprzez wyłączenie z użytkowania gruntów niskiej jakości oraz zwiększenie powierzchni lasów w Polsce i liczby miejsc pracy na wsi.
Omawiając szczegółowe rozwiązania zawarte w projekcie, wskazał na ziemie, które mogą być przeznaczone na zalesianie. Muszą one być V lub VI klasy, leżeć na stokach o nachyleniu powyżej 15%, podlegać okresowemu zalewaniu wodą i być zdegradowanymi w rozumieniu innych przepisów. Ponadto cel ten musi być zgodny z aktualnym planem zagospodarowania przestrzennego danych obszarów, przy czym powyższe warunki należy traktować rozłącznie. Ze stosownym wnioskiem może wystąpić właściciel lub wyznaczony przez niego użytkownik gruntów. Zalesianie będzie się odbywać na podstawie planów sporządzonych dla tzw. dzielnic (jest ich dziś w Polsce 8) - kontynuował S. Żelichowski, wskazując także na warunki dotyczące trybu podejmowania przez starostów przedmiotowych rozstrzygnięć. Zaakcentował znaczenie art. 7 projektu, w którym uregulowano zasady wypłaty miesięcznego ekwiwalentu pieniężnego właścicielom, którzy będą prowadzić konkretną uprawę leśną na podstawie stosownej decyzji administracyjnej (m.in. 150 zł za 1 ha - przy obszarze zalesienia do 10 ha i 50 zł za każdy następny hektar, jeśli łączna powierzchnia nie przekroczy 20 ha; sumy te wzrosną o 50%, jeżeli jednocześnie następuje likwidacja gospodarstwa rolnego).
Poseł omówił zasady obowiązujące w tym zakresie w UE. Poinformował, że dotuje ona koszty zalesiania i pielęgnacji upraw w wysokości 50% nakładów ponoszonych przez pięć pierwszych lat. Koszty szacowane są w zależności od rodzaju drzew (3623 euro za 1 ha przy zalesianiu gatunkami iglastymi i 4830 euro przy liściastych). Po uwzględnieniu wszystkich możliwości dofinansowania, można przyjąć, że rolnik w UE dostaje równowartość ok. 900 zł za 1 ha miesięcznie. Z uwagi na sytuację Polski, u nas sumy te będą znacznie mniejsze - dodał, wskazując na zakres delegacji ustawowych zawartych w projekcie oraz pozytywną opinię KIE o przedłożeniu.
S. Żelichowski wniósł o poparcie dla inicjatywy, akcentując, że ustawa jest oczekiwana i bardzo potrzebna.
Poseł Marian Tomasz Goliński (AWS) podkreślił, że ustawa ułatwi poprawę struktury agrarnej Polski oraz pomoże wielu ludziom w odejściu z rolnictwa, gwarantując im stosowne środki na utrzymanie. Zwrócił jednocześnie uwagę na korzyści ekologiczne płynące z przyjęcia rozpatrywanego projektu oraz na jego zgodność z polityką prowadzoną w UE. Ocenił, że w praktyce mogą się pojawić trudności w doprowadzeniu do spójności programów rozwoju obszarów wiejskich, krajowego zwiększenia lesistości oraz planów powstałych w oparciu o przedmiotową ustawę.
Mówca zaapelował o dokładne oszacowanie kosztów związanych z jej realizacją. Ocenił, że nie jest ona w pełni dostosowana do wymogów określonych w innych przepisach, dotyczących m.in. planowania przestrzennego oraz lasów, co może być przyczyną powstawania lokalnych konfliktów.
Mimo tych krytycznych uwag, Klub poprze projekt - oświadczył M.T. Goliński.
Poseł Bogdan Bujak (SLD) podkreślił, że projekt spotkał się z dobrym przyjęciem środowisk rolniczych. Ponadto przedłożenie jest zbieżne z praktyką realizowaną w krajach UE, polegającą na zmianie struktury agrarnej z jednoczesnym wdrażaniem rozwiązań proekologicznych - dodał. Zaznaczył, że innym ważnym argumentem przemawiającym za przyjęciem przedłożenia jest potrzeba przyspieszenia procesów zalesiania kraju, gdyż dziś przebiegają one stanowczo za wolno. Zaakcentował również konieczność zagospodarowania gruntów niskiej jakości, leżących dziś odłogiem, wskazując, że skorzystanie z ustawy pozwoli na poprawę bytu części rolników. Mówca przytoczył jednocześnie dane świadczące o wzroście bezrobocia na wsi, podkreślając potrzebę stworzenia nowych miejsc pracy, co umożliwi rozpatrywany projekt. Zwrócił uwagę na wynikające z niego zadania dla szefów resortów finansów i rolnictwa.
B. Bujak zapowiedział poparcie Klubu dla przedłożenia zawartego w sprawozdaniu komisji.
Poseł Józef Lassota (UW) podkreślił, że Klub z satysfakcją przyjmuje skierowanie projektu do II czytania. Jego przyjęcie pozwoli bowiem na poprawę bardzo złej sytuacji wsi oraz na zagospodarowanie gruntów od kilku lat leżących odłogiem. Spowoduje ono ponadto korzystne zmiany w środowisku naturalnym oraz ułatwi restrukturyzację rolnictwa - dodał.
Mówca zaznaczył, że Klub popiera generalną ideę wynikającą z rozpatrywanego projektu, mając jednak zastrzeżenia do kilku jego przepisów. Zaproponował, aby uzgodnienia określone w art. 2 były dokonywane także z wojewódzkimi funduszami ochrony środowiska i gospodarki wodnej oraz z Agencją Modernizacji i Restrukturyzacji Rolnictwa. Uznał również za celowe umożliwienie dwu rolnikom złożenie wspólnego wniosku o przeznaczaniu określonego gruntu pod zalesienie w sytuacji, gdy żaden z nich nie może spełnić warunku dotyczącego minimalnej wielkości stosownego obszaru (0,5 ha). Mówca postulował, aby propozycje te potraktować jako autopoprawkę. Zapowiedział poparcie Klubu dla uchwalenia ustawy.
Poseł Aleksander Bentkowski (PSL) przypomniał, że rozpatrywany projekt jest autorstwa Klubu. Wyraził satysfakcję z powodu poparcia go przez przedmówców. Podkreślił znaczenie ustawy dla restrukturyzacji rolnictwa, oceniając, że będzie ona pierwszym aktem prawnym, który może zmienić obraz polskiej wsi. Cele te są wpisane w programy prawie każdej partii, ale najczęściej kończy się na słowach - dodał.
Mówca wskazał na inne skutki przyjęcia przedłożenia. Wymienił m.in. wyłączenie z produkcji gruntów niskiej jakości oraz zalesienie, które oznacza jednocześnie wyeliminowanie z wpływu na środowisko tysięcy ton nawozów sztucznych. Stwierdził, że ustawa pozwoli także na zdobycie środków utrzymania przez właścicieli nieefektywnych gospodarstw, składających się głównie z ziem V i VI klasy. Omówił przepisy dotyczące wypłacania ekwiwalentu pieniężnego.
A. Bentkowski zaznaczył, że rozwiązania te obejmują również ziemie położone na stokach oraz okresowo zalewane. Zgodził się z sugestiami, że ewentualnie można by zmniejszyć minimalną wielkość działki objętej wnioskiem o zmianę przeznaczenia. Za słuszne uznał ustalenie górnej granicy na 30 ha. Podkreślił wagę przepisów minimalizujących uznaniowość przy podejmowaniu stosownych decyzji przez organy administracji. Zaakcentował, że uchwalenie ustawy otworzy możliwość ubiegania się o przyznanie przez UE środków na zalesianie w jej trybie, dodając, że uzależnione to jest od skierowania przez rząd odpowiednich sum na urzeczywistnienie celów określonych w ustawie. Mówca zaznaczył, że przyjęcie tego aktu prawnego powinno stać się jednym z ważnych argumentów w negocjacjach z UE.
Poseł Piotr Krutul (Porozumienie Polskie) poinformował, że Koło z zadowoleniem przyjmuje rozwiązania zawarte w projekcie. Byłoby ono pełne, gdyby szło za nimi zagwarantowanie odpowiednich kwot w budżecie państwa - dodał, zastanawiając się nad kosztami realizacji ustawy. Pod adresem szefa resortu rolnictwa skierował pytanie o to, czy w negocjacjach z UE podnosi się problem środków na zalesianie i o jakie sumy oraz o jaką liczbę rolników chodzi. Interesował się również tym, na ile odpowiednie programy będą dostosowane do realiów poszczególnych regionów Polski.
Mówca oświadczył, że Koło udzieli poparcia projektowi, akcentując, że sama litera ustawy to za mało, potrzebne są bowiem środki na jej realizację.
Pytania skierowali posłowie: Marian Cycoń (UW), Marek Kaczyński (AWS), Stanisław Stec (SLD), Bogumił Andrzej Borowski (SLD), Stanisław Kracik (UW), Władysław Józef Skrzypek (AWS), Piotr Krutul (Porozumienie Polskie), Romuald Ajcher (SLD), Bogdan Pęk (PSL), Jerzy Jaskiernia (SLD), Józef Lassota (UW), Jan Zaciura (SLD), Stanisław Pawlak (SLD), Michał Kaczmarek (SLD).
Ustosunkowując się do debaty, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Ryszard Brzezik przypomniał, że opinia rządu o pierwotnym przedłożeniu była negatywna. Szereg naszych zastrzeżeń zostało uwzględnionych w toku dalszych prac - dodał, oceniając, że nadal nie został jednak rozwiązany problem finansowania realizacji ustawy. Stwierdził, że wyjściem z sytuacji nie jest aktualna treść art. 2, gdyż starosta, ustalając stosowne limity, nie jest zobowiązany do kierowania się względami ekonomicznymi. Podkreślił, że bez odpowiednich zmian, wiążących wielkość gruntów przeznaczanych w danym roku pod zalesianie z możliwościami finansowymi, wdrożenie ustawy okaże się nierealne. Oszacował, że corocznie na te cele trzeba by przewidzieć 50-60 mln zł, przy założeniu, że w trybie ustawy zalesiane będzie ok. 20 tys. ha. Jest to jednak założenie bardzo optymistyczne, bo już dziś zadrzewia się 15-17 tys. ha - dodał, oceniając, że po 10 latach realizacji ustawy w budżecie musiano by planować na te cele ok. 0,5 mld zł rocznie.
R. Brzezik mówił również m.in. o: spojrzeniu na rozwiązania zawarte w projekcie z punktu widzenia sprawiedliwości społecznej; wielkości ekwiwalentu; obecnych nakładach na zalesianie; środkach pozyskiwanych z UE; opodatkowaniu gruntów V i VI klasy.
Poseł sprawozdawca Stanisław Żelichowski podkreślił, że komisje starały się zaproponować takie mechanizmy dotyczące finansowania, aby możliwa była realizacja ustawy. Nie zgodził się z ocenami, że jej wdrożenie wymagać będzie olbrzymich nakładów. Stwierdził, że utworzenie miejsc pracy w trybie rozpatrywanego projektu okaże się stosunkowo tanie, akcentując jednocześnie, że powstałe lasy będą ogólnodostępne. W tym kontekście przypomniał dane dotyczące nakładów czynionych w krajach UE. Zgodził się z propozycjami dążącymi do doprecyzowania przepisów zawierających tryb uzgadniania przez starostów limitów zalesień na danym terenie.
Poseł mówił także m.in. o: wymogach warunkujących skorzystanie z ustawy; ewentualnym objęciu nią osób prawnych; stosunku podejmowanych na jej podstawie decyzji do miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego; szkoleniu rolników chcących prowadzić uprawy leśne; opodatkowaniu niepełnowartościowych gruntów; technicznych problemach związanych z zalesianiem przez rodziny rolnicze.
Sejm, przy braku sprzeciwu, ponownie skierował projekt ustawy do Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi w celu przedstawienia dodatkowego sprawozdania.
(druki nr: 2513, 2562)
28 lutego 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej oraz Komisji Rodziny o komisyjnym projekcie ustawy o zmianie ustawy o pomocy społecznej.
Sprawozdanie przedstawił poseł Antoni Szymański (AWS), przypominając przyczyny powstania inicjatywy oraz fakt, że I czytanie przedłożenia odbyło się w połączonych komisjach. Wskazał m.in. na chęć wprowadzenia korzystniejszych zasad waloryzacji zasiłków dla problemu związanego z różnicowaniem rodzin zastępczych i nadania normatywnego charakteru części wniosków płynących z dotychczasowego funkcjonowania tych podmiotów oraz innych placówek opiekuńczych. Zaznaczył, że nowelizacja nie obejmuje problem związany z różnicowaniem rodzin zastępczych, w zależności od tego, czy są spokrewnione z podopiecznymi, czy też nie. Wyraził jednocześnie przypuszczenie, że kwestia ta może pojawić się w ewentualnych poprawkach.
Poseł omówił kolejno 23 zmiany zawarte w projekcie. Pierwsza z nich likwiduje sytuację, w której rodzina zastępcza traciła prawo do zasiłku z powodu przekroczenia określonego progu dochodowego wskutek przejęcia środków przeznaczonych na wychowanie dziecka. Zmiana druga polega na umożliwieniu wstrzymania świadczenia, gdy osoba z niego korzystająca odmawia współdziałania w celu poprawy jej położenia (np. pobierający zasiłek bezrobotny nie chce podjąć oferowanej pracy). Komisje proponują również rezygnację z wymogu uzyskiwania przez starających się o pobyt w domu opieki społecznej opinii zespołu orzekającego m.in. o stopniu niepełnosprawności oraz utrzymanie prawa do pobierania stałego zasiłku z tytułu sprawowania opieki nad dzieckiem wymagającym permanentnej opieki, także po uzyskaniu przez nie pełnoletniości. Szósta zmiana polega na zwolnieniu wskazanej grupy osób z obowiązku poszukiwania i podejmowania pracy w okresie pobierania gwarantowanego zasiłku okresowego, zaś siódma wprowadza zasadę, że funkcjonowanie rodziny zastępczej ustaje z mocy prawa z momentem osiągnięcia pełnoletniości przez podopiecznego.
