Powrót do poprzedniej strony

Posiedzenie Sejmu


Kronika Sejmowa Nr 10 (101) III kadencja
Obejmuje okres: 19 - 25 grudnia 2001 r.


9. posiedzenie Sejmu 21 grudnia 2001 r.


Zmiany w porządku obrad

Marszałek Sejmu podjął decyzję o uzupełnieniu porządku obrad o następujące punkty:

Powrót do strony tytułowej

Projekty prezydenckie dotyczące sądów administracyjnych

(druki nr: 18, 19, 20)

21 grudnia 2001 r. Sejm rozpatrzył w pierwszych czytaniach przedstawione przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projekty ustaw:

Projekty przedstawiła szef Kancelarii Prezydenta RP Jolanta Szymanek-Deresz. Powiedziała, że przedłożenia zostały przygotowane po konsultacjach ze środowiskiem sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z udziałem sędziów orzekających. Przypomniała, że prezentowany pakiet został wniesiony do Laski Marszałkowskiej Sejmu III kadencji, ale nie został rozpatrzony. Mówczyni stwierdziła, że reforma, jaką zakładają projekty, stanowi wykonanie postanowień Konstytucji RP, odnoszących się do ustroju i zadań sądownictwa administracyjnego. Dodała, że sądy te tworzą całkowicie odrębny pion sądownictwa, obok sądów powszechnych i wojskowych oraz Sądu Najwyższego. Stosowny przepis Konstytucji RP stanowi o dwuinstancyjności w postępowaniu sądów. Tak też powinny być ukształtowane sądy administracyjne. Z ustawy zasadniczej wynika, że NSA oraz inne sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej. Obejmuje ona również orzekanie o zgodności z ustawami uchwał organów samorządu terytorialnego i aktów normatywnych terenowych organów administracji rządowej. To właśnie stanowi o specyfice tych sądów i uzasadnia ich wyodrębnienie - podkreśliła przedstawicielka prezydenta.

Zaproponowana nowa struktura obejmuje nowo tworzone sądy administracyjne pierwszej instancji oraz istniejący Naczelny Sąd Administracyjny. Sąd administracyjny ma być tworzony - w drodze rozporządzenia - dla jednego lub większej liczby województw. Zakłada się, że docelowo dla każdego województwa powinien być powołany jeden taki sąd. Przewiduje się także tworzenie wydziałów zamiejscowych sądów administracyjnych pierwszej instancji, zwłaszcza w przypadku sądu obejmującego obszar dużego województwa oraz do czasu utworzenia sądu w każdym województwie. J. Szymanek-Deresz poinformowała ponadto, że NSA będzie sprawował nadzór w zakresie orzekania nad działalnością sądów. W projekcie przyjęto, iż uprawnienia te zostaną powierzone Prezesowi NSA. Powiedziała, że - uwzględniając zasadę podziału władz - nie ma uzasadnienia do powierzania tych funkcji jednemu z ministrów, zwłaszcza, że sądy, o których mowa, mają przecież sprawować kontrolę działalności organów administracji publicznej, w tym także ministrów.

Prezesowi NSA przysługiwałoby także uprawnienie do powoływania na stanowiska funkcyjne w sądach administracyjnych i odwoływanie z tych stanowisk. Prezes czyniłby to po uprzednim uzyskaniu opinii Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Administracyjnego. Przedstawicielka prezydenta omówiła także inne uprawnienia Prezesa NSA w stosunku do sądów, w tym określanie liczby stanowisk sędziowskich czy prawo wglądu w czynności sądu.

Odrębnie zostały uregulowane w projekcie wydatki i dochody budżetowe sądów administracyjnych. Tak jak dotychczas będą one stanowiły odrębną część budżetu państwa, której projekt będzie przedstawiał prezes NSA. Nowością jest to, że przewiduje się utworzenie środków specjalnych w rozumieniu ustawy z dnia 26 listopada 1998 r. o finansach publicznych, w związku z przyjętymi w projekcie ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zasadami korzystania przez strony, zwolnione od kosztów sądowych, z bezpłatnej pomocy prawnej adwokatów i radców prawnych. Dotychczas niestosowanym rozwiązaniem jest także przewidywane zatrudnienie w sądach pierwszej instancji wysoko wykwalifikowanych pracowników sądowych (referendarzy), którzy będą wyposażeni w kompetencje do samodzielnego podejmowania czynności w postępowaniu mediacyjnym oraz postępowaniu o przyznanie pomocy, tj. zwolnienia od kosztów sądowych i ustanowienia zastępstwa adwokata lub radcy prawnego - poinformowała mówczyni. Dodała, że w sprawach nieuregulowanych w projektowanej ustawie, do sądów administracyjnych pierwszej instancji oraz zatrudnionych w nich sędziów i pracowników będą miały odpowiednie zastosowanie przepisy Prawa o ustroju sądów powszechnych, przy czym określone w tych regulacjach uprawnienia Ministra Sprawiedliwości przysługiwałyby Prezesowi NSA.

Jeżeli chodzi o projekt ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, to jest on oparty na generalnych zasadach ochrony praw procesowych, wytyczonych w Konstytucji RP oraz w postanowieniach Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, a także w Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, których Polska jest sygnatariuszem. Mówczyni podkreśliła, że zasadniczo projekt reguluje postępowanie w sprawach sądowo-administracyjnych w sposób kompleksowy, bez odsyłania do Kodeksu postępowania administracyjnego i Kodeksu postępowania cywilnego, jak to przewiduje obecna ustawa o NSA. Ogólne postanowienia projektu określają zakres podmiotowy (definiując pojęcie sprawy sądowo-administracyjnej), normują właściwości sądów administracyjnych oraz statuują ogólne zasady postępowania.

J. Szymanek-Deresz poinformowała o nowych rozwiązaniach w procedurze sądowo-administracyjnej, w tym o wprowadzeniu postępowania mediacyjnego i uproszczonego, co jest zalecane również przez dyrektywy Komitetu Ministrów Rady Europy. Powiedziała, że istotą postępowania mediacyjnego byłaby możliwość dodatkowego wyjaśnienia i rozważenia okoliczności spraw wiążących się ze skargą, co z kolei stanowiłoby podstawę autokontroli dokonywanej przez organ administracji publicznej. Mówczyni podkreśliła, że mediacja doprowadzi do wyeliminowania z obrotu prawnego zaskarżonych do sądu decyzji, szczególnie tych, które są dotknięte mniej istotnymi wadami. Przyspieszy to załatwienie spraw i spowoduje, że ingerencja sądu w tej sytuacji stanie się bezprzedmiotowa. Temu samemu celowi ma służyć postępowanie uproszczone - dodała.

Szefowa Kancelarii Prezydenta RP omówiła także kwestię kasacji i zażalenia, stwierdzając m.in., że w projekcie wprowadza się obowiązek sporządzenia kasacji przez adwokata lub radcę prawnego, ponieważ jest to konieczne z uwagi na fakt, iż kasacja polega wyłącznie na badaniu zagadnień jurysdycznych, a zatem zarzuty powinny być przygotowane przez profesjonalistę.

Nawiązując do trzeciego projektu (dotyczącego przepisów wprowadzających), J. Szymanek-Deresz zaznaczyła, że termin wejścia w życie tej ustawy (1 stycznia 2002 r.) zdezaktualizował się i oczywiście podlega unormowaniu według ustaleń w toku prac legislacyjnych.

Mówczyni wyraziła nadzieję, że Sejm zaakceptuje przedstawione propozycje.

Poseł Grzegorz Kurczuk (SLD) zauważył, że do wykonania postanowień Konstytucji RP w omawianym zakresie, pozostał czas już tylko do października 2002 r. Podkreślił, że w ostatnich 4 latach poprzednia ekipa rządząca nic w tej sprawie nie zrobiła, a propozycjom prezydenckim nie nadano biegu. Dlatego tempo dalszych prac nad przedłożeniami powinno być teraz bardzo szybkie - dodał. Poseł stwierdził, że omawiane projekty, a także dyskutowane wcześniej - poselskie, są opracowaniami całościowymi, normującymi w pełni kwestie ustrojowe i proceduralne sądownictwa administracyjnego. Obie koncepcje ocenił jako interesujące.

Projekty prezydenckie są dobrze przygotowane - uznał mówca, podkreślając jednocześnie znaczenie współpracy z sędziami NSA przy ich opracowywaniu. Według przedłożeń nowa struktura omawianego sądownictwa będzie zawierać obok - już istniejącego, ale zmieniającego swój charakter - NSA, również nowo tworzone sądy administracyjne pierwszej instancji. Byłoby dobrze - uznał mówca - aby funkcjonowały one w każdym województwie. Choć zapewne z powodów finansowych i logistycznych nie będzie to możliwe od samego początku. W tym kontekście G. Kurczuk przestrzegał, aby w przyszłych działaniach nie stwarzać prowizorycznych rozwiązań. Z uwagi na wzrastający napływ skarg i spraw do sądów administracyjnych, należy podjąć starania, żeby utworzyć sądy pierwszej instancji od razu - jak podkreślił - w każdym województwie.

Mówca stwierdził, że większość zaprezentowanych rozwiązań zasługuje na akceptację, m.in. poparł propozycję, aby uprawnienia nad sądami w zakresie administracji sądowej powierzyć Prezesowi Naczelnego Sądu Administracyjnego. Uznał, że dobrze zostały określone wymagania, jakie powinien spełniać kandydat na stanowisko sędziego sądu administracyjnego w pierwszej instancji.

Przedstawiciel SLD omówił nowości zawarte w przedłożeniach prezydenckich, w tym dotyczące zatrudnienia referendarzy, którzy będąc wyposażeni w kompetencje do samodzielnego podejmowania czynności mediacyjnych, odciążą sędziów. Przyniesie to także oszczędności finansowe - podkreślił.

SLD pozytywnie odnosi się do omawianych projektów, choć - jak zaznaczył poseł - pewne rozwiązania muszą być poddane publicznej dyskusji i analizie, także prawniczej. Zdaniem mówcy, w Komisji szczególnie należy przedyskutować problemy dotyczące: struktury sądownictwa administracyjnego, modelu środków odwoławczych czy kwestii rozpatrywania sporów kompetencyjnych. Trzeba wziąć także pod uwagę wątpliwości prawne, zawarte w opiniach Krajowej Rady Sądownictwa oraz Sądu Najwyższego. Ponadto poseł odniósł się m.in. do kwestii (wymagających, jego zdaniem, doprecyzowania) używanego w kilku przypadkach nazewnictwa; stosunku pracy sędziego; odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów administracyjnych; kadencyjności prezesów sądów pierwszej instancji oraz przedstawiania kandydatów na Prezesa NSA. G. Kurczuk zastanawiał się także, czy nie należałoby wyłączyć z kompetencji sądów administracyjnych spraw z zakresu władzy sądowniczej, niebędących przejawem działalności administracji publicznej.

Mówca nawiązał także do omawianego wcześniej projektu poselskiego dotyczącego materii sądownictwa administracyjnego. Powiedział m.in., że SLD wątpi, czy możliwe jest wdrożenie w ciągu roku, od dnia ogłoszenia stosownych ustaw, zaproponowanych w nim rozwiązań, zważywszy, że sam projekt jest wręcz odrzuceniem obecnego modelu, a także biorąc pod uwagę stan finansów państwa.

Mówca wyraził także żal, że nie doszło do łącznego pierwszego czytania projektów: poselskich i prezydenckich. Nie zgodził się ponadto z poglądem, że niektóre propozycje prezydenckie nie są zgodne z prawem Unii Europejskiej.

Poseł Tadeusz Maćkała (PO) powiedział, że potrzeba utworzenia dwuinstancyjnego sądownictwa administracyjnego nie jest chyba przez nikogo kwestionowana i nie budzi kontrowersji. Jednakże, zdaniem mówcy, przy bliższej analizie przedłożonych przez Prezydenta RP projektów pojawiają się wątpliwości. Dotyczą one zbyt rozszerzonego stosowania kontroli i sprawowania wymiaru sprawiedliwości w stosunku do upoważnienia konstytucyjnego. Podobnie jest z faktem całkowitego oddzielenia sądownictwa administracyjnego od systemu sądów powszechnych oraz z powierzeniem funkcji nadzorczych Prezesowi NSA i Prezydentowi RP, a nie Ministrowi Sprawiedliwości. Mówca stwierdził, że należy rozważyć ewentualność włączenia sądownictwa administracyjnego do systemu sądów powszechnych w zakresie możliwym - jak to podkreślił - bez zmiany Konstytucji RP. Według przedstawiciela PO, wadą omawianych propozycji jest fakt braku kadencyjności prezesów sądów administracyjnych pierwszej instancji. Poseł zgłosił ponadto wątpliwości dotyczące przewidywanych uposażeń sędziów.

T. Maćkała stwierdził, że propozycja uchwalenia odrębnej ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, oprócz pozytywu, jakim jest jej kompleksowość, skutkuje także tym, że zdecydowana większość jej przepisów jest powtórzeniem uregulowań z Kodeksu postępowania cywilnego - a to z punktu widzenia zasad legislacji wydaje się błędne - powiedział poseł. Ponadto wątpliwości nasuwają przepisy wprowadzające de facto możliwość rozszerzenia ustawami szczególnymi konstytucyjnej normy kontroli działalności administracji publicznej.