A. Szymański przytoczył także treść nowych przepisów dotyczących m.in.: szkolenia osób zakładających rodziny zastępcze; trybu ustalania odpłatności za pobyt w nich; aktów wykonawczych określających uprawnionych do tworzenia i prowadzenia niepublicznych ośrodków adopcyjno-wychowawczych; praw osób, które opuszczają rodziny lub placówki opiekuńcze z powodu ukończenia 18 lat; możliwości zwolnienia (całkowitego lub częściowego) z opłat za pobyt w domu pomocy społecznej; korzystniejszych zasad waloryzacji kwot przyznawanych rodzinom zastępczym; rozszerzenia możliwości udzielania przez starostę upoważnień do wydawania w jego imieniu decyzji wskazanych w ustawie; komisji egzaminacyjnych przyznających stopnie specjalizacji pracownikom socjalnym.
Poseł Stanisław Szwed (AWS) podkreślił, że projekt zmierza do udoskonalenia regulacji prawnych z zakresu opieki nad rodziną i rozwijania instytucji rodzin zastępczych. Jest to zbieżne z programem Akcji, w którym mocno akcentuje się, że funkcje placówek opiekuńczych powinny szerzej podejmować rodziny zastępcze - dodał.
Mówca do najważniejszych unormowań zawartych w projekcie zaliczył przepisy dotyczące korzystniejszych zasad waloryzacji i pomocy pieniężnej na kontynuowanie nauki przez podopiecznych oraz ich usamodzielnienie się. Za ważną zmianę uznał rozwiązania pozwalające na niezaliczanie kwot uzyskiwanych z tytułu pełnienia funkcji rodziny zastępczej do łącznego dochodu warunkującego otrzymanie zasiłku stałego. Podobnie ocenił przepisy regulujące szkolenie kandydatów chcących założyć takie rodziny oraz pracowników innych placówek opiekuńczych, w tym normujące działalność komisji przyznających stopnie specjalizacji pracownikom socjalnym.
S. Szwed zapowiedział poparcie Klubu dla przedłożenia. Bardzo negatywnie ocenił rządowe rozporządzenie różnicujące wysokość zasiłków dla rodzin zastępczych w zależności od pokrewieństwa (lub jego braku) z podopiecznym. Oświadczył, że Klub wesprze stosowne poprawki zgłoszone w II czytaniu projektu.
Posłanka Jolanta Banach (SLD) stwierdziła, że większość proponowanych rozwiązań ma charakter porządkujący. Całość nowelizacji idzie w słusznym kierunku. Dlatego udzielimy jej poparcia - poinformowała, zaznaczając, że trzeba zastanowić się nad szerszymi zmianami ustawy, stosownie do części uwag i wniosków Rzecznika Praw Obywatelskich. Warto zastanowić się, czy nie należałoby uprzedzić stosowne orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, które zapadnie z wniosku RPO - dodała.
J. Banach omówiła zmieniającą się, coraz trudniejszą sytuację rodzin zastępczych. Wskazała na ich niedofinansowanie, na korygowanie przepisów, które uzależniły pomoc pieniężną od całości ich dochodów, czemu sprzeciwił się Klub. Wskazała, że rezultatem jest obniżenie świadczeń dla prawie 60% rodzin zastępczych. W najgorszych nawet snach członkowie przedmiotowej komisji sejmowej nie przypuszczali, że dokonana wcześniej nowelizacja ustawy stanie się podstawą do wydania rozporządzenia powodującego tę dramatyczną sytuację - zaakcentowała mówczyni, stwierdzając, że drastyczne obniżenie świadczeń dla rodzin spokrewnionych z podopiecznymi dokonało się wbrew intencjom posłów.
Posłanka zapowiedziała zgłoszenie trzech grup poprawek. Pierwsza dąży do przedłużenia obowiązywania umów zawartych z rodzinami przed 1 stycznia 1999 r., druga - do zmiany formuły zobowiązania ich do alimentacji, a trzecia wychodzi naprzeciw wnioskowi RPO, który kwestionuje konstytucyjność przepisów różnicujących te rodziny oraz sposób przyznawania im pomocy finansowej. J. Banach zaznaczyła, że nie jest rzeczą Sejmu ocenianie słuszności argumentów Rzecznika. Możemy jednak już teraz, uprzedzając orzeczenie TK, uwzględnić jego niektóre zastrzeżenia - dodała.
Poseł Jan Lityński (UW) określił proponowane zmiany jako "w większości porządkujące". Te o charakterze istotnym idą w dobrym kierunku - poprawiają sytuację rodzin zastępczych, dodał. Zaznaczył, że dla członków komisji sejmowych pracujących nad polepszeniem ich bytu, pojawienie się przepisów uszczuplających dochody rodzin jest zaskoczeniem. Uznał jednocześnie, że słuszne było powiązanie mechanizmów ich dotyczących ze stosowanymi w dziedzinie opieki społecznej.
J. Lityński podkreślił, że powoływaniu rodzin zastępczych towarzyszą głównie względy ogólnoludzkie. Jednak nie oznacza to, że państwo nie powinno tworzyć zachęt o charakterze finansowym. Stwierdził, że dziś nie jest znana treść poprawek proponowanych przez SLD, dodając, że w dalszym toku prac parlamentarnych trzeba uważnie je przeanalizować. Należy również poczekać na stosowne orzeczenie TK, aby podjąć decyzje dotyczące kwestionowanej ustawy - powiedział J. Lityński.
Poseł Stanisław Brzózka (PSL) ocenił, że w projekcie zawarte są propozycje istotnych zmian w ustawie, dotyczące głównie rodzin zastępczych i placówek opiekuńczo-wychowawczych. Nowelizacja wynika z doświadczeń dwóch ostatnich lat, czyli okresu, w którym wiele zadań przejęły stosowne powiatowe placówki - dodał. Mówca wskazał na zmiany w przepisach, które zaskoczyły rodziny zastępcze, powodując obniżenie środków przeznaczonych na utrzymanie podopiecznych. Za zasadne uznał dotyczący ich wniosek RPO. Podkreślił, że konieczne jest wprowadzenie regulacji, które usunęłyby powstałe nieprawidłowości, głównie zaś nierównoprawne traktowanie rodzin. Jeśli poprawki zgłoszone przez SLD idą w tym kierunku, to należy je poprzeć - dodał.
Mówca za godne podkreślenia uznał te części nowelizacji, których skutkiem będzie udzielenie pomocy podopiecznym uzyskującym pełnoletniość, chcącym się usamodzielnić. W tym kontekście wskazał na przepisy obciążające stosownymi działaniami starostów - właściwego dla miejsca zamieszkiwania danej rodziny zastępczej oraz tego, którego kompetencje dotyczą miejsca osiedlania się podopiecznych.
Omawiając inne zmiany akceptowane przez Klub, S. Brzózka zapowiedział poparcie dla przedłożenia oraz stosownych poprawek.
Poseł Jan Rulewski (niezrz.) za błąd uznał objęcie rodzin zastępczych przepisami z zakresu opieki społecznej, co skutkowało zastosowaniem wobec nich kryteriów ustalonych przez poprzednio rządzącą koalicję SLD-PSL. Stwierdził, że to nie rozporządzenie, lecz ustawa podzieliła rodziny na dwie kategorie - tzw. spowinowacone i obce. Rządowy akt wykonawczy nadał temu rozróżnieniu tylko karykaturalny charakter - dodał.
Mówca podkreślił, że trwanie przy obecnych rozwiązaniach może zrodzić dodatkowe, większe wydatki w razie uznania za niekonstytucyjne zaskarżonych już do TK przepisów. Zgłosił poprawkę dążącą do podwyższenia (do 1300 zł) kwoty otrzymywanej przez rodziny decydujące się na opiekę nad wychowankami ośrodków pomocy społecznej. Zaproponował także zniesienie różnicowania rodzin, z wyjątkiem tych, w stosunku do których sądy orzekły obowiązek alimentacyjny. J. Rulewski postulował również utrzymanie zasady podwójnej wysokości świadczeń dla dzieci niepełnosprawnych, odebranych rodzicom i całkowicie przez nich porzuconych.
Pytania zadali posłowie i posłanki: Ewa Tomaszewska (AWS), Renata Szynalska (SLD), Andrzej Kozioł (AWS), Jan Chmielewski (AWS), Jerzy Jaskiernia (SLD), Wiesław Woda (PSL), Ewa Sikorska-Trela (AWS), Jan Zaciura (SLD), Barbara Hyla-Makowska (SLD), Jan Chojnacki (SLD), Jacek Kasprzyk (SLD), Jan Kulas (AWS).
Ustosunkowując się do debaty, sekretarz stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej Joanna Staręga- Piasek podkreśliła, że wpływów rodziny zastępczej biorących się ze sprawowania przez nią tych funkcji nie wlicza się do dochodów uzależniających uzyskanie świadczeń z pomocy społecznej. Poinformowała, że aktualnie ok. 26% rodzin otrzymuje ponad 550 zł na jedno dziecko; 51% - ok. 300 zł; 16% - 138 zł, a 7% najwyższą kwotę - 1100 zł na podopiecznego. Oceniła, że dla ok. 61% tych rodzin nastąpiło zmniejszenie środków płynących z tego źródła. Stwierdziła, że dziś - po 2 latach obowiązywania ustawy - jest dobry okres na ocenę jej funkcjonowania, na uwzględnienie dotychczasowych doświadczeń.
Mówiąc o różnicowaniu finansowania rodzin zastępczych, J. Staręga-Piasek zaznaczyła, że dziś 95% ich podopiecznych to tzw. sieroty społeczne, a nie biologiczne. Stwierdziła, że system nie powinien promować zaniedbywania obowiązków przez rodziców naturalnych. Przedstawicielka rządu poruszyła także problemy dotyczące m.in.: rodzinnych domów dziecka; formy regulacji prawnej obszaru opieki społecznej; reagowanie przez otoczenie, w tym szkołę, na brak spełniania przez rodzinę naturalną swych funkcji oraz profilaktyki w tym zakresie; zadań organów samorządu terytorialnego w dziedzinie opieki społecznej oraz rozwiązań stosowanych w krajach UE, w tym także roli pracowników socjalnych; środków finansowych na działalność rodzin zastępczych; ich różnicowania z punktu widzenia stopnia pokrewieństwa; warunków stawianych kandydatom do założenia rodziny zastępczej.
Poseł sprawozdawca Antoni Szymański (AWS) zaznaczył, że proponowane w projekcie zmiany spotkały się, z reguły, z poparciem różnych środowisk. Poinformował, że inicjatywa wprowadzenia przepisów pozwalających na różnicowanie rodzin zastępczych z punktu widzenia stopnia pokrewieństwa pochodziła od rządu. Podkreślił, że modelem najwłaściwszym jest wychowywanie dzieci w rodzinach naturalnych. Inne rozwiązania trzeba traktować jako wyjątki od reguły - dodał, mówiąc także o problemach dotyczących: praktyki sądów rodzinnych i opiekuńczych; wzrastającej liczby dzieci umieszczanych w rodzinach zastępczych; konsultacji komisji sejmowych z przedstawicielami rodzinnych domów dziecka oraz podejmowanych przez nie dezyderatach; kadry placówek opiekuńczych.
Sejm, przy braku sprzeciwu, ponownie skierował projekt ustawy o zmianie ustawy o pomocy społecznej do Komisji Polityki Społecznej oraz Komisji Rodziny w celu przygotowania dodatkowego sprawozdania.
(druki nr: 2287 i 2633)
28 lutego 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej - Komisji Prawa Europejskiego o rządowym projekcie ustawy o dostosowaniu do prawa Unii Europejskiej ustawy o zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt, badaniu zwierząt rzeźnych i mięsa oraz o Inspekcji Weterynaryjnej: ustawy o zawodzie lekarza weterynarii i izbach lekarsko-weterynaryjnych: ustawy o środkach farmaceutycznych, materiałach medycznych, aptekach, hurtowniach i Inspekcji Farmaceutycznej; ustawy - Prawo łowieckie; ustawy o organizacji, hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich oraz ustawy o ochronie zwierząt.
Sprawozdanie Komisji przedstawił poseł Józef Pilarczyk (SLD), który powiedział, że pierwsze czytanie projektu odbyło się na posiedzeniu Komisji Nadzwyczajnej w dniach 28 listopada i 6 grudnia 2000 r. Projekt został skierowany do podkomisji, która pracowała nad nim na 16 posiedzeniach. Komisja nie rozpatrzyła zaproponowanych w projekcie rządowym zmian ustawy Prawo łowieckie oraz ustawy o środkach farmaceutycznych, materiałach medycznych, aptekach, hurtowniach i Inspekcji Farmaceutycznej. Komisja uznała, że nowelizacja przepisów pierwszej z nich nie jest ściśle związana z dostosowaniem polskiego prawa do wymogów Unii Europejskiej, w związku z czym powinna być rozpatrywana przez komisję branżową. Komisja przejęła niektóre propozycje z tej nowelizacji, wprowadzając np. do ustawy przepis, na mocy którego zwierzęta łowne z gatunku danieli i jeleni są uznawane za gospodarskie. W związku z informacją rządu, że przygotowywana jest kompleksowa nowelizacja ustawy dotyczącej środków farmaceutycznych, Komisja postanowiła odłożyć dostosowanie jej do norm UE do czasu przedstawienia przez rząd nowego projektu.