Natomiast projekt dotyczący przepisów wprowadzających należy - zdaniem mówcy - ocenić jako niekompletny i niekonsekwentny, choćby dlatego, że pozostawia w gestii sądów administracyjnych sprawy dotyczące stosunków pracy, w tym stosunku pracy na podstawie mianowania. Powinno to być kompetencją sądów powszechnych. W przedłożeniu tym pominięto także zmianę ustawy o Sądzie Najwyższym.

Poseł uznał, że omawiane przedłożenia nie są sprzeczne z prawem UE.

Ocenił jednocześnie, iż zaproponowany model zakłada w istocie czteroinstancyjne postępowanie w sprawach administracyjnych (dwuinstancyjny tok postępowania administracyjnego oraz dwuinstancyjne sądownictwo administracyjne), co wydaje się bardzo kosztowne, a także wydłużające, i tak już długotrwały, tok postępowania.

Platforma Obywatelska, porównując projekty poselskie z prezydenckimi, opowiada się za poselskimi - jako jasnymi, bardziej spójnymi, oszczędniejszymi, łatwiejszymi do wdrożenia oraz gwarantującymi dużą sprawność i efektywność sądowego postępowania administracyjnego.

Posłanka Danuta Hojarska (Samoobrona) powiedziała, że dostosowanie sądownictwa administracyjnego do treści Konstytucji RP jest niezbędne. Za oczywiste i niepodlegające dyskusji uznała zabezpieczenie dwuinstancyjności w postępowaniu administracyjnym. Podkreśliła jednak, iż przedstawione rozwiązania wymagają dopracowania. W tym kontekście mówczyni zwróciła uwagę na pominięcie wymogu posiadania obywatelstwa polskiego i korzystania z pełni praw cywilnych i publicznych przez sędziego NSA. Doprecyzowania wymagają także - jej zdaniem - przepisy odnoszące się do nakładania na sędziów sądów administracyjnych obowiązku składania oświadczeń o stanie majątkowym. Posłanka uznała, że w omawianych rozwiązaniach, dokonując powołania i wyodrębnienia pionu sądownictwa administracyjnego obok sądów powszechnych, wojskowych i SN, słusznie rozgranicza się zadania w celu uniknięcia sporów kompetencyjnych.

D. Hojarska, nawiązując do projektu z druku nr 19, stwierdziła, że powiela on w znacznym stopniu regulacje zawarte w Kodeksie postępowania cywilnego i uznała, że jest to zbędne dublowanie istniejących i stosowanych norm prawnych. Zaproponowała ponadto, aby dokładnie przeanalizować kwestię nazewnictwa sądów administracyjnych tak, żeby była zachowana ich zdecydowana odrębność, z czytelnym wskazaniem instancyjności.

Poseł Zbigniew Ziobro (PiS) stwierdził, że dotyczące omawianej materii propozycje: poselskie i prezydenckie opierają się na założeniu, że sądownictwo administracyjne tworzy całkowicie odrębny pion sądownictwa. Różnią się jednak one w szeregu kwestii. Prezydencki projekt wpisuje się w dotychczasową tradycję sądownictwa administracyjnego w Polsce, w tym znaczeniu, że ogranicza rolę sądu do kontroli legalności działania administracji publicznej, odrzucając merytoryczne rozstrzyganie spraw przez sądy. Jako zasadę przyjmuje więc postępowanie kasacyjne - stwierdził mówca. Projekt poselski natomiast zawiera rozwiązania, które powodują daleko idącą zmianę, m.in. dlatego, że ulec by miała likwidacji druga instancja w postępowaniu administracyjnym.

Propozycje prezydenckie, mimo generalnie wysokich walorów legislacyjnych, nie są niestety wolne od chybionych rozwiązań - ocenił poseł. Niektóre z nich zostały słusznie wytknięte w załączonych do projektów opiniach KRS oraz SN. Do słabości mówca zaliczył wprowadzenie drugiej instancji w sądownictwie administracyjnym. Stwierdził, że z natury rzeczy wydłuży to postępowanie, ponieważ będziemy mieli do czynienia z dwuinstancyjnością zarówno w postępowaniu administracyjnym, jak i w sądownictwie administracyjnym. Zdaniem Klubu, gdyby przyjąć model prezydencki, to niezbędne byłoby zwiększenie liczby sądów do co najmniej liczby województw. Ponadto - w opinii posła - niepokój budzą propozycje rozwiązań ustrojowo-organizacyjnych, dające Prezesowi NSA zwierzchni nadzór nad administracją sądową sądów administracyjnych. PiS stoi na stanowisku, że - w sposób naturalny - należy taką rolę powierzyć Ministrowi Sprawiedliwości.

Klub podczas prac nad projektami będzie się kierował kryterium zapewnienia obywatelom powszechnego dostępu do sądownictwa administracyjnego, które gwarantować będzie sprawność, szybkość i profesjonalizm postępowania - oświadczył poseł i wniósł o przesłanie przedłożeń do komisji.

Poseł Janusz Dobrosz (PSL) uznał, że nierozpatrywanie łączne projektów poselskich i prezydenckich doprowadziło w efekcie do tego, że przedłożenia poselskie są omawiane w pierwszym czytaniu po raz drugi. Zdaniem Klubu, propozycje prezydenckie w pewien sposób rozwiązują problem dostępności obywateli do sądów. Generalnie wszystkie trzy przedłożenia podejmują zagadnienie sądownictwa administracyjnego kompleksowo, a kierunek zawartych w nich propozycji wydaje się słuszny - ocenił mówca. Za logiczne uznał to, iż nowa struktura organizacyjna sądownictwa administracyjnego ma obejmować NSA oraz to, że NSA będzie sprawował nadzór nad działalnością sądów pierwszej instancji w zakresie orzekania. Zdaniem posła, w projektach wprowadzono regulacje, które dają szansę na szybkie postępowanie w omawianym zakresie. Stwierdził ponadto, iż praktyka wykaże przydatność rozwiązań odnoszących się do postępowania administracyjnego.

Oceniając projekty prezydenckie, poseł uznał, że podczas dalszych prac trzeba dokonać wnikliwej ich analizy, z uwzględnieniem uwag zawartych w opiniach Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego. Należy także uwzględnić niektóre rozwiązania z przedłożeń poselskich - dodał.

J. Dobrosz wniósł o przekazanie omawianych przedłożeń do komisji.

Poseł Bohdan Kopczyński (LPR), przywołując niektóre przepisy Konstytucji RP, poddał w wątpliwość czynną legitymację Prezydenta RP do występowania, z taką jak omawiana, inicjatywą ustawodawczą. Zdaniem mówcy, ustawodawca konstytucyjny zlecił wykonanie tego zadania Radzie Ministrów. Poseł uznał ponadto za wysoce trafną, ostrą - jak to określił - krytykę omawianych trzech projektów, dokonaną przez KRS i SN. Podkreślił, że KRS podnosi, iż trzy czwarte przepisów zawartych w druku nr 19 jest niemal dosłownym powtórzeniem Kodeksu postępowania cywilnego. Mówca stwierdził także, że proponowane przez prezydenta rozwiązania są dziwne i nielogiczne. Skrytykował ewentualne skutki finansowe projektów - wiążące się z rozrostem biurokracji.

W związku z powyższym LPR wnosi o odrzucenie w pierwszym czytaniu wszystkich omawianych projektów - oznajmił poseł.

Poseł Józef Kubica (UP) powiedział, że projekt ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi oparty jest na przepisach konstytucyjnych oraz umowach międzynarodowych. Omawiając istotę problemu, poseł podkreślił, że proponowane zmiany mają być wprowadzone przy niewielkich nakładach finansowych, ponieważ sądy administracyjne pierwszej instancji powstaną na bazie istniejących już ośrodków zamiejscowych Naczelnego Sądu Administracyjnego. J. Kubica uznał także, że w omawianych propozycjach w sposób kompleksowy zostało uregulowane postępowanie w sprawach sądowo-administracyjnych, bez odsyłania, jak było do tej pory, do Kodeksu postępowania administracyjnego i Kodeksu postępowania cywilnego. Mówca dodał, że nowa procedura ma zapewnić przede wszystkim wysoki standard ochrony praw postępowań, a także szybkie i sprawne rozpoznanie spraw. Omówił także inne propozycje, odnoszące się m.in. do: kontroli legalności aktów administracyjnych, regulacji dotyczących wyłączenia sędziego oraz kwestii wnoszenia skargi.

J. Kubica poinformował, że Klub wniesie do przedłożenia prezydenckiego szereg poprawek. Proponuje np. wprowadzenie klauzuli generalnej o następującym brzmieniu: ,,Naczelny Sąd Administracyjny może z inicjatywy właściwego sądu administracyjnego pierwszej instancji, jeżeli wymaga tego dobro wymiaru sprawiedliwości, przekazać sprawę do rozpoznania innemu sądowi administracyjnemu pierwszej instancji". Analogiczna norma znajduje się w Kodeksie postępowania karnego - podkreślił mówca. UP proponuje ponadto rozszerzenie regulacji dotyczących spraw wynikających z czynności prawnych, których może dokonywać samodzielnie osoba fizyczna. Inne poprawki dotyczą m.in.: przekazywania spraw innemu sądowi; sprostowań lub uzupełnień w protokole oraz ograniczeń obecności na sali posiedzeń osób zaufania, gdy mogą być ujawnione okoliczności objęte tajemnicą państwową.

UP wnosi o przekazanie projektów do dalszych prac w komisjach - oznajmił poseł.

Pytania zadali posłowie: Zbigniew Janowski (SLD), Grzegorz Gruszka (SLD) i Krzysztof Jurgiel (PiS).

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości Marek Staszak poinformował, że nie może jeszcze przedstawić stanowiska rządu w omawianej sprawie, ponieważ jego projekt - wprawdzie uzgodniony - nie uzyskał jeszcze akceptacji Rady Ministrów. Mówca poprosił zatem Sejm o wysłuchanie uwag Ministra Sprawiedliwości, które są proponowane do stanowiska rządu.

Powiedział, że przedłożone rozwiązania są w zasadniczych kwestiach spójne z pozostałymi obszarami krajowego porządku prawnego i charakteryzują się wysokimi walorami funkcjonalnymi. M. Staszak stwierdził, że istota sądowej kontroli wykonywania administracji publicznej sprowadza się do wykonywania jej pod kątem zgodności z prawem. Słusznie zatem stosowne propozycje Prezydenta RP oparte są na modelu, w którym sąd administracyjny nie będzie podejmował merytorycznych decyzji w pierwszej instancji. Zdaniem mówcy, na akceptację zasługują także unormowania w zakresie pozycji sędziów wszystkich sądów administracyjnych oraz organizacji tych sądów.

Natomiast zastrzeżenia i wątpliwości budzą niektóre rozwiązania szczegółowe. Przedstawiciel resortu sprawiedliwości omówił je, w tym dotyczące: nazewnictwa sądów i powoływania prezesa i wiceprezesa sądu pierwszej instancji; unieważnienia prawomocnego orzeczenia sądu administracyjnego; rozstrzygania sporów o właściwość między sądami administracyjnymi a powszechnymi; utrzymania kompetencyjności sądów administracyjnych w miejsce obecnej właściwości NSA do rozpoznawania niektórych sporów ze stosunku pracy. M. Staszak wyraził przekonanie, że zasygnalizowane niedoskonałości merytoryczne i techniczno-legislacyjne będą poddane wnikliwej analizie w toku dalszych prac.

Generalnie, Minister Sprawiedliwości będzie proponował Radzie Ministrów, aby poprzeć inicjatywę prezydencką zmierzającą do stworzenia dwuinstancyjnego modelu rozpoznawania spraw przez sądy administracyjne w proponowanej oprawie ustrojowej, procesowej i dostosowawczej - oznajmił mówca.

Prezes Naczelnego Sądu Administracyjnego Roman Hauser, odpowiadając na skierowane do niego pytanie, wyjaśnił, że ośrodki zamiejscowe NSA powołuje Prezydent RP po zaopiniowaniu przez Ministra Sprawiedliwości. Poinformował także, że w projekcie budżetu NSA na rok 2002 przewidziane są pieniądze na utworzenie takiego ośrodka dla województwa kujawsko-pomorskiego.

Szef Kancelarii Prezydenta RP Jolanta Szymanek-Deresz, odnosząc się do debaty, poruszyła sprawy związane m.in. z: nadzorem Prezesa NSA (a nie Ministra Sprawiedliwości) nad sądami administracyjnymi; związkiem pomiędzy postępowaniem kasacyjnym a prawem do sądu; wypłatą świadczeń dla pełnomocników pełniących swoją funkcję z urzędu; jednolitością orzecznictwa; granicą między orzekaniem przez sądy powszechne a orzekaniem kontrolnym administracyjnym.

Posłowie nie przyjęli wniosków o odrzucenie w pierwszym czytaniu wszystkich trzech projektów prezydenckich.