Poseł omówił kolejne zmiany w poszczególnych ustawach. Zwrócił uwagę, że nowe przepisy umożliwiać będą cudzoziemcom wykonywanie w Polsce zawodu lekarza weterynarii, jeśli posiadają oni prawo wykonywania go na terenie Unii Europejskiej i złożą oświadczenie, że będą przestrzegać prawa obowiązującego w Polsce. Podkreślił, że jest to jedna z najważniejszych zmian, która wejdzie w życie po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Przedstawił także korekty dotyczące: zgłaszania i rejestracji chorób zakaźnych: postępowania związanego z rozpoczęciem działalności w zakresie hodowli i chowu zwierząt: produkcji lub przetwórstwa produktów pochodzenia zwierzęcego, a także oznakowania zwierząt. Zaznaczył, że wiele kontrowersji wzbudzała zmiana, która przewiduje, że oznakowaniu będą podlegać również jelenie i daniele uznane za gatunki zwierząt gospodarskich. Zdaniem głównego lekarza weterynarii, powstaną trudności przy realizacji tego przepisu. Poseł omówił także inne zmiany, w tym dotyczące: ewidencji zwierząt i ich dokumentów tożsamości; czynności zabronionych przy przywozie zwierząt i produktów pochodzenia zwierzęcego; warunków przywozu zwierząt i różnego rodzaju produktów zwierzęcych do Polski; prowadzenia przez głównego lekarza weterynarii listy krajowych zakładów uprawnionych do produkcji na eksport; zasad tworzenia systemu gromadzenia i przekazywania informacji dotyczących występowania chorób zakaźnych; obowiązku badania zwierząt rzeźnych i ich mięsa oraz mięsa zwierząt łownych i innych zwierząt przeznaczonych do spożycia przez ludzi; obowiązku uboju zwierząt rzeźnych wyłącznie w rzeźni oraz obowiązków nałożonych na podmioty zajmujące się ubojem i skupem. Poseł podkreślił, że wiele zmian dotyczy inspekcji weterynaryjnej, szczególnie zakresu jej działania, laboratoryjnych badań rozpoznawczych oraz przepisów karnych. Przyjęto m.in., że wojewódzcy, powiatowi i graniczni lekarze weterynarii powinni spełniać określone w ustawie wymogi.
J. Pilarczyk powiedział, że najbardziej kontrowersyjna zmiana została wprowadzona do ustawy o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich. Polega ona na dodaniu jeleniowatych do katalogu zwierząt gospodarskich. Pozostałe zmiany w tej ustawie dotyczą m.in. zasad prowadzenia ksiąg hodowlanych, wyrażania zgody na prowadzenie tych ksiąg i rejestrów hodowlanych oraz zasad wydawania zaświadczeń hodowlanych wymaganych przy obrocie zwierzętami. Poseł zaznaczył, że Komisja przyjęła, iż kontrolę hodowli i rozrodu zwierząt prowadzić będzie Krajowe Centrum Hodowli Zwierząt. Rząd proponował, żeby te kompetencje otrzymała Inspekcja Weterynaryjna. Udało się jednak osiągnąć w tej sprawie konsens i rząd wyraził zgodę na przyjęcie rozwiązania zaproponowanego przez Komisję.
W ustawie o ochronie zwierząt doprecyzowane zostały zasady ich transportu. Najważniejsza zmiana polega na wprowadzeniu przepisu mówiącego, że chore lub ranne zwierzę powinno być niezwłocznie otoczone opieką przez człowieka. Do projektu wprowadzono zakaz podawania zwierzętom gospodarskim substancji szkodliwych o działaniu hormonalnym. Przyjęto, że osoby transportujące zwierzęta, w tym kierowcy i konwojenci, muszą posiadać odpowiednie kwalifikacje. Inne zmiany dotyczą przepisów mówiących o doświadczeniach na zwierzętach oraz o zasadach ich uboju. Poseł zwrócił uwagę, że przepisy ustawy wejdą w życie w 5 terminach. Część zacznie obowiązywać po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia ustawy. Z dniem wejścia jej w życie działać będzie przepis, który przewiduje utworzenie środka specjalnego w inspektoratach weterynarii. Pozostałe regulacje będą wchodzić w życie od 1 stycznia 2002 r., 1 stycznia 2003 r., a także dopiero po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej. Poseł zaproponował poprawienie dwóch przepisów, w których zawarto błędne powołania. Powiedział, że do tej pory przedstawiciele Unii Europejskiej twierdzili, że największe braki w dostosowaniu polskiego prawa do wymogów Unii dotyczą prawa weterynaryjnego. Wyraził nadzieję, że uchwalenie ustawy spowoduje, że ten argument nie będzie już używany w dyskusjach na temat gotowości Polski do członkostwa w Unii Europejskiej.
Poseł Leszek Dziamski (AWS) powiedział, że celem ustawy jest dostosowanie polskiego prawa do norm UE. Za kuriozalne uznał to, że warunkiem wejścia w życie niektórych przepisów jest wstąpienie Polski do Unii Europejskiej. Stwierdził, że nowe rozwiązania prawne mają bardzo dużą wagę, gdyż wiążą się z problemami, które spędzają sen z powiek politykom i rzeszom konsumentów. Zaznaczył, że najważniejsze problemy są wynikiem uprzemysłowienia hodowli zwierząt i odstąpienia od naturalnych metod produkcji zwierzęcej. W wyniku pewnego zacofania, polskie rolnictwo nie zostało jeszcze dotknięte przez choroby, które występują w Unii Europejskiej. Zdaniem posła, jest to przewaga, którą trzeba wykorzystać m.in. poprzez zapewnienie w Polsce ochrony weterynaryjnej na najwyższym poziomie. Poseł uznał, że ustawa jest dobra, choć wymaga kilku zmian. Zaznaczył, że akty prawne powinny brać pod uwagę interes Polski, który nie zawsze pokrywa się z interesem Unii Europejskiej. Stwierdził, że należy zastanowić się nad wprowadzeniem do ustawy przepisów chroniących nas przed problemami, z którymi nie poradziła sobie UE. Dzięki temu będzie można uniknąć błędów popełnionych przez państwa rozwinięte. Poseł omówił problemy dotyczące Inspekcji Weterynaryjnej. Zwrócił uwagę, że jej struktura organizacyjna jest dość skomplikowana, a ustawa nie zawiera rozwiązań, które mogłyby ją uprościć. Opowiedział się za całkowitym wydzieleniem struktur Inspekcji Weterynaryjnej z administracji rządowej. Omówił także zmienione przez Komisję rozwiązanie, dotyczące laboratoriów wykonujących badania na rzecz IW. Wskazał na potrzebę zmiany zasad akredytacji tych placówek. Uznał, że prowadzenie akredytacji według zasad określonych przez Komisję wymagać będzie dużo czasu i znaczących nakładów finansowych. Zapowiedział zgłoszenie odpowiednich poprawek.
Poseł Stanisław Stec (SLD) powiedział, że celem ustawy jest dostosowanie polskich przepisów do prawa Unii Europejskiej, a także stworzenie warunków do eksportu polskich zwierząt do krajów UE. Podkreślił, że posiadane obecnie przez Polskę kontyngenty na eksport do Unii żywca wołowego i wieprzowego nie są wykorzystywane ze względu na uwarunkowania weterynaryjne. Wyraził nadzieję, że uchwalenie ustawy zniesie bariery, które występują w tym zakresie. Omówił problemy dotyczące oznakowania zwierząt. Uznał, że przepisy są mało precyzyjne, w związku z czym nie wiadomo, czy oznakowanie ma dotyczyć wszystkich zwierząt hodowanych w gospodarstwach rolnych, czy tylko tych, które hodowane są w warunkach fermowych. Podkreślił, że ze względu na brak projektu rozporządzenia nie można określić, jakie koszty będą ponosić rolnicy w związku ze znakowaniem zwierząt i wydawaniem im paszportów. Zwrócił uwagę, że Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa nie jest przygotowana do realizacji zadań związanych z rejestracją bydła i nie ma pieniędzy na ten cel, w związku z czym należy rozważyć możliwość opóźnienia terminu wejścia w życie stosownych przepisów. Opowiedział się za zaliczeniem izb rolniczych do grupy podmiotów, którym Agencja może zlecić czynności związane z oznakowaniem zwierząt lub wydawaniem im paszportów. Stwierdził, że ponoszone przez rolników opłaty powinny uwzględniać ich obecną sytuację finansową. Zwrócił uwagę, że w ustawie przyjęto rozwiązania dotyczące zwalczania chorób zakaźnych, lecz w budżecie nie przewidziano na ten cel odpowiednich środków. Wskazał, że brakuje ich np. na zwalczanie białaczki u bydła. Stwierdził, że Klub poprze projekt ustawy, pod warunkiem przyjęcia zgłoszonych poprawek i uzyskania od rządu zapewnienia, że czynności związane ze znakowaniem, ewidencją, rejestracją oraz wydawaniem paszportów zostaną podjęte w określonych w projekcie terminach.
Posłanka Maria Stolzman (UW) powiedziała, że podkomisja pracowała nad projektem przez ponad 100 godzin, całkowicie go zmieniając. Uznała, że zmiany dotyczące zawodu lekarza weterynarii i izb lekarsko- weterynaryjnych mają charakter przystosowawczy i dotyczą przede wszystkim wzajemnego uznawania dyplomów oraz warunków wpisu cudzoziemskich lekarzy weterynarii na polską listę. Najwięcej zmian wprowadzono do ustawy o zwalczaniu chorób zakaźnych, badaniu zwierząt rzeźnych i mięsa oraz Inspekcji Weterynaryjnej. Posłanka stwierdziła, że celem nowelizacji tego aktu prawnego jest wzmocnienie władzy i kompetencji IW, w sposób zgodny z wymogami Unii Europejskiej. Wskazała, że głównym celem działania Inspekcji jest ochrona zdrowia ludzi i zwierząt, realizowana poprzez zwalczanie chorób zakaźnych, badanie zwierząt rzeźnych i mięsa oraz nadzór nad zachowaniem wymogów weterynaryjnych w produkcji i obrocie towarami pochodzenia zwierzęcego. Przewidziano, że IW będzie pobierać za swoje czynności opłaty, których wysokość nie jest jeszcze znana. Posłanka wyraziła nadzieję, że opłaty te nie spowodują dodatkowych trudności w rozwoju niezbyt silnego polskiego przemysłu. W ustawie określono organizację służby weterynaryjnej oraz wymogi kwalifikacyjne dla lekarzy poszczególnych szczebli. Umożliwiono tworzenie środków specjalnych w wojewódzkich i powiatowych inspektoratach weterynarii. Za zwierzęta gospodarskie uznano jeleniowate utrzymywane w warunkach fermowych, co jest zgodne z prawem Unii Europejskiej. Zmieniono przepisy dotyczące wpisywania zwierząt do ksiąg hodowlanych lub rejestrów. Przyjęto, że kontrolę jednostek upoważnionych do prowadzenia ksiąg, rejestrów, kontroli użytkowości oraz programów hodowlanych będzie prowadziło Krajowe Centrum Hodowli Zwierząt. W nowelizacji wiele miejsca poświęcono warunkom transportu zwierząt. Określono również wymogi dotyczące prowadzenia doświadczeń na zwierzętach. Postanowiono, że realizacja ustawy o ochronie zwierząt będzie kontrolowana przez Inspekcję Weterynaryjną. Posłanka wyraziła nadzieję, że dzięki temu nie będziemy świadkami wydarzeń, które ostatnio bulwersowały opinię publiczną. Powiedziała, że Klub będzie popierał nowelizację ustawy.
Poseł Ryszard Stanibuła (PSL) powiedział, że przepisy weterynaryjne stanowią ponad 40 proc. wszystkich regulacji w dziedzinie rolnictwa, które wchodzą w skład dorobku prawnego Unii Europejskiej. Obowiązuje tam 630 aktów prawnych różnej wagi, które dotyczą prawa weterynaryjnego, w tym 90 podstawowych dyrektyw. Przygotowanie projektu ustawy dostosowawczej wymagało analizy i oceny aż 550 dokumentów prawnych Unii Europejskiej. W wyniku analizy stwierdzono, że istnieje konieczność nowelizacji 8 ustaw oraz wydania ponad 120 aktów prawnych o randze rozporządzeń. Poseł stwierdził, że nowelizacja przepisów weterynaryjnych pozwoli na lepszą ochronę zdrowia konsumentów, przyczyni się do rozszerzenia międzynarodowego obrotu zwierzętami i produktami pochodzenia zwierzęcego oraz usunie bariery dla naszego eksportu. Zmiana przepisów zapewni także bezpieczeństwo żywności oraz właściwą ochronę zdrowotną zwierząt. Poseł omówił problemy dotyczące zawodu lekarza weterynarii, w tym zadań przez nich realizowanych. Przedstawił rozwiązania związane ze zwalczaniem chorób zakaźnych, zasadami identyfikacji i rejestracji zwierząt, warunkami ich przywozu oraz kontroli granicznej. Opowiedział się za przyznaniem możliwości wykonywania zawodu lekarza weterynarii obywatelom krajów Unii Europejskiej, a nie wszystkim cudzoziemcom, za doprecyzowaniem przepisów dotyczących kontroli granicznej, oznakowania zwierząt, zadań IW, a także za umożliwieniem lekarzom wyznaczonym do pełnienia czynności urzędowych prowadzenia prywatnej praktyki weterynaryjnej. Wyraził zadowolenie z ustanowienia nadzoru Inspekcji Weterynaryjnej nad przestrzeganiem przepisów o ochronie zwierząt. Stwierdził, że zakres nowelizacji jest niezwykle szeroki i ma szczególne znaczenie dla polskiego rolnictwa. Opowiedział się za skierowaniem projektu do dalszych prac w komisjach.