Sejm skierował do Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz do Komisji Ustawodawczej w celu rozpatrzenia przedstawione przez Prezydenta RP projekty ustaw: Prawo o ustroju sądów administracyjnych; o postępowaniu przed sądami administracyjnymi; Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo o ustroju sądów administracyjnych i ustawę o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Powrót do strony tytułowej


O ustroju samorządu terytorialnego

21 grudnia 2001 r. Sejm przeprowadził pierwsze czytania poselskich projektów ustaw:

Uzasadnienie projektów ustaw z druków nr 151, 152, 153 i 154 przedstawił poseł Witold Gintowt- Dziewałtowski (SLD). Poinformował, że propozycje zawarte w projekcie nowelizacji Ordynacji wyborczej do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw zmierzają do zmniejszenia okręgów wyborczych w gminach powyżej 20 tys. mieszkańców z dotychczasowych 8-12 mandatów do 3-6 mandatów oraz do przywrócenia stosowanej w ostatnich wyborach samorządowych metody ustalania wyników wyborów według systemu d'Hondta w miejsce wprowadzonej w 2001 r. metody Saint Lague. Powyższa propozycja nie wpłynie na wydatki budżetu państwa.

Projekt ustawy o bezpośrednim wyborze wójta gminy ma na celu określenie zasad bezpośredniego wyboru wójtów w gminach liczących do 20 tys. mieszkańców, a więc w tych gminach, w których już obecnie radnych wybiera się w wyborach bezpośrednich i większościowych. Jest to już trzecia próba wprowadzenia przepisów dotyczących bezpośredniego wyboru przewodniczącego zarządu gminy. Jej celem jest usprawnienie funkcjonowania organów samorządu terytorialnego i stworzenie lepszych szans na optymalne wykorzystanie potencjału materialnego i społecznego będącego w dyspozycji społeczności lokalnych. Istnieje potrzeba wzmocnienia pozycji organu wykonawczego gminy i zmniejszenia jego uzależnienia od konstelacji politycznej organu stanowiącego. Umożliwi to jednoznaczne spersonifikowanie kompetencji i odpowiedzialności. Propozycja ta powinna przyczynić się do profesjonalizacji kadr administracji samorządowej, umożliwienia prowadzenia racjonalnej polityki kadrowej i zmniejszenia uzależnienia awansów od poparcia politycznego. Powinien być to pierwszy krok w kierunku przeszczepienia idei służby cywilnej do administracji samorządowej. Proponuje się, by decyzja o odwołaniu wójta mogła być podejmowana jedynie w drodze referendum. Inicjatywa w tej sprawie ma być w gestii mieszkańców gminy oraz rady gminy, podejmującej stosowną uchwałę większością dwóch trzecich swojego ustawowego składu. Uchwała rady gminy w sprawie nieudzielenia zarządowi absolutorium będzie traktowana jako wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania zarządu. Projekt ten nie jest sprzeczny z prawem Unii Europejskiej poza przepisem ograniczającym bierne i czynne prawo wyborcze wyłącznie do obywateli polskich. Regulacja powyższa narusza art. 19 Traktatu o Wspólnocie Europejskiej. W sprzeczności z wyżej wymienionym artykułem pozostaje też art. 62 ust. 1 Konstytucji RP, który czynne prawo wyborcze w wyborach przedstawicieli do organów samorządu terytorialnego zastrzega wyłącznie dla obywateli polskich. Projekt ten może być jednak uchwalony w proponowanym brzmieniu ponieważ:

Projekt ustawy z druku nr 151 ma na celu przesunięcie terminu wyborów samorządowych z jesieni na wiosnę 2002 r. Proponuje się ustalenie stałych terminów wyborów do organów stanowiących wszystkich samorządów terytorialnych. Intencją jest także dostosowanie terminu rozpoczęcia kadencji organów samorządowych do trybu prac nad przygotowaniem i uchwaleniem budżetów samorządowych. Powinno to ułatwić dostosowanie terminarza prac prowadzonych przez organy samorządu terytorialnego do terminarza prac nad budżetem państwa.

Celem projektu z druku nr 152 jest ograniczenie liczby radnych w radach gmin, powiatów i sejmikach województw. Proponuje się pozostawienie bez zmian 12-osobowego składu rad w najmniejszych gminach. W gminach do 20 tys. mieszkańców przewiduje się zmniejszenie składu rady o 4 osoby, w gminach do 50 tys. mieszkańców i do 100 tys. mieszkańców nie nastąpią zmiany, a w gminach do 200 tys. mieszkańców zakłada się zmniejszenie liczby radnych o 5 oraz przyrost na każde rozpoczęte 100 tys. mieszkańców nie po 5 radnych, jak dotychczas, lecz po 3, do maksimum 45 radnych, tj. o 15 mniej niż obecnie. Ponadto proponuje się zmniejszenie maksymalnego składu rad powiatu z 39 do 30 radnych oraz zmniejszenie minimalnego składu sejmiku województwa z 30 do 23 radnych. Projekt ten zmierza do usprawnienia procesów decyzyjnych, łatwiejszego personifikowania kompetencji i odpowiedzialności, a także obniżenia kosztów działania organów samorządu terytorialnego. Samo zmniejszenie liczby radnych na wszystkich szczeblach spowoduje oszczędności na kwotę ok. 100 mln zł rocznie.

Poseł Waldy Dzikowski (PO) przedstawił uzasadnienie projektów z druków nr 167, 167-A i 168. Stwierdził, że zasadniczym celem inicjatyw jest zmiana pozycji ustrojowej samorządu terytorialnego oraz wykreowanie nowego, pożądanego układu stosunków między radą a pochodzącym również z wyborów powszechnych organem danej jednostki samorządu terytorialnego. Układ ten zapobiegać powinien antagonistycznym stosunkom między tymi organami. Niezbędnym warunkiem ukształtowania się tego rodzaju relacji w gminie jest istnienie w radzie odpowiedniego zaplecza politycznego, zdolnego do popierania polityki realizowanej przez wójta. Zasadniczym założeniem nowelizacji Ordynacji wyborczej do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw jest wybór wójta, burmistrza i prezydenta miasta oraz rady w jednych wyborach. Wyborca w jednym akcie głosowania będzie opowiadał się jednocześnie za jednym z kandydatów na wójta oraz jego zapleczem w radzie w postaci kandydatów na radnych powiązanych z tą kandydaturą. Na kartach do głosowania kandydaci na wójta umieszczeni będą wspólnie z proponowanymi kandydatami na radnych. Zastosowana technika głosowania powinna doprowadzić do czytelnego rozkładu preferencji wyborczych w skali gminy i wyłonienia trwałej większości w radzie, zdolnej do działania przez całą kadencję. Wybory w gminach do 20 tys. mieszkańców odbywać się będą według systemu większościowego, z przywróceniem okręgów jednomandatowych, a w gminach większych według systemu proporcjonalnego, z przywróceniem przeliczania głosów na mandaty według metody d'Hondta i rozszerzeniem 5% progu wyborczego na wszystkie gminy. Środki te powinny sprzyjać zdobyciu mandatów przez silne ugrupowania, mogące stworzyć trwałą większość w radzie. Projekt w części dotyczącej czynnego i biernego prawa wyborczego nie jest zgodny z prawem UE. Może być uchwalony w proponowanym brzmieniu przy zastrzeżeniu, że z chwilą przystąpienia Polski do UE obywatelom Unii będzie przyznane przynajmniej czynne prawo wyborcze. Będzie to możliwe po uprzedniej zmianie art. 62 ust. 1 Konstytucji RP.

Projekt ustawy o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz innych ustaw zmierza do reformy ustrojowej samorządu, polegającej na tym, że:

Powszechny wybór wójtów gmin i burmistrzów oraz prezydentów miast będzie miał tylko wówczas sens, gdy wybranym w ten sposób organom powierzy się funkcję organów wykonawczych. Obecnie w wyniku kompromisowego trybu dochodzenia do zgody co do treści uchwały rady, odpowiedzialność za realizację zadań wykonywanych na podstawie decyzji organu stanowiącego rozmywa się i w rezultacie nikt nie ponosi tej odpowiedzialności. W związku z tym zaproponowano zrezygnowanie w art. 18 z tych kompetencji rady, które dotyczą zarządzania sprawami gminy lub polegają na dublowaniu regulacji zawartych w innych ustawach. W konsekwencji wzmocni to pozycję organu wykonawczego, zapewniając mu warunki sprawnego zarządzania, za które będzie ponosił odpowiedzialność przed radą i wyborcami. Przyjęciu zasady wyboru organu wykonawczego w powszechnych wyborach towarzyszyć powinna rezygnacja z wyznaczania mu przez radę wynagrodzenia. Wysokość wynagrodzenia powinno określać rozporządzenie wydane na podstawie odpowiednio skonstruowanego upoważnienia ustawowego.

Propozycję skreślenia z ustawy przepisów zapewniających organowi stanowiącemu uprawnienie do podejmowania decyzji przekraczających zakres zwykłego zarządu połączono z instytucją obowiązkowego informowania komisji rewizyjnej o podjętych w takich sprawach decyzjach. Będzie ona uprawniona do zgłaszania sprzeciwu, skutkującego przejściem uprawnienia do rozstrzygnięcia sprawy na poziom rady gminy. Ponadto kontrolę działalności organów gminy będą sprawować, na podstawie odrębnych ustaw, Najwyższa Izba Kontroli, samorządowe kolegia odwoławcze, wojewodowie oraz regionalne izby obrachunkowe. W projekcie proponuje się wprowadzenie przepisów zobowiązujących organy kontroli finansowej do badania zawartości oświadczeń majątkowych radnych oraz osób pełniących funkcje organu wykonawczego w wypadku powzięcia wątpliwości co do prawidłowości wykorzystania mienia komunalnego w działalności gospodarczej lub zawodowej prowadzonej przez te osoby. Zaproponowano również zmniejszenie liczebności rad o ok. 30%.

Do ustawy o referendum lokalnym zakłada się dodanie instytucji referendum w sprawie odwołania organu wykonawczego gminy oraz referendum w konkretnej sprawie, przeprowadzanego z inicjatywy rady bądź wójta, w wypadku istnienia sporu między tymi organami. Wola wyborców byłaby wiążąca dla organu gminy.

W konkluzji przedstawiciel wnioskodawców stwierdził, że przedłożone projekty ustaw dadzą szansę na lepsze, sprawniejsze i tańsze funkcjonowanie samorządu gminnego.

Poseł Jerzy Czepułkowski (SLD) podkreślił, że pakiet czterech projektów ustaw przedłożonych przez grupę posłów stanowi element realizacji programu wyborczego SLD. Przypomniał też słowa prezesa Rady Ministrów Leszka Millera, który w expose oświadczył, że będzie dążyć do przywrócenia wiosennego terminu wyborów samorządowych, dalszego zmniejszenia liczby radnych w jednostkach samorządu terytorialnego wszystkich szczebli i do bezpośrednich wyborów wójtów.

Przywrócenie wiosennego terminu wyborów samorządowych jest ważne ze względów praktycznych, gdyż w ten sposób nowa władza samorządowa ma czas na budowanie własnych budżetów, po rozpoznaniu sytuacji, w jakiej znajduje się jednostka samorządu terytorialnego. Chodzi o to, by ustępujący zarząd nie przedkładał nowej radzie projektu zbudowanego na nierealnych przesłankach ekonomicznych.

Projekt ustawy o bezpośrednim wyborze wójta gminy proponuje taki wybór w gminach do 20 tys. mieszkańców, a więc tam, gdzie już są bezpośrednie wybory radnych. Wybranym na wójta będzie mógł zostać mieszkaniec gminy, który ukończył 25 lat. Będzie on mógł być jednocześnie kandydatem na radnego. W wypadku wygrania wyborów na wójta musiałby zrezygnować z mandatu radnego.

W poselskich projektach z druków nr 168 i 169 chodzi o stworzenie podstaw prawnych do bezpośrednich wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, tj. organów wykonawczych. Taka konstrukcja w sposób oczywisty wymusza przebudowę wzajemnych relacji między organem stanowiącym a organem wykonawczym. Propozycje zgłoszone przez SLD zakładają istnienie zarządu pod kierownictwem wójta wybranego w bezpośrednich wyborach, bez potrzeby wprowadzania kolejnych istotnych zmian. Przebudowa kompetencji byłaby kolejną dużą reformą w samorządzie terytorialnym, który dopiero co wyszedł z bałaganu związanego z reformą administracji publicznej. Projektodawcy nazywają wybory organu wykonawczego w gminach powyżej 20 tys. mieszkańców bezpośrednimi. Kandydat na burmistrza czy prezydenta obejmie tę funkcję nie dlatego, że zdobywa największą liczbę głosów, tylko dlatego, że jego zaplecze polityczne otrzyma ponad 50% mandatów. W takiej sytuacji ten kandydat byłby też wybrany przez radnych z zaplecza politycznego w wyborach pośrednich. Jednak rzadko się zdarza, aby listy zdobywały ponad 50% głosów. W praktyce będzie to wybór pośredni, tylko że nie dokonywany przez radnych, lecz elektorów. Projekty te przewidują jeszcze dalej idące niż inicjatywy SLD ograniczenie liczby radnych. Wiele zaproponowanych w tych projektach regulacji jest do przemyślenia i wykorzystania.