Poseł Adam Wędrychowicz (KdP) powiedział, że Koło popiera projekt ustawy. Omówił wniosek mniejszości dotyczący zaplecza laboratoryjnego. Komisja przyjęła, że poza placówkami istniejącymi przy Inspekcji Weterynaryjnej funkcjonować będą mogły także inne laboratoria. Wszystkie będą musiały uzyskać akredytację. Poseł stwierdził, że takie rozwiązanie narusza istniejący system laboratoriów. Uznał, że wprowadzenie systemu akredytacyjnego w najbliższym czasie będzie trudne. Opowiedział się za wyłączeniem laboratoriów Inspekcji Weterynaryjnej z obowiązku akredytacji.
Poseł Piotr Krutul (Porozumienie Polskie) wyraził uznanie dla podkomisji, która w stosunkowo krótkim czasie przeanalizowała ponad 25 tys. stron przepisów. Zwrócił uwagę, że w Unii Europejskiej występuje wiele problemów, związanych z występowaniem choroby BSE i pryszczycy oraz stosowaniem bioksyn i pestycydów. Wyraził wątpliwość, czy w tej sytuacji Polska powinna dostosowywać się do norm, które obowiązują w UE. Omówił problemy dotyczące eksportu polskiego żywca wieprzowego do Unii Europejskiej. Stwierdził, że podstawową barierą eksportu nie jest brak przepisów weterynaryjnych, lecz brak dobrej woli po stronie UE. Przedstawił problemy dotyczące kosztów identyfikacji zwierząt i kontroli ich przemieszczania. Wyraził obawy, że w wyniku uchwalenia ustawy likwidacji ulegną zakłady przetwórcze, które nie spełnią nowych wymogów weterynaryjnych. Zaproponował zmianę przepisu dotyczącego oznakowania zwierząt gospodarskich.
Pytania zadali posłowie i posłanki: Piotr Krutul (Porozumienie Polskie), Katarzyna Piekarska (SLD), Jerzy Czepułkowski (SLD), Teresa Liszcz (AWS), Czesław Pogoda (SLD), Bogdan Lewandowski (SLD) oraz Maria Stolzman (UW).
W odpowiedzi na zadane pytania sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Robert Gmyrek wyjaśniał problemy dotyczące m.in.: struktury organizacyjnej Inspekcji Weterynaryjnej; laboratoriów referencyjnych; gotowości Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa do realizacji zadań związanych z oznakowaniem zwierząt; rozporządzeń dotyczących opłat; umożliwienia cudzoziemcom wykonywania w Polsce zawodu lekarza weterynarii; kwalifikacji uprawniających do ubiegania się o prawo wykonywania zawodu lekarza weterynarii; hodowli zwierząt dzikich w warunkach fermowych; standardów sanitarnych utrzymywania zwierząt gospodarskich; identyfikacji i oznakowania zwierząt; likwidacji zakładów, które nie będą spełniać określonych w ustawie wymogów; programu pilotażowego w zakresie identyfikacji i oznakowania zwierząt; możliwości dalszego istnienia targowisk i jarmarków; problemów związanych z rozszerzaniem się choroby BSE i pryszczycy. Mówił także o nakładach budżetowych na realizację zadań związanych ze zwalczaniem chorób zakaźnych u zwierząt oraz możliwości wykonywania zabiegów przez pomocniczą kadrę weterynaryjną, w tym techników weterynarii.
Poseł sprawozdawca Józef Pilarczyk (SLD) omówił problemy dotyczące zaliczenia jeleniowatych do zwierząt gospodarskich oraz wyznaczania laboratoriów do badań weterynaryjnych.
Główny lekarz weterynarii Andrzej Komorowski wyjaśnił, że w Polsce nie odnotowano do tej pory przypadków występowania choroby BSE. Stwierdził, że wystąpiły jedynie dwa przypadki, w których mogło zachodzić takie podejrzenie. Omówił je, przedstawiając ostateczne wyniki przeprowadzonych w tej sprawie ustaleń. Wyjaśniał także problemy dotyczące: czynników zwiększających zagrożenie chorobą BSE; możliwości zatrudniania techników weterynaryjnych w Inspekcji Weterynaryjnej; występowania zagrożenia wścieklizną.
W związku ze zgłoszeniem w trakcie drugiego czytania poprawek, Sejm ponownie skierował projekt ustawy do Komisji Nadzwyczajnej - Komisji Prawa Europejskiego w celu przedstawienia dodatkowego sprawozdania.
(druki nr: 2585, 2622)
28 lutego 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Gospodarki o stanowisku Senatu w sprawie ustawy o wyrobie spirytusu, wyrobie i rozlewie wyrobów spirytusowych oraz wytwarzaniu wyrobów tytoniowych.
Przedstawiając stanowisko Komisji, poseł sprawozdawca Jerzy Grzegorz Zając (UW) przypomniał, że obowiązujące dotychczas przepisy nakładają na podmioty wykonujące działalność gospodarczą w tym zakresie konieczność uzyskania koncesji. Nowe uregulowania upraszczają tę procedurę. Po wejściu w życie ustawy, od producentów wyrobów spirytusowych i tytoniowych wymagane będzie tylko uzyskanie zezwolenia na prowadzenie takiej działalności.
Mówca poinformował, że Senat zaproponował wprowadzenie 9 poprawek, postulując m.in, aby firmy zajmujące się tego rodzaju produkcją były objęte szczególnym nadzorem podatkowym. Proponuje także zaostrzenie sankcji za nielegalne wytwarzanie lub sprzedaż spirytusu i wyrobów tytoniowych pochodzących z nielegalnych źródeł. Poseł zwrócił jednocześnie uwagę, że niektóre z poprawek są sprzeczne z obowiązującymi przepisami prawa karnego.
Komisja rekomenduje odrzucenie 8 poprawek Senatu. Zaaprobowała jedynie propozycję, zgodnie z którą karze podlegałyby osoby zatajające posiadanie tytoniu uzyskanego z własnej uprawy tytoniowej.
Poseł Grzegorz Walendzik (AWS) wskazał, że rozpatrywana obecnie ustawa stanowi swego rodzaju pochodną rozwiązań przyjętej przez Sejm w 1988 r. ustawy - Prawo o działalności gospodarczej, która zliberalizowała przepisy w zakresie konieczności uzyskiwania koncesji na prowadzenie działalności gospodarczej. W jego ocenie, zmiany zaproponowane przez Senat nie dotyczą bezpośrednio zagadnień związanych z działalnością gospodarczą, a ponadto są niezgodne z przepisami prawa karnego.
Klub przychyla się do stanowiska przestawionego przez Komisję i będzie głosował zgodnie z jej wskazaniami - stwierdził poseł.
Poseł Grzegorz Woźny (SLD) opowiedział się za przyjęciem poprawek zgodnie ze stanowiskiem Komisji.
Poseł Jerzy Grzegorz Zając - zabierając głos w imieniu Klubu UW - poparł stanowisko przestawione w sprawozdaniu Komisji.
2 marca 2001 r. posłowie, zgodnie ze stanowiskiem Komisji, przyjęli 1 poprawkę Senatu. Pozostałe 8 poprawek Sejm odrzucił.
(druki nr: 2586, 2632)
28 lutego 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach o stanowisku Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks pracy.
Poseł sprawozdawca Antoni Szymański (AWS) omówił najistotniejsze rozwiązania zawarte w nowelizacji, przypominając, że celem przyjętych przez Sejm uregulowań jest wydłużenie urlopu - na prawach urlopu macierzyńskiego - dla matek adoptujących dzieci w rodzinach zastępczych. Ponadto, zgodnie z przyjętymi rozwiązaniami, matka rodząca dziecko uzyskiwałaby obligatoryjnie prawo do wykorzystania 16 tygodni z urlopu, a następnie mogłaby zrezygnować z dalszej jego części. Prawo do wzięcia pozostałej części urlopu macierzyńskiego (w wymiarze 10 tygodni) miałby także ojciec dziecka.
Mówca poinformował, że Senat zaproponował wprowadzenie 2 poprawek. Komisja wnosi o ich przyjęcie.
W pierwszej senatorowie wykreślili wprowadzone przez Sejm przepisy umożliwiające skrócenie urlopu macierzyńskiego po 16 tygodniach i wykorzystania pozostałej jego części przez ojców. Poseł wskazał, że zawarte w znowelizowanej ustawie rozwiązania są niezgodne z Konstytucją RP, gdyż wprowadzają nierówny status kobiet i mężczyzn oraz rodzin naturalnych i adopcyjnych, a także są sprzeczne z innymi przepisami Kodeksu pracy, co potwierdzono w opinii przygotowanej przez Biuro Studiów i Ekspertyz KS. Mówca zwrócił jednocześnie uwagę, że wprowadzone przez Sejm zmiany w zakresie korzystania przez ojców z części urlopu macierzyńskiego nie były konsultowane ani z pracodawcami, ani ze związkami zawodowymi. Natomiast zmiany przygotowane przez Komisję taką akceptację uzyskały.
W poprawce drugiej Senat proponuje wydłużenie uprawnień do korzystania z urlopu macierzyńskiego przez matki, które zaadoptowały dzieci (po ukończeniu przez nie 12 miesiący życia) w wymiarze - do 22 tygodni przy jednym dziecku, i 35 tygodni przy kilkorgu dzieciach wziętych na wychowanie.
Posłanka Teresa Liszcz (AWS) powiedziała, że Klub opowiada się za przyjęciem poprawki pierwszej oraz przyjęciem zmian w poprawce drugiej - dotyczących jednak tylko części obejmującej literę "a".
Po przeanalizowaniu zawartych w ustawie rozwiązań, mówczyni stwierdziła, że możliwość wykorzystania także przez ojców części urlopu macierzyńskiego, jest sprzeczna z zasadniczym celem tego urlopu, który jest obligatoryjnie przeznaczony na regenerację kobiety po porodzie oraz na przebywanie dziecka z matką.
Klub ma zasadnicze zastrzeżenia do poprawki Senatu zamieszczonej w pkt. 2 pod lit. b., w której proponuje się skreślenie paragrafu 2 w art. 138. Przyjęcie tej zmiany oznaczałoby, że matka adoptująca dziecko, któremu brakuje do ukończenia roku życia kilka dni, albo ma dokładnie rok, nie dostanie ani dnia urlopu na warunkach urlopu macierzyńskiego - stwierdziła T. Liszcz, informując, że Klub będzie głosował przeciwko przyjęciu tej części drugiej poprawki Senatu.
Posłanka Renata Szynalska (SLD) podkreśliła, że istotą wprowadzonych przez Sejm rozwiązań była możliwość podziału urlopu macierzyńskiego na 16-tygodniową część obligatoryjną i trwającą 10 tygodni - w przypadku urodzenia pierwszego dziecka - część fakultatywną.
Klub nie podziela obaw senatorów, że wprowadzenie w życie tych przepisów spowoduje presję pracodawców na pracownice, aby skracały należny im urlop macierzyński - stwierdziła mówczyni. Wskazała także, że takie same rozwiązania z powodzeniem od dawna stosuje się w innych krajach europejskich, a ich przyjęcie nie przeszkadza kobietom na poświęcenie się wychowywaniu dziecka. Posłanka zwróciła ponadto uwagę, że zaproponowana przez Senat zmiana w dłuższej perspektywie pogorszy sytuację kobiet na rynku pracy.
Klub będzie głosował za odrzuceniem pierwszej poprawki Senatu. Opowiada się natomiast za przyjęciem drugiej - stwierdziła R. Szynalska.
Poseł Jan Lityński (UW) powiedział, że zasadne jest wprowadzone przez Sejm rozwiązanie, aby część urlopu, który poświęca się na wychowanie nowo narodzonego dziecka mogłaby być także wykorzystywana przez mężczyzn. W jego ocenie Senat w swoich poprawkach proponuje powrót do paternalistycznego sposobu myślenia o rodzinie, zgodnie z którym za wychowanie dzieci odpowiedzialna jest kobieta, natomiast najważniejszym zadaniem mężczyzny jest zdobywanie środków na utrzymanie. Nie zgodził się także z argumentami, że po przyjęciu przepisów ustawy kobiety będą zmuszane do skracania urlopów macierzyńskich.
Klub będzie głosował przeciwko pierwszej propozycji Senatu, która nie odpowiada wyzwaniom współczesności - stwierdził J. Lityński. Poparł natomiast drugą poprawkę.
Pytanie zadała posłanka Joanna Fabisiak (AWS).
Ponownie zabierając głos poseł Antoni Szymański wyjaśnił, jakie znaczenie będzie miało przyjęcie poprawek Senatu dla matek nowo narodzonych dzieci oraz dla rodzin zastępczych.
Sekretarz stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej Ewa Lewicka, stwierdziła, że w trakcie prac Komisji rząd zwracał uwagę na wadliwość rozwiązań prawnych, przyznających możliwość brania urlopu macierzyńskiego przez ojców. Wskazała także, że spowodowałoby to w konsekwencji konieczność zmiany wielu przepisów prawa, włącznie z częścią Kodeksu pracy. Mówczyni pozytywnie oceniła zmiany wprowadzone przez Senat w drugiej poprawce.
2 marca 2001 r. marszałek Sejmu - na wniosek Klubu AWS - przełożył na najbliższe posiedzenie Sejmu głosowanie nad poprawkami Senatu.
(druki nr: 2583, 2607)
28 lutego 2001 r. Sejm przystąpił do rozpatrywania sprawozdania Komisji Nadzwyczajnej o stanowisku Senatu w sprawie ustawy o reprywatyzacji.
Senat zaproponował 44 poprawki do ustawy - poinformował sprawozdawca, poseł Tomasz Feliks Wójcik (AWS). Podczas prac w Komisji posłowie uznali większość z nich za zasadne, jednak 9 spośród nich nie uzyskało ich akceptacji. Zdaniem mówcy, na odrzucenie zasługiwały przede wszystkim zmiany dotyczące zniesienia ograniczeń zakresu podmiotowego ustawy, tzn. rozszerzenia jej zakresu na osoby, które w dniu 31 grudnia 1999 r. nie posiadały obywatelstwa polskiego, a także na spadkobierców, z wyjątkiem testamentowych nie należących do kręgu spadkobierców ustawowych. Zmiany te miałyby być głosowane łącznie. Komisja poparła natomiast poprawkę dotyczącą Zabużan, z tym że osoby objęte reprywatyzacją musiałyby w dniu 1 września 1939 r. posiadać polskie obywatelstwo. Zdaniem mówcy, gdyby skreślić to ograniczenie, okazałoby się, że wielu obywateli sąsiednich krajów miałoby prawo z roszczeń związanych z majątkiem nie leżącym na terenie RP. Uzyskiwałyby one możliwość ubiegania się o mienie zastępcze z zasobów Skarbu Państwa. Mówca uznał to za niesprawiedliwe. Wyraził przekonanie, że Sejm podzieli tę argumentację.
Poseł Marcin Libicki (AWS) przypomniał, że AWS wpisał reprywatyzację do swojego programu wyborczego, a także do umowy koalicyjnej z UW. Wyraził nadzieję, że rozpatrywanie poprawek Senatu będzie ostatnim etapem legislacyjnym w pracach nad ustawą. Nie zgodził się z zarzutami niekonstytucyjności rozwiązań zawartych w ustawie, a także z opinią, że spowoduje ona nadmierne obciążenia dla budżetu. Jego zdaniem, Konstytucja nie przewiduje identycznego traktowania Polaków i cudzoziemców znajdujących się w podobnych sytuacjach. Mówca wyraził nadzieję, że prezydent RP nie zawetuje rozpatrywanej ustawy.
Poseł Wiesław Kaczmarek (SLD) wyraził odmienną niż przedmówca opinię. Przytoczył wyniki badań opinii społecznej, z których wynika, że 48 proc. Polaków jest przeciw reprywatyzacji, a tylko 38 proc. ją popiera. Opowiedział się za reprywatyzacją rozumianą jako zadośćuczynienie dla osób, którym odebrano własność z pogwałceniem obowiązującego wówczas porządku prawnego. Przedstawiona zaś w ustawie koncepcja reprywatyzacji to w istocie swoisty proces denacjonalizacyjny - dodał. Zdaniem mówcy, z reprywatyzacji powinny być wyłączone nieruchomości przeznaczone na cele publiczne, a także będące lokalami mieszkalnymi. Opowiedział się także za ustanowieniem górnego pułapu wartości świadczeń. Mówca zaproponował, by reprywatyzacja miała charakter dwustopniowy: najpierw zebranie i zarejestrowanie roszczeń, a dopiero potem określenie wartości poszczególnych rekompensat. Za naruszenie pewności obrotu gospodarczego uznał podważanie dzierżaw gruntów będących w gestii AWRSP. Wskazał na zagrożenia dla ekonomicznych podstaw działania niektórych przedsiębiorstw (np. Lasy Państwowe) stworzone przez proponowaną rentę leśną. Za niekonstytucyjne uznał mówca regulacje dotyczące własności komunalnej. Zapowiedział głosowanie przeciwko poprawkom Senatu.
Poseł Jan Wyrowiński (UW) polemizował z wypowiedzią przedmówcy. Stwierdził, że aby zagwarantować pewność dzierżaw gruntów rolnych wprowadzono specjalny przepis, zaś wniesiona podczas drugiego czytania poprawka precyzuje, że nie chodzi o całe mienie komunalne, tylko to, do którego są zgłaszane roszczenia. Mówca stwierdził, że proces prac legislacyjnych nad ustawą może nie zakończyć się szybko, bowiem można spodziewać się weta prezydenta. Mówiąc o poprawce wyłączającej roszczenia reprywatyzacyjne osób, które nie miały polskiego obywatelstwa w dniu 31 grudnia 1999 r., powołał się na opinię ambasadora Izraela. Wniósł o zniesienie tych ograniczeń, wskazując, że sprawa ta będzie miała znaczący wpływ na obraz Polski w państwach demokratycznych i nie będzie służyć pozytywnemu postrzeganiu jej na arenie międzynarodowej. Mówca wyraził nadzieję, że prace nad ustawą zakończą się przyjęciem rozwiązań, które nie będą budziły kontrowersji.
Poseł Bogdan Pęk (PSL) stwierdził, że rozpatrywana ustawa ma kapitalne znaczenie dla przyszłości, ma bowiem charakter ustrojowy. Prezydent natomiast będzie musiał podjąć najważniejszą, jeśli chodzi o skutki ekonomiczne, decyzję w swojej drugiej kadencji. Mówca wyraził nadzieję, że zawetuje on ustawę, nie naprawia ona bowiem wszystkich krzywd, a jeśli nawet je rekompensuje - to czyni kosztem większości. Zaapelował o nie uleganie naciskom, w tym zagranicznym, opartych na założeniu, że w przypadku nie uchwalenia ustawy Polska będzie musiała wydać 30 mld zł z tytułu roszczeń wyegzekwowanych przed sądami. Mówca stwierdził także, iż skala reprywatyzacji w niej zapisana przekracza racjonalne możliwości państwa. Opowiedział się za reprywatyzacją rozumianą jako naprawienie krzywd wynikłych ze złamania przepisów nacjonalizacyjnych. Jego zdaniem, obecnie tylko Zabużanie mają w świetle obowiązującego prawa możliwość skutecznego dochodzenia swych roszczeń przed sądami. Przypomniał, że liczne grupy społeczne nie uzyskały żadnej rekompensaty za ogromne koszty, które poniosły w minionym okresie, w tym źle wynagradzani pracownicy najemni, zmuszani do obowiązkowych dostaw rolnicy oraz oszczędzający na książeczkach mieszkaniowych. Zapowiedział głosowanie przeciw poprawkom Senatu, deklarując gotowość do pracy nad racjonalnym rozwiązaniem problemu reprywatyzacji.
Pytania pod adresem przedstawicieli rządu oraz sprawozdawcy skierowali posłowie i posłanki: Andrzej Chrzanowski (AWS), Stanisław Stec (SLD), Ewa Sikorska-Trela.
Podsekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa Krzysztof Hubert Łaszkiewicz stwierdził, że rząd popiera poprawkę Senatu dotyczącą zniesienia ograniczeń podmiotowych ustawy, a koszty majątkowe reprywatyzacji, w razie przyjęcia tej poprawki, nie wzrosną. Liczba roszczeń grupy osób, których ona dotyczy wynosi, zdaniem mówcy, 10 tysięcy. Poinformował, że Polska podpisała z kilkunastoma państwami, do których wyjechali po II wojnie światowej jej obywatele, umowy, na mocy których państwo polskie rekompensowało straty cudzoziemcom, lecz nie tym obywatelom polskim, którzy przed podpisaniem tych umów stali się obywatelami innego państwa. Zdaniem mówcy, wartość majątku przewidzianego do reprywatyzacji jest przeszacowana, dotyczy bowiem 1,2 proc. całego majątku gmin, a udział gruntów Skarbu Państwa, które znajdują się w zasobie starostów, wynosi 0,4 proc. wszystkich gruntów SP. Obciążenie z tytułu reprywatyzacji mówca oszacował na 0,6 proc. PKB rocznie przez 10 lat.
Poseł Tomasz Feliks Wójcik stwierdził, że Sejm powinien w pierwszym rzędzie dbać o dobro własnych obywateli, ponieważ o dobro cudzoziemców dbają ich własne kraje. Stwierdził, że w przypadku przyjęcia poprawki Senatu znoszącej ograniczenia podmiotowe ustawy, z jej pożytków będą mogli korzystać m.in. byli obywatele RP, którzy służyli w SS Galizien i niektórzy volksdeutsche. Otworzy to także możliwość zgłaszania roszczeń przez część obywateli Ukrainy i Litwy. Wyraził przekonanie, że nieuchwalenie ustawy reprywatyzacyjnej otworzyłoby natomiast drogę do dochodzenia roszczeń przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Stwierdził, że nie wie kto zgłosił w Senacie poprawkę, która jest przedmiotem kontrowersji, a Komisja nie miała możliwości zapoznania się z danymi obrazującymi skutki jej przyjęcia.
2 marca 2001 r. Sejm przystąpił do głosowania nad poprawkami Senatu do ustawy o reprywatyzacji.
W kolejnych głosowaniach Sejm przyjął poprawki powodujące, że:
Odpowiadając, poseł Tomasz Feliks Wójcik stwierdził, że uchwalona przez Sejm ustawa jest zgodna z Konstytucją. Mówiąc o poprawce rozszerzającej krąg beneficjantów reprywatyzacji, zauważył, że efektem jej przyjęcia może być pojawienie się dużej grupy nieznanych dotychczas osób, które wystąpią o zwrot majątku. Konieczność łącznego głosowania nad poprawkami Senatu mówca motywował stanowiskiem służb legislacyjnych Sejmu, które wskazały, że w innym przypadku może zaistnieć legislacyjny błąd. Mówca poinformował, że w opinii pytanych przez niego fachowców z zakresu prawa międzynarodowego przyjęcie ustawy przez Sejm sprawi, że skargi do Trybunału Praw Człowieka nie będą przyjmowane.
Mówca nie zgodził się z opinią, iż nierzetelnie przedstawił informację o pracy Komisji nad poprawkami Senatu. Stwierdził, że na podstawie ustawy o reprywatyzacji niemożliwe będą roszczenia Niemców, natomiast uprawnione będą roszczenia obywateli naszych wschodnich sąsiadów. Wyraził przekonanie, że realizacja ustawy leży w granicach możliwości państwa. Mówca zarzucił A. Kwaśniewskiemu, że przekroczył swoje uprawnienia, wywierając nacisk na Sejm i Senat w trakcie prac nad ustawą. Wartość zwrotu majątku na mocy ustawy oszacował na 43 mld zł, natomiast przy braku ustawy - na 300 mld zł. Przywołał przykład Rumuna, któremu Trybunał Praw Człowieka przyznał wysokie odszkodowanie za niezwrócenie mu przez państwo domu.
W związku z wątpliwościami regulaminowymi, w tym dotyczącymi możliwości odrębnych głosowań nad niektórymi poprawkami Senatu, marszałek Sejmu odroczył rozpatrywanie poprawek Senatu do ustawy o reprywatyzacji do 7 marca 2001 roku.
(druki nr: 2629, 2661)
28 lutego 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej - Komisji Prawa Europejskiego o stanowisku Senatu w sprawie ustawy o postępowaniu z substancjami zubożającymi warstwę ozonową.
Sprawozdawca Komisji, posłanka Ewa Freyberg (SLD) poinformowała, że Senat zaproponował wprowadzenie 15 poprawek - w większości o charakterze legislacyjnym i redakcyjnym.
Komisja rekomenduje przyjęcie 14 zmian, w tym m.in. poprawki merytorycznej rozszerzającej zakres rozporządzenia ministra właściwego ds. gospodarki o określenie wymagań dotyczących wyposażenia technicznego firm produkujących, prowadzących handel lub użytkujących substancje zubożające warstwę ozonową. Przeciwna jest natomiast przyjęciu zmiany brzmienia ust. 1 w art. 2 polegającej na zastąpieniu wyrazu "kontrola" - określeniem "nadzór".
Poseł Karol Łużniak (AWS) wyraził satysfakcję z przyjętych w ustawie rozwiązań, podkreślając, że są one zgodne z unormowaniami Unii Europejskiej. Wskazał także, że zawarte w ustawie uregulowania porządkują kwestie dotyczące problemu użytkowania szkodliwych substancji, określają warunki ich sprzedaży oraz sankcje za przekroczenie przepisów.
Stwierdził, że Klub będzie głosował zgodnie ze stanowiskiem przedstawionym w sprawozdaniu Komisji.
Poseł Seweryn Jurgielaniec (SLD) przypomniał, że w trakcie drugiego czytania Klub wyraził swoją opinię na temat konieczności wprowadzenia uregulowań dostosowujących nasze przepisy w zakresie ochrony warstwy ozonowej do unormowań europejskich.
Opowiedział się za przyjęciem poprawek popartych przez Komisję.
Odpowiadając na pytanie zadane przez posłankę Ewę Sikorską-Trelę (AWS) sekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki Bernard Błaszczyk poinformował, że zagadnieniami dotyczącymi eliminowania w naszym kraju gazów zubożających warstwę ozonową zajmuje się podległe Ministrowi Środowiska Biuro Ochrony Warstwy Ozonowej. Obecnie nie ma jednak wyników badań, które dokładnie określałyby wpływ tzw. dziury ozonowej na środowisko przyrodnicze i ludzkie zdrowie.
2 marca 2001 r. Sejm, zgodnie z rekomendacją Komisji, przyjął 14 zaproponowanych przez Senat poprawek. 1 poprawkę posłowie odrzucili.
(druk nr 2530)
28 lutego 2001 r. Sejm przystąpił do pierwszego czytania komisyjnego projektu ustawy o zmianie ustawy o wspieraniu przedsięwzięć termomodernizacyjnych.