W konkluzji poseł opowiedział się za skierowaniem wszystkich projektów do Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.

W dyskusji głos zabrali następujący posłowie SLD: Jan Kochanowski, Michał Kaczmarek, Michał Turkiewicz, Janusz Krasoń, Franciszek Wołowicz i Robert Smoleń.

Poseł Bogdan Zdrojewski (PO) stwierdził, że parlament ma do wyboru skromny, ograniczony i niekonsekwentny postęp bądź też odważne, konsekwentne i jasne przekształcenie warunków działania samorządów terytorialnych. Platforma Obywatelska opowiada się za tym drugim rozwiązaniem, a więc za bezpośrednim wyborem nie tylko wójtów, ale i burmistrzów oraz prezydentów miast, ograniczeniem liczby radnych, likwidacją kolegialnego organu wykonawczego, jakim jest zarząd.

Projekty konkurencyjne do przedłożeń PO w pewnych punktach są niekoherentne. Proponują bezpośredni wybór wójta, w niektórych wypadkach również burmistrza i utrzymanie zarządu kolegialnego, jakim jest zarząd miasta. Projekty te tworzą pewnego rodzaju substytut postępu. Zakładany termin wyborów w maju destabilizuje sytuację gmin i wprowadza niepewność, a - w konsekwencji - wydłuża czas kampanii wyborczej. PO opowiada się za stałością terminów wyborczych i za pełnymi kadencjami. Jest za personifikacją kompetencji i odpowiedzialności, obniżeniem kosztów działania organów samorządowych oraz ograniczeniem wpływu konfliktów politycznych na jakość pracy samorządu. Z tego powodu opowiada się za likwidacją tych organów kolegialnych, które najczęściej mają charakter koalicyjny i są źródłem konfliktów o charakterze politycznym. Mając na uwadze poprawę sprawności funkcjonowania instytucji samorządowych, PO proponuje także ograniczenie liczby radnych.

Trzeba poszukiwać nowych źródeł motywacji do większej aktywności społeczności lokalnych. Sprzyjać temu mogą wybory bezpośrednie. Dają one szansę na wyższą frekwencję w tych wyborach. Wybór wójta, burmistrza i prezydenta miasta będzie powiązany z wyborem radnych. Uniknie się w ten sposób sytuacji, w której organ wykonawczy byłby z zupełnie innej opcji politycznej niż rada. Propozycje PO przewidują ponadto wzmocnienie kontroli organów wykonawczych i jednoznacznie rozstrzygają o odpowiedzialności za decyzje podjęte na szczeblu samorządowym. Niektóre stanowiska w administracji samorządowej będą obsadzane w drodze konkursu.

Poseł przestrzegł przed ograniczeniem reformy do mechanicznego ograniczenia liczby radnych. Może to nie dać spodziewanego efektu, bo liczne konflikty zostaną przeniesione na zewnątrz rady. Wyraził zdziwienie, że SLD tak szybko po wyborach odstąpił od zapowiedzi bezpośrednich wyborów wszystkich burmistrzów i prezydentów. Skrócenie kadencji władz samorządowych najczęściej uzasadniane jest koniecznością dania szansy nowemu zarządowi na przygotowanie odpowiedniego projektu budżetu na następny rok. Faktycznie prace nad projektem budżetu rozpoczynają się wczesną jesienią, a ich efekt materializowany jest w październiku lub w listopadzie. Jest to związane z przygotowaniem odpowiednich dokumentów przez rząd.

Poseł wyraził przekonanie, że parlament stać na rozwiązania śmiałe i pozbawione asekuranctwa, że przyjęcie propozycji Platformy Obywatelskiej sprzyjać będzie pokonaniu występujących barier motywacyjnych i organizacyjnych oraz da szansę na powstanie silnej więzi emocjonalnej między wyborcami a osobami decydującymi o kształcie naszych małych ojczyzn.

W dyskusji wystąpili ponadto posłowie PO: Andrzej Czerwiński i Edward Maniura.

Posłanka Wanda Łyżwińska (Samoobrona) powiedziała, że idea bezpośredniego wyboru wójta gminy jest zgodna z oczekiwaniami społecznymi. Obywatele chcą mieć wpływ na wybór najważniejszej osoby w gminie, tak by nie był on uzależniony od koalicyjnych targów politycznych, które niejednokrotnie wynoszą do władzy osoby nie akceptowane przez wyborców. Posłanka zgłosiła zastrzeżenia do projektu ustawy o bezpośrednim wyborze wójta gminy. Krytycznie oceniła sformułowanie: "posiada prawo wybierania do rady gminy". Przypomniała, że Konstytucja RP przyznaje bierne prawo wyborcze osobom, które ukończyły 21 lat. Tymczasem art. 3 ust. 2 ogranicza to prawo wobec obywateli, którzy nie ukończyli 25. roku życia. Zgłosiła wniosek o skierowanie projektu z druku nr 154 do Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej oraz do Komisji Ustawodawczej w celu jego dopracowania.

Posłanka stwierdziła, że istotą projektu z druku nr 151 jest zmiana terminu wyborów samorządowych. Wnioskodawcy uzasadniają inicjatywę koniecznością synchronizacji terminów konstruowania budżetów samorządowych z budżetem państwa. Budżet państwa konstruowany jest zwykle na ostatnią chwilę, co stawia samorządy w kłopotliwej sytuacji. Samoobrona zgadza się z opinią, że jesienny termin wyborów nie jest trafny i powoduje komplikacje przy ustalaniu budżetów jednostek samorządu terytorialnego. Jednak bez zmiany terminu wyborów parlamentarnych, zmiana terminu wyborów samorządowych nie ma sensu. Posłanka wyraziła poparcie dla tego projektu pod warunkiem, że zostanie również złożony projekt ustawy skracający kadencję parlamentu, przesuwający jego wybór również na wiosnę.

Przedstawicielka Samoobrony poparła zamiar ograniczenia liczby radnych. Pytała, czy w tej sprawie przeprowadzono jakieś analizy i czy propozycje z druku nr 152 konsultowano z obywatelami. Powiedziała, że dla wprowadzenia iluzorycznych oszczędności, które nie są poparte żadną analizą ekonomiczną, a jedynie stwierdzeniem o obniżeniu kosztów, nie można zgodzić się na ograniczenie liczebności przedstawicieli społeczeństwa.

Oznajmiła, że zasadnicza zmiana zawarta w druku nr 153 polega na powrocie do podziału mandatów według krytykowanej i zarzuconej w minionej kadencji parlamentu metody d'Hondta. Jest to fundamentalna zmiana ordynacji, która ma na celu zapewnienie koalicji rządzącej bezwzględnego zwycięstwa w nadchodzących wyborach samorządowych. Posłanka zaapelowała o odrzucenie tego projektu.

Poseł Ludwik Dorn (PiS) ocenił, że projekty zgłoszone przez grupę posłów SLD traktują samorządy jako pewien łup polityczny. Z tym współbrzmią niektóre propozycje przedstawione przez grupę posłów z Platformy Obywatelskiej. W projektach tych przewiduje się ograniczenie liczby radnych. Dzięki temu przy mniejszej puli mandatów do podziału najsilniejsze ugrupowania uzyskają dodatkowe profity. Za wyjątkiem Warszawy, liczba mieszkańców na jednego radnego mieści się w średnich europejskich statystykach. Poseł przedstawił szczegółowe wyliczenia, jak zmiana przeliczenia głosów na mandaty według metody d'Hondta wpłynie na rozkład sił politycznych w radach. Stwierdził, że chodzi o to, by SLD, otrzymując 30-40% głosów, miał bezwzględną większość w radach gmin. Krytycznie odniósł się również do propozycji bezpośrednich wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Tak umocowana władza wykonawcza wymykać się będzie spod jakiejkolwiek kontroli. Mówca przestrzegł przed niebezpieczeństwami związanymi z wprowadzaniem systemowych reform, w tym możliwością rozszerzenia korupcji. Całkiem niezłym pomysłem jest natomiast wprowadzanie najpierw reform pilotażowych. Za słabe uznał racje przemawiające za przeprowadzaniem wyborów w maju. Zwrócił uwagę, że z proponowanym terminem wyborów zbiegnie się w czasie narodowy spis powszechny, co może powodować perturbacje. Ponadto przedstawione projekty nie regulują aspektów finansowych kampanii wyborczej.

W konkluzji mówca wniósł o odrzucenie w pierwszym czytaniu wszystkich projektów.

Poseł Zbigniew Kuźmiuk (PSL) powiedział, że w trakcie prac w komisjach sejmowych należy wyjaśnić konstytucyjność ewentualnego skrócenia kadencji władz jednostek samorządu terytorialnego. Opinie ekspertów w tej sprawie są bowiem rozbieżne. Trudno sobie wyobrazić konsekwencje skutecznego zaskarżenia takiej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. Jedynym uzasadnieniem tej propozycji jest możliwość przygotowania projektów budżetów przez nowe władze samorządowe. Można zgodzić się z zastrzeżeniami, że samorządy do prac nad budżetami przystępują dopiero jesienią, po uzyskaniu odpowiednich danych z Ministerstwa Finansów.

Mówca wyraził daleko idącą ostrożność wobec propozycji ograniczenia liczby radnych, zawartej w projekcie z druku nr 152. Przypomniał, że parlament już dokonał znacznego zmniejszenia liczby radnych. Dalsze ograniczenie liczby radnych spowoduje spadek zainteresowania wyborami samorządowymi oraz może sprzyjać rozwojowi korupcji i innych patologii.

Poseł opowiedział się przeciwko zmianie metody przeliczania głosów na mandaty, co zaproponowano w druku nr 153. Oceniając projekt o bezpośrednim wyborze wójta gminy z druku nr 154 stwierdził, że nie ma merytorycznego uzasadnienia do podziału na gminy do i powyżej 20 tys. mieszkańców. Opowiedział się za wyborami bezpośrednimi we wszystkich gminach i rozważeniem, czy taki sposób wyboru nie zastosować w przyszłości również w odniesieniu do starostów i marszałków województw. Za poważny mankament tego projektu uznał nieokreślenie kompetencji wójta i burmistrza wybranego w bezpośrednich wyborach.

Poseł opowiedział się za skierowaniem wszystkich projektów do właściwych komisji sejmowych, gdzie PSL ustosunkuje się również do inicjatyw zgłoszonych przez grupę posłów Platformy Obywatelskiej.

Poseł Jerzy Czerwiński (LPR) stwierdził, że spośród projektów przedłożonych przez grupę posłów SLD najmniej kontrowersji wywołuje inicjatywa z druku nr 152 zmierzająca do ograniczenia liczby radnych, co w efekcie ma przynieść oszczędności w działalności samorządów. Zmniejszenie składów organów stanowiących jednostek samorządu terytorialnego, przy niezmienionych granicach okręgów wyborczych, prowadzi do zmniejszenia liczby radnych wybieranych w poszczególnych okręgach. W efekcie liczba mandatów w okręgach będzie mniejsza od minimalnej określonej w ordynacji wyborczej. Projekt ten jest więc wadliwy i LPR wnosi o jego odrzucenie w pierwszym czytaniu.

Mówca opowiedział się przeciwko projektowi z druku nr 151, skracającemu kadencję samorządów, z uwagi na to, że w dniach od 21 maja do 8 czerwca 2002 r. odbędzie się narodowy spis powszechny ludności i mieszkań oraz połączony z nim powszechny spis rolny, za organizację którego odpowiedzialne są głównie organy wykonawcze gmin. Ponadto skrócenie kadencji uniemożliwi organom stanowiącym wywiązanie się z obowiązku dostosowania granic okręgów wyborczych do nowej liczby radnych. Aby wybory samorządowe mogły się odbyć 12 maja, cały proces legislacyjny powinien zakończyć się najpóźniej 15 stycznia, a to jest nierealne. Poseł uznał, że przyspieszenie przyszłorocznych wyborów samorządowych ma na celu zapewnienie SLD maksymalnie korzystnego wyniku wyborczego. Wniósł o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu.

Projekt z druku nr 153 ma na celu przywrócenie systemu d'Hondta przy przeliczaniu głosów na mandaty oraz zmniejszenie okręgów w wyborach do rad gmin liczących ponad 20 tys. mieszkańców. Zmiany te są korzystne dla dużych ugrupowań i skutecznie uniemożliwiają uzyskanie mandatów przez kandydatów cieszących się mniejszym i średnim poparciem. Poseł wniósł o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu.

Krytycznie odniósł się również do projektu o bezpośrednim wyborze wójta gminy. Projekt ten poza zasadą wyboru wójta nic nie zmienia. Zawiera sporo błędów. Nie negując sensu bezpośrednich wyborów organów wykonawczych jednostek samorządu terytorialnego, poseł opowiedział się za odrzuceniem powyższego projektu w pierwszym czytaniu.

Mówca zgłosił też krytyczne uwagi do projektów z druków nr 167 i 168 i wniósł o ich odrzucenie.