Uzasadnienie projektu ustawy przedstawił poseł Tadeusz Biliński (SLD), który powiedział, że strategicznym celem społeczno-gospodarczego rozwoju kraju jest zmniejszenie energochłonności całej gospodarki, w tym sektora komunalno-bytowego. Ten problem miała rozwiązać ustawa o wspieraniu przedsięwzięć termomodernizacyjnych. Jej efektem miało być szybkie i znaczące zmniejszenie zużycia energii na ogrzewanie budynków i przygotowanie ciepłej wody użytkowej, a także zmniejszenie strat w lokalnych źródłach energii i sieciach ciepłowniczych. Ustawa miała także zapewnić szybki rozwój odnawialnych źródeł energii oraz zmniejszyć obciążenia finansowe gospodarstw domowych z tytułu korzystania z energii cieplnej. Rozpatrzone przez Komisję sprawozdania rządowe wykazały, że efekty jej funkcjonowania są całkowicie niewystarczające. Ostatnio zarejestrowano nieco większe zainteresowanie inwestycjami termomodernizacyjnymi, jednak liczba przedsięwzięć podjętych w tym zakresie jest znikoma. Łączna wartość inwestycji podjętych od początku funkcjonowania ustawy nieznacznie przekroczyła 20 mln zł. Wartość przyznanych premii termomodernizacyjnych wynosi ok. 3 mln zł i jest 30 razy mniejsza niż planowano. Obowiązująca ustawa nie jest w wystarczającym stopniu mobilizująca dla inwestorów. Powszechnie uważa się, że wysokość premii jest zbyt mała, a premia wypłacana jest w niewłaściwym momencie. Maksymalny okres spłaty kredytu jest zbyt krótki. Kryteria kwalifikacji przedsięwzięć termomodernizacyjnych są niezrozumiałe dla nieprofesjonalnych inwestorów.
Poseł stwierdził, że w tej sytuacji zaistniała konieczność szybkiej nowelizacji ustawy w celu wprowadzenia do niej bardziej skutecznych mechanizmów wspierania przedsięwzięć termomodernizacyjnych. O takiej konieczności przekonany jest także rząd, który podjął prace nad nowelizacją ustawy. Jednak rządowe prace nad projektem toczą się bardzo wolno i nie ma żadnych gwarancji, że szybko zostaną zakończone. W związku z tym, Komisja Polityki Przestrzennej, Budowlanej i Mieszkaniowej w dniu 14 grudnia ubiegłego roku podjęła uchwałę o przygotowaniu w szybkim terminie projektu zmiany ustawy.
Poseł zaznaczył, że w projekcie zwiększono atrakcyjność ustawowych mechanizmów, przyjmując nową formułę ustalania wysokości premii termomodernizacyjnej, przyspieszając termin jej wypłacania oraz zwiększając wysokości premii i uzależniając ją od rocznej stopy kredytu. Jeśli roczne oprocentowanie kredytu będzie wynosiło 24-25 proc., premia stanowić będzie ponad 28 proc. kwoty zaciągniętego kredytu. Jeśli oprocentowanie kredytu spadnie do 15 proc., wysokość premii wynosić będzie prawie 22 proc. Pomoc państwa uzależniona będzie od wysokości oprocentowania kredytu. Premia wypłacana będzie w całości bezpośrednio po zakończeniu inwestycji, a nie dopiero po spłacie 75 proc. zaciągniętego kredytu wraz z odsetkami. Dzięki temu pomoc państwa zwiększy się. W projekcie zaproponowano także wydłużenie okresu spłaty kredytu z 7 do 10 lat, co pozwoli na zmniejszenie wysokości rat, a w wielu przypadkach na podjęcie kolejnych inwestycji termomodernizacyjnych. Zrezygnowano z utrzymania warunku dodatniej zdyskontowanej wartości netto realizowanego przedsięwzięcia jako niezbędnego warunku do otrzymania premii. Zdaniem posła, warunek ten jest mało zrozumiały dla inwestorów, a także sprawia wiele trudności przy opracowywaniu audytu energetycznego. Poseł podkreślił, że odstąpienie od tego warunku jest nieodzowne, choć nie jest uzasadnione pod względem ekonomicznym. Zakres inwestycji termomodernizacyjnych rozszerzono o obiekty, w których w ostatnich 10 latach przeprowadzono modernizację systemu grzewczego. Przewidziano wspieranie przedsięwzięć zmierzających do kompleksowej termomodernizacji budynku, nawet jeśli uzyskane w ten sposób oszczędności przyniosą zmniejszenie zapotrzebowania na energię o 10 proc., a nie o 25 proc. Pomoc w formie premii udzielana będzie także właścicielom lub zarządcom budynków zbiorowego zamieszkania. Do projektu ustawy wprowadzono także inne zmiany o znaczeniu porządkowym oraz dostosowano ją do ustawy o działach administracji rządowej.
Poseł zaznaczył, że nowe rozwiązania powinny zwiększyć zainteresowanie przedsięwzięciami termomodernizacyjnymi, co spowoduje także zwiększenie obciążeń dla budżetu państwa. Zakładano, że w 2001 r. wartość podejmowanych przedsięwzięć termomodernizacyjnych wynosić będzie ok. 150 mln zł, a więc 5 razy więcej niż wynosi wartość wszystkich przedsięwzięć zatwierdzonych do końca ubiegłego roku. Przewiduje się, że nawet przy najbardziej optymistycznym wzroście zainteresowania kwota wypłacanych premii, wraz z prowizją dla Banku Gospodarstwa Krajowego i kosztami weryfikacji audytów energetycznych, nie powinna przekroczyć 27 mln zł. W rachunku nie wzięto pod uwagę tego, że realizacja przedsięwzięć termomodernizacyjnych spowoduje wzrost dochodów budżetowych. Oszacowano, że skutki związane z nowelizacją ustawy nie powinny przekroczyć w 2001 r. kwoty 17,9 mln zł. Przewidywane skutki budżetowe zostały obliczone przy założeniu, że ustawa wejdzie w życie od początku roku. W tej chwili wiadomo już, że stanie się to dopiero pod koniec pierwszego półrocza, w związku z czym zwiększone obciążenie budżetu nie przekroczy 12-15 mln zł. W ustawie budżetowej na fundusz termomodernizacyjny przewidziano 28 mln zł. Środki te w pełni gwarantują wdrożenie znowelizowanych przepisów. Poseł zgłosił wniosek o uchwalenie ustawy.
Poseł Mirosław Kukliński (AWS) powiedział, że obowiązująca ustawa weszła w życie w 1998 r., lecz nie spełniła pokładanych w niej nadziei. Po dwóch latach funkcjonowania ustawy widać wyraźnie, że efekty realizacji przedsięwzięć termomodernizacyjnych są niewielkie. Uznał, że w tej sytuacji należy szybko wdrożyć skuteczne instrumenty, które służyć będą osiągnięciu celu, jakim jest zmniejszenie energochłonności całej gospodarki. Zaznaczył, że w wyniku nowelizacji ustawy dość szybko powinno nastąpić zmniejszenie zużycia energii wykorzystywanej do ogrzewania budynków i przygotowania ciepłej wody użytkowej oraz zmniejszenie strat energii w lokalnych źródłach ciepła i lokalnych sieciach ciepłowniczych. Efektem ustawy powinno być także stopniowe zmniejszanie obciążeń gospodarstw domowych kosztami z tytułu użytkowania energii. Poseł stwierdził, że Klub popiera zaproponowane zmiany uznając, że będą one zachęcać inwestorów do podjęcia przedsięwzięć termomodernizacyjnych. Zwrócił uwagę, że koszty inwestycji zwiększą obowiązek przeprowadzenia audytu energetycznego. Wypłacanie premii dopiero po spłacie 75 proc. kredytu odstrasza wielu inwestorów od podejmowania takich przedsięwzięć. Poseł pozytywnie ocenił zaproponowany sposób wypłaty premii. Uznał, że dzięki nowemu rozwiązaniu będzie ona rzeczywistą pomocą dla inwestora, gdyż jej wypłacenie zmniejszy obciążenia związane ze spłatą kredytu zaciągniętego na realizację przedsięwzięcia. Pozytywnie ocenił także możliwość rozłożenia kredytu na 10 lat oraz rozszerzenie kręgu podmiotów, które mogą ubiegać się o tę formę pomocy. Poseł opowiedział się za skierowaniem projektu do Komisji Polityki Przestrzennej, Budowlanej i Mieszkaniowej.
Posłanka Barbara Blida (SLD) powiedziała, że do końca 1997 r. z budżetu państwa wypłacana była dotacja na procesy termomodernizacyjne oraz na usuwanie wad technologicznych tzw. wielkiej płyty. Co roku wydawano na ten cel ok. 2 mld zł. W 1998 r. weszła w życie ustawa, która miała zachęcać inwestorów do podejmowania przedsięwzięć termomodernizacyjnych. Zgodnie z przewidywaniami niektórych posłów, nie spełniła ona swoich celów. Procesy termomodernizacyjne nie są prowadzone w takiej skali, jak było to oczekiwane. Posłanka zwróciła uwagę, że dotacja na przedsięwzięcia termomodernizacyjne miała wprowadzić ożywienie na rynku i pozytywnie wpłynąć na rynek pracy. Ostatecznym celem ustawy miało być zmniejszenie wydatków na ciepło z budżetu gospodarstw domowych. Likwidacja dotacji spowodowała ograniczenie rynku budowlanego i zwiększenie bezrobocia. Stwierdziła, że projekt Komisji ma służyć poprawieniu błędów, które zostały popełnione dwa lata temu. Zaznaczyła, że przy uchwalaniu ustawy Klub zgłaszał wnioski mniejszości, w których proponowano przyjęcie rozwiązań przedstawionych w obecnej nowelizacji ustawy. Wyraziła nadzieję, że Komisja, przy udziale ekspertów, przyjrzy się wszystkim zaproponowanym rozwiązaniom i zastanowi się, czy służyć one będą osiągnięciu wyznaczonych celów, w tym pobudzeniu rynku budowlanego i rynku pracy, oraz że wypracowane przez Komisję rozwiązania będą stanowiły wystarczającą zachętę dla spółdzielni mieszkaniowych do zaciągania kredytów na cele termomodernizacyjne.
Poseł Kazimierz Szczygielski (UW) potwierdził, że Komisja Polityki Przestrzennej, Budowlanej i Mieszkaniowej popełniła pewien błąd, gdy przygotowywała obowiązującą ustawę. Stwierdził, że przyjęto w niej zbyt ostre kryteria, w związku z czym cele ustawy nie zostały zrealizowane. Przedstawił dane świadczące o znacznym zwiększeniu się zainteresowania przedsięwzięciami modernizacyjnymi w ostatnim czasie. Przypomniał, że od 1 stycznia 2000 r. ustawa została rozszerzona na obiekty komunalne wykonujące funkcje publiczne, co znacznie zwiększa liczbę obiektów, które mogą podlegać termomodernizacji. Poseł opowiedział się za przyjęciem rozwiązań rozszerzających zakres przedmiotowy i podmiotowy ustawy, a także za uproszczeniem procedur. Zwrócił uwagę, że inwestor musi ponosić pewne koszty nawet wtedy, gdy jego wniosek zostanie odrzucony. Dodał, że na atrakcyjność pomocy może mieć wpływ prowizja pobierana przez BGK. Wyraził nadzieję, że w dalszych pracach przygotowane zostaną bezpieczne procedury, które przyczynią się do oszczędności energii i pieniędzy.
Poseł Wiesław Woda (PSL) powiedział, że wzrost cen nośników energii powoduje konieczność poszukiwania rozwiązań, które ograniczą jej marnotrawstwo. Stwierdził, że wielu właścicieli obiektów mieszkalnych i użytkowych nie może sobie pozwolić na podjęcie przedsięwzięć termomodernizacyjnych ze względów finansowych. Takie osoby liczyły na wsparcie swoich inwestycji z funduszu, który został utworzony przez uchwaloną dwa lata temu ustawę. Po dwóch latach funkcjonowania można powiedzieć, że jej realizacja nie przyniosła oczekiwanych efektów. Negatywnie oceniane są obowiązujące procedury i wymogi, od spełnienia których zależy przyznanie pomocy. Zdaniem posła, przy obecnym oprocentowaniu kredytów premia termomodernizacyjna jest w praktyce przechwytywana przez bank. Poseł stwierdził, że komisyjny projekt ustawy w niewielkim stopniu przyczyni się do zmiany sytuacji. Poszerzeniu ma ulec krąg uprawnionych do korzystania z pomocy. Pomoc państwa będzie uzależniona od oprocentowania kredytu. Wydłużony zostanie okres spłaty kredytu, a jego koszt zostanie zmniejszony poprzez wypłacenie całości premii po zakończeniu przedsięwzięcia. Podkreślił, że posłowie PSL sceptycznie odnoszą się do tych rozwiązań, a szczególnie do przewidywanego znacznego zwiększenia liczby wniosków w sprawie przedsięwzięć termomodernizacyjnych. Stwierdził, że podstawową barierą przy realizacji ustawy będzie brak środków finansowych z budżetu państwa, co wiąże się z brakiem zrozumienia rządu dla potrzeb mieszkaniowych Polaków.
Następnie pytania zadali posłowie Marian Cycoń (UW), Mirosław Kukliński (AWS) oraz Tadeusz Wrona (AWS).
W odpowiedzi na zadane pytania, podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego i Budownictwa Piotr Mync przedstawił skutki finansowe nowelizacji ustawy oraz porównał atrakcyjność dotychczasowych rozwiązań z przedstawionymi w nowelizowanej ustawie.
Poseł Tadeusz Biliński (SLD) omówił problemy dotyczące rozszerzenia kręgu podmiotów uprawnionych do uzyskania premii termomodernizacyjnej, w tym możliwość dodania do tego katalogu podmiotów prowadzących działalność gospodarczą. W związku z wnioskiem marszałka Sejmu o skierowanie projektu ustawy do Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Polityki Przestrzennej, Budowlanej i Mieszkaniowej, poseł opowiedział się za skierowaniem projektu ustawy do drugiej z nich w celu rozpatrzenia, po zasięgnięciu opinii Komisji Finansów Publicznych.
Sejm skierował projekt ustawy o zmianie ustawy o wspieraniu przedsięwzięć termomodernizacyjnych do Komisji Polityki Przestrzennej, Budowlanej i Mieszkaniowej w celu rozpatrzenia po zasięgnięciu opinii Komisji Finansów Publicznych.