W wypadku gdyby wnioski o odrzucenie projektów w pierwszym czytaniu nie uzyskały akceptacji, zgłosił wniosek o ich skierowanie do Komisji Nadzwyczajnej.

Poseł Jan Orkisz (UP) poparł projekt z druku 153 w części dotyczącej zmniejszenia okręgów wyborczych, podzielając opinie, że obowiązujące przepisy utrudniają zachowanie reprezentatywności terytorialnej list kandydatów i w konsekwencji pozbawiają szansy wyboru reprezentantów poszczególnych jednostek pomocniczych, takich jak sołectwa czy dzielnice. Może to spowodować zdecydowane osłabienie demokratycznego charakteru wyborów. Zaproponował uszanowanie wprowadzonej w kwietniu 2001 r. zmiany dotyczącej metody przeliczania głosów na mandaty. Oceniając projekt z druku nr 154, stwierdził, że wybór wójta czy burmistrza w bezpośrednich wyborach wzmocni organ wykonawczy gminy i zmniejszy jego uzależnienie od konstelacji politycznej organu stanowiącego.

Projekt z druku nr 151 zmierza do przywrócenia z jesieni na wiosnę terminu wyborów samorządowych. Jest to dobre rozwiązanie, gdyż umożliwi dostosowanie terminarza prac nad budżetem jednostki samorządowej do terminarza prac nad budżetem państwa. Zgodnie z ustawą o finansach publicznych do 15 listopada rada ma otrzymać projekt budżetu. Dzieje się to w najgorętszym okresie kampanii wyborczej.

Projekt z druku nr 152 ma na celu ograniczenie składu samorządowych organów stanowiących. Przyjęcie tej propozycji spowoduje oszczędności. Jednak trzeba się zastanowić, czy w tej zmianie powinno chodzić tylko o zaoszczędzenie środków finansowych.

Poseł wniósł o skierowanie wszystkich projektów do Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.

Poseł Ireneusz Niewiarowski (SKL) stwierdził, że usprawnienie funkcjonowania samorządów jest potrzebne, ale zmiany nie powinny być wprowadzane w pośpiechu. Rodzi to podejrzenie, że chodzi bardziej o termin wyborów, o wpływy polityczne w samorządach, a nie o poprawę ich działania. Omawiane inicjatywy mają na celu zwiększenie demokracji w samorządach, potanienie władzy samorządowej oraz usprawnienie jej działania przez ustanowienie wiosennej daty wyborów. Zastrzeżenia wywołuje tempo prac i jakość proponowanych regulacji.

Mówca stwierdził, że należy dokonać zmian w procedurach wyboru radnych, wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. W gminach wiejskich i miejsko-wiejskich nie można zmniejszać już liczby radnych. Nad taką propozycją można zastanowić się tylko w odniesieniu do dużych miast, ale też trzeba to zrobić ostrożnie, mając przy tym na uwadze zachowanie kontroli społecznej nad organami wykonawczymi.

Mówca opowiedział się za jednolitym systemem bezpośrednich wyborów wójtów, burmistrzów i prezydentów miast oraz wniósł o skierowanie wszystkich projektów do odpowiednich komisji.

Poseł Paweł Poncyljusz (niezrz.) ocenił jako polityczną propozycję przyspieszenia terminu wyborów samorządowych. Opowiedział się za przeprowadzeniem wyborów samorządowych wyłącznie w okręgach jednomandatowych.

Pytania do przedstawicieli rządu oraz wnioskodawców skierowali następujący posłowie: Zbigniew Janowski (SLD), Wiesław Woda (PSL), Zbyszek Zaborowski (SLD), Marek Kuchciński (PiS), Antoni Stryjewski (LPR), Maria Nowak (PiS), Bolesław Bujak (PSL), Piotr Krutul (LPR), Tadeusz Cymański (PiS), Kazimierz Plocke (PO), Elżbieta Łukacijewska (PO), Lech Kuropatwiński (Samoobrona), Edward Maniura (PO), Marek Suski (PiS), Stanisław Żmijan (PO), Krzysztof Oksiuta (SKL) i Tomasz Markowski (PiS).

Odpowiadając, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jerzy Mazurek stwierdził, że podstawowe pytanie w dyskusji nad kształtem samorządu można sprowadzić do tego, co zrobić, by wzmocnić władzę wykonawczą w gminie, powiecie i województwie, a zarazem nie naruszyć systemu demokratycznego? Wyliczył, że według przedłożenia grupy posłów SLD dotyczącego ograniczenia liczby radnych, zmniejszy się ona o 6020 osób. W gminach liczba radnych zmniejszy się o 14,2%, w powiatach o 2,1%, a w województwach o 20%. Największe ograniczenia mandatów nastąpią w dużych miastach, tj. w Łodzi i Krakowie. W 288 na 315 powiatów nie nastąpią żadne zmiany. Mówca poinformował, że w gminach prace nad spisem powszechnym trwają od kilku miesięcy. Przygotowani są już do tego ludzie. Nie ma zagrożenia, że wybory na wiosnę zakłóciłyby spis, chociaż małe gminy będą musiały wyjątkowo dobrze zorganizować sobie pracę.

Poseł Witold Gintowt-Dziewałtowski (SLD) powiedział, że informacje, jakie upowszechniono tuż przed wyborami w sprawie stanu gospodarki państwa i deficytu budżetowego wpłynęły na zmianę stanowiska SLD w stosunku do pewnych koncepcji programowych i rozłożenia w czasie proponowanych zmian. SLD nie wycofuje się z przyjętego zobowiązania i zamierza doprowadzić do bezpośrednich wyborów przewodniczących zarządów we wszystkich gminach, w miarę możliwości w jak najkrótszym czasie.

Mówca przyznał, że w przedstawionych projektach znalazły się błędy. Mogą one być poprawione podczas dalszych prac legislacyjnych. Nie zgodził się z wypowiedzią posądzającą wszystkich działaczy samorządów o chęć łamania prawa. Zakwestionował też pogląd, że odbyło się zbyt mało referendów lokalnych. W obecnej kadencji samorządu terytorialnego tych referendów było stosunkowo dużo i sporo kończyło się pozytywnym skutkiem dla ich inicjatorów. Świadczy to o tym, że społeczności lokalne coraz bardziej są świadome swojego wpływu na wybór i funkcjonowanie przedstawicieli w organach samorządu terytorialnego. Stwierdził, że kolejne ograniczenie liczebności rad powinno przyczynić się do poprawy jakości pracy samorządów. Oszczędności z tego tytułu wyniosą minimum 100 mln zł rocznie. Ta kwota pozostanie w dyspozycji społeczności lokalnych. Mówca opowiedział się za stworzeniem systemu zachęt materialnych do łączenia powiatów i gmin. Nie wykluczył zmiany proponowanego terminu najbliższych wyborów samorządowych, jeśli potwierdzą się obawy co do ich kolizji ze spisem powszechnym. Stwierdził, że w wielu innych ustawach jest tyle regulacji antykorupcyjnych, że wystarczy je tylko egzekwować. Dodał, że jego zdaniem w rozwiązaniach prawnych nic więcej nie da się w tej kwestii zrobić.

Odnosząc się do pytań, dlaczego bezpośredni wybór wójta ma być tylko w gminach liczących do 20 tys. mieszkańców, poseł wyjaśnił, że w tych gminach radnych wybiera się w wyborach większościowych. Ma to być próba sprawdzenia nowego rozwiązania ustrojowego. Potrzebny będzie czas na wyciągnięcie wniosków. W kolejnych wyborach zasada bezpośrednich wyborów mogłaby dotyczyć już wszystkich samorządów gmin. Poza tym propozycje w tej sprawie wywołują sporo zastrzeżeń, zwłaszcza ze strony radnych. Mówca uzasadnił, dlaczego wójt nie może jednocześnie piastować mandatu radnego. Jeżeli organ stanowiący ma sprawować kontrolę nad organem wykonawczym, to łączenie tych funkcji nie jest wskazane. Takie rozwiązanie obowiązuje w wielu ustrojach samorządowych. Poseł podkreślił, że celem społecznym proponowanych ustaw jest efektywniejsze wykorzystanie majątku samorządowego, usprawnienie zarządzania gminą, usprawnienie obsługi interesantów, ujednolicenie i dokładne umiejscowienie kompetencji, odpowiedzialności i uprawnień, żeby wszyscy wiedzieli kto i za co w gminie odpowiada.

Poseł Waldy Dzikowski (PO) podkreślił, że inicjatywy Platformy Obywatelskiej idą dalej niż propozycje posłów SLD w kwestii bezpośrednich wyborów organu wykonawczego samorządu i zmierzają nie tylko do mechanicznego zmniejszenia liczby radnych. Prowadzą do zmiany ustrojowej polegającej na przeniesieniu kompetencji do organu wykonawczego. Natomiast nie zmierzają do skrócenia kadencji dotychczasowych rad. Uwaga dotycząca przyspieszonego postępowania nie odnosi się więc do tych inicjatyw. Celem ich jest wzmocnienie organu wykonawczego, tak aby decyzje merytoryczne były podejmowane szybko i sprawnie, aby nie wikłać się w niepotrzebne konflikty. Badania wykazały, że aby samorząd działał sprawnie i osiągał sukcesy powinien wyłonić lidera, który będzie motorem działania dla danej jednostki samorządu. Takim liderem może być wybrany w bezpośrednich wyborach wójt, burmistrz czy prezydent miasta. Proponuje się także rozwiązania, które wyeliminują możliwość konfliktu między organem stanowiącym a wykonawczym. Poprzez taką konstrukcję wyborów samorządowych nie powinno dojść do pata politycznego oraz konfliktu między organami gminy.

Sejm odrzucił wnioski o odrzucenie w pierwszym czytaniu następujących projektów ustaw:

Sejm skierował powyższe projekty do Komisji Samorządu Terytorialnego oraz Komisji Ustawodawczej w celu rozpatrzenia.

Powrót do strony tytułowej


O ustroju m. st. Warszawy

(druk nr 164)

21 grudnia 2001 r. Sejm rozpatrzył w pierwszym czytaniu poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o ustroju m. st. Warszawy.

Poseł sprawozdawca Witold Gintowt-Dziewałtowski (SLD) przypomniał, że Warszawa jest największą aglomeracją w Polsce, a także stolicą państwa i uwarunkowania z tym związane wymuszają specjalne rozwiązania ustrojowe. Konieczne zatem jest stworzenie takiego modelu samorządu warszawskiego, który będzie gwarantował sprawną i efektywną gospodarkę majątkiem stolicy, skuteczną obsługę interesantów, a także optymalne wykorzystanie szans rozwoju miasta. W jego ocenie, dotychczasowe rozwiązania zamiast konsolidacji miasta i koncentracji nakładów związanych z jego rozwojem spowodowały dezintegrację Warszawy, która w coraz większym stopniu staje się luźną federacją gmin, a nie jednolitym organizmem miejskim. Zdaniem Komisji, konstrukcje prawnoustrojowe próbujące podkreślać i umacniać niezależność gmin okazały się dysfunkcjonalne, a próby naprawy tego stanu rzeczy nie przyniosły pożądanego efektu.

Mówca zwrócił uwagę, że rozpatrywana inicjatywa w przeważającej części nawiązuje do rozwiązań zawartych w projekcie odrzuconym przez Sejm poprzedniej kadencji, a jej celem jest uproszczenie dotychczasowej struktury administracyjnej. Warszawa ma być gminą na prawach powiatu, podzieloną na dzielnice, zgodnie z tradycją historyczną. Struktura organizacyjna samorządu warszawskiego ma być spłaszczona - z 5 dotychczasowych szczebli pozostawionoby tylko 2. Planuje się także zmniejszenie o 50% ilości radnych miejskich.

Zgodnie z projektem Warszawa składałaby się z 19 dzielnic. Organem stanowiącym i kontrolnym byłaby licząca 45 członków Rada m.st. Warszawy z prezydentem na czele. W skład rad poszczególnych dzielnic wchodziłoby po 15 radnych. Mandatu radnego miasta nie można byłoby łączyć z mandatem radnego dzielnicy - co obecnie jest możliwe. Projektodawcy proponują, aby główne przepisy ustawy weszły w życie z dniem najbliższych wyborów samorządowych.

W. Gintowt-Dziewałtowski wniósł o uchwalenie projektu, zaznaczając, iż jego przyjęcie nie spowoduje dodatkowych obciążeń finansowych dla budżetu państwa oraz że nie jest on sprzeczny z prawem UE.

Poseł Jerzy Czepułkowski (SLD) wyraził poparcie dla rozpatrywanego projektu, przypominając, że jego autorami są posłowie Sojuszu. Wyraził przekonanie, że Warszawa, stolica Polski, zasługuje na to, aby mieć klarowny, prosty i spójny ustrój, umożliwiający kompetentne, oszczędne i skuteczne zarządzanie miastem oraz kreowanie jego rozwoju.

Poseł wniósł o skierowanie projektu do Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.

Poseł Paweł Piskorski (PO) negatywnie ocenił obecny ustrój samorządowy stolicy, który - jak stwierdził - jest przeszkodą w sprawowaniu dobrej władzy publicznej. Platforma Obywatelska zgadza się na to, aby Warszawa stała się miastem na prawach powiatu. Opowiada się za rozwiązaniami, które szanując dorobek i pracę społeczności lokalnych pozwolą im na zachowanie tożsamości i możliwości działania w ramach jednostek pomocniczych - dzielnic.

Jednak, w ocenie mówcy, rozpatrywany projekt ma wiele mankamentów, które należy dopracować w komisji. W jego przekonaniu niewłaściwym rozwiązaniem jest np. rozdzielenie pomiędzy miasto a dzielnice kompetencji dotyczących transportu miejskiego, ochrony środowiska, ruchu drogowego, gdyż uniemożliwi to sprawne zarządzanie. Takich szczegółowych uwag mamy wiele - powiedział poseł.

Oświadczył, że Klub opowiada się za skierowaniem przedłożenia do Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.

Poseł Zbigniew Witaszek (Samoobrona) pozytywnie ocenił propozycję zmniejszenia liczby radnych. Jednak, jego zdaniem, zlikwidowanie niepotrzebnych szczebli władzy samorządowej nie gwarantuje uzyskania odpowiedniej ilości, tak potrzebnych miastu środków. Fundowanie rewolucji ustrojowej największej aglomeracji w Polsce, bez przeprowadzenia stosownych konsultacji, jest zamachem na lokalną samorządność - stwierdził poseł.

Wniósł o skierowanie projektu - który uznał za niedopracowany - do Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.

"Aktualny ustrój samorządowy Warszawy, to szczególnego rodzaju zemsta peerelowskiej nomenklatury na mieszkańcach stolicy" - powiedział poseł Bartłomiej Szrajber (PiS). Jego zdaniem, aby utrzymać przy władzy ludzi z dawnego aparatu PZPR, wprowadzono w stolicy ustrój pogmatwany, pełen sprzeczności i pomieszanych kompetencji. Ułatwia to - jak stwierdził - niezgodne z rzeczywistymi potrzebami miasta wydatkowanie środków z kasy miejskiej. Dla przeciętnego mieszkańca Warszawy nie jest istotne czy mieszka w gminie, czy w dzielnicy, ale interesuje go, czy radni są skuteczni - podkreślił mówca.

PiS opowiada się za dwuszczeblowym układem samorządu terytorialnego Warszawy, w którym funkcjonowałby zarówno samorząd ogólnomiejski, jak i lokalny. Popiera także propozycję radykalnego zmniejszenia liczby radnych, co - jak zwrócił uwagę mówca - spowoduje oszczędności finansowe oraz ograniczy anonimowość podejmowanych decyzji.

Przedłożony projekt musi być gruntownie przedyskutowany - stwierdził poseł i wniósł o skierowanie go do Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej.

Poseł Eugeniusz Kłopotek (PSL), odwołując się do historii Warszawy, omówił funkcjonujące w przeszłości modele zarządzania stolicą. W jego ocenie, obecny ustrój jest "swoistym potworkiem", który rozmył kompetencje poszczególnych szczebli władzy oraz zahamował sprawność zarządzania miastem. Mówca przypomniał, że próby uporządkowania tej sytuacji w trakcie poprzedniej kadencji Sejmu zakończyły się niepowodzeniem. Klub opowiada się za uproszczeniem i uporządkowaniem ustroju miasta stołecznego Warszawy - stwierdził poseł.

Wniósł o skierowanie projektu do odpowiednich komisji.

Poseł Antoni Macierewicz (LPR) przypomniał, że rozpatrywana przed rokiem propozycja ustawy porządkującej ustrój Warszawy, została zablokowana głosami posłów SLD. W jego ocenie, autorzy omawianego projektu w ogóle nie brali pod uwagę potrzeb miasta i jego mieszkańców, takich jak: likwidacja obszarów nędzy, modernizacja tras komunikacyjnych, dokończenie budowy metra, walka z plagą przestępczości, znacjonalizowanie gruntów, uwłaszczenie mieszkańców bloków komunalnych i lokatorów mieszkań spółdzielczych oraz odbudowa zabytków i pomników. Zdaniem mówcy, głównym celem planowanych przeobrażeń jest likwidacja samorządności i zastąpienie urzędników warszawskich gmin ludźmi związanymi z SLD.

Liga Polskich Rodzin postuluje likwidację Gminy Centrum i utworzenie z dzielnic, które wchodzą w jej skład, samodzielnych jednostek administracyjnych. Proponuje także powołanie Warszawskiego Zespołu Metropolitalnego z gmin funkcjonalnie związanych z Warszawą oraz aprobuje propozycję zmniejszenia o połowę liczby radnych - poinformował mówca.

Klub wnosi, aby projekt odrzucić w pierwszym czytaniu - oświadczył poseł. Dodał, że w przypadku, jeśli wniosek ten nie uzyska poparcia Sejmu, to należy powołać komisję nadzwyczajną, która przejmie prace nad rozpatrywanymi zagadnieniami.

W ocenie posła Aleksandra Małachowskiego (UP) istota obecnych kontrowersji dotyczących ustroju Warszawy polega na zasadniczej sprzeczności pomiędzy interesami gmin, które po uzyskaniu samorządności dokonały wiele dobrego dla obywateli, a planami centralnego zarządzania olbrzymim obszarem i majątkiem miasta w sposób efektywny, gwarantujący szybszy rozwój instytucji komunalnych oraz realizację inwestycji służących wszystkim warszawiakom. Poseł zwrócił uwagę na zarzuty przeciwników proponowanych rozwiązań, którzy wskazują na ich niekonstytucyjność oraz obawy zawiązane z tym, że pieniądze na opłacenie kilkutysięcznej rzeszy urzędników pozostawałyby w gestii prezydenta Warszawy.

Mówca podkreślił, że przy pracach nad kształtem ustawy nie można lekceważyć lokalnego patriotyzmu i - w interesie całej aglomeracji - starać się rozważyć racje wszystkich zainteresowanych stron.

Klub opowiada się za skierowaniem projektu do stosownej komisji i jest przeciwny wnioskowi, aby odrzucić go w pierwszym czytaniu - powiedział poseł.

Poseł Krzysztof Oksiuta (SKL) negatywnie ocenił przedstawione w projekcie rozwiązania, podkreślając, że nie były one konsultowane z władzami samorządowymi. Zwrócił uwagę, iż propozycja, aby w dzielnicach było nie mniej niż 15 radnych, doprowadzi w skali całego miasta do zwiększenia ich liczby. Skrytykował także zasady podziału kompetencji pomiędzy władzami dzielnicy a prezydentem miasta.

Poparł wniosek, aby projekt opracowała specjalnie powołana podkomisja.

Pytanie zadał poseł Paweł Poncyljusz (niezrz.).

Poseł sprawozdawca Witold Gintowt-Dziewałtowski poinformował, że w sprawie planów przyłączenia do Warszawy Wesołej i Sulejówka, które posiadają prawa miejskie, projektodawcy zamierzają skonsultować się z burmistrzami tych miast.

22 grudnia br. Sejm przystąpił do głosowania nad wnioskiem o odrzucenia projektu ustawy w pierwszym czytaniu.

Za jego przyjęciem głosowało 85 posłów, przeciwko - 333, 3 - wstrzymało się od głosu.

Posłowie opowiedzieli się także za przyjęciem wniosku o skierowanie projektu ustawy tylko do Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej (w trakcie debaty wysunięto propozycję, aby skierować przedłożenie także do komisji nadzwyczajnej).

Za przyjęciem wniosku głosowało 344 posłów, przeciw - 79, przy braku wstrzymujących się.

Sejm skierował poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o ustroju m. st. Warszawy do Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej w celu rozpatrzenia.

Powrót do strony tytułowej


Projekt zmian w regulacjach dotyczących VAT i akcyzy

(druk nr 156)

21 grudnia 2001 r. Sejm rozpatrzył w pierwszym czytaniu rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz o podatku akcyzowym.

Przedstawiając uzasadnienie, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów Irena Ożóg zaznaczyła, że głównym celem projektu jest zwiększenie dochodów budżetowych poprzez poprawę ściągalności podatku VAT, uszczelnienie systemu podatkowego oraz uporządkowanie przepisów w tym zakresie. Pozostałe zmiany związane są z dostosowaniem ustawy do wymogów Konstytucji RP oraz unormowań Unii Europejskiej. Mówczyni zapowiedziała, że sygnalizowany przez rząd kompleksowy program zmian podatkowych, zmierzający do ożywienia przedsiębiorczości, będzie przygotowany w przyszłym roku.

Najważniejsza propozycja dotyczy wprowadzenia akcyzy na energię elektryczną w wysokości 2 gr za 1 kilowatogodzinę. Jeśli projekt ten zostanie zaakceptowany przez Sejm, to rozporządzenie Ministra Finansów w tej sprawie zacznie obowiązywać od 1 lutego 2002 r. I. Ożóg zaznaczyła, że z tego rodzaju opodatkowania ma być zwolniona energia elektryczna wytwarzana ze źródeł niekonwencjonalnych.

Inne istotne rozwiązania projektu dotyczą: opodatkowania usług związanych z przyznawaniem licencji i sublicencji; zrównanie opodatkowania krajowych firm turystycznych z podmiotami mającymi siedzibę za granicą; ograniczenia możliwości odliczania VAT o podatek z tytułu importu usług do tzw. rajów podatkowych - czyli państw stosujących szkodliwą konkurencję podatkową. Proponuje się także wydłużenie z 25 - do 60 dni terminu zwracania przedsiębiorcom podatku VAT, co - jak argumentowała I. Ożóg - umożliwi urzędom skarbowym lepszą kontrolę tego procesu. Dodała, że firmy, które zapłaciły swoim kontrahentom wszystkie faktury z danego miesiąca, będą mogły liczyć na zwrot podatku VAT po upływie 25 dni. W jej przekonaniu, takie rozwiązanie ma pomóc w rozładowywaniu zatorów płatniczych. Ze społecznego punktu widzenia - powiedziała przedstawicielka resortu finansów - przykrą propozycją jest wprowadzenie 22% stawki podatku VAT na niektóre artykuły dziecięce (zabawki, meble, sprzęt rekreacyjny). Podkreśliła, że przy ustalaniu katalogu tych towarów wybrano te, których zakup najmniej obciąży rodziny.

Pozostałe rozwiązania - choć ważne merytorycznie - mają mniejszy zasięg, gdyż dotyczą mniejszej liczby podatników - stwierdziła I. Ożóg. Poinformowała, że po wprowadzeniu wszystkich proponowanych rozwiązań w podatkach od towarów i usług, wpływy do budżetu państwa wyniosłyby ok. 575-585 mln zł. Natomiast w przypadku wprowadzenia także akcyzy na energię elektryczną w zaproponowanej przez rząd wysokości - ok. 2,3 mld zł.

Poseł Mieczysław Czerniawski (SLD) zwrócił do przedstawicielki resortu finansów, aby przekazała do Komisji Finansów Publicznych projekt rozporządzenia Ministra Finansów regulujący zasady wprowadzenia akcyzy na energię elektryczną. Zaapelował także o bardziej precyzyjne zdefiniowanie pojęcia - "sublicencja", co pomoże urzędom skarbowym odróżnienie jej od tzw. licencji wiernej.

Poseł stwierdził, że Klub nie aprobuje propozycji podwyższenia do 22% stawki podatku VAT na artykuły dziecięce. W jego ocenie, nie powinno się realizować deklaracji w tym zakresie zaproponowanych w układzie stowarzyszeniowym z Unią Europejskiej przez poprzednią ekipę. Zaproponował, aby rząd poszukał innych możliwości zwiększenia wpływów do budżetu, np. podnosząc do 22% satwkę podatku VAT za usługi świadczone przez luksusowe hotele. Mówca podkreślił trafność rozwiązań dotyczących zrównania opodatkowania firm turystycznych działających w kraju i za granicą, gdyż - jak zaznaczył - import!usług z tych państw często służył do wyprowadzania zysków z Polski za granicę.

Klub wnosi o skierowanie projektu do Komisji Finansów Publicznych - oświadczył poseł.

Poseł Zbigniew Chlebowski (PO) powiedział, że przedstawione zmiany mają przede wszystkim fiskalny charakter. Zwrócił uwagę, że nie upraszczają one skomplikowanych przepisów podatkowych. Nie zaproponowano np. zlikwidowania, sprzyjającej korupcji, zerowej stawki VAT w eksporcie. Mankamentem projektu jest także - jego zdaniem - niedokładne sprecyzowanie zakresu działalności gospodarczej i usługowej podlegającej opodatkowaniu. Zaznaczył, że przyczyną niskiego wzrostu dochodów budżetowych z tego tytułu jest niski wzrost gospodarczy kraju. Największe zastrzeżenia Klubu dotyczą propozycji umożliwiającej Ministrowi Finansów zwolnienie z podatku VAT niektórych towarów lub obniżenie ich stawki do 7%. W ocenie mówcy, utrzymanie tak szerokiej delegacji ustawowej w tym zakresie do 2005 r. jest sprzeczne z Konstytucją RP.