(druki nr: 2238, 2238-A, 2659)
28 lutego 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych o rządowym projekcie ustawy o Biurze Ochrony Rządu.
Sprawozdanie Komisji przedstawił poseł Jan Rejczak (AWS), który powiedział, że celem ustawy jest utworzenie formacji zajmującej się ochroną osób pełniących kierownicze stanowiska państwowe oraz niektórych obiektów państwowych, delegacji państw obcych i innych osób, które ze względu na dobro państwa należy objąć ochroną. Obecnie zadania te są realizowane przez Jednostkę Wojskową nr 1004 - Biuro Ochrony Rządu oraz inne jednostki wojskowe podległe szefowi BOR. Poseł stwierdził, że utworzenie odrębnej formacji, na bazie dotychczas istniejącej jednostki wojskowej, jest logiczną kontynuacją przyjętego w Polsce systemu zapewnienia bezpieczeństwa państwa poprzez tworzenie wyspecjalizowanych formacji o ściśle określonych kompetencjach i uprawnieniach. Zaznaczył, że dzięki temu możliwe będzie pełne wykorzystanie istniejącego potencjału ludzkiego i posiadanych doświadczeń. Uznał, że wąsko wyspecjalizowana formacja może skutecznie prowadzić szkolenie, zapobiegać powstawaniu zagrożeń, a także prowadzić właściwy dobór kadry, zapewniający jej elitarność. Podkreślił, że przedłożony projekt ustawy kompleksowo reguluje status BOR, zasady i formy jego funkcjonowania oraz określa środki, przy pomocy których będzie ono realizowało swoje zadania. Przedstawiono w nim także regulacje określające zasady współpracy z innymi służbami zapewniającymi wewnętrzne bezpieczeństwo państwa. Przyjęto założenie, że nowe rozwiązania nie będą uszczuplać uprawnień przysługujących obecnie żołnierzom Jednostki Wojskowej nr 1004.
Poseł podkreślił, że Komisja wprowadziła do projektu zmiany, które służyć będą usprawnieniu funkcjonowania BOR. Z projektu rządowego wykreślono przepis mówiący, że Biuro w czasie wojny staje się częścią sił zbrojnych. Przewidziano, że minister właściwy do spraw wewnętrznych będzie podejmował decyzje o zakresie działań wynikających z zadań BOR. Rozbudowano przepisy dotyczące przetwarzania przez nie danych osobowych. Przyjęto, że za zgodą szefa BOR kandydat, który nie posiada wykształcenia średniego, może pełnić jedynie służbę kandydacką. Wprowadzono wymóg uzupełnienia w ciągu 5 lat wykształcenia średniego przez wszystkich żołnierzy BOR, którzy go nie posiadają. Odwołania w kwestiach dotyczących mianowania, przenoszenia oraz zwalniania ze stanowisk służbowych będą kierowane do ministra właściwego do spraw wewnętrznych. Zmieniono zasady opiniowania funkcjonariuszy BOR. Przewidziano konieczność zwolnienia funkcjonariusza ze służby w przypadku otrzymania przez niego niedostatecznej oceny ogólnej w opinii służbowej. Funkcjonariusz będzie także zwalniany ze służby po osiągnięciu określonego w ustawie wieku. Wprowadzono zmiany w korpusach i stopniach służbowych. Określono organy właściwe do orzekania w sprawach odszkodowań z tytułu uszczerbku na zdrowiu lub szkody. Zmieniono zasady udzielania urlopów. Określono zasady wypłacania równoważnika pieniężnego za remont zajmowanego lokalu. Przyjęto, że funkcjonariusz będzie tracił prawo do lokalu mieszkalnego w razie dyscyplinarnego wydalenia ze służby. Zrezygnowano z tzw. nagród uznaniowych oraz nagrody jubileuszowej, która przysługuje po 40 latach służby. Wprowadzono do ustawy nowy rozdział, dotyczący ochrony Sejmu i Senatu, w którym określono status Straży Marszałkowskiej. Poseł omówił szczegółowo nowe rozwiązania w tym zakresie, zwracając uwagę na to, że strażnikom przy wykonywaniu ustawowych zadań przysługiwać będą takie uprawnienia, jakie mają funkcjonariusze BOR w zakresie wydawania poleceń osobom, legitymowania osób, zatrzymywania oraz dokonywania kontroli osobistej, w tym przeglądania zawartości bagaży oraz sprawdzania pomieszczeń. Strażnikom przysługiwać będzie także prawo do stosowania środków przymusu bezpośredniego, a w wyjątkowych sytuacjach także prawo do użycia broni palnej. Strażnicy zachowają dotychczasowy status pracowniczy. Straż Marszałkowska pozostanie komórką organizacyjną Kancelarii Sejmu, bezpośrednio nadzorowaną przez szefa Kancelarii, który będzie powoływał i odwoływał komendanta. Organizacja wewnętrzna i szczegółowy tryb działania Straży zostanie określony w zarządzeniu Marszałka Sejmu. Komisja uznała, że te przepisy stanowią logiczne i celowe uzupełnienie projektu ustawy. Ich walorem jest likwidacja istniejącej luki prawnej, którą jest brak ustawowych podstaw prawnych do funkcjonowania SM.
Likwidacji ulegną jednostki wojskowe podległe szefowi BOR. Biuro nie będzie prowadzić działań operacyjnych ani gromadzić danych związanych z taką działalnością. W ramach współdziałania z innymi służbami uzyskiwać będzie informacje o zagrożeniach dla osób lub obiektów chronionych. W tej sytuacji zbiory danych osobowych nie będą podlegać rejestracji, gdyż będą pochodzić z nierejestrowanych zbiorów różnych formacji. Poseł omówił także wniosek mniejszości w sprawie wyłączenia z zadań BOR ochrony obiektów UOP. Zaznaczył, że Komisja nie podzieliła opinii, iż Urząd Ochrony Państwa powinien samodzielnie ochraniać swoje obiekty. Poseł dodał, że projekt ustawy został pozytywnie oceniony przez Komitet Integracji Europejskiej, pod względem zgodności z prawem Unii Europejskiej. Zgłosił wniosek o uchwalenie ustawy. Podkreślił, że sprawozdanie Komisji nie budziło wątpliwości i zostało przyjęte przy jednym głosie wstrzymującym się.
Poseł Zbigniew Zarębski (AWS) powiedział, że projekt ustawy jest pierwszą w historii niepodległej Polski próbą ustawowego uregulowania problemu ochrony najważniejszych w państwie osób i obiektów. Stwierdził, że osoby pełniące najważniejsze funkcje w państwie muszą być chronione w sposób szczególny. Taką ochroną należy także objąć niektóre delegacje zagraniczne. Zaznaczył, że likwidacja Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych MSWiA, które dotychczas ochraniały niektóre obiekty, spowodowała konieczność kompleksowego uregulowania tego problemu. Uznał, że nie można dłużej utrzymywać sytuacji, w której za ochronę jednego obiektu odpowiadają różne podmioty. Podkreślił, że konieczne jest stworzenie podstaw prawnych do utworzenia jednolitej formacji uzbrojonej, która zajmie się ochroną. Poseł przypomniał, że w trakcie dyskusji nad projektem ustawy proponowano włączenie zadań ochronnych do zakresu odpowiedzialności Policji. Sugerowano także utworzenie rozbudowanej służby, która realizowałaby różnego rodzaju zadania ochronne i wartownicze. Takie koncepcje nie uzyskały aprobaty Komisji, która opowiedziała się za utworzeniem elitarnej formacji, skupiającej najlepszych specjalistów w dziedzinie ochrony osób i obiektów. Poseł podkreślił, że w projekcie precyzyjnie określono katalog zadań BOR. Wymieniono osoby, którym z urzędu przysługuje ochrona. Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji przyznano uprawnienia do czasowego rozszerzenia ochrony także na inne osoby. Uregulowano sposób ochrony delegacji zagranicznych oraz ochrony budynków Sejmu i Senatu. Podjęto decyzję o przekazaniu Policji zadań związanych z ochroną placówek dyplomatycznych na terenie Warszawy. Precyzyjnie określono zakres uprawnień funkcjonariuszy BOR, wyłączając z nich prowadzenie pracy operacyjnej. Uregulowano zasady użycia środków przymusu bezpośredniego oraz stworzono podstawy do używania sygnałów przez pojazdy uprzywilejowane BOR. Stworzono także oprzyrządowanie socjalne, zachowując dla funkcjonariuszy przywileje, jakie posiadają żołnierze zawodowi. Poseł zaznaczył, że intencją twórców ustawy była budowa w pełni profesjonalnej formacji. W ciągu 5 lat BOR ma całkowicie zrezygnować z funkcjonariuszy służby kandydackiej, którzy odbywają w Biurze zasadniczą służbę wojskową. Zostaną oni zastąpieni przez funkcjonariuszy zawodowych, co powodować będzie systematyczne zmniejszanie się liczby zatrudnianych funkcjonariuszy. Poseł stwierdził, że ustawa zawiera nowoczesne rozwiązania, których sensu nikt nie neguje.
Poseł Zbigniew Sobotka (SLD) przypomniał, że po pierwszym czytaniu przedłożenia zostało zwrócone rządowi w celu przepracowania. Projekt z autopoprawką trafił do Sejmu dopiero w październiku 2000 r. Prace nad nim były prowadzone w pośpiechu, gdyż nowa ustawa powinna być uchwalona przed wygaśnięciem ustawy o czasowym podporządkowaniu niektórych jednostek wojskowych Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji. Poseł stwierdził, że do tej pory Biuro Ochrony Rządu dobrze funkcjonowało jako jednostka wojskowa usytuowana w strukturach resortu spraw wewnętrznych. W wyniku dostosowania ustaw do wymogów Konstytucji RP wszystkie jednostki wojskowe zostały podporządkowane Ministrowi Obrony Narodowej. W tej sytuacji w strukturach MSWiA nie mogła dłużej funkcjonować jednostka wojskowa, jaką było Biuro Ochrony Rządu. W trakcie prac koncepcyjnych rozważano możliwość utworzenia BOR jako jednego z biur w strukturze Komendy Głównej Policji. Rozpatrywano także możliwość utworzenia nowej, samodzielnej formacji, która funkcjonowałaby na dotychczas obowiązujących zasadach.
Poseł powiedział, że nie należy psuć tego, co dobrze funkcjonuje. Uznał, że możliwe jest udoskonalenie istniejących rozwiązań i dostosowanie ich do wymogów obowiązującego prawa. Jego zdaniem można było podjąć próbę przekształcenia Biura w zupełnie inną formację, np. żandarmerię lub gwardię narodową, która realizowałaby także zadania związane z zabezpieczeniem dużych imprez masowych. Wtedy Policja mogłaby zająć się w większym stopniu wykrywaniem przestępstw. Nowa formacja mogłaby również stanowić zaplecze logistyczne dla służb ratowniczych. Poseł wyraził opinię, że nowa ustawa nie rozwiązuje żadnego z istniejących problemów i spowoduje zmarnowanie potencjału ludzkiego. Stwierdził, że likwidacja Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych okazała się fikcją. Ich zadania mechanicznie przekazano do BOR, tworząc formację liczącą ponad 6 tys. ludzi. W ten sposób nie zrealizowano celu, jakim było utworzenie w pełni zawodowej jednostki elitarnej, dobrze wyposażonej i wyszkolonej oraz dobrze opłacanej. Poseł powiedział, że w trakcie prac podkomisji udało się usunąć niektóre braki z projektu, jednak nadal konieczne jest znaczne zmniejszenie stanu osobowego Biura Ochrony Rządu. Przyjęte rozwiązania wskazują, że w dalszym ciągu będzie to formacja wartownicza, w której będzie można odbywać zasadniczą służbę wojskową. Zgodnie z deklaracją rządu, nowa formacja ma zatrudniać ok. 4 tys. funkcjonariuszy. W tej sytuacji sformułowany został wniosek mniejszości, który przewiduje przekazanie 800 funkcjonariuszy BOR Urzędowi Ochrony Państwa wraz z niektórymi zadaniami - poinformował mówca.
Poseł podkreślił, że w trakcie prac nad projektem udało się zmniejszyć zadania nowej formacji oraz ograniczyć jej uprawnienia operacyjne. Przyjęto, że BOR będzie mógł korzystać wyłącznie z zasobów informacyjnych innych służb, które prowadzą działalność operacyjną. Ochronę placówek dyplomatycznych przekazano Policji. Rząd zapowiedział, że w ślad za tym zadaniem przekazane zostaną także etaty, sprzęt i środki finansowe. Zapowiedziano, żeby możliwość odbywania zasadniczej służby wojskowej w Policji i BOR istniała tylko do 2005 r. Zweryfikowano liczbę ochranianych obiektów, jednak Biuro nadal ma chronić obiekty Urzędu Ochrony Państwa, na co - zdaniem mówcy - nie można się zgodzić. Poseł stwierdził, że państwa nie stać jest na to, żeby chroniło formacje, które same powinny się chronić. Opowiedział się za przyjęciem wniosku mniejszości, który dotyczy tej sprawy.
Podkreślił, że w projekcie dokonano także zmian organizacji Biura Ochrony Rządu, form jego działania, zakresu uprawnień, w tym praw i obowiązków funkcjonariuszy, zasad przydziału mieszkań, uposażeń i innych świadczeń w taki sposób, żeby funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu nie stracili praw nabytych. Wyraził nadzieję, że rząd złoży jasną deklarację w sprawie stanu etatowego Biura Ochrony Rządu oraz jego stopniowego zmniejszania, w związku ze zmniejszeniem się zakresu realizowanych zadań. Poseł powiedział, że Klub poprze ustawę, uznając, że w trakcie dalszych prac będzie jeszcze czas na doskonalenie metod pracy BOR.