Poseł z aprobatą odniósł się do rozwiązań porządkujących obrót licencjami, a także wprowadzających ograniczenia dotyczące odliczania podatku VAT od oleju napędowego i gazu używanego do samochodów osobowych. W jego ocenie, wydłużenie terminu zwrotu firmom podatku VAT, z jednej strony ułatwi ich kontrolę, natomiast z drugiej - sprzyjać będzie powstawaniu zatorów płatniczych. Za kontrowersyjne uznał m.in. nowe zasady opodatkowania usług turystycznych.

Klub popiera większość zaproponowanych zmian i wnosi o skierowanie projektu do Komisji Finansów Publicznych - stwierdził Z. Chlebowski.

Posłanka Renata Rochnowska (Samoobrona) negatywnie oceniła propozycję objęcia podatkiem VAT energii elektrycznej, podkreślając, że jest to czynnik sprzyjający inflacji, gdyż pociąga za sobą wzrost cen innych towarów i usług. Skrytykowała także rozwiązania dotyczące podwyższenia stawek podatkowych na towary dziecięce, wyroby rękodzieła ludowego i artystycznego, oraz podniesienie do 22% stawki VAT na usługi związane z bieżnikowaniem opon, co - jak zaznaczyła - może spowodować kłopoty finansowe małych zakładów, które trudnią się ich naprawą. Zwróciła także uwagę, że projektodawcy nie zmienili niewłaściwych - jej zdaniem - zasad przyznawania ulg podatkowych w zakładach pracy chronionej. Jej zastrzeżenia wzbudziło także wydłużenie do 60 dni terminu zwrotu przez urzędy skarbowe podatku VAT, gdyż może to utrudnić zachowanie przez firmy płynności finansowej.

Posłanka zaaprobowała rozwiązania dotyczące zrównanie opodatkowania krajowych firm turystycznych i mających swoje siedziby za granicą. Zwróciła uwagę na konieczność precyzyjnego zdefiniowania pojęcia - "sublicencja".

Klub uważa, że zaproponowane zmiany wymagają szczegółowej analizy, dlatego wnosi o skierowanie projektu do Komisji Finansów Publicznych - oświadczyła posłanka.

Posłanka Barbara Marianowska (PiS) wyraziła opinię, że zaproponowane zmiany negatywnie wpłyną na deklarowaną przez rząd politykę prospołeczną. W jej ocenie, zwiększenie do 22% stawek podatku VAT na artykuły dziecięce przyniesie w efekcie niewielkie - w skali budżetu państwa - skutki fiskalne, natomiast jest niekorzystne dla polskich rodzin. Jeszcze więcej zastrzeżeń PiS wzbudza propozycja wprowadzenia proinflacyjnego podatku akcyzowego na energię elektryczną, co - jak zaznaczyła - odczuje całe społeczeństwo, a najbardziej najubożsi.

Posłanka omówiła zmiany zmierzające do uporządkowania przepisów dotyczących m.in.: udzielania licencji i sublicencji; sprzedaży lokali i budynków; usług turystycznych oraz sprzedaży towarów używanych. Zwróciła jednocześnie uwagę, że do przedłożenia, wbrew przepisom Regulaminu Sejmu RP, nie załączono projektów podstawowych aktów wykonawczych.

Klub wnosi o przekazanie projektu do Komisji Finansów Publicznych - poinformowała B. Marianowska.

Poseł Józef Gruszka (PSL) podkreślił, że rozpatrywany projekt dotyczy nie tylko kwestii fiskalnej, lecz także porządkuje inne, istotne elementy systemu podatkowego. Z aprobatą odniósł się do opodatkowania licencji i sublicencji, przypominając, że PSL zgłosił w 2000 r. inicjatywę ustawodawczą w tym zakresie. Poparł rozwiązania dotyczące zrównania opodatkowania usług turystycznych świadczonych przez podmioty krajowe i zagraniczne, a także wydłużenia czasu zwrotu firmom podatku VAT. W jego ocenie, wątpliwości budzi podwyższenie do 22% stawki VAT na artykuły dziecięce, zważywszy, że inne państwa UE do dzisiaj mają znacznie niższe stawki w tym obszarze. Za kontrowersyjne uznał propozycje dotyczące zwiększenia podatku na usługi związane z bieżnikowaniem i naprawą opon. Mówca podkreślił, że należy uważnie się przyjrzeć rozwiązaniom dotyczącym wprowadzenia akcyzy na energię elektryczną i precyzyjnie określić uprawnienia Ministra Finansów w tym zakresie.

Klub opowiada się za przekazaniem projektu do Komisji Finansów Publicznych - stwierdził poseł.

Poseł Janusz Lisak (UP) zaznaczył, że obecna trudna sytuacja budżetu państwa jest wynikiem złej polityki gospodarczej poprzedniej ekipy. Zwrócił uwagę, że rozpatrywane regulacje mają nie tylko fiskalny charakter, lecz także uszczelniają system podatkowy, a ich wprowadzenie umożliwi zlikwidowanie istniejących patologii w tym zakresie. Pozytywnie ocenił propozycje dotyczące: objęcia podatkiem VAT usług licencyjnych, zrównania opodatkowania usług turystycznych świadczonych przez firmy krajowe i zagraniczne oraz wydłużenia do 60 dni terminu zwrotu przez urzędy skarbowe podatku VAT.

Wątpliwości mówcy wzbudziła propozycja akcyzy na energię elektryczną. W jego ocenie, wprowadzenie w najbliższym czasie tego rozwiązania może doprowadzić wiele firm do upadku, gdyż z dnia na dzień nie da się ograniczyć energochłonności przedsiębiorstw. Zapowiedział, że jeśli rząd nie przedstawi skutków finansowych zaproponowanych zmian, to UP ich nie poprze. Poseł wyraził także zastrzeżenia wobec propozycji podwyższenia do 22% stawek podatku VAT na artykuły dziecięce, ponieważ - jak stwierdził - wprowadzenie tego przepisu może w przyszłości spowodować zwiększenie wydatków na leczenie chorych dzieci czy zwalczanie patologii społecznych. Dodał, że UP oczekuje od rządu przygotowania odpowiednich analiz, uzasadniających tę propozycję.

Będziemy głosować za skierowaniem projektu do Komisji Finansów Publicznych, aby w dalszej procedurze został poprawiony - oświadczył J. Lisak.

Poseł Robert Luśnia (LPR), odnosząc się do omawianych propozycji, zaprotestował przeciwko nieprzedstawieniu przez rząd przepisów wykonawczych dotyczących wprowadzenia akcyzy na energię elektryczną. Zwrócił uwagę, że Polska zużywa więcej energii elektrycznej niż kraje rozwinięte i wprowadzenie akcyzy będzie miało bardzo negatywny skutek dla naszej gospodarki. Skrytykował propozycje dotyczące: podwyższenia do 22% stawek podatku VAT na artykuły dziecięce oraz wydłużenia do 60 dni terminu zwrotu podatku przez urzędy skarbowe. Zarzucił także Ministrowi Finansów, że powiększył deficyt budżetowy, zaciągając na niekorzystnych warunkach kredyt w NBP.

Poseł wniósł o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Pytania zadali posłowie: Piotr Mateja (PO), Grzegorz Dolniak (PO), Andrzej Aumiller (UP), Zbigniew Janowski (SLD), Zyta Gilowska (PO), Tomasz Markowski (PiS), Stanisław Rydzoń (SLD), Zdzisław Podkański (PSL), Wiesław Okoński ((SLD) oraz Antoni Stanisław Stryjewski (LPR).

Podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów Irena Ożóg odniosła się do kwestii dotyczących m.in.: podwyższenia stawki podatku VAT na artykuły dziecięce; delegacji Ministra Finansów do obniżania podstawowych stawek podatkowych; wprowadzenia do przepisów ustawy definicji "sublicencji"; podatku akcyzowego od energii elektrycznej oraz podwyższenia stawek podatku VAT na usługi związane z remontowaniem użytkowanych budynków. Przedstawicielka resortu finansów wyraziła pogląd, że wydłużenie terminu zwrotu firmom przez urzędy skarbowe podatku VAT wyeliminuje przypadki wyłudzania oraz umożliwi organom podatkowym bardziej wnikliwe dokonywanie kontroli podatników.

22 grudnia br. Sejm przystąpił do głosowania nad wnioskiem o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu.

Za przyjęciem wniosku opowiedziało się 103 posłów, przeciw - 305, 14 - wstrzymało się od głosu.

Sejm, wobec braku sprzeciwu, skierował rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług oraz o podatku akcyzowym do Komisji Finansów Publicznych w celu rozpatrzenia.

Powrót do strony tytułowej


Senat o zagospodarowaniu przestrzennym

(druki nr: 160, 161)

21 grudnia 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Infrastruktury oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o stanowisku Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym. Poseł sprawozdawca Zbigniew Janowski (SLD) przypomniał, że nowelizacja ma na celu przedłużenie okresu, w którym powinny obowiązywać plany zagospodarowania przestrzennego, sporządzone przed dniem wejścia w życie ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym.

Mówca poinformował, że Senat zaproponował dwie poprawki o charakterze legislacyjnym, z których pierwszą komisje rekomendują przyjąć. W poprawce tej uwzględniono w przepisie, iż organy gminy zobowiązane są do sporządzania dokumentów, określonych w ustawie, jako studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, a nie jak uchwalił Sejm w nowelizacji, kierunków rozwoju gminy.

Druga poprawka, dotycząca sprecyzowania przepisu dotyczącego wejścia ustawy w życie, nie zyskała poparcia członków komisji. Senat uznał, że ustawa powinna wejść w życie z dniem 1 stycznia 2002 r., a nie jak uchwalił Sejm z dniem ogłoszenia z mocą od dnia 1 stycznia 2002 r.

Poseł Jerzy Hertel (PO) określił poprawki jako mające charakter techniczno-porządkowy. Klub będzie głosował zgodnie ze wskazaniami komisji - poinformował.

Poseł Józef Szczepańczyk (PSL) oświadczył, że Klub opowiada się za rekomendacjami zawartymi w sprawozdaniu komisji.

Poseł Jerzy Czerwiński (LPR) poparł stanowisko komisji zawarte w sprawozdaniu.

Posłanka Renata Rochnowska (Samoobrona) zapowiedziała, że Klub opowie się w głosowaniu za przyjęciem pierwszej poprawki Senatu.

Sejm, zgodnie z rekomendacją Komisji przyjął pierwszą i odrzucił drugą poprawkę.

Powrót do strony tytułowej


Stanowisko Senatu wobec zmian w ustawie - Kodeks pracy

(druki nr: 169, 175)

21 grudnia 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Polityki Społecznej i Rodziny o stanowisku Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks pracy.

Prezentując sprawozdanie posłanka Renata Szynalska (SLD) poinformowała, że Senat zaproponował 6 poprawek. Komisja postuluje przyjęcie 5, z których dwie mają charakter merytoryczny zaś pozostałe techniczno- redakcyjny.

Posłanka omówiła jedną z popartych przez Komisję poprawek, która utrzymuje przyjętą przez Sejm zasadę umożliwiającą kobiecie, będącej w ciąży w dniu wejścia ustawy w życie dokonanie wyboru pomiędzy skorzystaniem z urlopu macierzyńskiego w wymiarze dotychczasowym - dłuższym, a urlopem w wymiarze krótszym - wprowadzonym w nowelizacji. Senat zaproponował jednak, żeby z mocy ustawy miała ona prawo do dłuższego urlopu, a w przypadku zamiaru skorzystania z wymiaru krótszego, prawo takie przyznawane byłoby na jej wniosek. Senatorowie uznali, że takie rozwiązanie będzie korzystniejsze dla pracownic. Odzwierciedla ono także ochronną funkcję norm Kodeksu pracy.

Poseł Józef Mioduszewski (PSL) opowiedział się za przyjęciem wszystkich poprawek Senatu, w tym dotyczącej wymiaru urlopu macierzyńskiego.

Sejm przyjął poprawkę, zgodnie z którą pracownica będzie zgłaszała, a nie jak uchwalił Sejm, będzie zobowiązana zgłosić pracodawcy pisemny wniosek w sprawie rezygnacji z części urlopu macierzyńskiego.

Przyjęta została także poprawka precyzująca, że termin rozpoczęcia urlopu macierzyńskiego przez pracownika - ojca wychowującego dziecko, wskazany w jego wniosku o udzielenie urlopu, będzie przypadał bezpośrednio po terminie rezygnacji z części urlopu macierzyńskiego przez pracownicę.

Zgodnie z propozycjami Komisji Sejm przyjął jeszcze 3 poprawki i odrzucił 1 poprawkę.

Powrót do strony tytułowej


Senat wobec nowelizacji ustawy o zawodzie psychologa i innych ustaw

(druki nr: 171, 180 oraz 186, 192)

21 grudnia 2001 r. Sejm rozpatrzył łącznie sprawozdania Komisji Zdrowia o stanowiskach Senatu: w sprawie ustawy o zmianie ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów oraz w sprawie ustawy o zmianie ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej, ustawy o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych, ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym, ustawy o zmianie ustawy o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym oraz niektórych innych ustaw, ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, ustawy - Przepisy wprowadzające ustawę - Prawo farmaceutyczne, ustawę o wyrobach medycznych oraz ustawę o Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych oraz o zmianie ustawy o zmianie ustawy o zawodzie lekarza oraz o zmianie innych ustaw.

Posłanka Maria Gajecka-Bożek (SLD), omawiając pierwsze sprawozdanie, poinformowała, że Senat zaproponował do ustawy trzy poprawki. Dwie z nich odnoszą się do zmiany tytułu ustawy i Komisja proponuje je przyjąć. Zgodnie z poprawkami tytułowi ustawy zostałoby nadane brzmienie: o zmianie ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów oraz ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Jedna poprawka zmierza do zmiany terminu wejścia ustawy w życie - z 1 stycznia 2006 r. na 1 stycznia 2003 r. Tą ostatnią poprawkę Komisja postuluje odrzucić.

Drugie sprawozdanie przedstawił poseł Władysław Szkop (SLD). Poinformował, że Komisja opowiada się za przyjęciem 9 poprawek. Nie uzyskała poparcia Komisji poprawka, w której Senat uznał, że nie zachodzi konieczność przesuwania w czasie terminu wejścia w życie ustawy - Prawo farmaceutyczne, ustawy o wyrobach medycznych oraz ustawy o Urzędzie Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych. Zdaniem posłów, rozwiązanie to uniemożliwiłoby utworzenie Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych.

Poseł Zbigniew Dziewulski (Samoobrona) poparł przepisy w nowelizacji dotyczące leczenia żołnierzy zawodowych w zakładach opieki zdrowotnej.

Odnosząc się do poprawek Senatu, uznał, że są one korzystne dla obywateli i dlatego zasługują na poparcie. Klub będzie głosował zgodnie z propozycjami Komisji.

Posłanka Urszula Krupa (LPR) opowiedziała się przeciwko przesuwaniu terminu wejścia w życie ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów. Klub jest zdania, że jeżeli zacznie ona obowiązywać już od 1 stycznia 2002 r. to dzięki temu wielu pacjentów nie będzie m.in. narażonych na korzystanie z usług osób nieposiadających odpowiednich kwalifikacji. Dzięki ustawie profesjonalni psycholodzy zostaną także objęci odpowiedzialnością zawodową za wykonywane usługi. Klub w głosowaniach opowie się w związku z tym za przyjęciem poprawek Senatu do ustawy.

Poseł Ryszard Stanibuła (PSL) wyraził głęboki niepokój przesunięciem terminu wejścia w życie ustawy porządkującej prawa i obowiązki psychologów jako korporacji zawodowej. Dodał, że pewne racje przemawiają jednak za odrzuceniem propozycji Senatu i przyjęciem rozwiązania zaproponowanego przez rząd i popartego przez Komisję.

Sejm przyjął dwie poprawki Senatu do ustawy o zmianie ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów. W związku z tym zmianie uległ tytuł ustawy. Odrzucono poprawkę dotyczącą przesunięcia terminu wejścia tej ustawy w życie. Obowiązywać ona będzie zatem od 1 stycznia 2006 r., a nie 1 stycznia 2003 r. jak postulował Senat.

Rozpatrując poprawki do kolejnych ustaw, Sejm przyjął m.in. poprawki powodujące że:

Przyjęto także poprawki o charakterze redakcyjnym i odrzucono, zgodnie ze wskazaniami Komisji, część poprawek.

Powrót do strony tytułowej


Poprawki Senatu do ustaw okołobudżetowych

(druki nr: 173, 178 oraz 170, 179)

21 grudnia 2001 r. Sejm rozpatrzył łącznie sprawozdania Komisji Finansów Publicznych o stanowiskach Senatu w sprawie ustaw:

- o zmianie ustaw: o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym, Prawo energetyczne, o partiach politycznych, o dostosowaniu górnictwa węgla kamiennego do funkcjonowania w warunkach gospodarki rynkowej oraz szczególnych uprawnieniach i zadaniach gmin górniczych, o zmianie niektórych ustaw związanych z funkcjonowaniem administracji publicznej, Prawo telekomunikacyjne, o komercjalizacji, restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa państwowego "Polskie Koleje Państwowe", o spółdzielniach mieszkaniowych, o jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, Ordynacja wyborcza do Sejmu RP i do Senatu RP, o przebudowie i modernizacji technicznej oraz finansowaniu Sił Zbrojnych RP w latach 2001-2006, o zmianie ustawy o zamówieniach publicznych oraz o utracie mocy ustawy o kasach oszczędnościowo-budowlanych i wspieraniu przez państwo oszczędzania na cele mieszkaniowe.

Prezentując pierwsze sprawozdanie, poseł Grzegorz Woźny (SLD) wyraził poparcie dla poprawki Senatu, zgodnie z którą samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej nie będzie dotyczyć zamrożenie środków na wynagrodzenia w 2002 r.

Poseł Aleksander Czuż (SLD), przedstawiając drugie sprawozdanie stwierdził, że spośród 13 zaproponowanych przez Senat poprawek, Komisja opowiedziała się za przyjęciem 8 i odrzuceniem 5. Poparła także 3 zmiany merytoryczne i 5 o charakterze redakcyjnym.

Omawiając niektóre poprawki, poseł zwrócił uwagę na dotyczącą skreślenia przepisu wyłączającego spod regulacji ustawy pracowników firm przewozowych, emerytów i rencistów tych firm oraz najbliższych członków ich rodzin. Komisja proponuje jej odrzucenie. Aprobaty nie uzyskała także poprawka zwiększająca z 78 proc. do 100 proc. ulgę przysługującą dzieciom i młodzieży dotkniętej inwalidztwem lub niepełnosprawnej na przejazdy z miejsca zamieszkania do przedszkola, szkoły, właściwej placówki zdrowia, ośrodka, zakładu lub poradni, i z powrotem.

Kolejne sprawozdanie przedstawił poseł Józef Gruszka (PSL). Wskazał, że Senat zaproponował 6 poprawek, z których 4 dotyczą zmiany ustawy o partiach politycznych oraz ordynacji wyborczej do Sejmu i Senatu a jedna nowelizacji ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.

Poprawki odnoszące się do dwóch pierwszych ustaw dotyczą m.in. złagodzenia niektórych przepisów regulujących kwestie przyznawania partiom politycznym dotacji i subwencji oraz przedłużają okres, w którym nie będą stosowane przepisy zakazujące partiom prowadzenia działalności gospodarczej. Ustalają także katalog ich dochodów majątkowych oraz określają dopuszczalne formy udostępniania należących do ugrupowań nieruchomości.

Poprawka dotycząca spółdzielczości mieszkaniowej ma charakter porządkujący.

Komisja postuluje przyjęcie wszystkich senackich poprawek.

Zabierając głos w imieniu Klubu PSL, poseł Józef Gruszka oświadczył, że poprze on poprawki Senatu.

Posłanka Halina Nowina-Konopka (LPR) wyraziła zaniepokojenie propozycją Senatu ograniczenia ulg dla dzieci niepełnosprawnych przy przejazdach środkami publicznego transportu zbiorowego. Zaapelowała o odrzucenie tej poprawki. Uznała, że Senat nie powinien także postulować zniesienia ulg dla pracowników firm przewozowych i ich rodzin.

Poseł Janusz Lisak (UP) powiedział, że Klub będzie głosował za przyjęciem wszystkich poprawek Senatu.

Poseł sprawozdawca Aleksander Czuż stwierdził, że poprawki dotyczące ulg przyznawanych przez przewoźników swoim pracownikom i innym osobom, w zasadzie nie ograniczają tych uprawnień i mają charakter precyzujący przepisy.

Sejm przyjął m.in. poprawki, zgodnie z którymi:

Zgodnie ze wskazaniami Komisji niektóre poprawki zostały odrzucone.

Powrót do strony tytułowej


Senat o organizacji pracy Rady Ministrów

(druki nr: 184, 189)

21 grudnia 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych o stanowisku Senatu w sprawie ustawy o organizacji i trybie pracy Rady Ministrów oraz o zakresie działania ministrów, ustawy o działach administracji rządowej oraz o zmianie niektórych ustaw.

Poseł sprawozdawca Andrzej Brachmański (SLD) poinformował, że Komisja opowiedziała się za przyjęciem 9 i odrzuceniem 2 poprawek Senatu.

Zwrócił uwagę na poprawkę powodującą, że Agencja Mienia Wojskowego będzie mogła przekazywać nieruchomości na cele związane z inwestycjami infrastrukturalnymi nie tylko gminom, ale także samorządom powiatowym i wojewódzkim. Komisja proponuje przyjąć tę poprawkę.

Przeciwna jest natomiast poprawce wprowadzającej istotne zmiany do niektórych przepisów dotyczących trybu obsadzania przez Prezesa RM stanowisk w służbie cywilnej do czasu rozstrzygnięcia konkursów. Zdaniem Komisji, przyjęcie rozwiązań proponowanych przez Senat sprawi, że wspomniane przepisy staną się martwe i w konsekwencji nie będzie można obsadzić wakujących stanowisk.

Poseł Waldemar Borczyk (Samoobrona) oświadczył, że Klub nie poprze trzech poprawek, które jak stwierdził nie wnoszą nic nowego do ustawy, a nawet mogą utrudnić jej interpretację.

Poseł Andrzej Grzyb (PSL) opowiedział się za przyjęciem poprawek zgodnie z rekomendacjami Komisji.

Poseł Bogdan Bujak (SLD) wyraził poparcie dla 9 poprawek Senatu, z których większość ma charakter porządkujący przepisy ustawy.

Sejm przyjął m.in. poprawki, zgodnie z którymi:

Sejm, pomimo wniosku Komisji o odrzucenie, przyjął poprawkę, w myśl której do dnia 31 grudnia 2002 r., a nie jak uchwalił Sejm, do dnia 31 grudnia 2005 r., jeżeli jest to uzasadnione potrzebami urzędu, Szef Służby Cywilnej, na wniosek dyrektora generalnego urzędu, może w każdym czasie obsadzić wolne stanowisko przez osoby nie będące członkami korpusu służby cywilnej, spełniające warunki określone w przepisach. Poprawka stanowi także, że w odniesieniu do stanowisk, o których mowa w ustawie, jeżeli jest to uzasadnione potrzebami urzędu, umowę o pracę z osobami spełniającymi warunki określone w przepisach ustawy, zawiera Prezes RM na wniosek właściwego ministra, kierownika urzędu centralnego lub wojewody, przedstawiony po zasięgnięciu opinii Szefa Służby Cywilnej. Z osobą niebędącą członkiem korpusu służby cywilnej, której powierzono pełnienie obowiązków, zawiera się umowę o pracę na czas określony, do dnia obsadzenia tego stanowiska w drodze konkursu, nie dłużej jednak niż na sześć miesięcy.

Pozostałe poprawki zostały przyjęte zgodnie z propozycjami Komisji.

Powrót do strony tytułowej


Poprawki Senatu do nowelizacji Prawa Wodnego

(druki nr: 187, 188)

21 grudnia 2001 r. Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o stanowisku Senatu w sprawie ustawy o zmianie ustawy - Prawo wodne.

Poseł sprawozdawca Jan Chojnacki (SLD) poinformował, że Senat zaproponował tylko jedną poprawkę, zgodnie z którą do dnia 31 grudnia 2003 r. wydatki, o których mowa w przepisach ustawy, musi być pokrywane z części budżetu państwa, będącej w dyspozycji ministra właściwego do spraw gospodarki wodnej. Poprawka ta ma charakter porządkujący i Komisja uznała, że powinna być przyjęta przez Sejm.

Sejm przyjął poprawkę Senatu.

Powrót do strony tytułowej


Oświadczenia poselskie

Poseł Gabriel Janowski (LPR) za błędną i szkodliwą uznał decyzję o sprzedaży obcemu kapitałowi Śląskiej Spółki Cukrowej. Stwierdził, że stanowi to złamanie przepisów ustawy o regulacji rynku cukru, która przewidywała wejście wszystkich niesprywatyzowanych do tej pory cukrowni w skład Krajowej Spółki Cukrowej. Dodał, że umowa o sprzedaży Spółki została sporządzona z naruszeniem prawa i nie powinna być realizowana. Zaapelował do rządu, aby odstąpił od tej transakcji.

Poseł Zdzisław Podkański (PSL) ocenił, że mijający rok nie wszystkim przyniósł radość i nadzieję na lepsze jutro. Wskazał na rolników, którzy z niepokojem patrzą w przyszłość, gdyż wielu z nich nie widzi perspektyw dla rozwoju swych gospodarstw i boi się utraty ojcowizny, w wyniku przystąpienia Polski do UE i stworzenia możliwości nabywania ziemi uprawnej przez cudzoziemców.

Poseł Antoni Stryjewski (LPR) wyraził radość z nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia. Złożył z tej okazji serdeczne życzenia i podziękowania wszystkim tym, którzy współtworzą dobro Rzeczypospolitej.

Powrót do strony tytułowej