Poseł Józef Gruszka (PSL) powiedział, że ze względu na opóźnienie prac rządowych, ustawa nie weszła w życie zgodnie z planem, czyli od 1 stycznia 2001 r. Za poważny mankament uznał brak deklaracji rządu w sprawie liczebności BOR. Uznał, że Biuro stanie się formacją elitarną, jednak potrzebuje na to czasu. Pozytywnie ocenił zadania, które ma ono realizować. Za kontrowersyjną uznał sprawę przedłużającej się likwidacji Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych MSWiA. Zaznaczył, że w sprawozdaniu Komisji zaproponowano ponowne przedłużenie terminu likwidacji tych jednostek do końca bieżącego roku. Uznał, że ochrona obiektów UOP będzie tańsza, jeśli realizować ją będzie BOR. Powiedział, że Klub będzie głosował za przyjęciem rozwiązań przedstawionych w sprawozdaniu Komisji.
1 marca 2001 r. Sejm przystąpił do trzeciego czytania rządowego projektu ustawy o Biurze Ochrony Rządu.
Poseł Zbigniew Sobotka (SLD) przedstawił argumenty przemawiające za przyjęciem wniosku mniejszości dotyczącego wykreślenia spośród zadań Biura Ochrony Rządu ochrony obiektów Urzędu Ochrony Państwa. Stwierdził, że zadania te realizuje ok. 800 osób. Podkreślił, że w związku z likwidacją Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych wszystkie formacje zmilitaryzowane samodzielnie chronią własne obiekty. Dodał, że Policji przekazano zadania związane z ochroną placówek dyplomatycznych. Zdaniem posła, UOP nie zrobił nic w tym kierunku, żeby przygotować się do samodzielnej ochrony swoich obiektów. Poseł zaapelował o przyjęcie wniosku mniejszości.
Poseł Jan Rejczak (AWS) stwierdził, że Komisja nie zaakceptowała tych argumentów. W przyjętym rozwiązaniu zaproponowała, żeby w okresie przejściowym Biuro Ochrony Rządu realizowało to zadanie przy pomocy żołnierzy Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych, którzy do tej pory pełnili funkcje wartownicze. Poseł stwierdził, że obiekty UOP powinny być chronione przez Biuro Ochrony Rządu ze względu na ważny interes państwa. Dodał, że zabezpieczenie tych obiektów powinno się odbywać w formie pewnego kamuflażu.
Sejm przyjął wniosek mniejszości wykreślający spośród zadań BOR ochronę obiektów UOP.
Sejm 411 głosami, przy 3 przeciwnych i 10 wstrzymujących się, uchwalił ustawę o Biurze Ochrony Rządu.
(druki nr: 1856, 2421, 2421-A)
1 marca 2001 r. Sejm rozpatrzył w trzecim czytaniu rządowy projekt ustawy o ochronie środowiska.
Przestawiając dodatkowe sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa poseł Józef Górny (AWS) przypomniał, że podczas drugiego czytania posłowie zgłosili 217 poprawek. W trakcie prac Komisji, część z nich została wycofana lub zmieniona przez ich autorów. Ostatecznie do projektu ustawy wniesiono 130 poprawek, spośród których Komisja rekomenduje przyjęcie 101. Zwrócił ponadto uwagę na zmianę tytułu przedłożenia.
Poseł stwierdził, że ze względu na bardzo dużą liczbę zaproponowanych poprawek ich omówienie "w rozsądnych ramach czasowych" jest niemożliwe. Swoje wystąpienie mówca ograniczył tylko do zwrócenia uwagi, że odrzucenie poprawki nr 6, zmieniającej definicję poważnej awarii, w wyniku której nastąpiłoby skażenie środowiska niebezpiecznymi substancjami, byłoby niezgodne z unormowaniami obowiązującymi w Unii Europejskiej. Dlatego - wbrew stanowisku Komisji - sugerował przyjęcie tej poprawki.
Sejm przyjął zdecydowaną większość zarekomendowanych przez Komisję poprawek, w tym m.in. poprawki stanowiące, że:
(druki nr: 1302, 2216, 2216-A)
1 marca 2001 r. Sejm rozpatrzył w trzecim czytaniu poselski projekt ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów.
Przedstawiając dodatkowe sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej, Komisji Transportu i Łączności oraz Komisji Zdrowia, posłanka Ewa Mańkowska (AWS) poinformowała, że w trakcie drugiego czytania posłowie zgłosili 27 poprawek - w tym wniosek o odrzucenie projektu ustawy w całości.
Posłanka wniosła o uchwalenie projektu ustawy, informując że Komisje rekomendują przyjęcie 20 poprawek, a odrzucenie 7.
W związku z tym, że nikt nie zgłosił się do zabrania głosu Sejm przystąpił do głosowania.
Posłowie nie przyjęli wniosku o odrzucenie projektu ustawy.
W trakcie głosowania pytanie zadała posłanka Maria Walczyńska-Rechmal (SLD). Odpowiadając, posłanka Ewa Mańkowska powiedziała, że projekt ustawy jest niezgodny z unormowaniami Unii Europejskiej. Jednak, w jej przekonaniu, nie jest to uchybienie istotne, tym bardziej że Polska nie jest jeszcze członkiem UE.
Posłowie przyjęli 19 zgłoszonych poprawek. Zaaprobowali m.in. propozycje stanowiące, iż: na listę psychologów można wpisać cudzoziemca - jeśli umowy międzynarodowe to przewidują - i wylegitymuje się on aktualnym prawem wykonywania zawodu psychologa w państwie pochodzenia; za zawinione naruszenie obowiązków zawodowych psycholog będzie podlegał odpowiedzialności dyscyplinarnej przed regionalną komisją dyscyplinarną oraz Krajową Komisją Dyscyplinarną - od orzeczenie wydanego przez Krajową Komisję Dyscyplinarną przysługuje odwołanie do właściwego miejscowo sądu apelacyjnego.
Przyjęto także poprawkę, zgodnie z którą regionalna izba psychologów może skreślić z listy psychologów po orzeczeniu komisji lekarskiej stwierdzającej niezdolność danej osoby do wykonywania zawodu albo po prawomocnym orzeczeniu sądu lub komisji dyscyplinarnej. Zgodnie z inną zmianą tryb, zasady i warunki przeprowadzania egzaminu państwowego przez psychologów - podobnie jak przy uzyskiwaniu innych specjalizacji zawodowych - będzie określała Rada Ministrów.
Posłowie odrzucili m.in. propozycję, aby minister właściwy ds. zdrowia powoływał komisję ds. psychoterapii, w skład której wchodziliby w równej liczbie psychologowie, psychoterapeuci i psychiatrzy oraz, aby do zadań tej komisji należało określenie standardów dostosowania psychoterapii. Nie zaakceptowali także rozwiązania sugerującego, aby Rada Ministrów określała, w drodze rozporządzenia, szczegółowe zasady tworzenia i działania komisji dyscyplinarnych.
Sejm, 197 głosami - za, przy 176 przeciwnych i 25 - wstrzymujących się, uchwalił ustawę o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów.
(druki nr: 1939, 1978, 2111, 2440, 2440-A)
1 marca 2001 r. Sejm rozpatrzył w trzecim czytaniu sprawozdanie Komisji Rodziny, Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej oraz Komisji Zdrowia o poselskich i rządowym projektach ustaw o zmianie ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
Sprawozdanie przedstawił poseł Andrzej Wojtyła (AWS). Połączone komisje proponują odrzucenie wszystkich 6 wniesionych podczas drugiego czytania poprawek, a także zgłoszonych 5 wniosków mniejszości. Komisje uznały m.in., że propozycja, w myśl której nastąpiłby całkowity zakaz reklamy wyrobów alkoholowych jest "mało życiowa" i niemożliwa do przeprowadzenia w praktyce.
Sejm - wbrew stanowisku komisji - przyjął zmiany stanowiące m.in., że skreśla się:
(druki nr: 2285, 2395, 2395A)
1 marca 2001 r. Sejm rozpatrzył w trzecim czytaniu sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz o podatku akcyzowym; zmianie ustawy o zamówieniach publicznych; zmianie ustawy o ochronie informacji niejawnych.
Sprawozdawca, poseł Jacek Janiszewski (AWS) określił przedłożenie jako bardzo istotne dla wsi polskiej, realizujące wysuwane od ośmiu lat postulaty. Poinformował, że zgłoszono kilka wniosków mniejszości, z których podstawowe znaczenie mają dwa. Jeden dotyczy zakresu dostępu do paliwa rolniczego (czy mają do niego prawo wszyscy podatnicy podatku rolnego - jak głosi wniosek mniejszości - czy tylko ci, którzy posiadają ciągnik). W drugim warunkuje się uzyskanie przez rolnika dostępu do bonów na paliwo rolnicze od rozliczenia się przez niego z podatku rolniczego. Poprawki do projektu mają na celu uszczelnienie systemu. Jedna z nich proponuje także zmianę terminu wejścia ustawy w życie.
Sejm przyjął m.in. poprawki i wnioski mniejszości, w myśl których:
(druki nr: 1411, 2475, 2475 - A)
1 marca 2001 roku Sejm rozpatrzył w trzecim czytaniu rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o doradztwie podatkowym oraz niektórych innych ustaw.
Przedstawiając dodatkowe sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych poseł Mieczysław Jedoń (SLD) przypomniał, że w trakcie drugiego czytania zgłoszono osiem poprawek, z których cztery zostały wycofane. Pozostałe poprawki, dotyczące funkcjonowania samorządu zawodowego doradców podatkowych Komisja proponuje odrzucić .
Sejm zgodnie ze stanowiskiem Komisji odrzucił poprawki zgłoszone do projektu.
Przyjęto natomiast wniosek mniejszości, zgodnie z którym w ustawie został dodany przepis stanowiący, iż Krajowa Rada Doradców Podatkowych wydaje decyzje o przekształceniu wpisu warunkowego na wpis na wniosek zainteresowanego, jeśli spełni on warunki, o których mowa w przepisach ustawy oraz udowodni, że przez okres co najmniej ośmiu lat poprzedzających złożenie wniosku, wykonywał czynności doradztwa podatkowego.
Sejm, 417 głosami, przy 10 głosach przeciwnych i 4 wstrzymujących się, uchwalił ustawę o zmianie ustawy o doradztwie podatkowym oraz niektórych innych ustaw.
(druki nr: 2473, 2494)
1 marca 2001r. Sejm przystąpił do głosowania nad poprawkami Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks Pracy.
Marszałek przypomniał, że na 95. posiedzeniu Sejm wysłuchał sprawozdania Komisji Polityki Społecznej oraz Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach o stanowisku Senatu i przeprowadził dyskusję.
Przed przystąpieniem do głosowania pytania przedstawicielowi rządu zadali posłowie: Maciej Manicki (SLD) oraz Jan Lityński (UW).
Odpowiadając, wiceprezes Rady Ministrów, minister pracy i polityki społecznej Longin Komołowski oświadczył, że rząd niezmiennie opowiada się za wprowadzeniem 40-godzinnego tygodnia pracy, ale jest zdania, iż ze względu na interes pracodawców, dojście do tej normy powinno trwać trzy lata. Dodał, iż rząd liczy na to, że zostanie zawarte pomiędzy związkami zawodowymi a pracodawcami porozumienie w kwestiach płacowych w związku ze zmniejszeniem czasu pracy.
Sejm przyjął 5 zaproponowanych przez Senat poprawek, w tym propozycje, zgodnie z którymi norma czasu pracy przy 5-dniowym tygodniu pracy będzie wynosiła przeciętnie 40 godzin. Pozostałe dni tygodnia, wynikające z rozkładu czasu pracy, będą wolne od pracy i nie będą wliczane do urlopu. Sposób ustalenia rozkładów czasu pracy zostanie określony w układzie zbiorowym pracy lub regulaminie pracy. Utrzymany zostanie przepis dotyczący dodatkowego wynagrodzenia za czas przepracowany, a także dotyczący wynagrodzeń w przypadku rozwiązania umowy o pracę przed upływem okresu rozliczeniowego.
Sejm zgodził się także z propozycją Senatu, aby zmniejszenie przeciętnej normy czasu pracy w 5-dniowym tygodniu pracy przebiegało w sposób następujący: od dnia wejścia w życie ustawy do dnia 31 grudnia 2001 r. - 42 godziny, w 2002 r. - 41 godzin, z wyjątkami dotyczącymi szczególnych rozkładów czasu pracy oraz pracy w ruchu ciągłym.
Izba zaaprobowała poprawkę, zgodnie z którą w celu zachowania przeciętnych norm czasu pracy w 5-dniowym tygodniu pracy, dobowy wymiar czasu pracy będzie mógł być podwyższony nie więcej niż do 10 godzin w okresie od dnia wejścia w życie ustawy do dnia 31 grudnia 2002 r.
Zgodzono się z propozycją Senatu dodania przepisu stanowiącego, że jeżeli obniżenie przeciętnej tygodniowej normy czasu pracy następuje w trakcie okresu rozliczeniowego, pracodawca jest zobowiązany rozliczyć czas pracy pracowników przepracowany do dnia obniżenia normy.
Posłowie przyjęli również poprawkę, w myśl której wprowadzenie norm czasu przewidzianych w ustawie nie powoduje obniżenia wysokości wynagrodzenia wypłacanego pracownikowi w stałej miesięcznej wysokości, natomiast składniki wynagrodzenia określone w inny sposób ulegają podwyższeniu w stopniu zapewniającym zachowanie przez pracownika wynagrodzenia nie niższego niż dotychczas otrzymywane.
(druki nr: 2594, 2651)
1 marca 2001 r. Sejm przystąpił do pierwszego czytania poselskiego i rządowego projektów ustaw o podpisie elektronicznym.
Uzasadnienie poselskiego przedłożenia przedstawił poseł Karol Działoszyński (UW). Powiedział, że prezentowany projekt jest pierwszym z aktów prawnych niezbędny